﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Gunfire &#187; airsoft</title>
	<atom:link href="http://blog.gunfire.pl/tag/airsoft/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.gunfire.pl</link>
	<description>Z życia sklepu</description>
	<lastBuildDate>Thu, 29 Jul 2010 12:13:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Wiek inicjacji</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/06/28/wiek-inicjacji/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=wiek-inicjacji</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/06/28/wiek-inicjacji/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Jun 2010 09:49:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr &#34;Procent&#34; Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[airsoft]]></category>
		<category><![CDATA[wiek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1900</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio przeczytałem, że średni wiek inicjacji seksualnej Polek wynosi 19 lat i jest o rok wyższy od średniej europejskiej. Najwcześniej w Europie zaczynają za to współżyć Dunki – 16,6 roku. No dobra… nie o tym będzie ten wpis . Wielu z Was pewnie załamało ręce, bo już miało nadzieje, że przeczyta coś pikantnego o młodych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Ostatnio przeczytałem, że średni wiek inicjacji seksualnej Polek wynosi 19 lat i jest o rok wyższy od średniej europejskiej. Najwcześniej w Europie zaczynają za to współżyć Dunki – 16,6 roku. No dobra… nie o tym będzie ten wpis <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .<br />
Wielu z Was pewnie załamało ręce, bo już miało nadzieje, że przeczyta coś pikantnego o młodych dziewczętach. Na pocieszenie powiem, ze będzie o młodych chłopcach&#8230;<br />
<span id="more-1900"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Konkretnie, to chciałbym poruszyć odwiecznie dyskusyjną, problematyczną i sporną kwestie. Od jakiego wieku dopuszczać chętnych do rozgrywek airsoftowych?<br />
Czy najpowszechniejsza, dolna, dopuszczalna granica, 16 lat jest właściwa? Może warto dać szanse młodszym? 15 latkom? A może np. przyjąć specjalne regulacje, obostrzenia i stworzyć osobną kategorię młodych maniaków, np. od 12. Roku życia?<br />
Albo w drugą stronę. Może kompletnie odciąć niepełnoletnich od airsoftu lub jeszcze podwyższyć granicę dostępu do np. 21. Roku życia? Dużo pytań i żadnych konkretnych odpowiedzi. Posnuje więc trochę swych dennych przemyśleń. A nuż do czegoś dojdę.</p>
<p style="text-align: justify;">Po pierwsze warto wspomnieć o dwóch, powszechnych w Polsce standardach. Jeden zakłada warunkowe dopuszczenie do zabawy osób poniżej 18. Roku życia, ale w wieku co najmniej 16 lat. Drugi w ogóle nie dopuszcza do zabawy osób niepełnoletnich. Ta pierwsza regulacja wypływa wprost z Prawa ASG, ale od zawsze pojawia się u niektórych pytanie – dlaczego granica 16 lat jest tak magiczna?  Czy są jakieś realne przesłanki, by właśnie ten wiek stanowił tak ważną dla niektórych granicę?</p>
<p style="text-align: justify;">Od razu mówię, że nie mam pojęcia czym kierowali się twórcy PASG przy wyznaczaniu tej granicy. Być może uznali po prostu, że jest to jakaś rozsądna granica pozwalająca osobom naprawdę zainteresowanym airsoftem, rozpocząć zabawę w młodszym wieku.<br />
Tak samo sensownie można by uzasadnić ustalenie granicy wieku na 15 czy 17 lat. Osoby podnoszące sprawę granicy wieku często jednak nie zdają sobie sprawy z okoliczności w jakich powstawało PASG.<br />
Otóż było to dobre 8 lat temu. Środowisko airsoftowe było małe, bardzo małe. Śmiem twierdzić, że w Polsce liczyło ono sobie paręset osób, pamiętam, że we Wrocławiu było ich łącznie może ze 30 (na strzelaninach 12-14).<br />
Ciężko było przewidzieć kierunek jego rozwoju, gdyż na przestrzeni roku czy dwóch do grona airsoftowców nie dołączała dużo większa liczba osób, a przykłady innych krajów Europy pokazywały bardzo zróżnicowane zainteresowanie tym hobby.<br />
Dopiero wprowadzenie replik chińskich spowodowało „boom na airsoft”. Jak te wszystkie czynniki przyczyniały się do tworzenia takich a nie innych regulacji dot. wieku?<br />
Ano po pierwsze z uwagi na małe środowisko byłą możliwość kontroli niepełnoletnich. Wiadomo było tak naprawdę kto tym niepełnoletnim jest, sprawdzano także na każdym spotkaniu, pozwolenia od rodziców wg odpowiedniego wzoru, które nie tyle miały stanowić jakąkolwiek ochronę prawną dla pełnoletnich uczestników strzelania, ale były informacją, ze rodzice wiedzą, co się z ich dzieckiem dzieje, a w razie wypadku był tam numer kontaktowy do rodziców itp. Ilość niepełnoletnich była także o wiele mniejsza.<br />
W momencie jak wchodziłem do środowiska, to łącznie ze mną we Wrocławiu było trzech młodych. Co więcej zaczynając zabawę miałem lat nie 16 a 14. Dla nikogo nie stanowiło to problemu, bo można było nas, niepełnoletnich kontrolować i mniej więcej wiedziano czego się po nas spodziewać i czy można nam zaufać w jakimś stopniu. Co więcej rodzice wykazywali większe zainteresowanie przyjeżdżając na strzelania.</p>
<p style="text-align: justify;">Obecnie wszystko wygląda skrajnie inaczej. Młodych jest dużo i nikt ich nie kontroluje, mało kiedy widzę, by sprawdzane były pozwolenia na od rodziców, nie mówiąc już o właściwie niemożności weryfikacji wszystkich (pozwoleń).<br />
Dużo jest nieodpowiedzialnych osób (niezależnie od wieku), co zwiększa ryzyko zaistnienia wypadku (do czego przyczynia się także wzrastająca moc replik).  Ogólnie racjonalny wniosek, jaki się nasuwa biorąc pod uwagę zmianę uwarunkowań i środowiska jest taki, by airsoft uczynić dostępnym jedynie dla pełnoletnich.<br />
Wniosek smutny dla młodych, ale ciężko się z nim nie zgodzić. Oczywiście mówimy tutaj o tym w kontekście jakichkolwiek ewentualnych zmian w mniej lub bardziej formalnych polskich standardach, a nie o koniecznej potrzebie podwyższenia „wieku inicjacji”, że tak go roboczo nazwę. Zauważalna jest jednak tendencja, ustalania limitu wiekowego dla coraz większej liczby strzelań, manewrów, zlotów na 18+.<br />
Ja akurat jestem umiarkowanym zwolennikiem takich regulacji i zaraz pewnie posypałby się grad oskarżeń o… swoistą hipokryzję, bo przecież 4 pierwsze moje lata w airsofcie spędziłem jako niepełnoletni, ale możecie dotrzeć i zapytać ludzi, którzy wtedy się strzelali, że nawet nie mając 18 lat, byłem zwolennikiem airsoftu tylko dla pełnoletnich. Dziwne? Zwariowane? Głupie? Może, dobro wspólnoty brało jednak górę nad moim egoizmem (… hmmmm, to durna wymówka, ale ma przynajmniej jakieś ślady racjonalności. Chociaż oczywiście to nie o altruizm tu chodziło <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> ).</p>
<p style="text-align: justify;">Ja jednak nie widzę rozwiązania problemu w odcięciu młodych od środowiska. Patrząc realnie, to po pierwsze granica 16+ tak mocno wrosła w realia większości środowisk, ze ciężko będzie narzucić globalnie inną, wyższą lub niższą.<br />
Organizatorzy mogą dowolnie kształtować taka granicę w górę, ich prawo i z niego korzystają. Tak wiec założyć należy, że nic się nie zmieni. Nadal będziemy mieli dwa progi wiekowe, 16 i 18 lat. Zakładając hipotetyczną sytuację, że np. Airsoft zostaje dozwolony tylko dla osób pełnoletnich, to wtedy zapewne dojdzie do zjawiska bardzo niebezpiecznego. Niepełnoletni, bez jakiegokolwiek nadzoru, zaczną tworzyć niezależne środowiska. Bawić się będą w airsoft tak czy siak, na strzelaniach przeszkadzać „starym dziadom” nie będą, ale dam sobie rękę uciąć, że coraz więcej będziemy wtedy słyszeć o różnych (zamierzonych bądź nie) incydentach z udziałem młodych airsoftowców, czy to podczas samych strzelań, czy (co chyba gorsza) w interakcjach z otoczeniem, z cywilami itp.<br />
Dzieje się tak, chociaż w ograniczonym dość zakresie, w róznych mniejszych środowiskach już obecnie, często są to właśnie grupy osób niepełnoletnich, a najczęściej takich poniżej 16. roku życia, osób, które nie mogą partycypować w ogólnopolskim środowisku ze względu na wiek.</p>
<p style="text-align: justify;">W tym miejscu dochodzimy do sedna sprawy. Wg mnie nie możemy takich osób i środowisk pozostawiać samych sobie. Dobrze jest nad takimi grupami sprawować mniejszą lub większą kontrolę (chociaż chyba lepszym słowem tutaj będzie  opieka).<br />
Nie jest żadnym obciachem współpracować z małolatami, a Ci którzy takie inicjatywy, swoistego patronatu, obśmiewają nie są warci dyskusji czy zainteresowania. Bardzo często z kolei nie osoby, które podejmują trud współpracy z osobami młodymi, a same grupy „małolatów”, są przedmiotem drwin, oraz (chyba częściej) pseudomerytorycznego poprawiania i czepialstwa ze strony starszych „kolegów”, głównie na forach internetowych oczywiście. Powoduje to jeszcze wiesze zamkniecie się takiego małego środowiska, chęci uniezależnienia się i pokazania swojej… inności. Co powoduje czasami paradoksalne sytuacje, że gdy jakaś osoba chce do takiej grupy przyjść z dobrymi intencjami udzielenia paru sensownych i merytorycznych rad, jest w najlepszym przypadku przyjmowania z bardzo dużym dystansem, ostrożnością czy wrogością, a znacznie częściej jest ona po prostu przez takich niepełnoletnich ignorowana, przez wcześniejsze doświadczenia z sarkastycznymi użytkownikami for internetowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Warto oferować takim małym grupom czy środowiskom pomoc, radę, wsparcie itp. One także z chęcią taka pomoc przyjmują.<br />
