<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Gunfire &#187; czarnobyl</title>
	<atom:link href="http://blog.gunfire.pl/tag/czarnobyl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.gunfire.pl</link>
	<description>Militaria Wojskowość AirSoft</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 20:27:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Polski atom</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2011/04/06/polski-atom/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=polski-atom</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2011/04/06/polski-atom/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Apr 2011 07:36:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Procent" Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[czarnobyl]]></category>
		<category><![CDATA[Elektrownia jądrowa]]></category>
		<category><![CDATA[Fukushima]]></category>
		<category><![CDATA[Żarnowiec]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=2454</guid>
		<description><![CDATA[W związku z incydentami w japońskiej elektrowni „Fukushima 1” w całej Europie rozgorzała na nowo dyskusja dotycząca bezpieczeństwa energetyki jądrowej, szczególnie żywa w Polsce w związku z przygotowaniami do rozpoczęcia budowy siłowni atomowej w naszym kraju.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Dzisiaj mała odskocznia od tematów stricte militarnych na rzecz tematu w klimacie „wpisów czarnobylskich”.<br />
W związku z incydentami w japońskiej elektrowni „Fukushima 1” w całej Europie rozgorzała na nowo dyskusja dotycząca bezpieczeństwa energetyki jądrowej, szczególnie żywa w Polsce w związku z przygotowaniami do rozpoczęcia budowy siłowni atomowej w naszym kraju.<br />
Właśnie polskiej reakcji i ogólnej postawie polskiego społeczeństwa wobec tej inwestycji chcę poświęcić parę poniższych słów.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2454"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Już na wstępie się określę – jestem gorącym zwolennikiem budowy w Polsce elektrowni jądrowej i uważam, że taki obiekt powinien w naszym kraju działać już od dawna.<br />
Działałby już na początku lat ’90, gdyż wtedy planowano zakończenie budowy Elektrowni Jądrowej „Żarnowiec” nad jeziorem Żarnowieckim (woj. Pomorskie).<br />
Inwestycja była w poważnym stopniu zaawansowania, powstało wiele elementów infrastruktury, zakupione były już reaktory, podciągnięto zelektryfikowaną linie kolejową, a nawet rozpoczęto produkcje zastawy stołowej z logo przyszłej elektrowni.<br />
Jednakże po katastrofie w Czarnobylu w 1986 roku mocno nasiliły się protesty przeciwników budowy siłowni, w efekcie rok po zmianach politycznych w 1989 zdecydowano o przerwaniu i zarzuceniu projektu, po ponad 8 latach budowy.<br />
2 z 4 zakupionych reaktorów przeznaczono na złom, a 2 kolejne przekazano do innych państw (Finlandia i Węgry), gdzie pracują do dziś. Ale reaktory to tylko część zakupionego wyposażenia, którego wykorzystanie po zamknięciu projektu nie miało racji bytu i zdarzało się, że były po prostu rozkradane jak chociażby nowoczesna aparatura do pomiarów zewnętrznych produkcji brytyjskiej.<br />
Ogólnie szacuje się koszty poniesione w tej inwestycji (ukończonej w 60%) na 1 mld dolarów.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Tak miała wyglądać EJ „Żarnowiec”:</em></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/03/3.jpg" rel="lightbox[2454]"><img class="alignnone size-full wp-image-2497" title="3" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/03/3.jpg" alt="" width="480" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">W 2009 roku historia zatacza koło, gdyż Żarnowiec jest podawany przez rząd jako najbardziej prawdopodobna lokalizacja nowej polskiej elektrowni atomowej, która ma powstać do roku 2020.<br />
Czy w związku z tym można powiedzieć, że decyzja o przerwaniu budowy EJŻ była błędna?<br />
Wg mnie tak, bo była głównie decyzją polityczną, co pokazuje także jej, wątpliwej jakości, uzasadnienie, przez ministra Syryjczyka: „<em>EJŻ jest inwestycją zbędną dla polskiego systemu energetycznego w horyzoncie 10 do 20 lat, a potem wcale nie ma pewności, że energetyka jądrowa będzie potrzebna</em>.”.<br />
Nie udało się nam więc zbudować siłowni atomowej w ponad 30 lat po otwarciu pierwszego tego typu obiektu na świecie i paręnaście lat po tym jak stały się one popularne w całej Europie. 20 lat później jesteśmy jednym z niewielu krajów Europy w którym prądu nie pozyskuje się z reakcji rozpadu.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>A tak wygląda dziś:</em></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="../wp-content/uploads/2011/03/pict002717xt.jpg" rel="lightbox[2454]"><img title="pict002717xt" src="../wp-content/uploads/2011/03/pict002717xt.jpg" alt="" width="480" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Rząd jak na razie konsekwentnie deklaruje, ze ostatnie wydarzenia w Japonii nie opóźnia czy nie przerwą programu polskiej energetyki jądrowej, oczekiwania i opinie części społeczeństwa są jednak inne. Wybijają się w tłumu okrzyków niezadowolenia szczególnie 2 hasła – „Nie chcemy drugiej Fukushimy” i „Nie chcemy drugiego Czarnobyla”.</p>
<p style="text-align: justify;">Co do tego pierwszego – już kiedyś obiecywano nam „drugą Japonię” i nic z tego nie wyszło; sądzę, że i w tym przypadku szanse są podobnie nikłe.<br />
