﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Gunfire &#187; asg</title>
	<atom:link href="http://blog.gunfire.pl/tag/asg/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.gunfire.pl</link>
	<description>Z życia sklepu</description>
	<lastBuildDate>Thu, 29 Jul 2010 12:13:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Airsoftowe multimedia</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/06/08/airsoftowe-multimedia/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=airsoftowe-multimedia</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/06/08/airsoftowe-multimedia/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Jun 2010 11:29:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Wroobel" Wróblewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[asg]]></category>
		<category><![CDATA[filmy]]></category>
		<category><![CDATA[multimedia]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1868</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio jakoś krucho z wpisami opatrzonymi moim nazwiskiem. Nie chcę się usprawiedliwiać maturą itp. Muszę jedynie stwierdzić, że ogromna ilość wolnego czasu nie sprzyja wypełnianiu ani domowych ani zawodowych obowiązków. Stawiając czoło niesprzyjającym warunkom biorę się za pisanie kolejnego artykułu. Dziś podzielę się moimi refleksjami dotyczącymi airsoftowych multimediów: zdjęć, filmów, stron internetowych itp.  Jak zwykle [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Ostatnio jakoś krucho z wpisami opatrzonymi moim nazwiskiem. Nie chcę się usprawiedliwiać maturą itp. Muszę jedynie stwierdzić, że ogromna ilość wolnego czasu nie sprzyja wypełnianiu ani domowych ani zawodowych obowiązków.<br />
Stawiając czoło niesprzyjającym warunkom biorę się za pisanie kolejnego artykułu. Dziś podzielę się moimi refleksjami dotyczącymi airsoftowych multimediów: zdjęć, filmów, stron internetowych itp.  Jak zwykle zapewne więcej będzie krytyki niż pochlebstwa. Oczywiście każde nieprzychylne słowo podepnę sprytnie pod szeroko rozumianą „konstruktywną krytykę” <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
<span id="more-1868"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Może na początek na tapetę weźmiemy fotki. Nie jestem, żadnym profesjonalnym fotografem toteż nie będę się rozwodził o kwestiach technicznych. Przedstawię jedynie odczucia moje jako odczucia potencjalnego odbiory.<br />
Aby bardziej przybliżyć strukturę fotograficznej twórczości militarystów przejrzałem galerie kilku ekip i przede wszystkim przyjrzałem się zdjęciom moich militarnych znajomych na najbardziej lanserskim portalu internetowym, mianowicie NK.</p>
<p style="text-align: justify;">Przejrzałem wiele podobnych zdjęć, zdjęć przeciętnych. Takich do których nie ma się jak przyczepić, a jednocześnie nie wprawiają one w zachwyt.<br />
Wśród tych „średniaków” było jednak sporo popisów fotograficznej fantazji. Pierwszy z nich to fotek robione w domu. Można powiedzieć, że ktoś chce pokazać cały zakres swojego sprzętu. No i to wytłumaczenie jest słuszne w przypadkach gdy ktoś ma coś ciekawego i nietypowego do pokazania. Co jednak mówić kiedy na tle pięknego, drewnianego regału, w salonie, stoi (oczywiście w skarpetkach ) ubrany w DPM`a człowieczek z repliką osławionego AK-47 cymy? Takie fotki są według mnie co najmniej żałosne.<br />
To samo tyczy się zdjęć pozowanych w plenerze. I nie chodzi mi tu o fotki, gdzie pod drzewem ktoś pozuje do zdjęcia, bo to normalne.  Chodzi mi o zdjęcia gdzie z wczuciem, którego pozazdrościłyby największe gwiazdy światowego kina, jedna z osób udaje rannego, a druga wbrew wszelkim zasadom udzielania pierwszej pomocy bandażuje mu głowę bądź inną część ciała. To oczywiście jedynie przykład, ale podobnych przypadków filmowych scen rodem z tanich filmów akcji lecących w sobotnim kinie „dwójki” jest więcej.<br />