Często zainteresowanie się nimi jakiejś osoby z  szerokiego, prawdziwego, ogólnopolskiego środowiska airsoftowego jest dla nich gratyfikacją. Nawet jeśli „młodzi” tego nie okazują, to najczęściej to starsze środowisko traktują oni z szacunkiem i jest ono dla nich pewnym niedoścignionym wzorem, czy pragnieniem.<br />
Niestety, nie każda grupa osób poniżej 16. roku życia (taką modelową, na potrzeby tego artykułu załóżmy) pokrywa się z wyżej opisanym schematem. Niektóre są na tyle niedojrzałe bądź buntownicze, „antysystemowe” można by rzec, że jawnie odrzucają każdą próbę pomocy czy wsparcia ze strony starszych i nie da się z nimi podjąć jakiejkolwiek współpracy, nie da się znaleźć wspólnego języka. Pół biedy, jeśli takie grupy po prostu w okresie młodzieńczego buntu chcą być niezależne, ale ich spotkania i zachowanie reprezentują pewien (czasami wysoki) poziom. Gorzej, gdy takie jednostki powodują niebezpieczne sytuacje, a ich zachowanie jest naganne (np. pojawiają się w miejscach publicznych i pełnych ludzi, z replikami). Wtedy nie da się walczyć z takimi zachowaniami, trzeba walczyć z ludźmi. Wytoczyć przeciw takiej grupie działa, ale umiejętnie. Jest trochę sposobów na takie ciężkie przypadki. Często pomaga rozmowa z rodzicami takich osób (w obecności bądź nie takie pseudoairsoftowca), w niektórych przypadkach skuteczny jest telefon na policje (w wypadku np. takiego przechadzania się z repliką).<br />
Zgłoszenie takie oczywiście nie może naginać rzeczywistości. Nie możemy poinformować, że po mieście chodzi człowiek z bronią długą z prawdopodobnym zamiarem jej użycia, należy poinformować, że przechadza się po osiedlu młody człowiek z repliką broni, nie stanowi bezpośredniego zagrożenia, ale wzbudza strach i niepokój przechodniów. Mimo, iż wielu takich hardych komandosów z AK Cymy na plecach, pomykających główną ulicą osiedla, należy do tzw. pokolenia JP, to kontakt ze znienawidzoną przez niego policją często pomaga w zmianie postawy wobec paradowania z repliką, czy też wobec innych zachowań.</p>
<p style="text-align: justify;">Odbiegłem trochę od wątku głównego.<br />
Podsumowując więc powyższe rozważania, należy nie tyle odcinać młodych airsoftowców od środowiska i udawać, że problemu nie ma, bo ich problem prędzej czy później wróci ze zdwojoną siła, a pamiętać należy, iż oni kiedyś osiągną odpowiedni wiek, by do dorosłego środowiska wejść. Nadzorować, pomagać, doradzać, wspierać młodych w ich działaniach i inicjatywach na własnym podwórku, „wyławiać” co zdolniejszych i pracować nad nimi szczególnie.<br />
A jeśli uda nam się „wychować” porządnych airsoftowców, to zapewne „zapłatą” za nasz trud będzie nie tylko nasza satysfakcja i ich wdzięczność. Jednostki niereformowalne natomiast niszczyć, zwalczać, zabijać, mordować, gwałcić, palić, patroszyć i sprzedawać jako cielęcinę… no, coś w tym stylu <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p style="text-align: justify;">A jak ktoś czuje się oszukany smakowitym tytułem i zachęcającym wstępem do tego artykułu i dotrwał do końca, to oto nagroda:</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1661975,0,1,mlodym-polkom-do-lozka-az-tak-sie-nie-spieszy,wiadomosc.html" target="_blank">http://www.tvn24.pl/12690,1661975,0,1,mlodym-polkom-do-lozka-az-tak-sie-nie-spieszy,wiadomosc.html</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/06/28/wiek-inicjacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przegląd prasy airsoftowej</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/03/10/przeglad-prasy-airsoftowej/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=przeglad-prasy-airsoftowej</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/03/10/przeglad-prasy-airsoftowej/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 13:01:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Konrad Pochodaj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[airsoft]]></category>
		<category><![CDATA[prasa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1638</guid>
		<description><![CDATA[Obserwując wzrost popularności naszego hobby, coraz większą ilość informacji o nim w mediach masowych (tutaj niejako w znaczeniu opozycyjnym do mediów branżowych, specjalistycznych), zarówno w TV, jak i w publikacjach prasowych, nie mówiąc już o internecie, dziwi to, iż nadal, kolejnymi niepowodzeniami kończą się próby powstania czasopisma o tematyce airsoftowej&#8230; Airsoft w prasie branżowej jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Obserwując wzrost popularności naszego hobby, coraz większą ilość informacji o nim w mediach masowych (tutaj niejako w znaczeniu opozycyjnym do mediów branżowych, specjalistycznych), zarówno w TV, jak i w publikacjach prasowych, nie mówiąc już o internecie, dziwi to, iż nadal, kolejnymi niepowodzeniami kończą się próby powstania czasopisma o tematyce airsoftowej&#8230;<br />
<span id="more-1638"></span><br />
Airsoft w prasie branżowej jest obecny od dawna, ale co najwyżej w formie jednej czy dwóch, stałych rubryk, a najczęściej tylko pojawiających się z rożną częstotliwością artykułów, w ramach różnorakich działów.<br />
Na tej ostatniej zasadzie pojawiają się różnorakie teksty w MSS &#8222;Komandos&#8221;, regularnie tematyka replik (raczej technicznych aspektów) poruszana jest w magazynie &#8222;Strzał&#8221;, stałą rubrykę i to dość obszerną airsoft posiada w &#8222;Broni i amunicji&#8221;. Wymienić można by było jeszcze parę pozycji, lecz nie znajdziemy nigdzie tytułu ukierunkowanego w dużej części (nie mówiąc już o całości) na tematykę airsoftową.</p>
<p style="text-align: justify;">Za granicą (Azja, USA) istnieją magazyny w całości poświęcone naszemu hobby, naprawdę wysokiej jakości wydawniczej (papier, zdjęcia, skład itp), jak np. Airsoft International.<br />
Są to miesięczniki, dwumiesieczniki itp. W Polsce żadnej sfinalizowanej próby wydawniczej nie przeprowadzono. Pojawiła się natomiast bardzo ciekawa inicjatywa pod nazwą &#8222;Pluton 22&#8243;. &#8222;Czasopismo&#8221; wydawane w formie e-zinu (tylko w formie elektronicznej), dość nieregularnie, co parę miesięcy.<br />
Pomysł był dobry, inicjatywa miała potencjał, jednakże pojawiły się bodajże tylko 4 numery i inicjatywa chyba upadła. A szkoda, bo e-zin to forma może mniej wdzięczna od papierowej, a wymagająca tyle samu wkładu pracy, przy jej tworzeniu, jednakże z formalnego punktu widzenia o wiele tańsza i prostsza, także w dystrybucji.</p>
<p style="text-align: justify;">Tematów do pisania z pewnością by nie zabrakło. Poczynając od nowości i zapowiedzi na rynku w formie krótkich newsów, przez różnego rodzaju testy różnorakich replik (zarówno standardowe, jak i np. testy wytrzymałościowe, czy też inne pokroju tych, które w formie video (wzorując się widocznie na Top Gearze) fundują nam co jakiś czas ludzie z Redwolf Airosft), opisy i testy akcesoriów do replik czy oporządzenia (łącznie z działem typu &#8222;wanna be&#8221;, gdzie prezentujemy kompleksowe sety sprzętowe do wzorowania sie na konkretnej formacji/jednostce), dział techniczny dot. wnętrza i działania replik, relacje z imprez (nie tylko airsoftowych, ale i targów broni itp), opisy ekip airsoftowych, dział z felietonami, przemyśleniami na temat airsoftu, ew. dział z różnorakimi ogłoszeniami. Dodatkowo różnorakie inne inicjatywy towarzyszące, plebiscyty, konkursy (np. &#8222;fotka miesiąca&#8221;).</p>
<p style="text-align: justify;">Gdyby przyjęło to formułę e-zinu, to myślę, ze powinno się to opierać na małym gronie stałych redaktorów, ale całej sieci stałych i niestałych współpracowników, którzy przygotowywaliby i słali teksty, wedle uznania.<br />
Natomiast czy w formie fizycznej, papierowej takie przedsięwzięcie nie miałoby racji bytu? Myślę, że miałoby, spokojnie mógłby to być dwumiesiecznik o nakładzie paru tysięcy egzemplarzy. Zdaje sobie sprawę, że początek to konieczność dużych inwestycji, ale to tylko luźne dywagacje.<br />
Innym sposobem jest powstanie osobnej wkładki do innego czasopisma branżowego. Przychodzi mi tu na myśl oczywiście dodatek &#8222;Commando&#8221; w ramach &#8222;Broni i amunicji&#8221;, który obecnie egzystuje na rynku jako osobny tytuł &#8211; &#8222;Spec Ops&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Pomysłów dużo, zapewne wielu airsoftowców z chęcią wzięłoby do ręki jakiś airsoftowy tytuł wydawniczy. Niestety jak pisałem, to duża inwestycja bez gwarancji zwrotu, natomiast forma początkowa e-zinu tudzież wkładki do innego czasopisma jest już o wiele bardziej realna i mniej ryzykowna. Trzeba miec tylko solidny zapas zapału <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/03/10/przeglad-prasy-airsoftowej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak nisko jeszcze, upadnie nasz airsoft? (część III)</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/03/05/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft-czesc-iii/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft-czesc-iii</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/03/05/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft-czesc-iii/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Mar 2010 13:38:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr &#34;Procent&#34; Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[airsoft]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[wiek airsoft]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1597</guid>
