<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Gunfire &#187; chińskie repliki asg vs markowe repliki asg</title>
	<atom:link href="http://blog.gunfire.pl/tag/chinskie-repliki-asg-vs-markowe-repliki-asg/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.gunfire.pl</link>
	<description>Militaria Wojskowość AirSoft</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 20:27:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Kluczowy pojedynek dzisiejszego airsoftu – „chińczyki” vs markowe</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/02/22/kluczowy-pojedynek-dzisiejszego-airsoftu-%e2%80%93-%e2%80%9echinczyki%e2%80%9d-vs-markowe/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kluczowy-pojedynek-dzisiejszego-airsoftu-%25e2%2580%2593-%25e2%2580%259echinczyki%25e2%2580%259d-vs-markowe</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/02/22/kluczowy-pojedynek-dzisiejszego-airsoftu-%e2%80%93-%e2%80%9echinczyki%e2%80%9d-vs-markowe/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 08:10:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Procent" Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[chińczyki vs markowe]]></category>
		<category><![CDATA[chińskie repliki asg vs markowe repliki asg]]></category>
		<category><![CDATA[co wybrać]]></category>
		<category><![CDATA[porównanie jakości replik asg]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1542</guid>
		<description><![CDATA[Swego czasu rozwodziłem się nad gazowymi replikami produkcji chińskiej (roboczo, na potrzeby tego artu nazwijmy je II klasą), w porównaniu do markowych produktów (I klasa). Wniosek był taki, że bez dużych inwestycji ciężko te repliki uznać za niezawodne. Natomiast są one także o wiele tańsze od markowych GBB, więc mamy duże pole manewru przy zakupie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Swego czasu rozwodziłem się nad gazowymi replikami produkcji chińskiej (roboczo, na potrzeby tego artu nazwijmy je II klasą), w porównaniu do markowych produktów (I klasa). Wniosek był taki, że bez dużych inwestycji ciężko te repliki uznać za niezawodne. Natomiast są one także o wiele tańsze od markowych GBB, więc mamy duże pole manewru przy zakupie części.<br />
Ogólnie chińskie GBB to tylko dobra baza do przeróbek. Jak ma się natomiast sprawa z AEGami? Dyskusja o różnicach między replikami G&amp;P czy ICS, a Cymy czy JG toczy się od dawna, każdy ma swoja opinie na ten temat i ciężko być obiektywnym w tym względzie, bo różne opinie wynikają zwykle ze studium przypadku.<br />
Ja więc poniżej przedstawię swoja opinię i swoje doświadczenia, jako serwisanta, człowieka, który tych replik trochę już widział… od środka.<br />
<span id="more-1542"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Po pierwsze należy stwierdzić, że zarówno w I jak i II klasie zdarzają się repliki świetne, jak i w ogóle nietrafione, jeśli chodzi o dopracowanie i ogólny ich poziom.<br />
Jako, ze Chińczycy w zdecydowanej części kopiują konstrukcje markowe, to też często jakość pierwowzoru odbija się na poziomie tańszego odpowiednika.<br />
Po drugie zaznaczyć należy, iż Chińczycy bardzo szybko się uczą, korygują błędy, bardzo szybko wypuszczają kolejne wersje i modele replik, przez co jakość ich wyrobów stale rośnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Najpierw chciałbym zająć się kwestią wykonania zewnętrznego. Rzadko zdarza się, by replika II klasy zrobiona była tak dobrze, jak droższy odpowiednik.<br />
O wykonanie bardzo dba Boyi w swych najnowszych produktach, oraz Cyma. Ta pierwsza pozytywnie zaskakuje repliką HK 416 oraz swoimi AK. Oba produkty są starannymi kopiami replik VFC, a wiadomo, ze VFC to klasa sama w sobie.<br />
Dlatego też do jakości oryginału im daleko, ale trzeba powiedzieć, ze Chińczycy odwalili kawał dobrej roboty, jeśli chodzi o  dbałość o szczegóły. Druga firma to Cyma, tu także cieszy oko ich linia AK (początkowo bazowała na systemie TM, potem przekonstruowana na VFC), oraz MP5 serii CM .04XX, kopia z kolei CA, które zdecydowanie biją na głowę resztę chińskiej konkurencji. Warto wspomnieć także o systemie EBB (Eliectric Blow Back), który firma zaczęła stosować do swoich replik, miły dodatek.<br />
Kuleje niestety w replikach II klasy jakość materiałów, szczególnie metalu. O ile obecnie AK w wersjach full steel są naprawdę wytrzymałe, to już body w HK 416 wykonano z dość kruchego materiału.<br />