Pamiętam jak na pewnym forum tematycznym jeden z młodych użytkowników wkleił zdjęcia, na których widać jak jeden z „żołnierzy” klęczy z żałobną miną nad improwizowanym „grobem” kumpla z pola walki. Wbity w ziemię bagnetem karabin m16, na nim hełm oraz nieśmiertelniki, a przed tą kompozycją buty poległego. Wszystko oczywiście w odcieniach szarości. Miał być klimat wyszła żenada.  Fotki spotkały się oczywiście z ostrą krytyką reszty userów tegoż forum, niemniej jednak sytuacja pokazuje na jakie pomysły stać nasze genialne społeczeństwo.</p>
<p style="text-align: justify;">Oprócz wyraźnej żenady są jeszcze fotki na których nie ma nic. Ale jak to? Są puste? Nie. Po prostu nie przedstawiają nic.<br />
Fotka z respa czy zdjęcie terenu z dużej odległości okraszone sylwetkami graczy. Niby coś na tych zdjęciach jest, ale nie ma nich nic co sprawia, że zaraz po otworzeniu całej fotografii nie będę chciał kliknąć w napis „następne zdjęcie”.<br />
Rozumiem kwestię, że zdjęcie gdzie teoretycznie nie ma nic interesującego, może być upamiętnieniem jakieś niezapomnianej akcji. Nie zmienia to jednak faktu, że dla potencjalnego odbiorcy taka fotografia jest bezwartościowa, a musimy brać pod uwagę, że upubliczniając zdjęcie ma ono zainteresować szczersze grono niż tylko osoby znajdujące się na nim.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie zapomnijmy o kwestii ingerencji w zdjęcia. Jakieś komputerowe poprawki to norma, lecz nadmierne używanie  popularnego photoshopa może przynieść skutek co najmniej odwrotny do zamierzonego. To znaczy, że zamiast poprawić walory fotki, pogorszymy je. Jeżeli natomiast mocno chcemy diametralnie zmienić wygląd naszego zdjęcia to róbmy to jakoś oryginalniej, bo z tego co zauważyłem to większość przeróbek opiera się na ustawieniu wysokiego kontrastu kolorów lub nałożeniu sepii. Kwestie wszelkich ramek i innych dodatkowych elementów uważam za na tyle oczywistą, że nie trzeba tłumaczyć jak bardzo nieestetycznie to wygląda.</p>
<p style="text-align: justify;">Mimo moich nadzwyczajnych predyspozycji do krytykowania muszę jednak powiedzieć, że coraz więcej ludzi ( przynajmniej moich znajomych ) publikuje coraz atrakcyjniejsze zdjęcia. Z moich obserwacji wynika, że najlepiej wychodzą fotki niepozowane.  I coraz więcej takich można uraczyć. Chodzi mi o fotki, gdzie aparat jest na drugim miejscu, gdzie ludzie zapomnieli, że ich popisy są dokumentowane i po prostu oddali się strzelaniu bądź też treningom. No i bez większego zastanowienia muszę przyznać, że najlepsze zdjęcia mają ekipy reko.</p>
<p style="text-align: justify;">Dość tego pastwienia się nad militarnymi fotografami. Teraz skupimy się na radosnej twórczości kamerzystów. Tutaj kolejne plusy dla wszelkich ekip reko. Takie składy kręcą konkretne materiały, tną je dobrze i składają tak, że przyjemnie się to ogląda. No ale oprócz filmowych „perełek” jest ogromna ilość chłamu.</p>
<p style="text-align: justify;">Moi drodzy kamerzyści, film powinien być ciekawy. Ile ja już widziałem filmów gdzie na pierwszym planie mamy zarośla, a ścieżka dźwiękowa składa się z odgłosów karabinów AEG dochodzących zewsząd. Może to i kogoś ciekawi, ale z pewnością nikogo normalnego.<br />
Wiem, że czasem ciężko jest złapać kilka ciekawych ujęć, zwłaszcza na strzelance, ale jeżeli już ktoś decyduje się kręcić film to niech go kreci, a nie tylko wciela się w role statywu do kamery.<br />
Rola kamerzysty często wymaga więcej wysiłku niż bycie nagrywanym. Do tego osoba, która ma obsługiwać sprzęt powinna mieć jakąś inwencję twórczą. Pamiętam jak z kumplem jadąc na Afgaraq 4 postanowiliśmy w ostatniej chwili zabrać kamerzystę. Jako, że pomysł wpadł nam do głowy w ostatniej chwili to i wybór operatora nie był zbyt długi. Padło na średnio znaną nam dziewczynę. Po imprezie mieliśmy piękne 2 h materiału, na którym były wszystkie odprawy oraz przepiękne ujęcia tyłów głów uczestników stojących w dwuszeregu.</p>