		<description><![CDATA[Tym razem zając bym się chciał kwestią kluczową dla &#8222;starych wyjadaczy&#8221;, pytaniem postawionym w pierwszym wpisie tej serii &#8222;Czy może być tak jak kiedyś?&#8221;. Oczywiście&#8230; że nie, chociaż bardziej odpowiednią byłaby odpowiedź nieco bardziej optymistyczna &#8222;i tak i nie&#8221;. Gdzie ta tajemnica? Walka z ludźmi o to, by respektowali i szanowali hmmm&#8230; &#8222;prawdziwego ducha airsoftu&#8221;, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Tym razem zając bym się chciał kwestią kluczową dla &#8222;starych wyjadaczy&#8221;, pytaniem postawionym w pierwszym wpisie tej serii &#8222;Czy może być tak jak kiedyś?&#8221;. Oczywiście&#8230; że nie, chociaż bardziej odpowiednią byłaby odpowiedź nieco bardziej optymistyczna &#8222;i tak i nie&#8221;. Gdzie ta tajemnica?<br />
<span id="more-1597"></span><br />
Walka z ludźmi o to, by respektowali i szanowali hmmm&#8230; &#8222;prawdziwego ducha airsoftu&#8221;, tak to nazwijmy, jest bardziej karkołomna od walki z wiatrakami. Ludzie albo wiedzą lepiej, albo po prostu nie mają zamiaru angażować się w to hobby w stopniu wyższym, aniżeli niezbędnie minimalny.<br />
Wszystkie wywody o klimacie, odpowiednim zachowaniu, kulturze czy sprzęcie są dla nich czczą gadaniną. Można o to walczyć skupiając się na konkretnych przypadkach, gdy widzimy, ze ktoś rokuje dobrze, tylko trzeba mu parę rzeczy powiedzieć, natomiast w skali globalnej za dużo się nie zmieni.<br />
To jak walka ze smokiem z wieloma głowami, gdy odetniemy jedną, na jej miejsce wyrasta parę nowych.  Skoro problemu nie da się rozwiązać, to trzeba go obejść.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc należy stworzyć małe, własne stronnictwo/obóz/grupę/środowisko itp.<br />
Zbieramy ludzi konkretnych i bawimy się we własnym sosie. Taka wersja zresztą pojawiała się najczęściej w komentarzach do poprzedniego wpisu. Będzie nas mniej? Tak, ale przecież idziemy na ilość, a nie jakość.<br />
Najlepsze strzelania w których uczestniczyłem liczebnie nie przekraczały 12 osób, zwykle koło 12-16. Kluczem do sukcesu takiego przedsięwzięcia secesji, jest nieformalizowanie takiej struktury. Im mniej jesteśmy formalnie, tym dłużej pożyjemy wg tych założeń, jakie zostały poczynione na początku. Możemy natomiast ustalić własne zasady dotyczące rozgrywki i spraw wokół niej. Nie należy natomiast formalizować czy strukturalizować procesu i sposobu wejścia nowych osób do takiego środowiska.<br />
Każdy przypadek osoby, która chciałaby &#8222;bawić się razem z nami&#8221; powinien być rozpatrywany indywidualnie, bo trochę dziwnym jest sytuacja, gdzie osoba, którą generalnie chcielibyśmy u siebie nie spełnia jednego z punktu jakiegoś założonego przez nas regulaminu i zaczynamy się zastanawiać, czy w tym momencie warunkowo ja dopuścić. Jedynym wyjątkiem od tej reguły mogłyby być kwestie wieku.<br />
Zwykle oczywiście nie należy (wg mnie wręcz niedopuszczalne jest) przyjmowanie ludzi zupełnie &#8222;z zewnątrz&#8221;. Jak ktoś nam pasuje i wyłapiemy go na jakichś imprezach &#8222;ogólnośrodowiskowych&#8221;, to należy mu zaproponować zabawę w naszym towarzystwie. Nie wprost, zaprosić go na jedną imprezę organizowaną przez nas i patrzeć na reakcje, na nastawienie i zachowanie.</p>
<p style="text-align: justify;">Teraz czas na studium przypadku, czyli jak to wyglądało we Wrocławiu i okolicach.<br />
Wiele powstało na zasadzie opisanej powyżej mniejszych środowisk, niezależnych od tego głównego. Najbardziej spektakularną (mniej lub bardziej zamierzoną) próbą zrobienia czegoś, by uciec od degradacji środowiska, było stworzenie grupy osób skupionych wokół jednego słowa &#8211; MilSim.<br />
Środowisko przez długi czas był wręcz zamknięte, imprezy odbywały się na zaproszenie, a sama formuła tych imprez pełniła rolę wstępnej selekcji, bo niewiele jest osób, które zamiast weekendowego wylegiwania się na kanapie wolą wylegiwanie się w nocy na karimacie w deszczu i na wietrze, brak snu i wizja chodzenia przez 2 dni z repliką, by wystrzelić parę kulek, lub nie wystrzelić takowej w ogóle. Wtedy poczułem naprawdę klimat starych dni, a nawet jeszcze więcej. Do dziś najlepiej wspominane są właśnie te pierwsze MilSimy.<br />
Niestety, minął rok, dwa, organizatorzy MilSimów zapragnęli organizacji przedsięwzięć tego typu dla większej liczby osób, w efekcie czego i na MilSimy powoli udają się osoby, które kompletnie nie czują klimatu tego typu imprez i przyczyniają się do psucia takowego innym.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc drodzy airsoftowcy, odrywajmy się od głównego nurtu, róbmy swoje, bawmy się po swojemu, a na zwykłe strzelania zaglądajmy od czasu do czasu, by wyłowić nowe, ambitne twarze i zobaczyć&#8230; jak nisko upadł nasz airsoft&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/03/05/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft-czesc-iii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak nisko jeszcze, upadnie nasz airsoft? (część II)</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/03/02/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft-czesc-ii/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft-czesc-ii</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/03/02/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft-czesc-ii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2010 07:21:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr &#34;Procent&#34; Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[airsoft]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[wiek airsoft]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1592</guid>
		<description><![CDATA[Kontynuując moje zrzędzenie na temat beznadziejnej sytuacji airsoftu dnia dzisiejszego, pragnę skupić się na przyczynach takiego stanu, po tym, jak takowy opisałem już wcześniej. Głównym powodem, w mojej opinii jest przyśpieszenie przyrostu liczby nowych airsoftowców, co niestety nie idzie w parze, a rzekłbym też, że jest odwrotnie proporcjonalne do wzrostu jakości tych osób. I niech [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Kontynuując moje zrzędzenie na temat beznadziejnej sytuacji airsoftu dnia dzisiejszego, pragnę skupić się na przyczynach takiego stanu, po tym, jak takowy opisałem już wcześniej.</p>
<p style="text-align: justify;">Głównym powodem, w mojej opinii jest przyśpieszenie przyrostu liczby nowych airsoftowców, co niestety nie idzie w parze, a rzekłbym też, że jest odwrotnie proporcjonalne do wzrostu jakości tych osób.</p>
<p style="text-align: justify;">I niech teraz nikt mi nie zarzuci, ze on zaczął bawić się pół roku temu, a ja mu mówię, ze się nie nadaje i że &#8222;psuje&#8221; airsoft, bo to byłaby krzywdząca generalizacja. Oczywistym jest, ze pojawia się wiele wartościowych osób, jednakże o wiele więcej jest tych, które airsoftu nie rozumieją w pierwotnym (dzisiaj już chyba zbyt idealistycznym) znaczeniu.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1592"></span><br />
Brnąc dalej w kierunku źródła należałoby szukać przyczyn wzrostu liczby pasjonatów (no, niestety to wręcz sarkastyczne stwierdzenie w tym kontekście) airsoftu.<br />
Na pewno jest to ogólna popularyzacja tego hobby, która odbywa się głównie na zasadzie, którą moglibyśmy ująć w model sieciowych zależności (airsoftowiec ma grono znajomych, którzy wiedzą co robi, cześć z nich również zaczyna się w to bawić, każdy z nich ma własne grono znajomych, z których kolejni zaczynają się tym interesować, tworzy się sieć zależności. To takie obrazowe wyjaśnienie tego prostego procesu, jakby ktoś nie zrozumiał <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' />  ).<br />
Do tego dochodzą coraz częstsze publikacje w mediach oraz powstawanie coraz większej ilości sklepów z asortymentem do naszego hobby. Koronnym przyczynkiem upadku airsoftu jest wg. mnie jednak o wiele wiesza jego dostępność dla każdego, przez ofertę tańszego asortymentu z Chin. Bariera finansowa, która dla wielu jest kluczowa stałą sie znacznie mniej znacząca. Nie tylko repliki, ale także ich części, akcesoria do nich, oporządzenie i wyposażenie można teraz kupić o wiele taniej.</p>
<p style="text-align: justify;">Ustosunkuje się jeszcze raz do pewnego hasła, które padło w jednym z komentarzy do poprzednich wpisów, iż obniżenie pułapu cen sprowadziło do airsoftu także masę wartościowych osób. Tak jak już pisałem, to fakt, ale jeszcze więcej jest tych, którzy zdecydowanie nie pasują do środowiska. Pomijając już fakt braku wyczucia klimatu, to przede wszystkim uderza brak kultury, arogancja czy zwykłe chamstwo podczas rozgrywki. Nie mówiąc już o jakimkolwiek honorze czy uczciwości, które stały się towarem niesłychanie deficytowym.</p>
<p style="text-align: justify;">Wiele ludzi podziela teorie, że wysokie ceny replik były naturalna barierą, które w dużym stopniu &#8222;odcedzały&#8221; buractwo, bo ciężko mi nazwać to inaczej.<br />