Ludzie, którzy nagle zaczęli się bać energii jądrowej po wydarzeniach na Honsiu muszą być wielkimi ignorantami rzeczywistości. Nawet zakładając, że polska elektrownia powstanie w Żarnowcu i w jej historii dojdzie do trzęsienia ziemi (taka możliwość stałą się przedmiotem szczególnej debaty po 2004 roku, kiedy to miało miejsce w okolicach Kaliningradu trzęsienie ziemi), to należy pamiętać, że Fukushima I trzęsienie przetrwała i poprawnie uruchomiły się wszystkie systemy bezpieczeństwa, które automatycznie wyłączyły reaktory.<br />
To fala tsunami zalała awaryjne generatory prądu, które odpowiadały za zasilanie urządzeń chłodzących reaktor do czasu spadku intensywności reakcji.<br />
Elektrownia ta była zabezpieczona na wypadek fali tsunami, jednak nikt nie spodziewał się, że będzie ona tak wysoka. Nawet przy tak poważnej awarii nie doszło do całkowitego stopienia się rdzenia jakiegokolwiek z reaktorów. Ponadto w rejonie dotkniętym trzęsieniem ziemi i falą tsunami znajduje się paręnaście siłowni jądrowych, awaryjnie wyłączyły się tylko 2 (wg niektórych źródeł 3), a pozostałe nawet nie przerwały pracy. Dodatkowo pamiętać należy, że Fukushima I to elektrownia uruchomiona w latach ’70, przez lata mocno udoskonalono systemu bezpieczeństwa w energetyce jądrowej.<br />
Nie wiem wiec co miałoby grozić przyszłej EJ w Żarnowcu ze strony sił natury, z czym nie potrafilibyśmy sobie poradzić. Nawet biorąc pod uwagę ryzyko sejsmiczne na północy Polski, to wiemy jakiej skali tego zjawiska się spodziewać, gdyż aktywność sejsmiczna ziemi nie zmienia się tak gwałtownie jak klimat.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/03/4.jpg" rel="lightbox[2454]"><img class="alignnone size-full wp-image-2498" title="4" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/03/4.jpg" alt="" width="480" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Z kolei obawa o „drugi Czarnobyl” jest jeszcze bardziej niedorzeczna.<br />
Tzn. z punktu widzenia psychologii społecznej jest całkiem uzasadniona. Mit wielkiej katastrofy czarnobylskiej nadal jest żywy w społeczeństwie, niezależnie od wieku. Problem polega na tym, że oczywiście mało kto zagłębia się w tą tematykę, by poznać bliżej przyczyny, przebieg i skutki katastrofy z 1986 roku, oraz z możliwościami wystąpienia takowej w nowej polskiej elektrowni atomowej (głównie wynikające z różnic technologicznych).<br />
Przede wszystkim nieporównywalny jest poziom bezpieczeństwa, jego normy i procedury między standardami radzieckimi lat ’70, a zachodnioeuropejskimi obecnych czasów. Po drugie sam rodzaj użytych reaktorów jest już o wiele bezpieczniejszy.<br />
W Czarnobylu były to urządzenia typu RBMK, który to typ był projektowany do wytwarzania plutonu dla celów wojskowych, już nawet w pierwotnym projekcie EJ „Żarnowiec” z lat ’80 przewidziano reaktory WWER, radzieckie odpowiedniki europejskich PWR, uważanych za o wiele bezpieczniejsze od RBMK. Wiele osób nie zdaje sobie także sprawy, że mimo katastrofy w bloku nr 4 czarnobylskiej siłowni, pozostałe 3 bloki energetyczne dalej dostarczały energie przez kolejne lata.<br />
Elektrownia ta działała aż do 2000 roku, a do dnia dzisiejszego działa jeszcze kilka elektrowni opartych o reaktory RBMK, co potwierdza, że tragedia z 1986 roku była wypadkową bardzo wielu negatywnych i nieszczęśliwych czynników.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/03/2.jpg" rel="lightbox[2454]"><img class="alignnone size-full wp-image-2496" title="2" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/03/2.jpg" alt="" width="480" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Dodatkowo ludzie zaślepieni historiami o potencjalnych niebezpieczeństwach wynikających z energetyki jądrowej, zapominają o profitach z niej płynących, tj. praktycznie zerowe zanieczyszczenie środowiska, czy o wiele mniejsze zapotrzebowanie na paliwo.<br />
Poza tym mówiąc już o niebezpieczeństwach, to ludzie patrzą na nie najczęściej przez pryzmat własnej osoby („co mi zagraża”), a nie zastanawiają się szerzej nad danym zagadnieniem.<br />
Do czego dążę? Do tego, że można zastanowić się na przykład ilu górników na przestrzeni lat zginęło przy wydobywaniu węgla, którym zasilana jest większość naszych elektrowni. Był jest i będzie to ryzykowny i ciężki zawód.<br />
Oczywiście zawsze bezpieczniejsza od podziemnej kopalni jest odkrywka, ale nie wszędzie da się ja zastosować ze względu np. na głębokość złóż lub samo ich położenie. Wyobraźcie sobie odkrywkę na Śląsku… np. zamiast Katowic.</p>
<p style="text-align: justify;">Atom od zawsze był tematem budzącym emocje.<br />
20 lat temu te emocje spowodowały wielkie straty dla Polski, bo ktoś bał się podjąć decyzji, która byłaby wbrew oczekiwaniom części społeczeństwa.<br />
Do powstania pierwszej polskiej elektrowni jądrowej jeszcze parę lat nam zostało przez które wiele może się zmienić, ale wierzę w determinacje polskich władz by tym razem sprawę doprowadzić do końca.<br />
Natomiast od ludzi, w pobliżu domostw których, ma powstać siłownia jądrowa bardziej powinni się obawiać ludzie, którzy w swej okolicy będą mieli składowiska odpadów nuklearnych, bo chociaż to temat ważniejszy, to wyraźnie w mediach przyćmiewany.<br />
Ja w każdym bądź razie z nadzieją czekam uruchomienia pierwszej polskiej elektrowni atomowej.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Źródło zdjęć: Pomorskie Forum Eksploracyjne.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2011/04/06/polski-atom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czarnobyl raz jeszcze</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2011/01/27/czarnobyl-raz-jeszcze/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czarnobyl-raz-jeszcze</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2011/01/27/czarnobyl-raz-jeszcze/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 Jan 2011 13:20:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Procent" Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[czarnobyl]]></category>