<p style="text-align: justify;">Sam dobry materiał to dopiero połowa sukcesu. Wymaga on bowiem obróbki.<br />
Film trzeba pociąć, posklejać sceny, podłożyć muzykę. Ogólnie rzecz biorąc trzeba nadać mu jakiś charakter. I znów muszę powiedzieć, że większość filmów takiego charakteru nie posiada. Wszystko najczęściej sprawia wrażenie pociętego zupełnie przypadkowo. Do tego muzyka z jakichś wielkich amerykańskich produkcji kinowych pokroju Black Hawk Down lub też inne średnio oryginalne kawałki. Wszystko okraszone efektami rodem z Windows Movie Maker.</p>
<p style="text-align: justify;">Rzadko zdarza się, żebym mógł obejrzeć militarny filmik, na którym widać będzie, że muza nie jest dobrana droga przypadku, że sceny pocięte i sklejone są tak aby komponowały się z podkładem, że efekty czy przejścia są oryginalne i nie ma ich nadmiaru. Rozumiem, że nie każdy jest w stanie zrobić film z takich rozmachem jak Ridley Scott, ale jeżeli już podejmujemy się takiego wyzwania to warto zobaczyć jak robią to lepsi i niejako się na nich wzorować.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie mogę nie wspomnieć o stronach internetowych. Tutaj również można uraczyć ogrom różnego rodzaju „smaczków” czy to w grafice czy w samych zasobach strony. Jeżeli chodzi o wygląd, to sprawa jest dyskusyjna, każdy ma inny pogląd na to, ale wiele osób nie potrafi pojąć, że skromniej i bardziej stonowanie nie zawsze znaczy gorzej.</p>
<p style="text-align: justify;">Z treściami strony jest już ciekawsza sprawa, bo w większości strona jest tylko i wyłącznie dla działu skład, a cała reszta to dodatki.  Rzadko zdarza się, żeby móc przeczyta coś o historii czy charakterze grupy. Wracając jeszcze do kwestii składu to, w tej dziedzinie też ludzie prześcigają się w co raz to nowych rozwiązaniach.<br />
Chodzi głównie o indywidualny opis każdego z członków. Imię, nazwisko, wyposażenie czy kilka słów o sobie to norma. Śmieszą mnie jednak rubryki takie jak funkcja w grupie. Dlaczego? Bo w większości przypadków, człowiek o danej specjalizacji nie ma nawet małym stopniu przystosowanego wyposażenia do pełnionej roli, nie mówiąc  już o odpowiednim wyszkoleniu.</p>
<p style="text-align: justify;">Ktoś powie, że strasznie dużo krytyki w tym wpisie. No i ma rację, ale mimo wszystko byłem w nim łagodny, bo jest jeszcze wiele innych spraw, do których można by się przyczepić. Pokazałem jedynie te, które najbardziej mnie uderzają.</p>
<p style="text-align: justify;">Wpis w nieco innym niż zwykle stylu, ale mam nadzieję, że się podoba. Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/06/08/airsoftowe-multimedia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co na głowę?</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/05/31/co-na-glowe/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=co-na-glowe</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/05/31/co-na-glowe/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 May 2010 10:45:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr &#34;Procent&#34; Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[asg]]></category>
		<category><![CDATA[hełm]]></category>
		<category><![CDATA[kapelusz]]></category>
		<category><![CDATA[kask]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1836</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj krótko i na temat. Na forach i w rozmowach często przewija się jeden dylemat – ludzie mają problem co włożyć na głowę, szczególnie w odniesieniu do konkretnego sprzętu i konkretnego terenu. Wroobel już po krotce na ten temat wspomniał w ostatnim wpisie, ja pragnę tą kategorie rozszerzyć. Nakrycia głowy możemy podzielić wg różnych kryteriów, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Dzisiaj krótko i na temat. Na forach i w rozmowach często przewija się jeden dylemat – ludzie mają problem co włożyć na głowę, szczególnie w odniesieniu do konkretnego sprzętu i konkretnego terenu. Wroobel już po krotce na ten temat wspomniał w ostatnim wpisie, ja pragnę tą kategorie rozszerzyć.<br />
