<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Gunfire &#187; reenacting</title>
	<atom:link href="http://blog.gunfire.pl/tag/reenacting/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.gunfire.pl</link>
	<description>Militaria Wojskowość AirSoft</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 20:27:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Rekonstrukcja w airsofcie – da się?</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/01/18/rekonstrukcja-w-airsofcie-%e2%80%93-da-sie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rekonstrukcja-w-airsofcie-%25e2%2580%2593-da-sie</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/01/18/rekonstrukcja-w-airsofcie-%e2%80%93-da-sie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Jan 2010 07:19:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Procent" Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[airsoft]]></category>
		<category><![CDATA[reenacting]]></category>
		<category><![CDATA[reko]]></category>
		<category><![CDATA[rekonstrukcje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1444</guid>
		<description><![CDATA[Od pewnego czasu, do naszego kraju napływa, bądź jest generowana (odgórnie bądź oddolnie), moda na „rekonstruowanie czegoś”, armii, formacji, jednostki. Hasło „reko”, rzucane jest na lewo i prawo, ale najczęściej jest ono mocno nadużywane, bo dobre reko i dobry Airsoft bardzo ciężko pogodzić. Co gorsza, tacy airsoftowi rekonstruktorzy najczęściej nie są dobrzy ani w jednym, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Od pewnego czasu, do naszego kraju napływa, bądź jest generowana (odgórnie bądź oddolnie), moda na „rekonstruowanie czegoś”, armii, formacji, jednostki. Hasło „reko”, rzucane jest na lewo i prawo, ale najczęściej jest ono mocno nadużywane, bo dobre reko i dobry Airsoft bardzo ciężko pogodzić.<br />
Co gorsza, tacy airsoftowi rekonstruktorzy najczęściej nie są dobrzy ani w jednym, ani w drugim. W czym problem?<br />
<span id="more-1444"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Najpierw powinniśmy sobie zdefiniować czym jest rekonstrukcja (z angielskiego reenacting, w skrócie reko).<br />
W aspekcie militarnym i indywidualnym jest to wierne odwzorowywanie żołnierza/członka danej formacji wojskowej/militarnej/prywatnej z danego okresu i miejsca/obszaru.<br />
Możemy mówić o rekonstrukcji sprzętowej w węższym znaczeniu, a w szerszym to także działanie wg pewnych procedur, właściwych danej jednostki (rzadziej formacji), a szerzej to przejmowanie wszelkich innych elementów dorobku takowej (np. zwyczaje, charakterystyczny slang, jak to ma się np. w przypadku USMC, gdzie powstałe słowniki nieformalnych zwrotów, używanych w Korpusie mają po paręset wyrażeń).<br />
Co więc wynika nam z tej definicji? Iż rekonstruuje się konkretną jednostkę, więc nie można powiedzieć „rekonstruuje siły specjalne, rekonstruuje piechotę morską, rekonstruuje wojska powietrzno-desantowe, rekonstruuje rozpoznanie. To zbyt szerokie pojęcia, by móc je łączyć z tak wąskim w swym zakresie –reenactingiem. Zwykle w ramach tak szerokiej kategorii znajdziemy jednostki tak zróżnicowane, głównie sprzętowo, że można by ubrać się w cokolwiek z zakresu sprzętu polskiego załóżmy i powiedzieć „rekonstruuje desant”.<br />
Samo reko zakłada budowanie konkretnej postaci, w jak najdrobniejszych szczegółach, dlatego im mniejsza określimy sobie grupę, na której mamy bazować, tym lepiej i łatwiej.<br />
Po drugie reenacting zakłada konkretny przedział czasowy, im węższy, tym dokładniejsza postać. Musimy określić czy skupimy się na sprzęcie, którego dana jednostka używała w konkretnych latach. Jeśli decydujemy się na reko współczesne (powiedzmy od momentu rozpoczęcia Enduring Freedom) to wręcz niezbędnym jest określenie dokładnego roku, np. rekonstrukcja żołnierzy 25. BKPow z 2005 roku.<br />
Ta zasada ma umocowanie w tym, iż obecnie sprzęt bardzo szybko się zmienia, wielkie operacje wojskowe w Iraku i Afganistanie powodują nabywanie nowych doświadczeń, bardzo szybko wychodzą na jaw niedociągnięcia sprzętowe, są wprowadzane modyfikacje.<br />
Dotyczy to wszystkiego, mundurów, kamizelek, broni, ochrony balistycznej, medykamentów itp. Dlatego w ciągu roku potrafi się czasami zmienić połowa całościowego sprzętu, którego żołnierz używa na polu walki (obecnie już tak się nie dzieje, ale w czasie najbardziej intensywnych działań i bezpośrednio po nich, sprzęt wymieniany był i opracowywany z niesamowitą prędkością). A skoro rekonstrukcja zakłada odwzorowywanie konkretnego żołnierza, to nie możemy sobie pozwolić na tzw. mieszanie okresów.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc mylone są często dwa pojęcia – rekonstrukcja i odwzorowywanie, tudzież „wzorowanie się na”. O ile to pierwsze jest bardzo ścisłe, to drugie z kolei niesamowicie rozległe i trudno ustalić dla niego wspólna kategorii. Ale przez to jest tez bardzo bezpieczne.<br />