		<category><![CDATA[prypeć]]></category>
		<category><![CDATA[zona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=2222</guid>
		<description><![CDATA[Po mojej wyprawie do Czarnobylskiej Strefy nadal staram się być z tematem tego miejsca na bieżąco. Ostatnio w mediach pojawiła się informacja, że władze Ukrainy planują otworzyć Zonę dla turystów. Nie wiadomo do końca o co chodzi, gdyż jak wiadomo, jest ona dla turystów (chociaż to chyba nie najlepsze określenie) dostępna od co najmniej paru [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Po mojej wyprawie do Czarnobylskiej Strefy nadal staram się być z tematem tego miejsca na bieżąco.<br />
Ostatnio w mediach pojawiła się informacja, że władze Ukrainy planują otworzyć Zonę dla turystów.<br />
Nie wiadomo do końca o co chodzi, gdyż jak wiadomo, jest ona dla turystów (chociaż to chyba nie najlepsze określenie) dostępna od co najmniej paru lat.</p>
<p style="text-align: justify;">Może chodzić natomiast o otwarcie w sensie łatwiejszego dostępu do tego obszaru, bez konieczności załatwiania przepustek, pozwoleń itp.<br />
Może chodzi o zwieszenie swobody poruszania się po Zonie (obecnie wysokie grzywny grożą nawet za wchodzenie na 16-piętrowe bloki w Prypeci), co jednak wydaje się mało prawdopodobne ze względu na to, że jeśli obszarowo większość terenu w strefie zamkniętej nie wykazuje wyższego promieniowania radioaktywnego, to jest całkiem dużo miejsc, gdzie można nadal otrzymać wysokie dawki.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli natomiast ułatwi się sam wjazd do Zony i rozreklamuje turystycznie to specyficzne miejsce, to jak dla mnie przyniesie to tylko negatywne efekty.<br />
Władze Ukrainy mówią, że miałoby to być specyficzne muzeum pokazujące siłę energii atomowej. Piękne słowa, ale wpuszczenie do tego „muzeum” nieograniczonej liczby ludzi zniszczy cały klimat i moc, z jaką to miejsce oddziaływało chociażby na mnie.<br />
Największe wrażenie zrobiło na mnie nie wielkie i zdewastowane miasto, nie potężna elektrownia atomowa, tylko ogólna pustka tego miejsca i cisza która tam jest. Brak ludzkiej ręki i postępująca ingerencja przyrody.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza tym Prypeć już jest mocno rozkradziona i jak pisałem w relacji z mojego wyjazdu, nie ma tam co liczyć na „mieszkania w stanie takim, jakimi pozostawiono je 20pare lat temu”. Niekontrolowany przepływ osób przez tamto miejsce po paru latach doprowadzi zapewne do tego, że zostaną tam już tylko gołe ściany. I to dosłownie gołe, bo już jakiś czas temu ktoś miał niezły pomysł i masowo wycinał i wywoził z Prypeci grzejniki.</p>
<p style="text-align: justify;">Tymczasem chciałbym Wam pokazać trailer filmu, który ma się ukazać w 25. rocznicę wybuchu.<br />
On także świetnie pokazuje Zonę taką, jaka jest i jaka pozostać powinna, a sam film zapowiada się wybornie.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=Q259ETDik5U" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=Q259ETDik5U</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2011/01/27/czarnobyl-raz-jeszcze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czranobyl Tour &#8211; część III (Elektrownia i miasto Czarnobyl)</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2009/11/10/czranobyl-tour-czesc-iii-elektrownia-i-miasto-czarnobyl/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czranobyl-tour-czesc-iii-elektrownia-i-miasto-czarnobyl</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2009/11/10/czranobyl-tour-czesc-iii-elektrownia-i-miasto-czarnobyl/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 08:11:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Procent" Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Po godzinach]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[czarnobyl]]></category>
		<category><![CDATA[elektrownia]]></category>
		<category><![CDATA[zona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1196</guid>
		<description><![CDATA[Kolejny przystanek po mieście – widmie, to elektrownia, która widmem nie jest. Wręcz przeciwnie, zakładając, że człowiek nie znający zupełnie historii tego miejsca, znalazłby się nagle pod płotem tej siłowni, to założę się, ze nie domyśliłby się, iż w ogóle zakład ten już nie działa. Jedynym, co wskazuje na to, iż jednak coś tu się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Kolejny przystanek po mieście – widmie, to elektrownia, która widmem nie jest.<br />
Wręcz przeciwnie, zakładając, że człowiek nie znający zupełnie historii tego miejsca, znalazłby się nagle pod płotem tej siłowni, to założę się, ze nie domyśliłby się, iż w ogóle zakład ten już nie działa. Jedynym, co wskazuje na to, iż jednak coś tu się stało, to 2 pomniki, po dwóch stronach elektrowni. Jeden, pod samym blokiem nr 4, traktujący o sile energii atomowej, a kolejny upamiętniający pierwsze ofiary katastrofy – pomnik Prometeusza.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1196"></span></p>
<p style="text-align: justify;">W elektrowni Czarnobyl nadal pracuje paręset osób, budynki administracyjne są remontowane i odnawiane, świadczą o tym chociażby plastikowe okna i klimatyzatory. Obecni pracownicy zajmują się głównie kwestią całkowitego zamknięcia elektrowni oraz pracami zdążającymi do rozpoczęcia budowy kolejnego sarkofagu.<br />