<span id="more-1836"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Nakrycia głowy możemy podzielić wg różnych kryteriów, ale ja chciałbym zawęzić to do dwóch klasyfikacji.<br />
Pierwsza to podział na twarde i miękkie, drugi na te które posiadają lub nie, właściwości maskujące. Pytanie co kiedy i dlaczego, przyda nam się najlepiej? Już na wstępie możemy rozwiązać jedną wątpliwość. Zawsze lepiej jakieś nakrycie głowy mieć, niż nie mieć go w ogóle. Jeśli zastanawiasz się, czy na głowę coś założyć, to odpowiedź jest prosta – załóż.</p>
<p style="text-align: justify;">Zacznijmy od tego kiedy przydają nam się twarde skorupy na głowie.<br />
Właściwie tylko i wyłącznie są to tereny zurbanizowane. Takie, gdzie istnieje ryzyko po pierwsze, że coś spadnie nam na głowę, ale częstsze i bardziej prawdopodobne jest to, że o coś tą głową przywalimy mówiąc kolokwialnie.<br />
Nie wiem dlaczego większość osób w tym momencie myśli o sytuacji, gdzie biegnie korytarzem i nagle odbija się głową od ściany… takie sytuacje raczej się nie zdarzają. Ale zwykle wpadamy w jakąś dziurę, potykamy się pod wpływem gruzu pod nogami itp. Wtedy skorupa na głowie jest bezcenna i ratuje czasami zdrowie czy nawet życie.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejna sprawą jest to, co taką twardą skorupą może być.<br />
Zwykle ludzie myślą o hełmach, a zapominają o kaskach (głownie takich jak klasyczne modele firmy Pro-Tec). Co przemawia za jednymi i drugimi?<br />
Do hełmów możemy mieć zaufanie zwykle jedynie, gdy są one oryginalne, czyli posiadają właściwości balistyczne, a co za tym idzie najczęściej są wykonane z kevlaru.  Nie twierdzę, że przydadzą nam się ich zdolności zatrzymywania odłamków, ciągnę bardziej w drugą stronę skali, a mianowicie do tego, ze wiele kopii hełmów nie daje nam gwarancji, że wytrzymają tyle, ile powinny.<br />
Sam byłem świadkiem parę razy, jak plastikowe kopie po prostu pękały, rozpadały się od relatywnie niewielkich uderzeń. Hełmy same w sobie mają jednak wady.<br />
Po pierwsze zwykle są ciężkie, po drugie te, które zasłaniają uszy, utrudniają nasłuch z otoczenia, po trzecie jest problem z ich rozmiarowaniem, jeśli chcemy razem z nimi używać różnych nagłownych systemów komunikacji, głuchosłuchów czy masek p-gaz (przynajmniej ja takie problemy napotykałem).<br />
Zaleta kasków jest taka, ze są o wiele lżejsze, często także przewiewniejsze, najczęściej są to modele, które nie zakrywają uszu. Także cenowo są one korzystniejsze, bo używanego, oryginalnego pro-teca da się czasami kupić nawet koło 60 zł, częściej koło 100 zł, a oryginalny hełm kevlarowy to zwykle 2x tyle, co najmniej.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak zauważyliście nie wspomniałem ani razu tutaj o takiej kwestii jak hełm w lesie czy pokrowce na hełm. Gdyż drodzy moi, wystarczy pomyśleć krótką chwilę, by dojść do wniosku, że hełm w lesie robi zdecydowanie więcej złego niż dobrego.<br />
Po dłuższym patrolu sami dochodzimy do takiego wniosku, natomiast często przeszkadza w czołganiu, czy strzelaniu z pozycji leżącej, szczególnie gdy mamy plecak na plecach – po prostu lubi opadać na oczy. Poza tym jak już mówiłem, w większości przypadków zasłania uszy co pogarsza jakość słyszenia.<br />