Nikt Ci nie zarzuci wiele, gdy powiesz, że się wzorujesz jedynie na jakiejś jednostce. Natomiast jeśli powiesz, że jakaś rekonstruujesz, to rekonstruktorzy (Ci dobrzy i Ci którym się wydaje, że są fajni) są gotowi Cie zjeść, wytykając najdrobniejsze błędy i próbując udowodnić że na reko się nie znasz.</p>
<p style="text-align: justify;">Czym wiec jest reenacting? Jest jedno hasło, które świetnie pokazuje jego istotę. W wolnym  tłumaczeniu na polski brzmi: „Prawdziwi operatorzy starają się mieć na sobie jak najmniej i jak najlżej, rekonstruktorzy odwrotnie” . I wiele jest w tym  prawdy. W praktyce chodzi o to, by mieć jednak na sobie dokładnie tyle, ile realnie noszą żołnierze oraz by wszystko co dostępne i możliwe do kupienia mieć oryginalne. Począwszy od bielizny, butów, mundurów, poprzez jego obszycia, całe oporządzenie, na osłonach balistycznych kończąc.<br />
Do tego dochodzą  oryginalne akcesoria do broni, czy nawet te części broni, które pasują do replik.<br />
Oryginalna radiokomunikacja itp. W ładownicach natomiast magazynki od broni palnej, załadowane dekowanymi nabojami, granaty (najlepiej ćwiczebne bądź ich odlewy w przypadku odłamkowych, oryginalne w przypadku dymnych, flash-bangów itp.). Jest to cały szereg elementów, których u normalnego airsoftowca nie uraczymy, bądź znajdziemy jedynie w postaci substytutów czy kopii. Powstaje więc też problem, chociażby z magazynkami. W myśl reko w ładowniach mamy oryginały, a nie airsoftowe odpowiedniki.<br />
Używać hi-capa, czy pójść na kompromis i latać z realami czy lowami, łamiąc zasady dobrej rekonstrukcji? Granaty w ładownicach zastąpić petardami? W GP puchu zamiast racji żywnościowej przenosić kulki, speedloadera i czerwoną szmatę?</p>
<p style="text-align: justify;">Pewnie wiele osób zastanawia się o czym ja w ogóle tutaj pisze, przecież takie rzeczy to jakieś fanaberie nie mające nic wspólnego z airsoftem. Że trzeba mieć problemy z psychiką, by rozważać takie dylematy w kontekście zwykłych strzelanek. No i właśnie tu leży problem, wiele osób nie rozumie idei i sedna rekonstrukcji.<br />
Dla nich jest to tylko wyraz lansu i chęci pokazania się w tonach sprzętu. Takie osoby nie rozumieją, iż reko daje satysfakcje, nie tylko z noszenia i używania tego sprzętu, ale także jego zdobywania, przeglądania tysięcy fot i cieszenia się nawet najdrobniejszym kupionym gadgetem. To także najczęściej wyraz poszanowania członków prawdziwych sił zbrojnych.<br />
Właśnie dlatego bardzo często rekonstruktorzy porzucają Airsoft, poświęcając się ze swoja grupą, w zupełności reenactingowi.<br />
I znowu niektórzy airsoftowcy mogą stwierdzić że to wyraz znudzenia z powodu nadmiaru pieniędzy i jakieś wydziwianie. Niestety, prawda jest taka, iż reenacting jest dużo starszy, bardziej rozwinięty i zaryzykuje powiedzenie, ze bardziej elitarny od airsoftu.<br />
W Polsce oczywiście jest to głównie okres WWII, ale powstaje też coraz więcej współczesnych grup, tak więc nie jest to nowość wymyślona przez znudzonych strzelaniem bogaczy z klasy wyzyskiwaczy.</p>
<p style="text-align: justify;">Proponuje więcej zrozumienia obu stron dla siebie, każdy robi to co lubi,  a niepotrzebnie podsycany konflikt na linii przeciętnych airsoftowców i przeciętnych rekonstruktorów jest zupełnie niepotrzebny.<br />
Inna sprawa, że najczęściej to niedowartościowane jednostki takie spory toczą, z jednej strony Ci, którzy zazdrosną sprzętu, z drugiej ci, którzy przez ten sprzęt czuja się lepsi, bo nic innego wartościowego w sobie nie znajdują.<br />
Oni właściwie należą do tej samej kategorii, bo gdyby jednym zabrać sprzęt i dać tym drugim, to po prostu zamieniliby się rolami, zapominając o swych poprzednich. I tą smutną konkluzją, kończę moje rozważania <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">P.S. Żeby nie było, że bronię bezmózgich, obwieszonych sprzętem lanserów, którym przyjemność sprawia objechanie każdego, kto ma gorszy sprzęt od nich, to następny wpis poświecę zagadnieniu lansu, jego granicom i rożnym aspektom postrzegania.</p>
<p>Coming soon <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/01/18/rekonstrukcja-w-airsofcie-%e2%80%93-da-sie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