Nie dlatego, że bogaci są feeeest, a biedni są błe. Tylko o to, że trzeba było się naprawdę porządnie zastanowić, &#8222;czy chcę się w to bawić&#8221;, gdyż sensowna zabawa (z AEGiem) była sporym wydatkiem. Wtedy najtańsze markowe elektryki to był koszt rzędu 1100 zł i nie zawsze w komplecie byłą bateria czy ładowarka, a w przypadku produktów Tokio Marui dodatkowo tylko jeden low-cap.<br />
Średnio wydawało się na sama tylko replikę 1400-1500 zł. Ludzie, któzy nie byli poważnie &#8222;wkręceni&#8221; w airsoft, nie przeczytali o nim wiele, nie popytali ludzi, nie poznali zasad, reguł, obyczajów i atmosfery, po prostu się nie bawili. Swoista &#8222;świadomość airsoftowa&#8221; była o wiele wyższa. Obecnie zakup repliki może być czynnością wręcz bezrefleksyjną, a airsoft z hobby elitarnego, zmienił się w hobby masowe.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejnym czynnikiem są nieodpowiedzialni rodzice, którzy kupują swoim 13, czy 16 letnim dzieciom repliki. Sam zakup nie jest wg mnie przejawem nieodpowiedzialności, natomiast brak dalszego zainteresowania tym, co dziecko z tą replika robi, jak i gdzie jej używa, już jak najbardziej. Dochodzi do sytuacji o wiele niebezpieczniejszych niż chociażby strzelanie się bez odpowiedniej ochrony wzroku, jak np. obnoszenie się z repliką w miejscu publicznym, a są to nawet centra wielkich miast.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc czy w obliczu obecnej sytuacji dalej czuje się airsoftowcem? Oczywiście, bo airsoft to piękne i elitarne hobby. Należy jednakże wymyślić nazwę dla tego, co obecnie odbywa się pod jego nazwą&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Jak i czy w ogóle da się walczyć z tymi zjawiskami? O tym w kolejnym wpisie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/03/02/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft-czesc-ii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak nisko jeszcze, upadnie nasz airsoft?</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/02/26/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/02/26/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 14:15:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr &#34;Procent&#34; Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[airsoft]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[wiek airsoft]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1581</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj czas na narzekania starego dziada. Uraczę Was przemyśleniami, które moi znajomi słyszeli już co najmniej &#8222;milijon&#8221; razy lub sami je ze mną snuli. Będzie o tym, jak kiedyś było &#8222;fajnie&#8221;, a jak teraz jest beznadziejnie. O przyczynach tego zjawiska i o tym, czy da się z tym jakkolwiek walczyć? Czy może być &#8222;tak jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Dzisiaj czas na narzekania starego dziada. Uraczę Was przemyśleniami, które moi znajomi słyszeli już co najmniej &#8222;milijon&#8221; razy lub sami je ze mną snuli.<br />
Będzie o tym, jak kiedyś było &#8222;fajnie&#8221;, a jak teraz jest beznadziejnie. O przyczynach tego zjawiska i o tym, czy da się z tym jakkolwiek walczyć? Czy może być &#8222;tak jak kiedyś&#8221;?</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1581"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Swoja przygodę z airsoftem rozpocząłem w październiku roku 2003, miałem 14 lat, a już wtedy istniało PASG, w którym istniał zapis o warunkowym dopuszczeniu osób, które miały powyżej 16 lat.<br />
Czy ktoś miał z powodu mojego wieku jakieś obiekcje? Nie, gdyż na całe środowisko byłem chyba jedną z trzech osób niepełnoletnich.<br />
Wszyscy się znali i każdy wiedział, że jesteśmy na tyle odpowiedzialni, że można nas do gry dopuścić. W dodatku normą było, że na pierwsze strzelania, z takim małolatami jak my, przyjeżdżali rodzice, rozmawiali z innymi uczestnikami, patrzyli jak to wygląda.<br />
Po dziś dzień u nas w środowisku krąży historia (jak najbardziej prawdziwa), jak to jeden z ojców zapragnął poczuć na własnej skórze czym jest airsoft, nie mogąc patrzeć jak tylko jego syn się bawi. Dostał gazowego Glocka 17, poszedł walczyć. Mimo, iż przyjechał w zwykłych, cywilnych ciuchach, wyszedł z lasu bardziej &#8222;doświadczony walką&#8221;, aniżeli jego syn <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .<br />
Ponadto na każdym spotkaniu, sumiennie sprawdzano nasze zgody od rodziców na uczestnictwo w zabawie, gdzie wymagano, by na każde spotkanie wypisywana była osobna, z datą konkretnej strzelanki. Gdy ktoś jej nie miał, mimo iż byliśmy grupą kumpli, nie było taryfy ulgowej.<br />
Wszystkie osoby pełnoletnie biorące udział w grze musiały się podpisać pod tym, że wiedzą iż dana niepełnoletnia osoba nie posiada zgody od rodziców. Nie zawsze wszyscy składali swój podpis&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejną kwestią jest kompletne olewanie przez &#8222;airsoftowców&#8221; (celowo w cudzysłowie) tego, co jak dla mnie stanowi kwintesencje airsoftu &#8211; klimatu.<br />
Co pod tym rozumiem? Wszystko, co pomaga nam wczuć się w symulacje pola walki, a nie tylko w sportowe wywalanie kompozytu. Jeśli nasza zabawa może symulować realną walkę zaledwie w małym stopniu, to należy ten &#8222;mały stopień&#8221; zmaksymalizować, wykorzystać wszystkie dostępne środki, by wytworzyć ten specyficzny klimat napięcia, strachu, adrenaliny.<br />
Jak to robić? Przez odpowiednie zachowanie się w akcji i w walce, przez współpracę w grupie, przez ubiór i sprzęt, przez takie pierdoły nawet jak odpowiednia pozycja strzelecka (chociażby dalece zbliżona do jakiegoś wzorca), odpowiedni sposób poruszania się, odpowiednie komendy, okrzyki itp. Wszystko po to, by potem móc powiedzieć &#8222;ta akcja miała klimat&#8221;.<br />
Niestety, obecnie najczęściej usłyszeć zamiast tego można &#8222;dobra akcja, trzech trafiłem!&#8221;, ale o tym zaraz.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc głównym problemem dzisiejszego airsoftu, jest maksymalne spłycanie jego idei. Sprowadzanie go tylko do wymiany kulkami. Można? Można, ale ginie właśnie to, czym airsoft wyróżnia się spośród wielu innych zabaw &#8222;strzelanych&#8221;, i to na każdej płaszczyźnie.<br />
Z jednej strony to, o czym pisałem w poprzednim akapicie, czyli kwestie klimatu i realizmu, z drugiej to, przez co wg mnie airsoft przez długi czas naprawdę był hobby elitarnym &#8211; odpowiedzialność, fair play itp. Teraz możecie mnie wyśmiać i wyszydzić za to, że mówię o tak wyniosłych wartościach w odniesieniu do tak błahych spraw. I to jest najlepszy dowód na to, że niestety, ale o prawdziwym airsofcie nie wiecie nic, a to w co się bawicie jest tylko jego marną i prymitywną namiastką.<br />
Bo ta odpowiedzialność i uczciwość (do czego można dodać chociażby cywilną odwagę) objawiała się nie tylko w przyznawaniu do trafień, czy braku innych bezczelnych przekrętów w grze, ale także w tym, ze mogłeś pożyczyć każdej praktycznie osobie czy to AEGa czy inny element wyposażenia i byłeś pewien, że on do Ciebie wróci i to wróci cały, a jeśli zostanie jakoś uszkodzony, to nie będzie problemu by dogadać się w sprawie wyrównania strat.<br />
Słysząc obecnie o ginących na strzelaniach elementach gearu, czy nawet AEGach jestem zażenowany tym faktem. Zamiast wypatrywać wroga, musisz mieć oczy dookoła głowy, by Ci nikt przez przypadek niczego nie zwinął.</p>
<p style="text-align: justify;">Poruszyć teraz pragnę chyba najszerzej dyskutowany problem &#8211; sprzętowy. Czy airsoft polega tylko na sianiu do siebie kulkami, czy jednak nieodłącznym jego elementem jest &#8222;bal przebierańców&#8221;?<br />
Ja jestem zdecydowanie zwolennikiem drugiej opcji. Nie przekonują mnie ludzie, którzy mówią, ze do dobrej zabawy nie potrzebują ani mundur, ani reszty całego wojskowego oporządzenia i wyposażenia. Skoro nie potrzebują i pasuje im latanie w cywilnych ciuchach, albo białych/niebieskich/żółtych (już różne sytuacje wariacje kolorystyczne widziałem) butach, to mam do nich jedno pytanie. Na cholerę macie repliki? Dlaczego to co trzymacie w ręku przypomina prawdziwą broń? Dlaczego przy kupowaniu waszej repliki patrzyliście nie tylko na to jak strzela, ale też na jej wygląd, na to czy Wam się podoba, bo kojarzy Wam się z ulubionym filmem czy grą? Dlaczego wybraliście airsoft zamiast paintballu, gdzie w wielu sytuacjach wygląd markera schodzi na drugi plan, tak samo jak wygląd uczestnika (mówię w wielu przypadkach, a nie &#8222;zawsze&#8221;)?<br />
Skoro replika oddaje wygląd oryginału, to dlaczego wasza postać, też ma nie oddawać wyglądu żołnierza? Często pojawia się argument, padający z ust osób, które zwolennikami sprzętu w airsofcie nie są, iż oni robią się na partyzantów i biegają w czym chcą. Żal mi tych ludzi, bo najczęściej nie maja oni pojęcia o dywersji, taktyce działań partyzanckich i wyposażeniu takich oddziałów, a posiłkują się jedynie stereotypami &#8211; żałosne.<br />
Znam osoby, które rzeczywiście wzorują się na oddziałach partyzanckich i ich sprzęt, mimo iż często skromny i mocno pomieszany, jeśli chodzi o kamuflaże czy oporządzenie, naprawdę cieszy oko i widać, że ktoś poświecił trochę czasu, by wyglądać tak jak wygląda, a nie narzucił wszystko co ma lub znalazł w domu.</p>
<p style="text-align: justify;">Wracając do kwestii wieku i odpowiedzialności.<br />