Ostatecznym gwoździem do trumny w zielonej jest ich znikoma zdolność maskowania. Możemy sobie założyć pokrowiec, ale wtedy uzyskujemy maskowanie jedynie kolorów, nie sylwetki. By rozmyć kształt hełmu możemy sobie powtykać w pokrowiec badyle, ale latanie z badylami na głowie często jest głośniejsze i przy samym wykonywaniu ruchu głową, zdecydowanie bardziej widoczne (bo rusza się większy obiekt). Tak wiec apeluje, by odpuścić sobie hełmy i kaski do lasu – to po prostu głupota, nawet lansu w tym nie ma, bo nie znajdziecie żadnej jednostki dalekiego zwiadu itp., która do lasu założyłaby hełmy (już prędzej balistykę na klatę).</p>
<p style="text-align: justify;">Co do miękkich nakryć, to są to wszystkiego rodzaju czapki, czapki z daszkiem, kapelusze, bandany itp. Na budynki ostatnio bardzo popularne stały się czapki z daszkiem. Dla większości maja one głównie znaczenie lanserskie, bo fajnie wyglądają. Dla mnie ich główną zaletą jest to, że bardzo łatwo można używać z nimi nagłownych systemów komunikacyjnych (np. headsetów), oraz chociażby głucho słuchów. Nic nas nie ciśnie, nic nie przeszkadza. To samo tyczy się wszelkich ciepłych, np. polarowych czapek w zimie.</p>
<p style="text-align: justify;">Natomiast w kwestii taktyki zielonej najlepszy i nie do pobicia jest w sumie nadal kapelusz. Najlepiej rozmywa kształt, ma możliwość powtykania badyli, a dodatkowo można np. z tyłu, przypiąć do niego fragment siatki maskującej, co dodatkowo nas maskuje, np. podczas leżenia, gdy ktoś pragnąłby podejść do nas od tyłu, rozmywa to też nieco nasze ruchy, patrząc od tyłu.<br />
Poza tym podczas deszczu oczywiście z czasem namaka, jednak zapobiega temu, by krople spływały nam na twarz, a przy odrobinie szczęścia i na kark, co zapewnia komfort. Nowsze modele kapeluszy posiadają także potniki z wysokochłonnej, szybkoschnącej tkaniny, które zapobiegają spływaniu potu po czole, np. na ochronę wzroku bądź bezpośrednio na oczy. Kupa zalet, a to tylko niektóre.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak wiec recepta jest prosta, na budynkach chronimy głowę twardymi nakryciami głowy, w lesie kamuflujemy kolor i kształt kapeluszem. To są rozwiązania najprostsze i jedne z najlepszych. Pozostaje zawsze kwestia tego, czy nam się to podoba, czy nie…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/05/31/co-na-glowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czuwaj! Czyli z ZHP kontakt bliski&#8230;</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/01/27/czuwaj-czyli-z-harcerstwem-kontakt-bliski/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=czuwaj-czyli-z-harcerstwem-kontakt-bliski</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/01/27/czuwaj-czyli-z-harcerstwem-kontakt-bliski/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 Jan 2010 12:20:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Wroobel" Wróblewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[asg]]></category>
		<category><![CDATA[zhp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1458</guid>
		<description><![CDATA[Dostąpiłem ostatnio okazji bliższego przyjrzenia się ludziom ZHP. Do tej pory miałem dość sceptyczne podejście do harcerstwa. Nie ukrywam, że uważałem tę organizację w większości za dziecinadę. Mam na myśli oczywiście obecną sytuację, nie mówię o historii, gdyż to temat na oddzielny artykuł. Zostałem poproszony o pokazanie sprzętu airsoftowego oraz omówienie w kilku słowach czym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dostąpiłem ostatnio okazji bliższego przyjrzenia się ludziom ZHP. Do tej pory miałem dość sceptyczne podejście do harcerstwa. Nie ukrywam, że uważałem tę organizację w większości za dziecinadę. Mam na myśli oczywiście obecną sytuację, nie mówię o historii, gdyż to temat na oddzielny artykuł.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1458"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Zostałem poproszony o pokazanie sprzętu airsoftowego oraz omówienie w kilku słowach czym jest airsoft etc.<br />