Ponadto działają tam naukowcy stale badający skutki katastrofy. Nie wszyscy wiedzą, że elektrownia jako taka działała do 2000 roku, kiedy zamknięto ostatni reaktor (poprzednie w latach 1996 oraz 1999). Na pewno niektórzy złapią się za głowę i stwierdzą jak to możliwe, ze po takiej katastrofie tam nadal wszystko pracowało? Cóż, trzeba pomyśleć o tym, że elektrownia ta zapewniała 10% pokrycia w energie Ukrainy, z dnia na dzień nie da się przenieść takiego obciążenia na resztę obiektów w kraju.</p>
<p style="text-align: justify;">Sam sarkofag robi wrażenie.  Jest to potężna konstrukcja, nadszarpnięta mocno przez ząb czasu. Obiekt tysięcy fotografii widzianych przed wyjazdem, w końcu objawia się w pełnej okazałości, tuż przed nami.<br />
Zaledwie o może 100m od nas dalej dopala się paliwo jądrowe, dalej wyzwala reakcje i promieniowanie. Rejestrujemy jego prawie 500 – krotny wzrost.  Niestety, pod reaktorem spędzamy jedynie parę minut, oficjalnie dlatego, że poziom promieniowania jest wysoki, ale chodzi także o zwykły brak czasu, na zobaczenie przynajmniej części ciekawych rzeczy w strefie. Pisze „niestety”, gdyż chciałoby się w tym miejscu zostać dłużej, ono niejako hipnotyzuje, samo w sobie jest pomnikiem, jednocześnie potężne, magiczne, przerażające, smutne. Nie da się tego jakkolwiek oddać w słowach, stojąc tam, patrzyłem na sarkofag… i nie mogłem się napatrzeć, zupełnie nowe doznanie, które ciężko określić.</p>
<p style="text-align: justify;">Następnie przejechaliśmy na drugą stronę elektrowni pod kolejny pomnik. Był to właściwie cały skwer poświecony ofiarom katastrofy. Największym elementem był symboliczny monument Prometeusza wysokości paru metrów, drugą częścią była ściana pełna tablic z nazwiskami ofiar.<br />
Już z tego miejsca widać było, po drugiej stronie kanału wodnego, niedokończoną, potężną budowę, konstrukcje o wiele większe (a na pewno wyższe) od dotychczas powstałych budynków elektrowni. Przewodnik o nie zapytany, wyjaśnił iż są to bloki 5 i 6, nigdy nie ukończone. Ich uruchomienie, uczyniłoby z tej siłowni, największy tego typu obiekt na świecie. Szczerze mówiąc, to ta niedokończona inwestycja, opuszczona, samotna, niejako na wyspie zrobiła na nas ogromne wrażenie. Nad całą konstrukcją stoją jeszcze żurawie budowlane…</p>
<p style="text-align: justify;">Potem naszedł czas na obiad. Zjedliśmy go w zakładowej stołówce, która była niesamowicie schludna, czysta i przyjemna. Przed wejściem na nią musieliśmy skorzystać z tzw. „Wagi”, która mierzy poziom napromieniowania człowieka. Wszyscy przez kontrole przeszli pomyślnie.<br />
Następnie wizyta w toalecie, gdzie za papier toaletowy służyły druki pomiaru promieniowania… osobliwe.<br />
Sam posiłek składał się z przystawki z jajek gotowanych, z majonezem, zestawu surówek, zupy, gotowanego mięsa, ryżu, zasmażanej kapusty, kompotu oraz jogurtu naturalnego. Nad wyraz smaczny i syty obiad, co prawda w cenie wycieczki, natomiast jak się dowiedzieliśmy, jego koszt to… 2$.</p>
<p style="text-align: justify;">Następnie przejazd do Czarnobyla. Jedynego, oficjalnie żyjącego miasta w strefie.<br />
Można w nim zobaczyć, obok typowych wschodnich samochodów, także nowe, zachodnie konstrukcje, ja chociażby dojrzałem paruletniego Opla Vectre. Działa tutaj również jedyne lądowisko dla śmigłowców, gdzie zobaczyliśmy dwa Mi-2. Zwiedzanie miasta rozpoczęliśmy od wizyty pod kolejnym pomnikiem. Znajduje się on tuż przy  jednostce straży pożarnej, która pierwsza walczyła z wybuchem reaktora. Sam pomnik jest ciekawy, prócz centralnego monumentu, z obu stron otaczają go postacie strażaków, które są nad wyraz dużych rozmiarów.<br />
Kolejny punkt to sklep – jedyny działający w mieście. Typowy mały sklepik wielobranżowy, ze wszystkim: art. Spożywcze, alkohol, chemia gospodarcza itp. Co ciekawe sprzedawczyni wyliczała wszystko… na liczydle. Dość kuriozalnie wyglądało ono w sąsiedztwie terminalu kart płatniczych. Po zakupach wizyta na lokalnym boisku sportowym, na którym obecnie ustawiono parę pojazdów biorących udział w operacji, jako ekspozycje. Oczywiście podchodzić do nich nie można. Jako przedostatni odwiedziliśmy czynny port rzeczny, oraz znajdujące się w jego sąsiedztwie złomowisko barek, napromieniowanych w wyniku pomocy w akcji w ’86. To również smutne, przerażające i skłaniające do refleksji obrazy ton stali, częściowo zatopionych i opuszczonych, jedyny w swoim rodzaju port statków – widmo.<br />
Ostatnim punktem wyprawy była tablica miejscowości, przy wjeździe do miasta i pamiątkowe zdjęcia pod nią.</p>
<p style="text-align: justify;">Czas na drogę powrotną do Kijowa, wszyscy są zmęczeni, wyjeżdżając ze strefy ostatnia kontrola, kolejna „waga” do zaliczenia, zamyka się za nami szlaban, opuszczamy Zonę.<br />
Ja bardzo tego żałuje, było o wiele za krótko.<br />
To co teraz powiem zapewne wyda się szalone, ale strefa to cudowne miejsce. Cudowne do przemyśleń, refleksji, do wejścia w zupełnie inny, mentalny wymiar. Bo podróż po niej jest tak samo fizyczna, jak i mentalna.<br />
Polecam ją każdemu, to jedyne takie miejsce na świecie i jedyna taka szansa w życiu.</p>
<p style="text-align: justify;">Więcej zdjęć na: <a href="http://www.deathsquad.pl" target="_blank">www.deathsquad.pl</a></p>
<p style="text-align: justify;">
<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-11-1196">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-314" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-iii/img_6770.jpg" title=" " rel="lightbox[set_11]" >
								<img title="img_6770" alt="img_6770" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-iii/thumbs/thumbs_img_6770.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-315" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-iii/img_6774.jpg" title=" " rel="lightbox[set_11]" >