Bardzo rzadko widzę obecnie, by organizatorzy sprawdzali pozwolenia od rodziców u nieletnich na strzelaniach (akurat we Wrocławiu i okolicach, nie wiem jak w reszcie Polski). Oczywiście bardzo często pojawiają się w tematach o strzelaniach na forum informacje o wymaganych pozwoleniach i o tym, że będzie to sprawdzane.<br />
Niestety na tym się kończy, przez co dochodzi do kuriozalnych sytuacji, gdzie dziecko ulega wypadkowi, a rodzice nie wiedzą nawet,  że ich dziecko było na strzelaniu (przykład z Wrocławia). Pozwolenia takie, u nas przynajmniej, spełniają funkcje informacyjną dla rodziców (podpis oznacza, że rodzic wie, gdzie jest jego dziecko i co robi), oraz dla organizatora, gdyż w naszym lokalnym wzorze pozwolenia wymagane jest wpisanie numeru kontaktowego do rodziców (w razie wypadku).<br />
Z uwagi na to, że na strzelania obecnie przyjeżdża dużo więcej osób niż parę lat temu, sprawdzanie wszystkich uczestników mogłoby być uciążliwe.<br />
Ale nie szkodzi sprawdzenie paru przypadkowych osób. Sama potencjalna możliwość tego, że mogę zostać sprawdzony powoduje, ze zabezpieczam się na ta okoliczność (na takiej samej zasadzie przecież działa sprawdzanie biletów w komunikacji miejskiej, tzn. jeśli nie internalizujemy pewnych norm, bo uważamy je za słuszne, to robimy to ze względu na ryzyko kary).<br />
Tak więc narzekanie na &#8222;dzieci w airsofcie&#8221; (juz powstało takie obiegowe hasło), jest równie niepoważne jak niechodzenie na wybory i narzekanie na władzę. Narzekamy, ale sami nie robimy nic, by coś zmienić (mimo potencjalnych możliwości).</p>
<p style="text-align: justify;">Jaka jest przyczyna tak beznadziejnego stanu naszego hobby? O tym napiszę już w kolejnej części. W tej sobie jedynie ponarzekać chciałem <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/02/26/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy  wiesz, że …? Airsoft to nie wojsko.</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/02/08/czy-wiesz-ze-%e2%80%a6-airsoft-to-nie-wojsko/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=czy-wiesz-ze-%25e2%2580%25a6-airsoft-to-nie-wojsko</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/02/08/czy-wiesz-ze-%e2%80%a6-airsoft-to-nie-wojsko/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 08:06:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Wroobel" Wróblewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[airsoft]]></category>
		<category><![CDATA[wojsko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1508</guid>
		<description><![CDATA[Po wielu komentarzach jednego z czytelników bloga  mówiących o typowo wojskowych sposobach szkolenia airsoftowych operatorów postanowiłem wypowiedzieć się w kwestii różnic miedzy realną armią, a zabawą jaką jest ASG. Różnic, które jak się okazuje, nie są dla wszystkim czymś tak oczywistym jak mogłoby się to wydawać.  I już na wstępie chcę zaznaczyć, iż ani sam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Po wielu komentarzach jednego z czytelników bloga  mówiących o typowo wojskowych sposobach szkolenia airsoftowych operatorów postanowiłem wypowiedzieć się w kwestii różnic miedzy realną armią, a zabawą jaką jest ASG.<br />
Różnic, które jak się okazuje, nie są dla wszystkim czymś tak oczywistym jak mogłoby się to wydawać.  I już na wstępie chcę zaznaczyć, iż ani sam temat artykułu, ani argumenty użyte w nim nie są atakiem kierowanym w stronę  wyżej wymienionego czytelnika. Daleki jestem od takich postaw.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1508"></span>We wstępie wspomniałem o technikach szkolenia. Chodzi tu o zachowania hołdujące zasadzie „100 pompek jest lekiem na wszystko”. W wojsku może i tak, choć to też dyskusyjna sprawa. Na tej sprawie chciałbym się głównie skupić.</p>
<p style="text-align: justify;">W komentarzach o których wcześniej pisałem padły takie wypowiedzi jak „trzeba musztrować aż zmądrzeją”,  „trzeba takiego delikwenta zjebać”, „Zrównać z ziemią, zmęczyć do wyczerpania i zadyszki, puścić parę komentarzy o “elytarności”, przetargać przez błoto” .<br />
Pokazują one doskonale o jakie techniki szkolenia i wpajania pewnych zasad chodzi.<br />
Nie zarzucam tym technikom braku skuteczności. Niemniej jednak w air sofcie czy też wszelkich zabawach terenowych związanych z wojskowością nie mają one żadnego zastosowania. Dlaczego? Poziom karności grupki znajomych, która razem strzela czy trenuje jest okropnie niski. I nie ma w tym nic dziwnego. Żaden z zacytowanych sposobów motywacji nie jest przyjemny. Co do tego nie ma wątpliwości. I teraz postawmy się w roli osoby, która zostaje „nagrodzona” w ten sposób. Obcy człowiek, który nie ma nad nią jakiejkolwiek władzy każe wykonać niejako poniżające lub męczące ćwiczenie. Nic dziwnego, że odmawia. Wie, że odmowa nie niesie ze sobą, żadnych konsekwencji. Normalne zachowanie inteligentnego człowieka.  Nie mówimy to oczywiście o treningach wymagających większego wysiłku fizycznego czy też zadaniach podczas strzelanki, których nie da się wykonać bez znacznego poświęcenia. Czym innym jest robienie czegoś z myślą o korzyściach, które przyniesie to w przyszłości ( chodzi o treningi), czy też w imię klimatu i dobrej zabawy, a czym innym jest wykonywanie indywidualnych poleceń w imię czyjegoś „widzimisię”.</p>
<p style="text-align: justify;">Zdania które, przytoczyłem dotyczyły radzenia sobie z nadmiernym lansem i snobizmem w środowisku.<br />
Problem jest również tego typu, że nikt kto należy takie grupy nie ma świadomości ów chorego lansu.<br />
Zagadnienie dotyczy całej grupy, każdego jej członka, co powoduje, że nie ma osoby, która mogłaby im uświadomić, że ich zachowanie jest co najmniej nie na miejscu, nie mówiąc już o tym, ze mogłaby zmusić ich do wykonania, którego z powyższych poleceń.</p>
<p style="text-align: justify;">Wniosek jest jeden. Trzeba szukać innych sposobów radzenia sobie z różnego rodzaju problemami dotyczącymi psychiki ludzi bawiących się w air soft, gdyż wojskowe sposoby, mimo iż skuteczne, wydają się być totalnie niemożliwe w zastosowaniu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/02/08/czy-wiesz-ze-%e2%80%a6-airsoft-to-nie-wojsko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Airsoftowy WOŚP</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/01/25/airsoftowy-wosp/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=airsoftowy-wosp</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/01/25/airsoftowy-wosp/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2010 08:07:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr &#34;Procent&#34; Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[airsoft]]></category>
		<category><![CDATA[wielka orkiestra swiatecznej pomocy]]></category>
		<category><![CDATA[WOSP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1455</guid>
		<description><![CDATA[Poznań, Szczecin, Elbląg, łódź, Tarnów, Ostrów Wlkp., Toruń, Płock, Tarnobrzeg, Tarnowskie Góry, Pleszew. To miasta, o których możemy przeczytać na WMASG, gdzie w czasie tegorocznego finału Orkiestry airsoftowcy pomagali w akcji zbierając pieniądze, ale nie tylko. To nie pierwszy finał, w którym czynny udział bierze środowisko airsoftowe. Z roku na rok jednak, pokaźnie zwiększa się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Poznań, Szczecin, Elbląg, łódź, Tarnów, Ostrów Wlkp., Toruń, Płock, Tarnobrzeg, Tarnowskie Góry, Pleszew. To miasta, o których możemy przeczytać na WMASG, gdzie w czasie tegorocznego finału Orkiestry airsoftowcy pomagali w akcji zbierając pieniądze, ale nie tylko.<br />
<span id="more-1455"></span></p>
<p style="text-align: justify;">To nie pierwszy finał, w którym czynny udział bierze środowisko airsoftowe. Z roku na rok jednak, pokaźnie zwiększa się ilość takich akcji, organizowanych zarówno w największych metropoliach naszego kraju, jak i w mniejszym miejscowościach. Przyjmują one różne formy, od zwykłej kwesty w oporządzeniu, najczęściej także z replikami, przez prezentacje sprzętu i ogólną aranżacje punktu, w którym można z airsoftowcami pogadać, pooglądać czy zapoznać się ze sprzętem, aż po duże, samodzielne wręcz akcje, jak zeszłoroczne manewry w Strefie 51 organizowane przez częstochowskie środowisko, połączone z czymś na kształt festynu, gdzie także zbierano pieniądze.</p>
<p style="text-align: justify;">Niektórzy mogą powiedzieć, że taka forma wspierania orkiestry, to tylko lans (oczywiście poza niekwestionowaną pomocą w zbieraniu środków dla fundacji). Nie zgodzę się, iż ludzie w sprzęcie z replikami, od razu przykuwają uwagę, wzbudzają zainteresowanie, wiele osób chcę podejść, coś zapytać, a głupio przecież podchodzić i nie wrzucić nic do puchy. Tak więc jeśli ktoś już nawet wcześniej wspomógł Orkiestrę, to i tak z ciekawości podejdzie i zapewne w związku z tym zrobi to jeszcze raz. Poza tym, gdy grupa rozkłada się w miejscu finału ze swoim punktem, robi pokaz itp., to jest to dodatkowa atrakcja przyciągająca ludzi, którzy zapewne też parę groszy dorzucą.</p>
