﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Gunfire</title>
	<atom:link href="http://blog.gunfire.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.gunfire.pl</link>
	<description>Z życia sklepu</description>
	<lastBuildDate>Wed, 10 Mar 2010 13:01:34 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Przegląd prasy airsoftowej</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/03/10/przeglad-prasy-airsoftowej/</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/03/10/przeglad-prasy-airsoftowej/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 13:01:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Konrad Pochodaj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[airsoft]]></category>
		<category><![CDATA[prasa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1638</guid>
		<description><![CDATA[Obserwując wzrost popularności naszego hobby, coraz większą ilość informacji o nim w mediach masowych (tutaj niejako w znaczeniu opozycyjnym do mediów branżowych, specjalistycznych), zarówno w TV, jak i w publikacjach prasowych, nie mówiąc już o internecie, dziwi to, iż nadal, kolejnymi niepowodzeniami kończą się próby powstania czasopisma o tematyce airsoftowej&#8230;

Airsoft w prasie branżowej jest obecny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Obserwując wzrost popularności naszego hobby, coraz większą ilość informacji o nim w mediach masowych (tutaj niejako w znaczeniu opozycyjnym do mediów branżowych, specjalistycznych), zarówno w TV, jak i w publikacjach prasowych, nie mówiąc już o internecie, dziwi to, iż nadal, kolejnymi niepowodzeniami kończą się próby powstania czasopisma o tematyce airsoftowej&#8230;<br />
<span id="more-1638"></span><br />
Airsoft w prasie branżowej jest obecny od dawna, ale co najwyżej w formie jednej czy dwóch, stałych rubryk, a najczęściej tylko pojawiających się z rożną częstotliwością artykułów, w ramach różnorakich działów.<br />
Na tej ostatniej zasadzie pojawiają się różnorakie teksty w MSS &#8220;Komandos&#8221;, regularnie tematyka replik (raczej technicznych aspektów) poruszana jest w magazynie &#8220;Strzał&#8221;, stałą rubrykę i to dość obszerną airsoft posiada w &#8220;Broni i amunicji&#8221;. Wymienić można by było jeszcze parę pozycji, lecz nie znajdziemy nigdzie tytułu ukierunkowanego w dużej części (nie mówiąc już o całości) na tematykę airsoftową.</p>
<p>Za granicą (Azja, USA) istnieją magazyny w całości poświęcone naszemu hobby, naprawdę wysokiej jakości wydawniczej (papier, zdjęcia, skład itp), jak np. Airsoft International.<br />
Są to miesięczniki, dwumiesieczniki itp. W Polsce żadnej sfinalizowanej próby wydawniczej nie przeprowadzono. Pojawiła się natomiast bardzo ciekawa inicjatywa pod nazwą &#8220;Pluton 22&#8243;. &#8220;Czasopismo&#8221; wydawane w formie e-zinu (tylko w formie elektronicznej), dość nieregularnie, co parę miesięcy.<br />
Pomysł był dobry, inicjatywa miała potencjał, jednakże pojawiły się bodajże tylko 4 numery i inicjatywa chyba upadła. A szkoda, bo e-zin to forma może mniej wdzięczna od papierowej, a wymagająca tyle samu wkładu pracy, przy jej tworzeniu, jednakże z formalnego punktu widzenia o wiele tańsza i prostsza, także w dystrybucji.</p>
<p>Tematów do pisania z pewnością by nie zabrakło. Poczynając od nowości i zapowiedzi na rynku w formie krótkich newsów, przez różnego rodzaju testy różnorakich replik (zarówno standardowe, jak i np. testy wytrzymałościowe, czy też inne pokroju tych, które w formie video (wzorując się widocznie na Top Gearze) fundują nam co jakiś czas ludzie z Redwolf Airosft), opisy i testy akcesoriów do replik czy oporządzenia (łącznie z działem typu &#8220;wanna be&#8221;, gdzie prezentujemy kompleksowe sety sprzętowe do wzorowania sie na konkretnej formacji/jednostce), dział techniczny dot. wnętrza i działania replik, relacje z imprez (nie tylko airsoftowych, ale i targów broni itp), opisy ekip airsoftowych, dział z felietonami, przemyśleniami na temat airsoftu, ew. dział z różnorakimi ogłoszeniami. Dodatkowo różnorakie inne inicjatywy towarzyszące, plebiscyty, konkursy (np. &#8220;fotka miesiąca&#8221;).</p>
<p>Gdyby przyjęło to formułę e-zinu, to myślę, ze powinno się to opierać na małym gronie stałych redaktorów, ale całej sieci stałych i niestałych współpracowników, którzy przygotowywaliby i słali teksty, wedle uznania.<br />
Natomiast czy w formie fizycznej, papierowej takie przedsięwzięcie nie miałoby racji bytu? Myślę, że miałoby, spokojnie mógłby to być dwumiesiecznik o nakładzie paru tysięcy egzemplarzy. Zdaje sobie sprawę, że początek to konieczność dużych inwestycji, ale to tylko luźne dywagacje.<br />
Innym sposobem jest powstanie osobnej wkładki do innego czasopisma branżowego. Przychodzi mi tu na myśl oczywiście dodatek &#8220;Commando&#8221; w ramach &#8220;Broni i amunicji&#8221;, który obecnie egzystuje na rynku jako osobny tytuł &#8211; &#8220;Spec Ops&#8221;.</p>
<p>Pomysłów dużo, zapewne wielu airsoftowców z chęcią wzięłoby do ręki jakiś airsoftowy tytuł wydawniczy. Niestety jak pisałem, to duża inwestycja bez gwarancji zwrotu, natomiast forma początkowa e-zinu tudzież wkładki do innego czasopisma jest już o wiele bardziej realna i mniej ryzykowna. Trzeba miec tylko solidny zapas zapału <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/03/10/przeglad-prasy-airsoftowej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wiosenne okazje cenowe na allegro</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/03/09/wiosenne-okazje-cenowe-na-allegro/</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/03/09/wiosenne-okazje-cenowe-na-allegro/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 23:55:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Piekarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[1zł]]></category>
		<category><![CDATA[allegro]]></category>
		<category><![CDATA[G36K]]></category>
		<category><![CDATA[licytacje]]></category>
		<category><![CDATA[M16A3]]></category>
		<category><![CDATA[MB04A]]></category>
		<category><![CDATA[tanie]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1631</guid>
		<description><![CDATA[Witajcie!
Po raz kolejny mam dla Was dobrą wiadomość&#8230; otóż wraz z nowym sezonem AirSoftowym (który już niebawem na dobre się rozpocznie) wracamy z dużą ilością okazji cenowych na naszych aukcjach internetowych!
 Co tydzień pojawiają się tam perełki ASG w niesamowicie niskich cenach! Wszystkie licytacje od 1 zł!