								<img title="img_6774" alt="img_6774" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-iii/thumbs/thumbs_img_6774.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-316" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-iii/img_6803.jpg" title=" " rel="lightbox[set_11]" >
								<img title="img_6803" alt="img_6803" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-iii/thumbs/thumbs_img_6803.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-317" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-iii/img_6809.jpg" title=" " rel="lightbox[set_11]" >
								<img title="img_6809" alt="img_6809" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-iii/thumbs/thumbs_img_6809.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-318" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-iii/img_6820.jpg" title=" " rel="lightbox[set_11]" >
								<img title="img_6820" alt="img_6820" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-iii/thumbs/thumbs_img_6820.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-319" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-iii/img_6836.jpg" title=" " rel="lightbox[set_11]" >
								<img title="img_6836" alt="img_6836" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-iii/thumbs/thumbs_img_6836.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-320" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-iii/img_6847.jpg" title=" " rel="lightbox[set_11]" >
								<img title="img_6847" alt="img_6847" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-iii/thumbs/thumbs_img_6847.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-321" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-iii/img_6871.jpg" title=" " rel="lightbox[set_11]" >
								<img title="img_6871" alt="img_6871" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-iii/thumbs/thumbs_img_6871.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class="ngg-clear"></div> 	
</div>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2009/11/10/czranobyl-tour-czesc-iii-elektrownia-i-miasto-czarnobyl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czarnobyl Tour – część II (Prypeć)</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2009/11/09/czarnobyl-tour-%e2%80%93-czesc-ii-prypec/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czarnobyl-tour-%25e2%2580%2593-czesc-ii-prypec</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2009/11/09/czarnobyl-tour-%e2%80%93-czesc-ii-prypec/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Nov 2009 08:59:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Procent" Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Po godzinach]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[czarnobyl]]></category>
		<category><![CDATA[prypeć]]></category>
		<category><![CDATA[zona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1190</guid>
		<description><![CDATA[Świat za granicą Zony nie wygląda inaczej, jak cała Ukraina, to wielkie połacie lasów i łąk dozymetr też nie wykazuje jakiegokolwiek wzrost promieniowania ponad normę.. Ale dziesiątki obejrzanych filmów, setki zdjęć, książki, artykuły, gry… wszystko to sprawia, że będąc w strefie czuje się inaczej. Wszystko wydaje się jeszcze bardziej puste, wyjątkowe przerażające, człowiek nakręca sobie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Świat za granicą Zony nie wygląda inaczej, jak cała Ukraina, to wielkie połacie lasów i łąk dozymetr też nie wykazuje jakiegokolwiek wzrost promieniowania ponad normę..<br />
Ale dziesiątki obejrzanych filmów, setki zdjęć, książki, artykuły, gry… wszystko to sprawia, że będąc w strefie czuje się inaczej.<br />
Wszystko wydaje się jeszcze bardziej puste, wyjątkowe przerażające, człowiek nakręca sobie odpowiedni klimat. Do czasu, bo zaczynają się pierwsze zabudowania.<br />
Właściwie ciężko je zauważyć, domy stojące nawet kilka metrów od drogi są już bardzo gęsto zarośnięte roślinnością, to pierwsze co tak uderza. Z racji tego, iż będąc airsoftowcem bardzo często albo strzela się na opuszczonych obiektach albo po prostu zwraca się na nie uwagę podczas podróży, od razu widać, że flora rozwija się na terenie Zony niezwykle szybko, zresztą utworzono tam rezerwat przyrody, gdyż bez ingerencji człowieka odtworzył się tam w błyskawicznym tempie ekosystem właściwy właśnie terenom bezludnym, przede wszystkim pojawiły się rzadkie gatunki zwierząt.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1190"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Dojeżdżamy do Czarnobyla (18 km od elektrowni), to najludniejsze miejsce w Zonie i jedyna żyjąca miejscowość (jedynie pojedyncze, nieliczne gospodarstwa w innych częściach strefy są zamieszkałe). Przed wjazdem kolejny checkpoint.<br />
Miasto ma kilkusetletnią tradycje, jest w nim chociażby zabytkowa cerkiew. Przed katastrofą mieszkało w nim ponad 18 000 ludzi obecnie tylko paruset, czasowo, na przepustki, to praktycznie wyłącznie załoga obsługująca zamkniecie elektrowni. Wrócimy tu jeszcze w drodze powrotnej.</p>
<p style="text-align: justify;">Jedziemy dalej w kierunku elektrowni i Prypeci. Jeszcze jeden punkt kontroli. Za nim natrafiamy na dziwne miejsce. Nagle w autobusie odzywają się sygnały alarmowe, większość osób nie wie co się dzieje, my już wiemy. Włączyły się sygnały ostrzegawcze w dozymetrach, informujące o przekroczeniu danego progu promieniowania. Nagle jego poziom wzrósł stokrotnie. Rozglądamy się wokół, by wykryć jakaś anomalię tego miejsca, za oknami autokaru ukazuje nam się po raz pierwszy widok czarnobylskiej siłowni…</p>