<p style="text-align: justify;">Kwestią dyskusyjną może być jedynie wykorzystanie militarnych akcentów w akcji fundacji, która bardzo często mówi o pokoju, braku wojen itp. Jednakże tak samo można by kwestionować udział wojska w kolejnych finałach (chociażby przekazywane przez AMW przedmioty na aukcje). Poza tym polecam zapoznanie się z relacją/wrażeniami Jurka Owsiaka z wizyty w PKW w Iraku, gdzie bardzo jasno przedstawia swe stanowisko. Pomijając to, że od paru lat także w PKW są zbierane pieniądze.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc gratuluje tegorocznych airsoftowych inicjatyw podczas Orkiestry, świetna robota! Zapraszam też środowiska w innych miastach do ciekawego wspierania działań fundacji podczas kolejnych finałów. Pamiętać należy jedynie oczywiście o tym, by wszystko formalnie dopiąć na ostatni guzik, zarówno z władzami samorządowymi jak i z odpowiednimi służbami, chociażby policją.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/01/25/airsoftowy-wosp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rekonstrukcja w airsofcie – da się?</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/01/18/rekonstrukcja-w-airsofcie-%e2%80%93-da-sie/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=rekonstrukcja-w-airsofcie-%25e2%2580%2593-da-sie</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/01/18/rekonstrukcja-w-airsofcie-%e2%80%93-da-sie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Jan 2010 07:19:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr &#34;Procent&#34; Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[airsoft]]></category>
		<category><![CDATA[reenacting]]></category>
		<category><![CDATA[reko]]></category>
		<category><![CDATA[rekonstrukcje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1444</guid>
		<description><![CDATA[Od pewnego czasu, do naszego kraju napływa, bądź jest generowana (odgórnie bądź oddolnie), moda na „rekonstruowanie czegoś”, armii, formacji, jednostki. Hasło „reko”, rzucane jest na lewo i prawo, ale najczęściej jest ono mocno nadużywane, bo dobre reko i dobry Airsoft bardzo ciężko pogodzić. Co gorsza, tacy airsoftowi rekonstruktorzy najczęściej nie są dobrzy ani w jednym, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Od pewnego czasu, do naszego kraju napływa, bądź jest generowana (odgórnie bądź oddolnie), moda na „rekonstruowanie czegoś”, armii, formacji, jednostki. Hasło „reko”, rzucane jest na lewo i prawo, ale najczęściej jest ono mocno nadużywane, bo dobre reko i dobry Airsoft bardzo ciężko pogodzić.<br />
Co gorsza, tacy airsoftowi rekonstruktorzy najczęściej nie są dobrzy ani w jednym, ani w drugim. W czym problem?<br />
<span id="more-1444"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Najpierw powinniśmy sobie zdefiniować czym jest rekonstrukcja (z angielskiego reenacting, w skrócie reko).<br />
W aspekcie militarnym i indywidualnym jest to wierne odwzorowywanie żołnierza/członka danej formacji wojskowej/militarnej/prywatnej z danego okresu i miejsca/obszaru.<br />
Możemy mówić o rekonstrukcji sprzętowej w węższym znaczeniu, a w szerszym to także działanie wg pewnych procedur, właściwych danej jednostki (rzadziej formacji), a szerzej to przejmowanie wszelkich innych elementów dorobku takowej (np. zwyczaje, charakterystyczny slang, jak to ma się np. w przypadku USMC, gdzie powstałe słowniki nieformalnych zwrotów, używanych w Korpusie mają po paręset wyrażeń).<br />
Co więc wynika nam z tej definicji? Iż rekonstruuje się konkretną jednostkę, więc nie można powiedzieć „rekonstruuje siły specjalne, rekonstruuje piechotę morską, rekonstruuje wojska powietrzno-desantowe, rekonstruuje rozpoznanie. To zbyt szerokie pojęcia, by móc je łączyć z tak wąskim w swym zakresie –reenactingiem. Zwykle w ramach tak szerokiej kategorii znajdziemy jednostki tak zróżnicowane, głównie sprzętowo, że można by ubrać się w cokolwiek z zakresu sprzętu polskiego załóżmy i powiedzieć „rekonstruuje desant”.<br />
Samo reko zakłada budowanie konkretnej postaci, w jak najdrobniejszych szczegółach, dlatego im mniejsza określimy sobie grupę, na której mamy bazować, tym lepiej i łatwiej.<br />
Po drugie reenacting zakłada konkretny przedział czasowy, im węższy, tym dokładniejsza postać. Musimy określić czy skupimy się na sprzęcie, którego dana jednostka używała w konkretnych latach. Jeśli decydujemy się na reko współczesne (powiedzmy od momentu rozpoczęcia Enduring Freedom) to wręcz niezbędnym jest określenie dokładnego roku, np. rekonstrukcja żołnierzy 25. BKPow z 2005 roku.<br />
Ta zasada ma umocowanie w tym, iż obecnie sprzęt bardzo szybko się zmienia, wielkie operacje wojskowe w Iraku i Afganistanie powodują nabywanie nowych doświadczeń, bardzo szybko wychodzą na jaw niedociągnięcia sprzętowe, są wprowadzane modyfikacje.<br />
Dotyczy to wszystkiego, mundurów, kamizelek, broni, ochrony balistycznej, medykamentów itp. Dlatego w ciągu roku potrafi się czasami zmienić połowa całościowego sprzętu, którego żołnierz używa na polu walki (obecnie już tak się nie dzieje, ale w czasie najbardziej intensywnych działań i bezpośrednio po nich, sprzęt wymieniany był i opracowywany z niesamowitą prędkością). A skoro rekonstrukcja zakłada odwzorowywanie konkretnego żołnierza, to nie możemy sobie pozwolić na tzw. mieszanie okresów.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc mylone są często dwa pojęcia – rekonstrukcja i odwzorowywanie, tudzież „wzorowanie się na”. O ile to pierwsze jest bardzo ścisłe, to drugie z kolei niesamowicie rozległe i trudno ustalić dla niego wspólna kategorii. Ale przez to jest tez bardzo bezpieczne.<br />
Nikt Ci nie zarzuci wiele, gdy powiesz, że się wzorujesz jedynie na jakiejś jednostce. Natomiast jeśli powiesz, że jakaś rekonstruujesz, to rekonstruktorzy (Ci dobrzy i Ci którym się wydaje, że są fajni) są gotowi Cie zjeść, wytykając najdrobniejsze błędy i próbując udowodnić że na reko się nie znasz.</p>
<p style="text-align: justify;">Czym wiec jest reenacting? Jest jedno hasło, które świetnie pokazuje jego istotę. W wolnym  tłumaczeniu na polski brzmi: „Prawdziwi operatorzy starają się mieć na sobie jak najmniej i jak najlżej, rekonstruktorzy odwrotnie” . I wiele jest w tym  prawdy. W praktyce chodzi o to, by mieć jednak na sobie dokładnie tyle, ile realnie noszą żołnierze oraz by wszystko co dostępne i możliwe do kupienia mieć oryginalne. Począwszy od bielizny, butów, mundurów, poprzez jego obszycia, całe oporządzenie, na osłonach balistycznych kończąc.<br />
Do tego dochodzą  oryginalne akcesoria do broni, czy nawet te części broni, które pasują do replik.<br />
Oryginalna radiokomunikacja itp. W ładownicach natomiast magazynki od broni palnej, załadowane dekowanymi nabojami, granaty (najlepiej ćwiczebne bądź ich odlewy w przypadku odłamkowych, oryginalne w przypadku dymnych, flash-bangów itp.). Jest to cały szereg elementów, których u normalnego airsoftowca nie uraczymy, bądź znajdziemy jedynie w postaci substytutów czy kopii. Powstaje więc też problem, chociażby z magazynkami. W myśl reko w ładowniach mamy oryginały, a nie airsoftowe odpowiedniki.<br />
Używać hi-capa, czy pójść na kompromis i latać z realami czy lowami, łamiąc zasady dobrej rekonstrukcji? Granaty w ładownicach zastąpić petardami? W GP puchu zamiast racji żywnościowej przenosić kulki, speedloadera i czerwoną szmatę?</p>
<p style="text-align: justify;">Pewnie wiele osób zastanawia się o czym ja w ogóle tutaj pisze, przecież takie rzeczy to jakieś fanaberie nie mające nic wspólnego z airsoftem. Że trzeba mieć problemy z psychiką, by rozważać takie dylematy w kontekście zwykłych strzelanek. No i właśnie tu leży problem, wiele osób nie rozumie idei i sedna rekonstrukcji.<br />
Dla nich jest to tylko wyraz lansu i chęci pokazania się w tonach sprzętu. Takie osoby nie rozumieją, iż reko daje satysfakcje, nie tylko z noszenia i używania tego sprzętu, ale także jego zdobywania, przeglądania tysięcy fot i cieszenia się nawet najdrobniejszym kupionym gadgetem. To także najczęściej wyraz poszanowania członków prawdziwych sił zbrojnych.<br />
Właśnie dlatego bardzo często rekonstruktorzy porzucają Airsoft, poświęcając się ze swoja grupą, w zupełności reenactingowi.<br />
I znowu niektórzy airsoftowcy mogą stwierdzić że to wyraz znudzenia z powodu nadmiaru pieniędzy i jakieś wydziwianie. Niestety, prawda jest taka, iż reenacting jest dużo starszy, bardziej rozwinięty i zaryzykuje powiedzenie, ze bardziej elitarny od airsoftu.<br />
W Polsce oczywiście jest to głównie okres WWII, ale powstaje też coraz więcej współczesnych grup, tak więc nie jest to nowość wymyślona przez znudzonych strzelaniem bogaczy z klasy wyzyskiwaczy.</p>
<p style="text-align: justify;">Proponuje więcej zrozumienia obu stron dla siebie, każdy robi to co lubi,  a niepotrzebnie podsycany konflikt na linii przeciętnych airsoftowców i przeciętnych rekonstruktorów jest zupełnie niepotrzebny.<br />
Inna sprawa, że najczęściej to niedowartościowane jednostki takie spory toczą, z jednej strony Ci, którzy zazdrosną sprzętu, z drugiej ci, którzy przez ten sprzęt czuja się lepsi, bo nic innego wartościowego w sobie nie znajdują.<br />
Oni właściwie należą do tej samej kategorii, bo gdyby jednym zabrać sprzęt i dać tym drugim, to po prostu zamieniliby się rolami, zapominając o swych poprzednich. I tą smutną konkluzją, kończę moje rozważania <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">P.S. Żeby nie było, że bronię bezmózgich, obwieszonych sprzętem lanserów, którym przyjemność sprawia objechanie każdego, kto ma gorszy sprzęt od nich, to następny wpis poświecę zagadnieniu lansu, jego granicom i rożnym aspektom postrzegania.</p>