Rzućcie okiem na to co już teraz na Was [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witajcie!<br />
Po raz kolejny mam dla Was dobrą wiadomość&#8230; otóż wraz z nowym sezonem AirSoftowym (który już niebawem na dobre się rozpocznie) wracamy z dużą ilością okazji cenowych na naszych aukcjach internetowych!</p>
<p><span id="more-1631"></span> Co tydzień pojawiają się tam perełki ASG w niesamowicie niskich cenach! <strong>Wszystkie licytacje od 1 zł!</strong><br />
<span style="color: #ff0000;"><strong>Rzućcie okiem na to co już teraz na Was czeka na allegro<br />
(aby przejść na aukcję &#8211; kliknij w obrazek):</strong></span></p>
<div class="wp-caption alignnone" style="width: 250px"><a href="http://allegro.pl/item951279179_gunfire_replika_karabinu_snajperskiego_mb04a_bcm.html" target="_blank"><img class=" " title="Replika karabinu snajperskiego MB04A" src="http://sklep.airsoftguns.pl/data/gfx/pictures/large/2/7/1152193372_1.jpg" alt="" width="240" height="160" /></a><p class="wp-caption-text">Karabin snajperski MB04A od 1 zł!</p></div>
<div class="wp-caption alignnone" style="width: 250px"><a href="http://allegro.pl/item945088143_gunfire_karabin_asg_h_k_g36k_metal_abs_1_zl.html" target="_blank"><img class=" " title="Karabin ASG H&amp;K G36K" src="http://gunfire.pl/data/gfx/pictures/large/5/7/1152191375_1.jpg" alt="Karabin ASG H&amp;K G36K od 1 zł!" width="240" height="161" /></a><p class="wp-caption-text">Karabin ASG H&amp;K G36K od 1 zł!</p></div>
<div class="wp-caption alignnone" style="width: 250px"><a href="http://allegro.pl/item952775390_gunfire_karabin_m16a3_iii_gen_jg_metal_abs_1zl.html" target="_blank"><img class="  " title="Karabin M16A3 III gen JG" src="http://gunfire.pl/data/gfx/pictures/large/1/5/1152190151_1.jpg" alt="Karabin M16A3 III gen JG od 1 zł!" width="240" height="161" /></a><p class="wp-caption-text">Karabin M16A3 III gen JG od 1 zł</p></div>
<p>To tylko niektóre z perełek, które można dostać już od 1 zł na naszych aukcjach!</p>
<p><span style="text-decoration: underline;"><strong>Śledźcie je na bieżąco &#8211; naprawdę warto.</strong></span></p>
<p>Pozdrawiam<br />
KP</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/03/09/wiosenne-okazje-cenowe-na-allegro/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rekonstrukcja USMC z okresu I Wojny w Zatoce Perskiej.</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/03/08/rekonstrukcja-usmc-z-okresu-i-wojny-w-zatoce-perskiej/</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/03/08/rekonstrukcja-usmc-z-okresu-i-wojny-w-zatoce-perskiej/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 08:47:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Wroobel" Wróblewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[jarhead]]></category>
		<category><![CDATA[Marines]]></category>
		<category><![CDATA[rekonstrukcja]]></category>
		<category><![CDATA[usmc]]></category>
		<category><![CDATA[zatoka perska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1602</guid>
		<description><![CDATA[Jak to napisałem w notce biograficznej w dziale „redaktorzy bloga” , swego czasu zajmowałem się rekonstrukcją USMC z okresu pierwszej wojny w Zatoce Perskiej.
Wiele osób pytało mnie ostatnio o szczegóły sprzętowe dotyczące właśnie Mrines walczących podczas pustynnej burzy. Postaram się w miarę możliwości opisać główne elementy wyposażenia takiego żołnierza.
Pierwszą, podstawową sprawą jest mundur.
Tutaj nie ma [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jak to napisałem w notce biograficznej w dziale „redaktorzy bloga” , swego czasu zajmowałem się rekonstrukcją USMC z okresu pierwszej wojny w Zatoce Perskiej.<br />
Wiele osób pytało mnie ostatnio o szczegóły sprzętowe dotyczące właśnie Mrines walczących podczas pustynnej burzy. Postaram się w miarę możliwości opisać główne elementy wyposażenia takiego żołnierza.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1602"></span>Pierwszą, podstawową sprawą jest mundur.<br />
Tutaj nie ma raczej żadnej polemiki.  Mimo teorii niektórych znawców mówiących, że Marines „biegali” tam w kamuflażu 3c, śmiało można powiedzieć, że używali munduru pustynnego w wersji sześciokolorowej.<br />
Co prawda podczas przeglądania zdjęć z tego okresu natknąłem się na kilka fotek przedstawiających żołnierzy właśnie w 3c, myślę jednak, że byli to żołnierze innych jednostek ( w końcu Marines w Zatoce było tylko około 100 tys. <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ), świadczy o tym chociażby brak „ostemplowania” (co zaraz wyjaśnię ) na bluzach.<br />
Wspomniałem o „ostemplowaniu” , już spieszę z wyjaśnieniem o co chodzi. Mianowicie, we wcześniejszych latach ( również w roku 1991 ) Korpus, tak samo jak teraz robi to wyszywając swoje „logo” na marpatach, oznakowywał wszystkie swoje bluzy.<br />
Na lewej, górnej kieszeni stawiano czarny stempel przedstawiający EGA ( skrót, którym określa się godło USMC, oznacza: Eagle, Globe and Anchor – orzeł, glob ziemski i kotwica, elementy widniejące w godle), a pod nim  litery USMC ( United States Marine Corps – Korpus Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych ) .<br />
Nie wiem jak jest teraz, ale jeszcze kilka miesięcy temu można było dostać w Polsce naklejki, które zaprasowane na bluzie dawały podobny efekt, mówię podobny, bo po pierwsze nie były w 100 % wierne oryginałowi, gdyż składały się jedynie z emblematu korpusu, bez wyżej wspomnianych liter USMC, co z punktu widzenia rekonstruktora jest rzeczą niezwykle istotną.  Ponadto użytkownicy takich naklejek narzekali na ich trwałość, ścierały się równie łatwo jak naklejały. Dla porównania na mojej bluzie po ponad 20 latach, EGA jest w stu procentach czytelne, jest kilka miejsc gdzie stempel zszedł, ale sam wizerunek logo oraz napisu jest zupełnie zadowalający.<br />
Radzę więc szukać kontraktowych mundurów. Półśrodki nie dają rady. Do tego wszystkiego trzeba dodać, że amerykanie wtedy szyli sixcolory z ny-co, teraz w większości produkowane są w rip-stopie.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejnym zagadnieniem, które trzeba poruszyć są buty.<br />
Tutaj często błędnie wiązano Zatokę Perską wyłącznie z  butami określanymi jako „G.I. STYLE COMBAT BOOTS”. Prawdopodobnie za sprawą filmu Sama Mendesa „Jarehead”, w którym Swoff i jego kumple biegali w wyżej wymienionych butach.<br />
Film, o dziwo (bo różnie to bywa z produkcjami kinowymi <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ), jest dość wiernym źródłem informacji sprzętowych, nie zmienia to jednak faktu, że obok tego źródła są jeszcze inne, jak chociażby fotki, a na tych, obok wymienionych wyżej butów, często można spotkać zwykłe jungle.<br />
Kupując ów popularne jungle, wiele osób daje się skusić niskim cenom średniej jakości kopii. Prawda jest taka, że bo stosunkowo krótkim poszukiwaniu, można w tej samej cenie dostać kontrakty w dobrym stanie.</p>
<p style="text-align: justify;">Skupmy się teraz na nakryciu głowy.  Podstawa to „marineska”, ośmiokątna czapka USMC obowiązkowo z EGA na „czole”.<br />
Pojawiają się cholernie rzadko na allegro, nawet e-bay`u ciężko ją dostać. Mówię oczywiście o wersji kontraktowej w 6c. Ważne słowo: kontraktowa.<br />
Marineska jest elementem całego kultu Korpusu,  jak chociażby słynne „Semper Fi” czy historia Dan`a Daly`ego. Z tego względu zasługuje na szacunek, a co się z tym wiąże noszenie jedynie kontraktów. Kopie wyglądają żałośnie. Wykorzystam okazję do podzielenia się kilkoma słowami o sposobie noszenia jej.<br />
Może zdziwię niektórych, ale nie nosi się tej czapki jak patrolówki! Naciąga się ją tak, żeby czubek głowy nie wypychał góry czapki.  No zawiodę was jeszcze w jednej kwestii, nie nosi się jej poza jednostką, obozem etc.</p>
<p style="text-align: justify;">W warunkach polowych używano natomiast kapeluszy (tzw. bonie hat.)<br />
Żołnierze nosili je na patrolach gdzie kontakt z wrogiem był mało prawdopodobny. W momencie kiedy możliwość wymiany ognia wzrastała, na głowę wkładano hełmy.<br />
Jakie? Stare poczciwe hełmy należące do systemu ochrony balistycznej PASGT (Personnel Armor System for Ground Troops ). Na nich pokrowce w kamuflażu, o którym mówiłem wcześniej, na to opaski cat eyes i gogle SW&amp;D ( Sun Wind and Dust ). Hełm oczywiście z fasunkiem w wersji z dwupunktowym zapięciem.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli dotknąłem już w kwestii systemu PASGT to od razu powiem kilka słów na temat kamizelki balistycznej oznaczonej tym samym akronimem.<br />
Tak, tak panowie PASGT to nie tylko hełm. Kamizelka sama w sobie występuje tylko w wersji woodland, dlatego też amerykanie wymyślili pokrowce na nią  w 6c. Mimo to na wielu materiałach widać jednak Marines ubranych w „zielone” kamizelki. Nie wiem czy to ze względu na małą ilość wprowadzonych pokrowców czy indywidualny wybór żołnierzy. O współdziałaniu kamizelki z szelkami oporządzeniowymi opowiem później.</p>
<p style="text-align: justify;">„M16, broń ręczna chłodzona powietrzem, kaliber 5.56, prędkość wylotowa pocisku: 850 metrów na sekundę.<br />