<p style="text-align: justify;">Dojeżdżamy do rogatek Prypeci, ostatni punkt kontroli, wjeżdżamy do miasta, kierujemy się na główny plac.<br />
Po przejechaniu ponad 1200 km od Wrocławia, jesteśmy u celu swojej podróży. Pierwsze co uderza, w porównaniu do zdjęć opuszczonego miasta z sieci, to znowu roślinność. Wszyscy mamy wrażenie, że na zdjęciach, robionych jeszcze rok czy dwa temu drzew i krzewów było mniej.<br />
Na samym początku powiem że miasto nie wywołało na mnie takiego wrażenia jak myślałem. Upatruje dwóch przyczyn takiego stanu rzeczy.<br />
Po pierwsze fotki i filmy, które się widziało. Właściwie odtwarzało się z pamięci już to, co się widziało wcześniej.<br />
Nic nowego się nie zobaczyło, ponadto to, co można zobaczyć w sieci. Ale to jeszcze nic, bo drugim powodem, było obcowanie z podobnymi obiektami, ale oczywiście w mniejszej skali, w Polsce.<br />
Od razu przyszło mi na myśl Kłomino czy Pstrąże, miejscowości liczące jedynie kilka tysięcy mieszkańców, ale także opustoszałe jako „miasta-widma”. Przez stopień zarośnięcia ciężko zdać sobie sprawę z wielkości tego miasta, mieszkało tu ponad 50 tysięcy ludzi ( to np. o 20 tysięcy więcej niż w Oleśnicy czy Oławie !).<br />
Oglądając filmy i zdjęcia z okresu świetności tego miejsca, bardzo ciężko jest wyobrazić sobie, ze mogło to tak wyglądać. Szerokie ulice, klomby kwiatowe przy nich, równo koszone trawniki, a przede wszystkim gwar takiego miasta, przeciw tej ciszy i pustce obecnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Prypeć jak na standardy ZSRR była nowoczesna i wręcz luksusowa, a na pewno żyło się tu ludziom ponad średni poziom całego związku, czy nawet jego bogatszych części. Miasto zbudowano od podstaw, poczynając od 1970 roku, tak więc specjaliści od urbanistyki mogli się wykazać projektując od podstaw całe miasto. A obiektów użyteczności publicznej jest co rusz całą masa. O nowości i relatywnym luksusie, jak na tamte warunki i czasy, świadczy chociażby fakt, że zaraz obok szkoły stał basen, a w kompleksie basenowym była praktycznie pełnowymiarowa sala gimnastyczna. Paręnaście metrów dalej, w rzeczonej szkole również była sala gimnastyczna. Dwa takie obiekty obok siebie? To w Polsce, jeszcze w połowie lat ’90 w niektórych podstawówkach wielkich miast sal gimnastycznych brakowało.<br />
Przypominają mi się w tym momencie hasła budowy idealnego miasta socjalistycznego, które były sztandarowymi sentencjami w czasie budowy Nowej Huty. Jaka była reakcja ludzi na tamto wielkie przedsięwzięcie – wiadomo, wątpię natomiast, by w Prypeci ktoś miał na coś narzekać (chociaż jak na Nowej Hucie w planach kościoła nie było, tak i w Prypeci nie znajduje się żaden obiekt sakralny).</p>
<p style="text-align: justify;">Prypeć znana jest jako miasto, które w ciągu jednego dnia zostało opuszczone, gdzie ludzie zostawili cały swój dobytek i nigdy po niego nie wrócili. Szczerze wątpię, czy nawet po paru latach byłoby po co wracać. Większość mieszkań to już obecnie gołe ściany, w różnych obiektach publicznych też za wiele się nie ostało. Są to raczej pojedyncze miejsca, w których ma się wrażenie, że skumulowano różne przedmioty, niejako specjalnie stworzone stanowiska z ekspozycją.<br />
Miasto jest totalnie splądrowane oraz zdewastowane. Nie ma co liczyć, ze zobaczy się „pokój takim, jak go zostawiono w ‘86”. Tym bardziej przerażające jest właśnie to, iż tak piękne (w opinii wielu) miasto uległo takiej degradacji.</p>
<p style="text-align: justify;">W większości miasta poziom promieniowania jest co najwyżej 2x wyższy niż chociażby w Krakowie. Mocno napromieniowane są pojedyncze rejony, miejsca, jak chociażby mech na dachu przedszkola, gdzie odnotowaliśmy poziom 800x większy od normalnego, w Polsce.<br />
W Prypeci przebywamy tylko nieco ponad 2h. To bardzo mało czasu, ale Zona dla turystów otwarta jest w ściśle wyznaczonych godzinach, więc żeby zobaczyć jej chociaż trochę, musimy się śpieszyć. Ruszamy w kierunku centralnego punktu strefy – do czarnobylskiej elektrowni.</p>
<p style="text-align: justify;">C.D.N.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-10-1190">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-303" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/img_6585.jpg" title=" " rel="lightbox[set_10]" >
								<img title="img_6585" alt="img_6585" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/thumbs/thumbs_img_6585.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-304" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/img_6594.jpg" title=" " rel="lightbox[set_10]" >
								<img title="img_6594" alt="img_6594" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/thumbs/thumbs_img_6594.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-305" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/img_6618.jpg" title=" " rel="lightbox[set_10]" >
								<img title="img_6618" alt="img_6618" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/thumbs/thumbs_img_6618.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-306" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/img_6661.jpg" title=" " rel="lightbox[set_10]" >
								<img title="img_6661" alt="img_6661" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/thumbs/thumbs_img_6661.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-307" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/img_6669.jpg" title=" " rel="lightbox[set_10]" >
								<img title="img_6669" alt="img_6669" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/thumbs/thumbs_img_6669.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-308" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/img_6674.jpg" title=" " rel="lightbox[set_10]" >