<p>Coming soon <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/01/18/rekonstrukcja-w-airsofcie-%e2%80%93-da-sie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Płeć (zbyt) piękna.</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/01/08/plec-zbyt-piekna/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=plec-zbyt-piekna</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/01/08/plec-zbyt-piekna/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2010 09:59:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Wroobel" Wróblewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[airsoft]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1394</guid>
		<description><![CDATA[Środowisko airsoftowe to przede wszystkim ogromna liczba samców. Mówię samców, gdyż na imprezach militarnych możemy spotkać zarówno młodych chłopców, dorosłych mężczyzn jaki facetów w troszkę poważniejszym wieku. Wszyscy oni są tak samo mało odporni na kobiece wdzięki. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, ze ów kobiece wdzięki coraz częściej pojawiają się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Środowisko airsoftowe to przede wszystkim ogromna liczba samców.<br />
Mówię samców, gdyż na imprezach militarnych możemy spotkać zarówno młodych chłopców, dorosłych mężczyzn jaki facetów w troszkę poważniejszym wieku.<br />
Wszyscy oni są tak samo mało odporni na kobiece wdzięki. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, ze ów kobiece wdzięki coraz częściej pojawiają się podczas airsoftowych spotkań.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1394"></span>Nie ukrywajmy, że większość mężczyzn nie potrafi się oprzeć wdziękom pięknej kobiety.  To normalne.<br />
Sytuacja jest chora kiedy grupa napalonych facetów ulega wątpliwym wdziękom swojej towarzyszki broni. Dziewczyna może nie być miss (zresztą o gustach się nie dyskutuje), ale  jakby nie patrzyć jest jedyną potencjalna &#8222;ofiarą&#8221; w promieniu kilkunastu kilometrów. To wystarczy, żeby faceci zaczęli myśleć nie tą głową co potrzeba <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
Jak można się domyślić taka sytuacja nie sprzyja efektywności działań.<br />
Miedzy samcami dochodzi do niezdrowej rywalizacji. Kto lepiej, kto mocniej, kto fajniej, kto celniej. Tak, tak Panowie, popisujemy się.<br />
Byle tylko zwrócić na siebie uwagę niewiasty. Ta natomiast najczęściej ma te nieudolne zaloty w głębokim poważaniu, gdyż przyszła postrzelać, a nie szukać życiowego wybranka. Cóż, życie bywa brutalne.</p>
<p style="text-align: justify;">Po kilku nieudanych próbach zaimponowania militarnej koleżance nawet najwięksi uwodziciele odpuszczają. Ale czy to koniec problemów? Otóż nie.<br />
Kiedy już relację miedzy samicą, a samcami ukształtują się na poziomie przyjaźni i współpracy wychodzi na wierzch inna sprawa. Nazwę to &#8222;różnice konstrukcyjne&#8221;.<br />
O ile kwestia wytrzymałości organizmu nie jest tu sprawą znaczącą, bo nierzadko to właśnie kobiety są w stanie wytrzymać więcej, to takich spraw jak duże przywiązanie do higieny czy też większa potrzeba bardziej komfortowych warunków bytowania to sprawy, które nie łatwo ominąć.<br />
Nie ukrywajmy, skargi na to, że w środku lasu nie ma ciepłej wody i wygodnego posłania mogą być irytujące. Trzeba oczywiście zaznaczyć, iż nie chodzi tu o kilkugodzinne spotkania, lecz o wyjścia w teren, których czas przekracza 24h. Znajdziemy oczywiście w naszym militarnym otoczeniu kilka &#8222;twardzielek&#8221; , którym nic nie straszne, ale czy  taka powinna być kobieta ? Istotą kobiecości jest właśnie delikatność i subtelność.<br />
I tu pada światło na kolejne zagadnienie.</p>
<p style="text-align: justify;">Kobiecość to pojęcie, które ostatnimi czasy okropnie zmieniło swój kształt. Nikt już nie zwraca uwagi, na palące czy przeklinające kobiety tak samo jak nikogo nie zastanawia czy kobieta biegająca z karabinem po poligonie to na pewno najlepszy pomysł.<br />
Nie mówię, że &#8222;baba to do garów&#8221;, ale w pewnych kwestiach jestem konserwatystą i uważam, że kobieta jednak powinna być kobieca i trzymać się bardziej subtelnych pasji.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie chcemy zamknąć płci pięknej drzwi do airsoftu, ale Panowie, pozwólmy naszym paniom pozostać kobietami i pokażmy, że nie pociągają nas  brudne i spocone kobiety w mundurach, tylko subtelne istoty zajmujące się czymś delikatnym jak chociażby taniec&#8230;</p>
<p>Kobiety, pozostańcie kobietami!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/01/08/plec-zbyt-piekna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Airsoft w zimie, część II – nasz sprzęt</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/01/07/airsoft-w-zimie-czesc-ii-%e2%80%93-nasz-sprzet/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=airsoft-w-zimie-czesc-ii-%25e2%2580%2593-nasz-sprzet</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/01/07/airsoft-w-zimie-czesc-ii-%e2%80%93-nasz-sprzet/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Jan 2010 12:02:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr &#34;Procent&#34; Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[airsoft]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1397</guid>
		<description><![CDATA[Gdy mamy już z czego strzelać, warto by pomyśleć o reszcie sprzętu, który podczas airsoftowej zimy może nam się przydać. Oczywiście bierzemy pod uwagę sytuacje, w której leży śnieg (głownie jeśli chodzi o maskowanie).  Co nam się przyda by było nam ciepło? Jak się nie przegrzać? Jak się kamuflować? Na początek trzeba zaznaczyć, że są [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Gdy mamy już z czego strzelać, warto by pomyśleć o reszcie sprzętu, który podczas airsoftowej zimy może nam się przydać. Oczywiście bierzemy pod uwagę sytuacje, w której leży śnieg (głownie jeśli chodzi o maskowanie).  Co nam się przyda by było nam ciepło? Jak się nie przegrzać? Jak się kamuflować?</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1397"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Na początek trzeba zaznaczyć, że są pewne kompromisy jeśli chodzi o zimowy sprzęt, ale jeśli naprawdę chcemy biegać i czuć przy tym komfort oraz wygodę, to trochę kasy trzeba wydać. Jeśli chodzi o maksymalna izolacje termiczną, oraz jednoczesną termoaktywność, to wszystko sprowadza się do odpowiedniego, indywidualnego doboru kolejnych warstw ubioru. Idealna sytuacja jest ta, gdy mamy na sobie same warstwy, które transmitują nadmiar wilgoci na zewnątrz. Takim przykładowym setem, z którego akurat ja korzystam jest bielizna termoaktywna, polar oraz kurtka z membraną.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wersja LUX:</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Pierwsza warstwa, czyli bielizna termoaktywna. Na rynku mamy ogromną ofertę związaną z tego typu odzieżą. Niestety, wiele z produktów tej kategorii ma kiepskie właściwości, w porównaniu z deklarowanymi przez sprzedawcę. Dlatego najlepiej wybrać się do dobrego sklepu turystycznego i polegać na dobrych markach. Będzie drożej, ale dobra bielizna termoaktywna to podstawa komfortu, pierwsza warstwa, która, gdy pozostaje sucha, zapewnia najwięcej komfortu i najlepiej chroni przed wychłodzeniem, w porównaniu do kolejnych elementów odzieży, które na bieliznę nakładamy.  Z doświadczenia polecam na zimę te modele, które maksymalnie przylegają do skóry, są bardzo obcisłe, takie najlepiej transmitują nadmiar wilgoci do kolejnej termowarstwy. Jeśli nie chcemy wydawać pieniędzy na drogą, markową bieliznę techniczną, to polecam wojskową odzież, np. z polipropylenu.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="lightbox[]" href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/airsoft-w-zimie/1.jpg"><img class="ngg-singlepic ngg-none" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/airsoft-w-zimie/thumbs/thumbs_1.jpg" alt="1" /></a></p>
<address style="text-align: justify;">Przykład kompletu bielizny technicznej firmy Himal Sport. Żródło: himal.com.pl</address>
<p style="text-align: justify;">Druga warstwa z założenia ma zapewniać izolacje termiczną, czyli potocznie mówiąc ma być ciepła i nas grzać. Ciężko wobec tego sobie wyobrazić w tej roli coś innego, aniżeli polar. Najlepiej jeśli będzie to wysokiej jakości tkanina typu fleece, np. materiały firmy Polartec. Z pozoru wygląda właściwie tak samo jak polar z hipermarketu za paręnaście zł, ale w rzeczywistości włókna SA o wiele mniej zbite, przez co przestrzeni, w której można „grzać” powietrze jest więcej. Zwracać uwagę należy na gramaturę materiału, która w prostej linii przekłada się na to, jak ciepła jest nasza odzież. Przykładowo Polartec 100 traktowany jest nawet jako bielizna termoaktywna, Polartec 200 to najpopularniejszy standard, jednak na mrozy polecam co najmniej cos o gramaturze 300 i więcej. I tutaj znowu można znaleźć przykłady grubej, polarowej wojskowej odzieży w zaskakująco niskich cenach (np. amerykański Bear suit).</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="lightbox[]" href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/airsoft-w-zimie/2.jpg"><img class="ngg-singlepic ngg-none" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/airsoft-w-zimie/thumbs/thumbs_2.jpg" alt="2" /></a></p>
<address style="text-align: justify;">Polar systemu SPEAR, wykonany z materiału firmy Polartec o gramaturze 300. Źródło: usmilitarysurplus.com</address>