To mój karabin. Powtórz!” Cytat z filmu Jarhead opisujący najpowszechniejszą broń używaną przez Marines. Mowa oczywiście o najzwyklejszym piechurze. Wersje m16 jakie odwiedziły Zatokę na początku lat 90-tych to M16A1 (z opcjonalnie podwieszanym granatnikiem m203) oraz m16a2. Snajperzy używali natomiast m40 oraz barrett`ów M82A1. Jako broń boczna wykorzystywana była beretta M9 noszona w m12 bianchii.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejnym istotnym elementem jest oporządzenie.<br />
Podstawą był wtedy system ALICE, na który składały się: szelki ALICE typu Y, pas LC-2, dwie manierki, dwie lub cztery ładownice na 3 magi do m16, cargo, a na nim IFAK, do tego opcjonalnie kompasówki ( nie wiedzieć czemu nazywane medical`ami  ).<br />
Do tego bagnet m7. Jak to wszystko było spięte? Cargo nad tyłkiem ( pewnie stąd inna nazwa: nadupnik ), zaraz obok, po jednej manierce na stronę  i dalej ładownice m16. Wiele osób robi pewien błąd. Przypinają z tyłu szelki do pasa, zamiast do d-ringów przyszytych do cargo.<br />
Trzeba jeszcze wspomnieć  o sposobie noszenia tego zestawu na kamizelce. Szelki mają znajdować się na kamizelce, ale pod naramiennikami PASGT, które specjalnie w tym celu mają możliwość częściowego odpinania.</p>
<p style="text-align: justify;">Plecaki to przede wszystkim ALICE oraz pokrowce na nie, oczywiście w 6c. Dla snajperów dodatkowo sniper drag bag.</p>
<p style="text-align: justify;">Do tej gromady sprzętu dochodzi jeszcze kilka elementów takich jak na przykład:  okulary BLSP, desert scarf, torba udowa m17, a w niej maska m17a1, kombinezon NBC, rękawice nomexowe oraz wiele innych.<br />
Sprzętowy obraz szarego Marines z okresu I Wojny w Zatoce Perskiej, który tu przedstawiłem, ma charakter bardzo ogólny. Przybliżone są w skrócie podstawowe elementy wyposażenia, od których powinno zaczynać się przygodę z rekonstrukcją tejże jednostki.<br />
Dokładne opisanie całego sprzętu jaki był wtedy używany, zajęłoby dużo więcej czasu i tekstu, a przecież nie o to w rekonstrukcji chodzi, żeby mieć wszystko podane jak na tacy. Największą frajdę sprawia przecież szukanie ciekawych i niezwykłych informacji na temat wyposażenia oraz szukanie i kupno unikatów sprzętowych</p>
<p style="text-align: justify;">Wpis ten publikuję, z nadzieją, że pomoże chociaż jednej osobie nie zniechęcić się do rekonstrukcji historycznej i jednocześnie pozostać przy czymś bardziej oryginalnym niż aktualne reko Marines.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/03/08/rekonstrukcja-usmc-z-okresu-i-wojny-w-zatoce-perskiej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak nisko jeszcze, upadnie nasz airsoft? (część III)</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/03/05/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft-czesc-iii/</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/03/05/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft-czesc-iii/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Mar 2010 13:38:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr &#34;Procent&#34; Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[airsoft]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[wiek airsoft]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1597</guid>
		<description><![CDATA[Tym razem zając bym się chciał kwestią kluczową dla &#8220;starych wyjadaczy&#8221;, pytaniem postawionym w pierwszym wpisie tej serii &#8220;Czy może być tak jak kiedyś?&#8221;. Oczywiście&#8230; że nie, chociaż bardziej odpowiednią byłaby odpowiedź nieco bardziej optymistyczna &#8220;i tak i nie&#8221;. Gdzie ta tajemnica?

Walka z ludźmi o to, by respektowali i szanowali hmmm&#8230; &#8220;prawdziwego ducha airsoftu&#8221;, tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Tym razem zając bym się chciał kwestią kluczową dla &#8220;starych wyjadaczy&#8221;, pytaniem postawionym w pierwszym wpisie tej serii &#8220;Czy może być tak jak kiedyś?&#8221;. Oczywiście&#8230; że nie, chociaż bardziej odpowiednią byłaby odpowiedź nieco bardziej optymistyczna &#8220;i tak i nie&#8221;. Gdzie ta tajemnica?<br />
<span id="more-1597"></span><br />
Walka z ludźmi o to, by respektowali i szanowali hmmm&#8230; &#8220;prawdziwego ducha airsoftu&#8221;, tak to nazwijmy, jest bardziej karkołomna od walki z wiatrakami. Ludzie albo wiedzą lepiej, albo po prostu nie mają zamiaru angażować się w to hobby w stopniu wyższym, aniżeli niezbędnie minimalny.<br />
Wszystkie wywody o klimacie, odpowiednim zachowaniu, kulturze czy sprzęcie są dla nich czczą gadaniną. Można o to walczyć skupiając się na konkretnych przypadkach, gdy widzimy, ze ktoś rokuje dobrze, tylko trzeba mu parę rzeczy powiedzieć, natomiast w skali globalnej za dużo się nie zmieni.<br />
To jak walka ze smokiem z wieloma głowami, gdy odetniemy jedną, na jej miejsce wyrasta parę nowych.  Skoro problemu nie da się rozwiązać, to trzeba go obejść.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc należy stworzyć małe, własne stronnictwo/obóz/grupę/środowisko itp.<br />
Zbieramy ludzi konkretnych i bawimy się we własnym sosie. Taka wersja zresztą pojawiała się najczęściej w komentarzach do poprzedniego wpisu. Będzie nas mniej? Tak, ale przecież idziemy na ilość, a nie jakość.<br />
Najlepsze strzelania w których uczestniczyłem liczebnie nie przekraczały 12 osób, zwykle koło 12-16. Kluczem do sukcesu takiego przedsięwzięcia secesji, jest nieformalizowanie takiej struktury. Im mniej jesteśmy formalnie, tym dłużej pożyjemy wg tych założeń, jakie zostały poczynione na początku. Możemy natomiast ustalić własne zasady dotyczące rozgrywki i spraw wokół niej. Nie należy natomiast formalizować czy strukturalizować procesu i sposobu wejścia nowych osób do takiego środowiska.<br />
Każdy przypadek osoby, która chciałaby &#8220;bawić się razem z nami&#8221; powinien być rozpatrywany indywidualnie, bo trochę dziwnym jest sytuacja, gdzie osoba, którą generalnie chcielibyśmy u siebie nie spełnia jednego z punktu jakiegoś założonego przez nas regulaminu i zaczynamy się zastanawiać, czy w tym momencie warunkowo ja dopuścić. Jedynym wyjątkiem od tej reguły mogłyby być kwestie wieku.<br />
Zwykle oczywiście nie należy (wg mnie wręcz niedopuszczalne jest) przyjmowanie ludzi zupełnie &#8220;z zewnątrz&#8221;. Jak ktoś nam pasuje i wyłapiemy go na jakichś imprezach &#8220;ogólnośrodowiskowych&#8221;, to należy mu zaproponować zabawę w naszym towarzystwie. Nie wprost, zaprosić go na jedną imprezę organizowaną przez nas i patrzeć na reakcje, na nastawienie i zachowanie.</p>
<p style="text-align: justify;">Teraz czas na studium przypadku, czyli jak to wyglądało we Wrocławiu i okolicach.<br />
Wiele powstało na zasadzie opisanej powyżej mniejszych środowisk, niezależnych od tego głównego. Najbardziej spektakularną (mniej lub bardziej zamierzoną) próbą zrobienia czegoś, by uciec od degradacji środowiska, było stworzenie grupy osób skupionych wokół jednego słowa &#8211; MilSim.<br />
Środowisko przez długi czas był wręcz zamknięte, imprezy odbywały się na zaproszenie, a sama formuła tych imprez pełniła rolę wstępnej selekcji, bo niewiele jest osób, które zamiast weekendowego wylegiwania się na kanapie wolą wylegiwanie się w nocy na karimacie w deszczu i na wietrze, brak snu i wizja chodzenia przez 2 dni z repliką, by wystrzelić parę kulek, lub nie wystrzelić takowej w ogóle. Wtedy poczułem naprawdę klimat starych dni, a nawet jeszcze więcej. Do dziś najlepiej wspominane są właśnie te pierwsze MilSimy.<br />
Niestety, minął rok, dwa, organizatorzy MilSimów zapragnęli organizacji przedsięwzięć tego typu dla większej liczby osób, w efekcie czego i na MilSimy powoli udają się osoby, które kompletnie nie czują klimatu tego typu imprez i przyczyniają się do psucia takowego innym.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc drodzy airsoftowcy, odrywajmy się od głównego nurtu, róbmy swoje, bawmy się po swojemu, a na zwykłe strzelania zaglądajmy od czasu do czasu, by wyłowić nowe, ambitne twarze i zobaczyć&#8230; jak nisko upadł nasz airsoft&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/03/05/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft-czesc-iii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak nisko jeszcze, upadnie nasz airsoft? (część II)</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/03/02/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft-czesc-ii/</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/03/02/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft-czesc-ii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2010 07:21:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr &#34;Procent&#34; Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[airsoft]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[wiek airsoft]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1592</guid>
		<description><![CDATA[Kontynuując moje zrzędzenie na temat beznadziejnej sytuacji airsoftu dnia dzisiejszego, pragnę skupić się na przyczynach takiego stanu, po tym, jak takowy opisałem już wcześniej.