								<img title="img_6674" alt="img_6674" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/thumbs/thumbs_img_6674.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-309" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/img_6685.jpg" title=" " rel="lightbox[set_10]" >
								<img title="img_6685" alt="img_6685" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/thumbs/thumbs_img_6685.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-310" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/img_6702.jpg" title=" " rel="lightbox[set_10]" >
								<img title="img_6702" alt="img_6702" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/thumbs/thumbs_img_6702.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-311" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/img_6704.jpg" title=" " rel="lightbox[set_10]" >
								<img title="img_6704" alt="img_6704" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/thumbs/thumbs_img_6704.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-312" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/img_6715.jpg" title=" " rel="lightbox[set_10]" >
								<img title="img_6715" alt="img_6715" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/thumbs/thumbs_img_6715.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-313" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/img_6719.jpg" title=" " rel="lightbox[set_10]" >
								<img title="img_6719" alt="img_6719" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-tour-cz-ii/thumbs/thumbs_img_6719.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class="ngg-clear"></div> 	
</div>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2009/11/09/czarnobyl-tour-%e2%80%93-czesc-ii-prypec/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czarnobyl Tour &#8211; część I</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2009/11/02/czarnobyl-tour-part-i/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czarnobyl-tour-part-i</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2009/11/02/czarnobyl-tour-part-i/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2009 11:23:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Procent" Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[czarnobyl]]></category>
		<category><![CDATA[zona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1178</guid>
		<description><![CDATA[W dniach 22-25.10, z dwoma kumplami ze środowiska, wybraliśmy się na wschód, by odwiedzić znane na całym świecie, legendarne wręcz, tajemnicze i zagadkowe miejsce, jakim jest czarnobylska Zona. Ile mitów na jej temat udało się obalić, a ile nowych ciekawych rzeczy dowiedzieć podczas tych 4 dni wyprawy?  Zapraszam do lektury. Cała wycieczka została zorganizowana przez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W dniach 22-25.10, z dwoma kumplami ze środowiska, wybraliśmy się na wschód, by odwiedzić znane na całym świecie, legendarne wręcz, tajemnicze i zagadkowe miejsce, jakim jest czarnobylska Zona. Ile mitów na jej temat udało się obalić, a ile nowych ciekawych rzeczy dowiedzieć podczas tych 4 dni wyprawy?  Zapraszam do lektury.</p>
<p style="text-align: justify;">Cała wycieczka została zorganizowana przez jedno z krakowskich biur podróży, pod hasłem „Czarnobyl Tour”. Nasz tour miał już w kolejności numerek 10, co znaczyło, iż biuro ma już w tych wyjazdach doświadczenie. I potwierdziło się to, nie było jak się nudzić w ciągu tych 4 dni. Ale do rzeczy.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1178"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Pierwszą atrakcją była awaria autobusu. Szczęście w nieszczęściu, stanęliśmy na stacji i to paręnaście kilometrów a Krakowem. Kolejny autobus podstawiony został w ciągu 2 godzin, a w ramach wynagrodzenia krzywd – kawa i herbata w autokarze do końca wyjazdu za darmo.<br />
Co więcej do Kijowa dojechaliśmy i tak właściwie na planowaną godzinę. Po drodze atrakcji było wiele. Sam postój na granicy jest ciekawym wydarzeniem. W środku nocy byliśmy jedynym autokarem do odprawy, trwała ona 2h, a to i tak podobno dość szybko (większość czasu czekaliśmy oczywiście po stronie ukraińskiej). Kierowca musi bowiem na granicy zdobyć z 5 pieczątek, łącznie z pieczątką weterynarza(!). Łapówka jest także wręcz obligatoryjna, z tym, że zamiast tak brutalnego, bezpośredniego i pejoratywnego słowa, używa się  wyrażenia „dać na tradycję”… to taka przyjemniejsza dla ucha, eufemistyczna forma.<br />
Każdy z pasażerów autobusu musiał dodatkowo wypełnić coś na kształt wizy wjazdowej i wyjazdowej, gdzie poza danymi z paszportu wpisywał dane pojazdu, którym podróżuje, cel podróży, miejsce zakwaterowania itp., jak w Polsce za „starych dobrych czasów”. Ponadto, nim osiągnęliśmy cel swojej podróży, dwukrotnie zostaliśmy zatrzymani przez ukraińską drogówkę. Co ciekawe, akronim od nazwy tej służby to DAJ.<br />
Cóż, nie jest on przypadkowy, mandatu nie dostaliśmy ani razu, ale „na tradycje” kierowca wyłożył dwukrotnie.<br />
Kolejną ciekawostką jest to, iż dwa razy zatrzymał nas ten sam patrol… ahh, ta gorliwość na służbie <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p style="text-align: justify;">Sam Kijów jest miastem niezwykle ciekawym, chociaż Ukraina obecnie przyjęła kurs prozachodni, to jednak stolicą są jak dla mnie typowo wschodnioeuropejską. Wszystko poza centrum wygląda w dużej mierze jak skansen dawnego ustroju, gdzieniegdzie przebijają się tylko nowo budowane bloki.<br />
Oczywiście z zachodu przeniosły się tutaj już wzorce marketingowe reklamy stoją, na europejskim poziomie.<br />