Do internatu, w którym odbywało się zimowisko, którego byłem gościem przyjechałem w porze obiadowej.<br />
Pierwsze na co zwróciłem uwagę to wiek uczestników. Obok dorosłych opiekunów, większość osób była maksymalnie w gimnazjalnym wieku. Nie ukrywam,  że przeraziło mnie to.<br />
Może trochę, ze względu na moją osobistą niechęć do młodzieży w tym wieku, a może ze względu na to, że wiem jak może wyglądać wszelka współpraca z takim gronem ludzi. Nie zniechęcając się tym faktem postanowiłem bez względu na wszystko dać z siebie jak najwięcej.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeszcze przed pokazem dotyczącym asg zostałem zaproszony na obiad oraz pokazano mi pokój. Sto procent uprzejmości, maksymalna kultura. Zdziwiło mnie to trochę, zwłaszcza, że na większości militarno airsoftowych spotkań panuje zasada „troszcz się sam o własny tyłek”.</p>
<p style="text-align: justify;">Pokaz, ze względu na temperaturę, odbył się w sali szkolnej.  Młodsi uczestnicy byli zafascynowani sprzętem i replikami. No i na tym pozytywy się kończą, bo o ile sama fascynacja była czymś pożądanym to sposób jej okazywania niekoniecznie. Szarpanie sprzętu, niestosowanie się do większości poleceń, brak rygoru i nieudolne próby dotknięcia którejś z replik to główne objawy ów fascynacji.<br />
Śmiem twierdzić, że dość irytujące objawy. Część teoretyczna pokazu zdecydowanie nudziła najmłodszych, trzeba jednak zauważyć, że ludzie kilka lat starsi słuchali w skupieniu, bardziej nawet koncentrując swoją uwagę na tym co mówię, niż na sprzęcie leżącym przed nimi. Miłe zaskoczenie.<br />
Po „przegadaniu” jakiegoś czasu, rozpoczął się ciekawszy dla wszystkich etap praktyczny. I tu znów negatywy kierujemy w stronę najmłodszych, których zachowanie najlepiej określa słowo chaos.  Pozytywne zaskoczenie kolejny raz wywołało wspomniane wcześniej starsze grono. Dystans, powaga, miejscami zaskakująco profesjonalne podejście do kwestii związanych z asg wywołały moje niemałe zdziwienie.</p>
<p style="text-align: justify;">Negatywna ocena najmłodszych jest nie do końca sprawiedliwa, gdyż każdy człowiek w tym wieku zachowywałby się w ten sposób.  Na naganę zasługuje natomiast organizacja samego pokazu. Jeżeli opiekunowie chcieli rzeczowego wykładu i  konkretów, to może lepiej byłoby odpuścić sobie obecność najmłodszych. Co innego jeżeli pokaz miał mieć charakter zabawy, a sami instruktorzy mieli jak małpy w cyrku spełniać wszelkie zachcianki młodej widowni. No, ale nie oceniajmy.</p>
<p style="text-align: justify;">Po wyczerpującym psychicznie pokazie było trochę wolnego czasu, który spędziłem na integracji ( i proszę nie szukać w tym słowie drugiego dna <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ) z uczestnikami zimowiska.<br />
Po tej przerwie poproszono mnie o to, bym pomógł jednemu z druhów w przygotowaniach do zaprzysiężenia 3 dziewczyn.<br />
Środek lasu, stara, zapomniana, krzyżacka wieża graniczna, w środku pochodnie, półmrok. Wszystko to robiło ogromne wrażenie, poza jednym mankamentem. Chodzi tu o zbyt długie wystąpienie pewnej pani, prawdopodobnie posiadającej jakieś nieznane mi, wysokie stanowisko w harcerstwie. Mówiła, w bardzo podniosły sposób o równie poważnych sprawach. Nader patetyczny styl i tematyka sprawiały, że miejscami wypowiedź wzbudzała we mnie śmiech, a chyba nie taki był jej cel.</p>
<p style="text-align: justify;">Po powrocie  do internatu, rozgrzaniu się, kolacji i kilku chwilach dla siebie, zostałem zaproszony na „świeczkowisko” . Polegające na… hmmm…  Opiszę to trochę inaczej&#8230;<br />
Spóźniony na tę ceremonię wszedłem w jej trakcie. W  kręgu siedziało kilkanaście osób, w środku świeczki oświetlały pomieszczenie. Co robili? Rozmawiali, a raczej prowadzili monologi w bardzo patetycznym i podniosłym klimacie. Jedna osoba mówiła, reszta z uwagą słuchała, osoba kończyła i nie było ani żadnych konkluzji, ani pytań ze strony innych.<br />