Głównym powodem, w mojej opinii jest przyśpieszenie przyrostu liczby nowych airsoftowców, co niestety nie idzie w parze, a rzekłbym też, że jest odwrotnie proporcjonalne do wzrostu jakości tych osób.
I niech teraz nikt [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Kontynuując moje zrzędzenie na temat beznadziejnej sytuacji airsoftu dnia dzisiejszego, pragnę skupić się na przyczynach takiego stanu, po tym, jak takowy opisałem już wcześniej.</p>
<p style="text-align: justify;">Głównym powodem, w mojej opinii jest przyśpieszenie przyrostu liczby nowych airsoftowców, co niestety nie idzie w parze, a rzekłbym też, że jest odwrotnie proporcjonalne do wzrostu jakości tych osób.</p>
<p style="text-align: justify;">I niech teraz nikt mi nie zarzuci, ze on zaczął bawić się pół roku temu, a ja mu mówię, ze się nie nadaje i że &#8220;psuje&#8221; airsoft, bo to byłaby krzywdząca generalizacja. Oczywistym jest, ze pojawia się wiele wartościowych osób, jednakże o wiele więcej jest tych, które airsoftu nie rozumieją w pierwotnym (dzisiaj już chyba zbyt idealistycznym) znaczeniu.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1592"></span><br />
Brnąc dalej w kierunku źródła należałoby szukać przyczyn wzrostu liczby pasjonatów (no, niestety to wręcz sarkastyczne stwierdzenie w tym kontekście) airsoftu.<br />
Na pewno jest to ogólna popularyzacja tego hobby, która odbywa się głównie na zasadzie, którą moglibyśmy ująć w model sieciowych zależności (airsoftowiec ma grono znajomych, którzy wiedzą co robi, cześć z nich również zaczyna się w to bawić, każdy z nich ma własne grono znajomych, z których kolejni zaczynają się tym interesować, tworzy się sieć zależności. To takie obrazowe wyjaśnienie tego prostego procesu, jakby ktoś nie zrozumiał <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' />  ).<br />
Do tego dochodzą coraz częstsze publikacje w mediach oraz powstawanie coraz większej ilości sklepów z asortymentem do naszego hobby. Koronnym przyczynkiem upadku airsoftu jest wg. mnie jednak o wiele wiesza jego dostępność dla każdego, przez ofertę tańszego asortymentu z Chin. Bariera finansowa, która dla wielu jest kluczowa stałą sie znacznie mniej znacząca. Nie tylko repliki, ale także ich części, akcesoria do nich, oporządzenie i wyposażenie można teraz kupić o wiele taniej.</p>
<p style="text-align: justify;">Ustosunkuje się jeszcze raz do pewnego hasła, które padło w jednym z komentarzy do poprzednich wpisów, iż obniżenie pułapu cen sprowadziło do airsoftu także masę wartościowych osób. Tak jak już pisałem, to fakt, ale jeszcze więcej jest tych, którzy zdecydowanie nie pasują do środowiska. Pomijając już fakt braku wyczucia klimatu, to przede wszystkim uderza brak kultury, arogancja czy zwykłe chamstwo podczas rozgrywki. Nie mówiąc już o jakimkolwiek honorze czy uczciwości, które stały się towarem niesłychanie deficytowym.</p>
<p style="text-align: justify;">Wiele ludzi podziela teorie, że wysokie ceny replik były naturalna barierą, które w dużym stopniu &#8220;odcedzały&#8221; buractwo, bo ciężko mi nazwać to inaczej.<br />
Nie dlatego, że bogaci są feeeest, a biedni są błe. Tylko o to, że trzeba było się naprawdę porządnie zastanowić, &#8220;czy chcę się w to bawić&#8221;, gdyż sensowna zabawa (z AEGiem) była sporym wydatkiem. Wtedy najtańsze markowe elektryki to był koszt rzędu 1100 zł i nie zawsze w komplecie byłą bateria czy ładowarka, a w przypadku produktów Tokio Marui dodatkowo tylko jeden low-cap.<br />
Średnio wydawało się na sama tylko replikę 1400-1500 zł. Ludzie, któzy nie byli poważnie &#8220;wkręceni&#8221; w airsoft, nie przeczytali o nim wiele, nie popytali ludzi, nie poznali zasad, reguł, obyczajów i atmosfery, po prostu się nie bawili. Swoista &#8220;świadomość airsoftowa&#8221; była o wiele wyższa. Obecnie zakup repliki może być czynnością wręcz bezrefleksyjną, a airsoft z hobby elitarnego, zmienił się w hobby masowe.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejnym czynnikiem są nieodpowiedzialni rodzice, którzy kupują swoim 13, czy 16 letnim dzieciom repliki. Sam zakup nie jest wg mnie przejawem nieodpowiedzialności, natomiast brak dalszego zainteresowania tym, co dziecko z tą replika robi, jak i gdzie jej używa, już jak najbardziej. Dochodzi do sytuacji o wiele niebezpieczniejszych niż chociażby strzelanie się bez odpowiedniej ochrony wzroku, jak np. obnoszenie się z repliką w miejscu publicznym, a są to nawet centra wielkich miast.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc czy w obliczu obecnej sytuacji dalej czuje się airsoftowcem? Oczywiście, bo airsoft to piękne i elitarne hobby. Należy jednakże wymyślić nazwę dla tego, co obecnie odbywa się pod jego nazwą&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Jak i czy w ogóle da się walczyć z tymi zjawiskami? O tym w kolejnym wpisie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/03/02/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft-czesc-ii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak nisko jeszcze, upadnie nasz airsoft?</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/02/26/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft/</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/02/26/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 14:15:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr &#34;Procent&#34; Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[airsoft]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[wiek airsoft]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1581</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj czas na narzekania starego dziada. Uraczę Was przemyśleniami, które moi znajomi słyszeli już co najmniej &#8220;milijon&#8221; razy lub sami je ze mną snuli.
Będzie o tym, jak kiedyś było &#8220;fajnie&#8221;, a jak teraz jest beznadziejnie. O przyczynach tego zjawiska i o tym, czy da się z tym jakkolwiek walczyć? Czy może być &#8220;tak jak kiedyś&#8221;?