Samo centrum natomiast jest luksusowe, spotkać w nim można samochody najlepszych marek… i tylko takie, na niektórych ulicach znajdziemy tylko sklepy takich firm jak Gucci, Armani czy Bvlgari.<br />
Pokazuje to typowo wschodni, dalej obowiązujący model społeczeństwa, gdzie występują biedni i bogaci, pospólstwo i oligarchia, gdzie brak klasy średniej. Chociaż na Ukrainie widać, że stale to ewoluuje ku modelowi zachodniemu.</p>
<p style="text-align: justify;">Osobną kwestia jaką chciałbym poruszyć są umiejętności językowe naszych wschodnich sąsiadów.<br />
Moja znajomość rosyjskiego okazała się nie bez znaczenia w obliczu tego, iż ciężko jest znaleźć, nawet w Kijowie, kogoś kto mówi po angielsku, nawet w stopniu niewielkim. Oczywiście wielu kontaktów z ludnością miejscową nie mieliśmy, wiec może być to opinia nieprawdziwa, ale nawet zamówienie zestawu w Mc Donalds&#8217;ie wiązało się, nie z dialogiem werbalnym, ale z pokazywaniem palcami na bandery z wybranymi produktami.<br />
W naszym hostelu, jedyną osobą mówiącą po angielsku w stopniu zadowalającym, jaką udało nam się znaleźć była sprzątaczka. Co ciekawe, na głównym placu Kijowa, Majdanie, także mieliśmy problemy, by znaleźć kogoś władającego angielskim, najczęściej ludzie po prostu na zdanie wypowiedziane przez nas po angielsku, reagowali alergicznie, jak najszybciej odchodzili kręcąc głową.<br />
Udało nam się dogadać z dwoma chłopakami, mniej więcej w naszym wieku, całkiem dobrze szło im władanie „anglijskim”.<br />
Po chwili rozmowy pokazali nam, co przenoszą w reklamówce, którą ze sobą mieli.<br />
Naszym oczom ukazał się AK-47s, oczywiście replika. Jak się okazało, byli to lokalni airsoftowcy.</p>
<p style="text-align: justify;">Noc w hostelu upłynęła na degustowaniu lokalnych alkoholi, a że alkohole tam tanie i wachlarz ich bogaty ponad miarę, to i degustacja była syta. Na następny dzień rano czekał już na nas autokar do Zony, mieliśmy do przebycia ponad 120 km na północ od Kijowa, pod granicę z Białorusią.<br />
Mieliśmy lokalnego przewodnika po zonie, który o dziwo bardzo dobrze mówił po angielsku, oraz ukraińską tłumaczkę, która po Polsku mówiła mniej więcej tak, jak reszta napotkanych osób, po angielsku, tak więc, paradoksalnie słuchaliśmy przewodnika, a nie tłumaczki. Po 2 godzinach jazdy drogę przegradza nam szlaban.<br />
To pierwszy checkpoint, z paru jakie miniemy, kontrola paszportowa oraz kontrola listy przepustek. Przepustek do Zony, obszaru, na którym czas zatrzymał się w roku 1986…</p>
<p style="text-align: justify;">C.D.N.</p>
<p style="text-align: justify;">Poniżej galeria, dalsze zdjęcia w kolejnym wpisie.</p>
<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-9-1178">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-295" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-cz-1/1.jpg" title="Czarnobyl - cz. 1" rel="lightbox[set_9]" >
								<img title="Czarnobyl - cz. 1" alt="Czarnobyl - cz. 1" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-cz-1/thumbs/thumbs_1.jpg" width="100" height="70" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-296" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-cz-1/2.jpg" title="Czarnobyl - cz. 1" rel="lightbox[set_9]" >
								<img title="Czarnobyl - cz. 1" alt="Czarnobyl - cz. 1" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-cz-1/thumbs/thumbs_2.jpg" width="100" height="70" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-297" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-cz-1/3.jpg" title="Czarnobyl - cz. 1" rel="lightbox[set_9]" >
								<img title="Czarnobyl - cz. 1" alt="Czarnobyl - cz. 1" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-cz-1/thumbs/thumbs_3.jpg" width="100" height="70" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-298" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-cz-1/4.jpg" title="Czarnobyl - cz. 1" rel="lightbox[set_9]" >
								<img title="Czarnobyl - cz. 1" alt="Czarnobyl - cz. 1" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-cz-1/thumbs/thumbs_4.jpg" width="100" height="70" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-299" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-cz-1/5.jpg" title="Czarnobyl - cz. 1" rel="lightbox[set_9]" >
								<img title="Czarnobyl - cz. 1" alt="Czarnobyl - cz. 1" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-cz-1/thumbs/thumbs_5.jpg" width="100" height="70" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-300" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-cz-1/6.jpg" title="Czarnobyl - cz. 1" rel="lightbox[set_9]" >
								<img title="Czarnobyl - cz. 1" alt="Czarnobyl - cz. 1" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-cz-1/thumbs/thumbs_6.jpg" width="100" height="70" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-301" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-cz-1/7.jpg" title="Czarnobyl - cz. 1" rel="lightbox[set_9]" >
								<img title="Czarnobyl - cz. 1" alt="Czarnobyl - cz. 1" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-cz-1/thumbs/thumbs_7.jpg" width="100" height="70" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-302" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-cz-1/8.jpg" title="Czarnobyl - cz. 1" rel="lightbox[set_9]" >
								<img title="Czarnobyl - cz. 1" alt="Czarnobyl - cz. 1" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/czarnobyl-cz-1/thumbs/thumbs_8.jpg" width="100" height="70" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class="ngg-clear"></div> 	
</div>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2009/11/02/czarnobyl-tour-part-i/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