Dziwne, przynajmniej dla mnie.  Kolejny etap to śpiewanie piosenek.  I tu legł mit harcerza-gitarzysty.  Nikt z tych ogniskowych grajków nie umiał nastroić gitary. Gdyby nie ja graliby na nienastrojonej <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .  Później sytuacja się troszkę rozkręciła, rozmowy nabrały trochę normalniejszej formy, a atmosfera pozwalała na więcej swobody.</p>
<p style="text-align: justify;">To były główne wydarzenia podczas mojego pobytu tam. Moje zdanie i podejście do ZHP nieco się zmieniło. Mimo wszystkich mankamentów, na lepsze. Prawdopodobnie wraz z moją ekipa nawiążemy z nimi nawet współpracę. Nie zmienia to jednak faktu, że organizacje takie jak ZHP to moim zdaniem często i w dużej mierze przerost formy nad treścią.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/01/27/czuwaj-czyli-z-harcerstwem-kontakt-bliski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Do Beryla jeden krok…</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2009/11/16/do-beryla-jeden-krok%e2%80%a6/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=do-beryla-jeden-krok%25e2%2580%25a6</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2009/11/16/do-beryla-jeden-krok%e2%80%a6/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Nov 2009 14:11:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Konrad Pochodaj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[asg]]></category>
		<category><![CDATA[beryl]]></category>
		<category><![CDATA[G&H]]></category>
		<category><![CDATA[Jantar]]></category>
		<category><![CDATA[Taantal]]></category>
		<category><![CDATA[wz. 96]]></category>
		<category><![CDATA[wz.2005]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1201</guid>
		<description><![CDATA[Polska firma G&#38;H zaprezentowała prototyp repliki kbk wz. 2005 „Jantar”, który w wersji palnej stanowił prototypową modyfikacje kbk wz. 96 na broń w układzie bez kolby właściwej (bull-pup). Na razie nie podano zbyt wielu szczegółów technicznych i zapewne G&#38;H , jeśli wprowadzi swoja konstrukcje do produkcji, to tylko małoseryjnej, możliwe że jako kompletne zestawy konwersyjne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Polska firma G&amp;H zaprezentowała prototyp repliki kbk wz. 2005 „Jantar”, który w wersji palnej stanowił prototypową modyfikacje kbk wz. 96 na broń w układzie bez kolby właściwej (bull-pup). Na razie nie podano zbyt wielu szczegółów technicznych i zapewne G&amp;H , jeśli wprowadzi swoja konstrukcje do produkcji, to tylko małoseryjnej, możliwe że jako kompletne zestawy konwersyjne (bez lufy, komory HU oraz GB i silnika). Podano natomiast, iż przeniesiono mechanicznie spust względem GB, co pozwala sądzić, iż do napędu posłuży jedna z popularnych wersji GB.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak możemy przeczytać na WMasg replika zbudowana została ze stali, ale o tym, iż nie jest to tylko ładnie wyglądające kawał metalu, świadczy fakt, iż zarówno bezpiecznik jak i selektor ognia są sprawne, co zawsze było marzeniem osób przerabiających swoje AK na konstrukcje o takim rozwiązaniu bezpiecznika i selektora znanym z Tantala/Beryla.</p>
<p style="text-align: justify;">I właśnie dziwi fakt, iż nie pokuszono się o opracowanie pierwszej, profesjonalnej repliki kbk wz. 96 lub 2004, ew. Mini Beryla lub Beryla Comando, gdyż bardzo wielu fanów WP jest skazanych na samodzielne, dość czasochłonne i skomplikowane przeróbki. Można natomiast traktować projekt repliki Jantara, jako pierwszy krok, ale jakże znaczący, do opracowania airsoftowego Beryla.</p>