Swoja [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Dzisiaj czas na narzekania starego dziada. Uraczę Was przemyśleniami, które moi znajomi słyszeli już co najmniej &#8220;milijon&#8221; razy lub sami je ze mną snuli.<br />
Będzie o tym, jak kiedyś było &#8220;fajnie&#8221;, a jak teraz jest beznadziejnie. O przyczynach tego zjawiska i o tym, czy da się z tym jakkolwiek walczyć? Czy może być &#8220;tak jak kiedyś&#8221;?</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1581"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Swoja przygodę z airsoftem rozpocząłem w październiku roku 2003, miałem 14 lat, a już wtedy istniało PASG, w którym istniał zapis o warunkowym dopuszczeniu osób, które miały powyżej 16 lat.<br />
Czy ktoś miał z powodu mojego wieku jakieś obiekcje? Nie, gdyż na całe środowisko byłem chyba jedną z trzech osób niepełnoletnich.<br />
Wszyscy się znali i każdy wiedział, że jesteśmy na tyle odpowiedzialni, że można nas do gry dopuścić. W dodatku normą było, że na pierwsze strzelania, z takim małolatami jak my, przyjeżdżali rodzice, rozmawiali z innymi uczestnikami, patrzyli jak to wygląda.<br />
Po dziś dzień u nas w środowisku krąży historia (jak najbardziej prawdziwa), jak to jeden z ojców zapragnął poczuć na własnej skórze czym jest airsoft, nie mogąc patrzeć jak tylko jego syn się bawi. Dostał gazowego Glocka 17, poszedł walczyć. Mimo, iż przyjechał w zwykłych, cywilnych ciuchach, wyszedł z lasu bardziej &#8220;doświadczony walką&#8221;, aniżeli jego syn <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .<br />
Ponadto na każdym spotkaniu, sumiennie sprawdzano nasze zgody od rodziców na uczestnictwo w zabawie, gdzie wymagano, by na każde spotkanie wypisywana była osobna, z datą konkretnej strzelanki. Gdy ktoś jej nie miał, mimo iż byliśmy grupą kumpli, nie było taryfy ulgowej.<br />
Wszystkie osoby pełnoletnie biorące udział w grze musiały się podpisać pod tym, że wiedzą iż dana niepełnoletnia osoba nie posiada zgody od rodziców. Nie zawsze wszyscy składali swój podpis&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejną kwestią jest kompletne olewanie przez &#8220;airsoftowców&#8221; (celowo w cudzysłowie) tego, co jak dla mnie stanowi kwintesencje airsoftu &#8211; klimatu.<br />
Co pod tym rozumiem? Wszystko, co pomaga nam wczuć się w symulacje pola walki, a nie tylko w sportowe wywalanie kompozytu. Jeśli nasza zabawa może symulować realną walkę zaledwie w małym stopniu, to należy ten &#8220;mały stopień&#8221; zmaksymalizować, wykorzystać wszystkie dostępne środki, by wytworzyć ten specyficzny klimat napięcia, strachu, adrenaliny.<br />
Jak to robić? Przez odpowiednie zachowanie się w akcji i w walce, przez współpracę w grupie, przez ubiór i sprzęt, przez takie pierdoły nawet jak odpowiednia pozycja strzelecka (chociażby dalece zbliżona do jakiegoś wzorca), odpowiedni sposób poruszania się, odpowiednie komendy, okrzyki itp. Wszystko po to, by potem móc powiedzieć &#8220;ta akcja miała klimat&#8221;.<br />
Niestety, obecnie najczęściej usłyszeć zamiast tego można &#8220;dobra akcja, trzech trafiłem!&#8221;, ale o tym zaraz.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc głównym problemem dzisiejszego airsoftu, jest maksymalne spłycanie jego idei. Sprowadzanie go tylko do wymiany kulkami. Można? Można, ale ginie właśnie to, czym airsoft wyróżnia się spośród wielu innych zabaw &#8220;strzelanych&#8221;, i to na każdej płaszczyźnie.<br />
Z jednej strony to, o czym pisałem w poprzednim akapicie, czyli kwestie klimatu i realizmu, z drugiej to, przez co wg mnie airsoft przez długi czas naprawdę był hobby elitarnym &#8211; odpowiedzialność, fair play itp. Teraz możecie mnie wyśmiać i wyszydzić za to, że mówię o tak wyniosłych wartościach w odniesieniu do tak błahych spraw. I to jest najlepszy dowód na to, że niestety, ale o prawdziwym airsofcie nie wiecie nic, a to w co się bawicie jest tylko jego marną i prymitywną namiastką.<br />
Bo ta odpowiedzialność i uczciwość (do czego można dodać chociażby cywilną odwagę) objawiała się nie tylko w przyznawaniu do trafień, czy braku innych bezczelnych przekrętów w grze, ale także w tym, ze mogłeś pożyczyć każdej praktycznie osobie czy to AEGa czy inny element wyposażenia i byłeś pewien, że on do Ciebie wróci i to wróci cały, a jeśli zostanie jakoś uszkodzony, to nie będzie problemu by dogadać się w sprawie wyrównania strat.<br />
Słysząc obecnie o ginących na strzelaniach elementach gearu, czy nawet AEGach jestem zażenowany tym faktem. Zamiast wypatrywać wroga, musisz mieć oczy dookoła głowy, by Ci nikt przez przypadek niczego nie zwinął.</p>
<p style="text-align: justify;">Poruszyć teraz pragnę chyba najszerzej dyskutowany problem &#8211; sprzętowy. Czy airsoft polega tylko na sianiu do siebie kulkami, czy jednak nieodłącznym jego elementem jest &#8220;bal przebierańców&#8221;?<br />
Ja jestem zdecydowanie zwolennikiem drugiej opcji. Nie przekonują mnie ludzie, którzy mówią, ze do dobrej zabawy nie potrzebują ani mundur, ani reszty całego wojskowego oporządzenia i wyposażenia. Skoro nie potrzebują i pasuje im latanie w cywilnych ciuchach, albo białych/niebieskich/żółtych (już różne sytuacje wariacje kolorystyczne widziałem) butach, to mam do nich jedno pytanie. Na cholerę macie repliki? Dlaczego to co trzymacie w ręku przypomina prawdziwą broń? Dlaczego przy kupowaniu waszej repliki patrzyliście nie tylko na to jak strzela, ale też na jej wygląd, na to czy Wam się podoba, bo kojarzy Wam się z ulubionym filmem czy grą? Dlaczego wybraliście airsoft zamiast paintballu, gdzie w wielu sytuacjach wygląd markera schodzi na drugi plan, tak samo jak wygląd uczestnika (mówię w wielu przypadkach, a nie &#8220;zawsze&#8221;)?<br />
Skoro replika oddaje wygląd oryginału, to dlaczego wasza postać, też ma nie oddawać wyglądu żołnierza? Często pojawia się argument, padający z ust osób, które zwolennikami sprzętu w airsofcie nie są, iż oni robią się na partyzantów i biegają w czym chcą. Żal mi tych ludzi, bo najczęściej nie maja oni pojęcia o dywersji, taktyce działań partyzanckich i wyposażeniu takich oddziałów, a posiłkują się jedynie stereotypami &#8211; żałosne.<br />
Znam osoby, które rzeczywiście wzorują się na oddziałach partyzanckich i ich sprzęt, mimo iż często skromny i mocno pomieszany, jeśli chodzi o kamuflaże czy oporządzenie, naprawdę cieszy oko i widać, że ktoś poświecił trochę czasu, by wyglądać tak jak wygląda, a nie narzucił wszystko co ma lub znalazł w domu.</p>
<p style="text-align: justify;">Wracając do kwestii wieku i odpowiedzialności.<br />
Bardzo rzadko widzę obecnie, by organizatorzy sprawdzali pozwolenia od rodziców u nieletnich na strzelaniach (akurat we Wrocławiu i okolicach, nie wiem jak w reszcie Polski). Oczywiście bardzo często pojawiają się w tematach o strzelaniach na forum informacje o wymaganych pozwoleniach i o tym, że będzie to sprawdzane.<br />
Niestety na tym się kończy, przez co dochodzi do kuriozalnych sytuacji, gdzie dziecko ulega wypadkowi, a rodzice nie wiedzą nawet,  że ich dziecko było na strzelaniu (przykład z Wrocławia). Pozwolenia takie, u nas przynajmniej, spełniają funkcje informacyjną dla rodziców (podpis oznacza, że rodzic wie, gdzie jest jego dziecko i co robi), oraz dla organizatora, gdyż w naszym lokalnym wzorze pozwolenia wymagane jest wpisanie numeru kontaktowego do rodziców (w razie wypadku).<br />
Z uwagi na to, że na strzelania obecnie przyjeżdża dużo więcej osób niż parę lat temu, sprawdzanie wszystkich uczestników mogłoby być uciążliwe.<br />
Ale nie szkodzi sprawdzenie paru przypadkowych osób. Sama potencjalna możliwość tego, że mogę zostać sprawdzony powoduje, ze zabezpieczam się na ta okoliczność (na takiej samej zasadzie przecież działa sprawdzanie biletów w komunikacji miejskiej, tzn. jeśli nie internalizujemy pewnych norm, bo uważamy je za słuszne, to robimy to ze względu na ryzyko kary).<br />
Tak więc narzekanie na &#8220;dzieci w airsofcie&#8221; (juz powstało takie obiegowe hasło), jest równie niepoważne jak niechodzenie na wybory i narzekanie na władzę. Narzekamy, ale sami nie robimy nic, by coś zmienić (mimo potencjalnych możliwości).</p>
<p style="text-align: justify;">Jaka jest przyczyna tak beznadziejnego stanu naszego hobby? O tym napiszę już w kolejnej części. W tej sobie jedynie ponarzekać chciałem <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/02/26/jak-nisko-jeszcze-upadnie-nasz-airsoft/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Porady Serwisu: Chwiejny RIS H&amp;K 416</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/02/26/porady-serwisu-chwiejny-ris-hk-416/</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/02/26/porady-serwisu-chwiejny-ris-hk-416/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 09:14:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wojciech Piechnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Serwis]]></category>
		<category><![CDATA[Chwiejny RIS H&K 416]]></category>
		<category><![CDATA[H&K 416]]></category>
		<category><![CDATA[porady serwisu]]></category>
		<category><![CDATA[RIS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1560</guid>
		<description><![CDATA[Zdarzają się przypadki kiedy szyny ris w naszym HK416 wydają się nie stabilne&#8230; Co zrobić kiedy się chwieją?