<p style="text-align: justify;">Jako warstwa zewnętrzna powinniśmy się wyposażyć w coś, co będzie nas świetnie izolować od wody, wiatru i podłoża. Idealnie sprawdzają się w tej roli produkty membranowe, o właściwościach izolacyjnych podanych powyżej, oraz o relatywnej termo aktywności. Idealne w tej roli okazją się produkty z membraną Gore-Tex. Pamiętać należy, iż wiele wojskowych kurtek z membrana zwykło się potocznie nazywać „goretexami”, chociaż same w sobie Gore mogą nie posiadać. Wojskowe wyroby są natomiast bardzo atrakcyjne cenowo. Odzież oryginalną, armijną z trzywarstwową membraną zwykle można kupić w cenach o parę razy niższych niż produkt o zbliżonych właściwościach w sklepie turystycznym. Pamiętać należy, iż równie ważne jak kurtka, są spodnie o odpowiedniej izolacji. Zaczynamy to doceniać szczególnie siadając na zimnych lub mokrych powierzchniach – pełnia komfortu gwarantowana J. Ponadto warto wspomnieć, ze pojawiają się nowe rozwiązania i technologie, nad którymi można się zastanowić przy poszukiwaniu odzieży zimowej. Są to chociażby produkty zaliczane do kategorii softshell. Zwykle są lżejsze i cieńsze aniżeli klasyczne kurtki membranowe. Przez co są wygodniejsze w noszeniu, a także zajmują mniej miejsca po złożeniu. Cały ich „bajer” polega na tym, iż sam materiał z których są wykonywane ma właściwości membrany. Charakterystyczne jest też to, że zwykle mocno przylegają do ciała i są elastyczne. Dodatkowo, w przeciwieństwie do (szczególnie wojskowych) kurtek czy spodni gore, nie szeleszczą przy poruszaniu się.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="lightbox[]" href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/airsoft-w-zimie/3.jpg"><img class="ngg-singlepic ngg-none" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/airsoft-w-zimie/thumbs/thumbs_3.jpg" alt="3" /></a></p>
<address style="text-align: justify;">Kurtka gore-texowa system ECWCS. Źródło:  armsandammo.mags.ru</address>
<p style="text-align: justify;"><a rel="lightbox[]" href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/airsoft-w-zimie/4.gif"><img class="alignnone" title="Kompletny ECWCS" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/airsoft-w-zimie/4.gif" alt="" width="403" height="486" /><br />
</a></p>
<address style="text-align: justify;">Kompletny system ECWCS. Źródło: globalsecurity.org</address>
<p style="text-align: justify;"><a rel="lightbox[]" href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/airsoft-w-zimie/5.jpg"><img class="ngg-singlepic ngg-none" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/airsoft-w-zimie/thumbs/thumbs_5.jpg" alt="5" /></a></p>
<address style="text-align: justify;">7-stopniowy system ECWCS III generacji, zawierający w sobie m.in. odzież softshellową. Źródło: defenceindustrydaily.com</address>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wersja ekonomiczna:</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Co zrobić jednak, gdy nie chcemy przeznaczać paruset złotych na nowe ciuchy, gdyż uważamy, że w naszej szafie mamy wystarczająco elementów, z których zbudujemy sobie swój set na mrozy. Oczywiście się da, tylko trzeba wiedzieć jak no i trzeba się będzie trochę bardziej namęczyć. Podstawą będzie zasada ubierania się „na cebulkę”, czyli lepiej mieć na sobie więcej cieńszych warstw, aniżeli niewiele, ale grubych czy zróżnicowanych. Dlaczego? Działa to na zasadzie manualnej termoaktywnosci. Zakładając lub zdejmując poszczególne elementy ubioru sami regulujemy temperaturę, by byłą optymalna i nie pozwała nam się ani spocić, ani zmarznąć. Każdy musi sobie taki zestaw dobierać indywidualnie i sam wypracować sobie system, co kiedy można ściągać, by było najbardziej komfortowo. Najważniejszą rolę znów odgrywa pierwsza warstwa, czyli to, co bezpośrednio przylega do ciała. Jeśli  posiadamy bieliznę termoaktywną, jako jedyną warstwę transmitującą  nadmiar wilgoci to można założyć na nią dość obcisły T-shirt. Dzięki temu nasz pot chociażby będzie przekazywany przez bieliznę do T-shirta, który będzie go odbierał i wchłaniał. Potem wystarczy wymienić „wkład” w postaci koszulki i można pocić się od nowa J. Jeśli nie posiadamy bielizny technicznej, to jedynym wyjściem jest częsta zmiana tej warstwy, która przylega bezpośrednio do skóry.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejne warstwy zastępujemy tym, co ma nas grzać, czyli bluzy, swetry, bluzy mundurowe itp. Jeśli jest to np. gruby sweter, to lepiej założyć go bardziej na wierzch i nie zakładać na niego bardziej obcisłych elementów (bluzy itp.), gdyż działa on na podobnej zasadzie co polar, czyli przez swoja puszystość i dużo wolnej przestrzeni miedzy włóknami, pozwala on tam stopniowo powietrzu się ogrzewać. Warstwę zewnętrzną mogą Stanowic chociażby wojskowe zestawy przeciwdeszczowe, czyli cos na kształt kurtek ortalionowych. Są one tanie oraz posiadają kamuflaż. Pamiętać należy o tym, iż świetnym elementem grzewczym jest nasze oporządzenie, w szczególności kamizelki balistyczne. Jeśli nosimy je na sobie, to zapewniają one świetną izolacje termiczną, jak i zero termoaktywności. Ale póki ich nie zdejmiemy, świetnie nas grzeją J.</p>
<p style="text-align: justify;">Z innych elementach warto wspomnieć o czapkach i rękawiczkach. Jeśli ktoś nie jest ścięty na naprawdę krótko, to przy nawet chwilowym, wytężonym wysiłku fizycznym (bieg itp.) jego głowa zacznie się mocno pocić. Przy zatrzymaniu głowa szybko się ochładza, a pomaga jej w tym wytworzony pot. Dlatego także i na tą cześć ciała warto się wyposażyć w czapkę, która będzie transmitowała nadmiar wilgoci, np. z Polartecu o gramaturze 100, Ew. można nosić 2 czapki i zakładać je zamiennie. Gdy spocimy się w jednej, ściągamy i dajemy jej wyschnąć, zakładając kolejną. I tak na zmianę. Ze strony dłoni natomiast nie grozi nam raczej późniejsze przeziębienie czy inne dolegliwości infekcyjne, a co najwyżej odmrożenia. Często na polu walki airsoftowej trzeba połączyć ciepłe rękawiczki i możliwość sprawnej obsługi repliki, oporządzenia, np. zawartości ładownic. Generalnie im grubsze rękawice, tym cieplejsze, ale tym gorsze możliwości operowania palcami. Dlatego polecam prosty patent, czyli 2 pary rękawic, nakładane na siebie. Najpierw zakładamy tzw. liner, czyli cienkie rękawiczki, które zapewnia nam bezproblemowy dostęp do oporządzenia, a jednocześnie w niezbyt długim okresie czasu będą w stanie izolować nas od mrozu. Na nie wciągamy już typowe, ocieplane rękawice.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Co z kamuflażem?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Cała teoria kamuflażu zimowego jest dość prosta, jednak wiele osób nie zdaje sobie z niej sprawy. Dość rzadko zdarza się by teren i warunki w pełni sprzyjały stosowaniu białych maskałatów. Dlaczego? Gdyż nawet przy dużej ilości śniegu, tło chociażby lasu w którym się poruszamy zwykle jest ciemne, a nie jasne. Tak więc często poruszając się w zimie w lesie lepiej będziemy się kamuflować w ciemnych, leśnych mundurach. Co czego wiec nam maska łaty? Przede wszystkim są świetne, jeśli mamy się w śniegu po prostu położyć, pod warunkiem oczywiście, że nie są całe białe. Poza tym sprawdzają się dobrze w górach, gdzie nachylenie terenu sprawia, iż mamy za sobą często białe tło. Najtańszym rozwiązaniem jest peleryna/pałatka/poncho w kamuflażu zimowym. Jego atutem jest to, iż możemy je nałożyć i zdjąć w każdej chwili, przykrywa cały nasz sprzęt, a dodatkowo okrywa plecak. Utrudnia jednak poruszanie się, operowanie oraz obsługę oporządzenia (ładownic itp.). Dlatego lepszym wyjściem są maskałaty dwuczęściowe, złożone z kurtki oraz spodni. Zwykle są bardzo obszerne, by móc je swobodnie nałożyć na resztę odzieży, posiadają też dość obszerne kieszenie zewnętrzne, by móc się do nich dostać nawet w grubych rękawicach. Najpopularniejszym, najtańszym i najdostępniejszym w Polsce wojskowym maskałatem zimowym, jest maskałat BW.  Warto zastanowić się także jak zamaskować swoja replikę. Niektórzy naklejają na nią kawałki białej taśmy, inni obwieszają ja białymi paskami materiału, jeszcze inni obwijają poszczególne części białą tkaniną. Każdy sposób jest dobry, ale należy pamiętać, by maskowanie takie nie utrudniało nam obsługi repliki (dostępu do regulacji HU, selektora ognia czy do baterii).</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="lightbox[]" href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/airsoft-w-zimie/6.jpg"><img class="ngg-singlepic ngg-left" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/airsoft-w-zimie/thumbs/thumbs_6.jpg" alt="6" /></a> <a rel="lightbox[]" href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/airsoft-w-zimie/7.jpg"><img class="ngg-singlepic ngg-none" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/gallery/airsoft-w-zimie/thumbs/thumbs_7.jpg" alt="7" /></a></p>
<address style="text-align: justify;"><em>Wykorzystane do kamuflażu maskałaty BW.</em></address>
<p style="text-align: justify;">Mam nadzieje, iż powyższe zasady pomogą Wam szczęśliwie, bezpiecznie, ciepło i komfortowo poradzić sobie na zimowym polu walki.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/01/07/airsoft-w-zimie-czesc-ii-%e2%80%93-nasz-sprzet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