<p style="text-align: justify;">Fotki i więcej info: <a href="http://www.repliki-gh.home.pl/" target="_blank">http://www.repliki-gh.home.pl/</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2009/11/16/do-beryla-jeden-krok%e2%80%a6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gunfire TV</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2009/09/17/gunfire-tv/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=gunfire-tv</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2009/09/17/gunfire-tv/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Sep 2009 08:12:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jaros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Na skróty]]></category>
		<category><![CDATA[Nowości w ofercie]]></category>
		<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[asg]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[gunfire]]></category>
		<category><![CDATA[mc6604]]></category>
		<category><![CDATA[opis]]></category>
		<category><![CDATA[PDW]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[rk-10sw]]></category>
		<category><![CDATA[video]]></category>
		<category><![CDATA[youtube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1053</guid>
		<description><![CDATA[Pojawiło się u nas ostatnio kilka bardzo ciekawych nowości, więc rozdzwoniły się telefony z pytaniami &#8222;a jak to działa, jak się sprawuje?&#8221;. Postanowiliśmy więc wraz z Sebastianem oszczędzić Wam kłopotu. Chwyciliśmy za kamerę i zaczęliśmy kręcić. Jeden filmik, drugi, trzeci&#8230; z założenia miały trwać po półtorej minuty. Praktyka jednak pokłóciła się z teoretycznymi założeniami &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Pojawiło się u nas ostatnio kilka bardzo ciekawych nowości, więc rozdzwoniły się telefony z pytaniami &#8222;a jak to działa, jak się sprawuje?&#8221;. Postanowiliśmy więc wraz z Sebastianem oszczędzić Wam kłopotu. Chwyciliśmy za kamerę i zaczęliśmy kręcić.<strong><span id="more-1053"></span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Jeden filmik, drugi, trzeci&#8230; z założenia miały trwać po półtorej minuty. Praktyka jednak pokłóciła się z teoretycznymi założeniami &#8211; okazało się, że mamy Wam do pokazania tak wiele i tyle chcemy powiedzieć, że każdy materiał powinien trwać po pół godziny (przeciętny materiał, wraz z powtórkami ujęć &#8222;bo Marek się zafaflał&#8221; albo &#8222;Besolowi zadzwonił telefon&#8221; kręciliśmy około godziny). By Was jednak nie zanudzać, zrobiliśmy trochę cięć i poskracaliśmy filmiki (choć z żalem) do średnio 4-5 minut.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Co na filmach zobaczycie? Jak replika się sprawuje, jak w MC6604 działa GBB i jak bardzo kopie, na których częściach RK-03SW magnes zatańczy, jak gra silnik, jak PDW wygląda w rękach człowieka&#8230; i jeszcze wiele więcej. Jesteśmy pewni, że pomoże Wam to przy dokonywaniu zakupów podjąć właściwą decyzję.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Na tą chwilę, na kanale pojawiło się 6 nowych filmów &#8211; najstarszy z nich traktuje o GF36 KE, a w kolejnych zobaczycie RK-03SW, BI-5781M RAS II CQB, BOYI PDW 8002, JG MC6604 GBB i dodatkowy filmik mówiący sporo o magazynku i ekonomiczności tej ostatniej repliki.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">A w drodze &#8211; kolejne filmy. Pokażemy Wam więcej replik &#8211; tak karabinów, jak i pistoletów &#8211; a także kamizelki, odzież, obuwie i dodatkowe oporządzenie. Przetestujemy plecaki, sprawdzimy hełmy i okulary, postrzelamy z granatnika.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Wszystko to &#8211; już wkrótce.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><a class="alignleft" title="YT Gunfire Channel" href="http://www.youtube.com/profile?gl=PL&amp;hl=pl&amp;user=GunFirepl" target="_blank"><strong>Zapraszamy na YouTube Gunfire Channel!</strong></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2009/09/17/gunfire-tv/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