Otóż poniżej przedstawiam tutorial jak to należy wykonać w warunkach domowych.

Pamiętajmy tego typu modernizacje dokonujemy wyłącznie na własną odpowiedzialność!!




H&#38;K 416



Odkręcamy cztery śruby mieszczące się pod szyną RIS za pomocą klucza Imbusowego.




RIS H&#38;K 416



I zdejmujemy szyny RIS z lufy.




RIS [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Zdarzają się przypadki kiedy szyny ris w naszym HK416 wydają się nie stabilne&#8230; Co zrobić kiedy się chwieją?<br />
Otóż poniżej przedstawiam tutorial jak to należy wykonać w warunkach domowych.<br />
<span id="more-1560"></span><br />
Pamiętajmy tego typu modernizacje dokonujemy wyłącznie na własną odpowiedzialność!!</p>
<p style="text-align: justify;">
<div class="mceTemp mceIEcenter" style="text-align: justify;">
<dl id="attachment_1561" class="wp-caption aligncenter" style="width: 458px;">
<dt class="wp-caption-dt"><a rel="attachment wp-att-1561" href="http://blog.gunfire.pl/2010/02/26/porady-serwisu-chwiejny-ris-hk-416/416ris1/"><img class="size-medium wp-image-1561 " title="416RIS1" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2010/02/416RIS1-640x480.jpg" alt="" width="448" height="336" /></a></dt>
<dd class="wp-caption-dd">H&amp;K 416</dd>
</dl>
</div>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Odkręcamy cztery śruby mieszczące się pod szyną RIS za pomocą klucza Imbusowego.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div class="mceTemp mceIEcenter" style="text-align: justify;">
<dl id="attachment_1566" class="wp-caption aligncenter" style="width: 458px;">
<dt class="wp-caption-dt"><a rel="attachment wp-att-1566" href="http://blog.gunfire.pl/2010/02/26/porady-serwisu-chwiejny-ris-hk-416/416ris2/"><img class="size-medium wp-image-1566 " title="416RIS2" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2010/02/416RIS2-640x480.jpg" alt="" width="448" height="336" /></a></dt>
<dd class="wp-caption-dd">RIS H&amp;K 416</dd>
</dl>
</div>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">I zdejmujemy szyny RIS z lufy.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div class="mceTemp mceIEcenter" style="text-align: justify;">
<dl id="attachment_1563" class="wp-caption aligncenter" style="width: 458px;">
<dt class="wp-caption-dt"><a rel="attachment wp-att-1563" href="http://blog.gunfire.pl/2010/02/26/porady-serwisu-chwiejny-ris-hk-416/416ris3/"><img class="size-medium wp-image-1563 " title="416RIS3" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2010/02/416RIS3-640x480.jpg" alt="" width="448" height="336" /></a></dt>
<dd class="wp-caption-dd">RIS H&amp;K 416</dd>
</dl>
</div>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Za pomocą pilnika zdejmujemy warstwę metalu z miejsca łączenia się szyny RIS z korpusem.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div class="mceTemp mceIEcenter" style="text-align: justify;">
<dl id="attachment_1564" class="wp-caption aligncenter" style="width: 458px;">
<dt class="wp-caption-dt"><a rel="attachment wp-att-1564" href="http://blog.gunfire.pl/2010/02/26/porady-serwisu-chwiejny-ris-hk-416/416ris4/"><img class="size-medium wp-image-1564 " title="416RIS4" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2010/02/416RIS4-640x480.jpg" alt="" width="448" height="336" /></a></dt>
<dd class="wp-caption-dd">RIS H&amp;K 416</dd>
</dl>
</div>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Zbieramy około 1mm metalu (lub tyle ile uznamy za konieczne) i przygotowujemy element do montażu.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div class="mceTemp mceIEcenter" style="text-align: justify;">
<dl id="attachment_1565" class="wp-caption aligncenter" style="width: 458px;">
<dt class="wp-caption-dt"><a rel="attachment wp-att-1565" href="http://blog.gunfire.pl/2010/02/26/porady-serwisu-chwiejny-ris-hk-416/416ris6/"><img class="size-medium wp-image-1565 " title="416RIS6" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2010/02/416RIS6-640x480.jpg" alt="" width="448" height="336" /></a></dt>
<dd class="wp-caption-dd">RIS H&amp;K 416</dd>
</dl>
</div>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">I montujemy spowrotem zestaw na replice przykręcając śruby na krzyż, po 1 z naprzeciwległych stron.</p>
<p style="text-align: justify;">Dzięki tej prostej operacji, pozbędziemy się problemów z chwiejnym RIS-em.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/02/26/porady-serwisu-chwiejny-ris-hk-416/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Znowu nie mam co na siebie włożyć!” Czyli rzecz o mundurach i kamuflażu.</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/02/24/%e2%80%9eznowu-nie-mam-co-na-siebie-wlozyc%e2%80%9d-czyli-rzecz-o-mundurach-i-kamuflazu/</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/02/24/%e2%80%9eznowu-nie-mam-co-na-siebie-wlozyc%e2%80%9d-czyli-rzecz-o-mundurach-i-kamuflazu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Feb 2010 09:53:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Wroobel" Wróblewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[ABU]]></category>
		<category><![CDATA[ACU]]></category>
		<category><![CDATA[BDU]]></category>
		<category><![CDATA[DPM]]></category>
		<category><![CDATA[FLECKTARN]]></category>
		<category><![CDATA[kamuflaże]]></category>
		<category><![CDATA[MARPAT]]></category>
		<category><![CDATA[MULTICAM]]></category>
		<category><![CDATA[rodzaje mundurów]]></category>
		<category><![CDATA[TIGERSTRIPE]]></category>
		<category><![CDATA[UCP]]></category>
		<category><![CDATA[WOODLAND]]></category>
		<category><![CDATA[WZ98]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1554</guid>
		<description><![CDATA[Obecny rynek oferuje szeroką gamę mundurów zarówno w zakresie kontraktów jak i kopii.
Chciałbym przybliżyć główne cechy najpowszechniejszych kamuflaży i krojów.  Muszę jednak zaznaczyć, że artykuł nie będzie poruszał tylko i wyłącznie kwestii technicznych.