Tak samo często skore do urywania się są zawieszenia da pasów wszelakiej maści, które w markowych replikach są zwykle wykonywane z o wiele wytrzymalszych materiałów (chociaż są i odstępstwa od reguły, np. G&amp;G). Dwukrotnie już zdarzyło mi się urwać uchwyt do zawieszenia w sprzęcie II klasy, a jest to i niebezpieczne i może prowadzić do uszkodzenia repliki.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejna rzecz, to spasowanie elementów (poza GB). Tutaj wychodzą na jaw największe różnice między replikami obu klas.  W G&amp;P czy CA w zdecydowanej większości wszystko jest ładnie spasowane, widać to chociażby przy M’kach, gdzie gearbox jest pozycjonowany względem silnika i lufy paroma pinami w różnych miejscach body.<br />
W „chińczykach” często trzeba użyć młotka i nieźle się nawycinać by pina/body/GB odgiąć tak od osi, by wszedł gdzie trzeba, w I klasie nie ma o tym mowy. Widać to też przy porównaniu SCARa z Boyi oraz tego z CA. By wyciągnąć z tej konstrukcji gearbox, potrzeba odgięcia dwóch ścianek body, w CA idzie to o wiele prościej, w chińskiej wersji można siedzieć i pół dnia, a nic nie zdziałać (wychodzi przy tym różnica w jakości materiałów, chociaż to tworzywo).</p>
<p style="text-align: justify;">W końcu warto przejść do gearboxa, bo to w sumie na tym polu trwają największe spory między fanami obu klas. Które lepsze? Same części, jako pojedyncze podzespoły, częstokroć wytrzymalsze są w „chińczykach”, przez co już na Stocku II klasa osiąga zwykle większe prędkości wylotowe, a do tego możliwy jest jeszcze up-grade. Niekwestionowanym liderem są tu M’ki firmy JG, z najnowszych generacji (w którymś momencie pogubiłem się w ich liczeniu).<br />
Za wzór do konstrukcji tego GB posłużyły części firmy Systema (chociażby charakterystyczne, czerwone tłoki). Nie raz już słyszałem historie, że do stockowego JG ktoś wkładał sprężynę M150 i bez problemu taki zestaw użytkował, podczas gdy w replikach G&amp;P, CA czy ICS, bez wymiany innych podzespołów można zwykle włożyć sprężynę nie większą niż M130. Poza wytrzymałymi zębatkami czy tłokiem otrzymujemy także silnik o świetnych właściwościach (bardzo mocny, o wysokim momencie obrotowym, tzw. torque-up), który zadziwia tym jaką sprężynę potrafi uciągnąć na słabej baterii. Dodatkowo montowany jest w JG MOSFET, który zapewnia stabilność i bezpieczeństwo prądowe.<br />
Fakt faktem repliki JG z takimi GB kosztują niemało i niewiele im brakuje do cen chociażby G&amp;P, a z zewnątrz wykonane są poprawnie, lecz nie zachwycają szczegółami, to zdecydowanie najtańsza i dość pewna opcja tuningu mocowego.</p>
<p style="text-align: justify;">Co możemy zaliczyć na plus I klasy? Znowu jest to jakość i dokładność przy wykonywaniu i składaniu takich układów.<br />
Przede wszystkim jest to wysoka kultura pracy tych replik, nic nie rzęzi, nie ociera się, nie lata luźno. W replikach II klasy najczęściej niewłaściwe jest podkładkowanie, co przede wszystkim przyśpiesza zużycie części, różnie także bywa ze smarowaniem.<br />
Repliki I klasy są gotowe do użycia po wyjęciu z pudełka, nie trzeba w nich nic poprawiać.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlatego też, w „chińczykach” części są dobre, natomiast często są po prostu wrzucone do wnętrza bez większego ładu i składu. Najlepiej wszystko rozłożyć, nasmarować i wypodkładkować jak trzeba, Ew. wymienić nieliczne kiepskie części, a replika może nam służyć naprawdę długo i bezawaryjnie.<br />
Niestety, zdarzają się tez słabe punkty, których przeskoczyć się nie da, np.. urywający się ogranicznik kostki stykowej w M’kach JG. Jako, ze jest to element szkieletu GB, to naprawienie tego problemu wymaga pracy, a mianowicie przewiercenia szkieletu i wkręcenia substytutu tego elementu.<br />
Jednakże taka przypadłość trapi też repliki G&amp;P, jeden ze sklepów standardowo zaczął przerabiać szkielety tak, by wyeliminować ten problem.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc jak widać przelicznik  cena/jakość w przypadku chińskich replik jest o wiele korzystniejszy niż w przypadku GBB. Wewnętrznie „Chińczyki” to często bardzo udane konstrukcje, zewnętrznie do pierwowzorów z wyższej półki mimo wszystko jeszcze dużo im brakuje pod różnymi względami,  ale na pewno są one warte zakupu, tylko trzeba wiedzieć jak się z nimi obchodzić, w sensie jak na start uczynić je lepszymi, wytrzymalszymi i bardziej niezawodnymi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/02/22/kluczowy-pojedynek-dzisiejszego-airsoftu-%e2%80%93-%e2%80%9echinczyki%e2%80%9d-vs-markowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