Brzmi może nieco enigmatycznie, ale podczas czytania na pewno każdy wychwyci, co miałem na myśli. Nie będę rozpatrywał problematyki mundurów pod kątem kopia/ [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Obecny rynek oferuje szeroką gamę mundurów zarówno w zakresie kontraktów jak i kopii.<br />
Chciałbym przybliżyć główne cechy najpowszechniejszych kamuflaży i krojów.  Muszę jednak zaznaczyć, że artykuł nie będzie poruszał tylko i wyłącznie kwestii technicznych.<br />
Brzmi może nieco enigmatycznie, ale podczas czytania na pewno każdy wychwyci, co miałem na myśli. Nie będę rozpatrywał problematyki mundurów pod kątem kopia/ kontrakt, bo to temat na oddzielny wpis.<br />
<span id="more-1554"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Zacznijmy może od USA, znam te mundury chyba najlepiej, a jednocześnie pójdę na rękę wszystkim anty-amerykanom opisując ten beznadziejny militarnie kraj na samym początku.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Woodland</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Maskuje dobrze i to chyba słowa najlepiej opisujące jego zdolności maskowania. Podstawowy i najczęściej spotykany krój to BDU, który ,o ile jest poprawnie dobrany rozmiarowo, potrafi być bardzo wygodny. Mankamentem są kieszenie na dole bluzy, które sprawiają, że wkasywanie jej w spodnie jest uciążliwe.<br />
Na szczęście ten problem został w nowszych krojach wyeliminowany. Za woodlandem przemawia jeszcze jedna ciekawa kwestia. Mianowicie duża cześć, zwłaszcza młodego środowiska „uderzyła” w stronę nowszych wzorów, co spowodowało, że jest obecnie używany tylko przez nielicznych, najczęściej trzymających poziom graczy. Zdarzają się oczywiście wyjątki potwierdzające tę regułę, ale z pewnością jest to dużo oryginalniejszy wybór niż na przykład MARPAT.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>MARPAT</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli już wspomniałem o MCCUU woodland to od razu rozpatrzę wszelkie za i przeciw związane z tym uniformem.  W porównaniu do woodlanda maskuje zdecydowanie lepiej, a to za sprawą innego wzoru, ale przede wszystkim większej ilości koloru brązowego. Sprawia to, że mundur dużo lepiej wtapia się w rzadko jednolity tym bardziej zupełnie zielony obraz lasu.  Krój zdecydowanie różni się od BDU. Główna, mająca większe znaczenie, różnica to „przeniesienie” kieszeni z dolnej części bluzy na jej rękawy, co sprawia, że w przypadku noszenia na mundurze kamizelki nadal mamy realną możliwość korzystania z tych kieszeni. To tyle w kwestii technicznej. Przejdźmy do sfery „obyczajowej”.<br />
Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy MARPAT z wyżyn lansu spadł na samo dno airsoftowego marginesu. To wszystko za sprawą produktów helikona. Tańszych kopii dostępnego do niedawna tylko w wersji kontraktowej munduru. Mówiąc wprost: kiedyś mieć MARPAT`a to było coś, kosztował sporo, był elitarny. Teraz na strzelaniach roi się aż od spikselowanej wersji woodlanda. Co gorsza biegają w tym nierzadko ludzie, mówiąc najdelikatniej mało poważni ( kto nie wie o co chodzi, zapraszam do lektury mojego artykułu poświęconego USMC).</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Tigerstripe</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ten wzór jest zdecydowanie ciemniejszy w stosunku do swoich rodzimych „braci”. Moim zdaniem jest zbyt ciemny na nasze warunki przyrodnicze, prawdopodobnie dlatego, że został zaprojektowany z myślą o wojnie w Wietnamie. Może ze względu na swoje niższe walory maskujące jest dużo rzadziej wybierany niż pozostałe mundury zaprojektowane przez amerykanów. Wybór tego typu odzieży, to zdecydowanie przejaw dużej dozy oryginalności.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>ACU UCP</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Na wstępie trzeba zaznaczyć, że ACU to krój munduru, a nie kamuflaż. Błędem jest nazywanie, jak to robi wiele osób, kamuflażu oznaczeniem kroju. Kamuflaż do UCP (<a title="Universal Camouflage Pattern" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Universal_Camouflage_Pattern">Universal Camouflage Pattern</a> ). Maskowanie… hmm… powiem tak: mokry nawet znośnie maskuje w lesie. Naprawdę nie wiem do jakiego terenu dedykowany jest ten kamuflaż, ale w żadnym nie sprawdza się dobrze. W terenie zurbanizowanym działa chyba najlepiej, chociaż i tam jego właściwości nie są niczym nadzwyczajnym. Poza tym kwestia kamuflażu w MOUT jest moim zdaniem średnio ważną sprawą. Uznaje się obecnie, że noszą te mundury snoby i aroganckie elity airsoftowe. Prawda jest połowiczna. Przyznam się, że sam często odnoszę takie wrażenie, ale znam wielu ludzi biegających w „szarych pikselach” i wydają się naprawdę równymi facetami.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Muticam</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Z tym wzorem miałem najmniejszy kontakt spośród amerykańskiej oferty. Powiem jednak, że zostałem miło zaskoczony porównując moje wcześniejsze przypuszczenia z praktyką. Multicam w kwestii maskowania okazuje się bardzo dobrym rozwiązaniem.  I tu również trzeba wspomnieć o tym, że jest domeną „elit”. Nie mówię tu oczywiście o chińskich kopiach, bo to większy obciach niż lans.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>ABU</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Nie wypada nie wspomnieć o wzorze, który w stosunkowo małych jak do tej pory ilościach, pojawił się na Polskim rynku mundurowym. Mowa tu o Airman Battle Uniform. Najprościej można określić go mianem „spiselowanego” tigerstripe`a. Ładny. I chyba tyle jedynie mogę powiedzieć na jego temat. Niestety nie dane było mi ujrzeć go na żywo.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Mundury pustynne</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ze względu na znikomą ilość terenów pustynnych w naszym kraju, nie będę rozwodził się nad każdym pustynnym kamuflażem z osobna. 3c, 6c, czy MARPAT desert, wszystkie one używane są w środowisku bardziej ze względów, że tak to nazwę „ prestiżowych” lub mówiąc wprost dla lansu. Sprawdzają się głównie w terenie zurbanizowanych, gdzie, tak jak mówiłem wcześniej, maskowanie nie ma tak dużego znaczenia. Z tego względu, najciekawszą moim zdaniem propozycją jest tu pustynny MARPAT, przewyższa „rywali” nowszym krojem.</p>
<p style="text-align: justify;">„Wybierzmy się” teraz do innego kraju anglojęzycznego. Wielkiej Brytanii.<br />
Tu główny mundur to DPM (<a title="Disruptive Pattern Material (strona nie istnieje)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Disruptive_Pattern_Material&amp;action=edit&amp;redlink=1">Disruptive Pattern Material</a> ). W naszych warunkach maskuje naprawdę przyzwoicie. Nie jest to efekt mozolnych laboratoryjnych badań, jak to zwykło się określać pikselowe produkty amerykanów, dlatego kolejny plus za jednoczesną prostotę i skuteczność. Trzeba jednak zwrócić uwagę na jedną, istotną kwestię. DPM produkowany jest w dwóch wersjach. Lightweight oraz temperate.<br />
Są to dwa skrajne grubości materiału. Pierwsza jest cienka i zwiewna, przez co łatwo przepuszcza powietrze, ale jej głównym mankamentem jest to, że wchodząc pokrzywy,  tyłek będzie czerwony od poparzenia. <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />   Nie mówię tu już nawet o takich atrakcjach jak krzewy róży czy gałęzie akacji.<br />
Wersja temperate natomiast jest tak gruba, że przy użyciu jej w naszych warunkach klimatycznych w środku lata, efekt będzie lepszy niż używając pasów odchudzających reklamowanych w telezakupach.</p>
<p style="text-align: justify;">Z Wielkiej Brytanii przeniesiemy się do Bundeswehry.<br />
Tu na usta ciśnie się jedno słowo: flecktarn. Wzorem zbliżony w pewnym stopniu do MARPATA, gdyż też opiera się na małych punktach. Może właśnie temu zawdzięcza swoją skuteczność. W naszych lasach sprawuje się wyśmienicie.<br />
Za sprawą tego, oraz niskiej ceny stał się głównym mundurem ogromnej ilości polskich airsoftowców oraz…  oraz meneli. Tak, dobrze „słyszycie”. Nie ma się co oszukiwać. Stali bywalcy parkowych ławek i dworców PKP często sięgają właśnie po niemiecki mundur. I tu nasuwa mi się pytanie: czy chcę biegać po lesie w czymś,  co nosi pan Mietek spod monopolowego?  No cóż, oprócz skuteczności i podobnych cechy liczy się jeszcze przyjemność noszenia sprzętu <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Zawitajmy w końcu do Polski.<br />
Najczęściej korzysta się tu z WZ 93. Zaprojektowany na potrzeby naszej armii więc do naszych lasów przystosowany bardzo dobrze. Niektórzy zarzucają mu zbytnią „zieloność”, co daje o sobie znać zwłaszcza porą jesienną, kiedy w lesie dominują brązy. Materiał, którego wykonane są nasze mundury słynie z wytrzymałości. Jest to sława zdecydowanie zasłużona. Nie mam tu z pewnością na myśli polskiego rip-stopu, który rwie się jak bibuła. Chciałbym jeszcze, korzystając z okazji,  zaapelować do niektórych użytkowników tego munduru. Trochę więcej szacunku do niego oraz symboli narodowych na nim.</p>
<p style="text-align: justify;">Wypadałoby zajrzeć jeszcze za wschodnia granicę, ale nie lubię mówić o sprawach, o których nie mam najmniejszego pojęcia więc wstrzymam się od wypowiedzi w tej kwestii.  Jakiegoś specyficznego zakończenia również nie przygotowałem, gdyż dyskusja jest otwarta. <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Zapraszam do dzielenia się swoimi opiniami w kwestii mundurów i kamuflaży.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/02/24/%e2%80%9eznowu-nie-mam-co-na-siebie-wlozyc%e2%80%9d-czyli-rzecz-o-mundurach-i-kamuflazu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nieco inne nowości ICSa…</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/02/23/nieco-inne-nowosci-icsa%e2%80%a6/</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/02/23/nieco-inne-nowosci-icsa%e2%80%a6/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Feb 2010 07:20:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr &#34;Procent&#34; Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[nowości ICS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1548</guid>
		<description><![CDATA[Firma ICS w ostatnim czasie uraczyła nas dwoma nowościami.
Jedna, to film, który prezentuje jak działa AEG. Nie pierwsza i nie ostatnia to prezentacja schematu GB, lecz ta wykonana jest bardzo starannie, szczegółowo, oraz w pełni w 3D. Można ja obejrzeć pod tym adresem:
http://www.youtube.com/watch?v=svnoU1Fr9-8&#38;feature=player_embedded
Drugim „wypustem” tajwańskiego producenta jest noworoczna kartka. Oczywiście z okazji chińskiego nowego roku.
Mimo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Firma ICS w ostatnim czasie uraczyła nas dwoma nowościami.<br />
Jedna, to film, który prezentuje jak działa AEG. Nie pierwsza i nie ostatnia to prezentacja schematu GB, lecz ta wykonana jest bardzo starannie, szczegółowo, oraz w pełni w 3D. Można ja obejrzeć pod tym adresem:</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=svnoU1Fr9-8&amp;feature=player_embedded">http://www.youtube.com/watch?v=svnoU1Fr9-8&amp;feature=player_embedded</a></p>
<p style="text-align: justify;">Drugim „wypustem” tajwańskiego producenta jest noworoczna kartka. Oczywiście z okazji chińskiego nowego roku.<br />
Mimo odrębności politycznej Tajwanu od Chin Kontynentalnych, kultura w dużej części jest wspólna, także kalendarz.<br />
Chiński Nowy Rok to najważniejsze święto tamtejszego kręgu kulturowego, jeśli już je do czegoś porównywać, to można się pokusić o pewne podobieństwa z naszym Bożym Narodzeniem (także jest to święto typowo rodzinne, wręcza się prezenty itp.). Nie wchodząc zbytnio w szczegóły, ICS z okazji rozpoczynającego się roku tygrysa przygotował dość… osobliwą kartę z życzeniami <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.icsbb.com/EDM/Year-card/" target="_blank">http://www.icsbb.com/EDM/Year-card/</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/02/23/nieco-inne-nowosci-icsa%e2%80%a6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kluczowy pojedynek dzisiejszego airsoftu – „chińczyki” vs markowe</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2010/02/22/kluczowy-pojedynek-dzisiejszego-airsoftu-%e2%80%93-%e2%80%9echinczyki%e2%80%9d-vs-markowe/</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2010/02/22/kluczowy-pojedynek-dzisiejszego-airsoftu-%e2%80%93-%e2%80%9echinczyki%e2%80%9d-vs-markowe/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 08:10:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr &#34;Procent&#34; Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[chińczyki vs markowe]]></category>
		<category><![CDATA[chińskie repliki asg vs markowe repliki asg]]></category>
		<category><![CDATA[co wybrać]]></category>
		<category><![CDATA[porównanie jakości replik asg]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=1542</guid>
		<description><![CDATA[Swego czasu rozwodziłem się nad gazowymi replikami produkcji chińskiej (roboczo, na potrzeby tego artu nazwijmy je II klasą), w porównaniu do markowych produktów (I klasa). Wniosek był taki, że bez dużych inwestycji ciężko te repliki uznać za niezawodne. Natomiast są one także o wiele tańsze od markowych GBB, więc mamy duże pole manewru przy zakupie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Swego czasu rozwodziłem się nad gazowymi replikami produkcji chińskiej (roboczo, na potrzeby tego artu nazwijmy je II klasą), w porównaniu do markowych produktów (I klasa). Wniosek był taki, że bez dużych inwestycji ciężko te repliki uznać za niezawodne. Natomiast są one także o wiele tańsze od markowych GBB, więc mamy duże pole manewru przy zakupie części.<br />
Ogólnie chińskie GBB to tylko dobra baza do przeróbek. Jak ma się natomiast sprawa z AEGami? Dyskusja o różnicach między replikami G&amp;P czy ICS, a Cymy czy JG toczy się od dawna, każdy ma swoja opinie na ten temat i ciężko być obiektywnym w tym względzie, bo różne opinie wynikają zwykle ze studium przypadku.<br />
Ja więc poniżej przedstawię swoja opinię i swoje doświadczenia, jako serwisanta, człowieka, który tych replik trochę już widział… od środka.<br />
<span id="more-1542"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Po pierwsze należy stwierdzić, że zarówno w I jak i II klasie zdarzają się repliki świetne, jak i w ogóle nietrafione, jeśli chodzi o dopracowanie i ogólny ich poziom.<br />
Jako, ze Chińczycy w zdecydowanej części kopiują konstrukcje markowe, to też często jakość pierwowzoru odbija się na poziomie tańszego odpowiednika.<br />
Po drugie zaznaczyć należy, iż Chińczycy bardzo szybko się uczą, korygują błędy, bardzo szybko wypuszczają kolejne wersje i modele replik, przez co jakość ich wyrobów stale rośnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Najpierw chciałbym zająć się kwestią wykonania zewnętrznego. Rzadko zdarza się, by replika II klasy zrobiona była tak dobrze, jak droższy odpowiednik.<br />
O wykonanie bardzo dba Boyi w swych najnowszych produktach, oraz Cyma. Ta pierwsza pozytywnie zaskakuje repliką HK 416 oraz swoimi AK. Oba produkty są starannymi kopiami replik VFC, a wiadomo, ze VFC to klasa sama w sobie.<br />
Dlatego też do jakości oryginału im daleko, ale trzeba powiedzieć, ze Chińczycy odwalili kawał dobrej roboty, jeśli chodzi o  dbałość o szczegóły. Druga firma to Cyma, tu także cieszy oko ich linia AK (początkowo bazowała na systemie TM, potem przekonstruowana na VFC), oraz MP5 serii CM .04XX, kopia z kolei CA, które zdecydowanie biją na głowę resztę chińskiej konkurencji. Warto wspomnieć także o systemie EBB (Eliectric Blow Back), który firma zaczęła stosować do swoich replik, miły dodatek.<br />
Kuleje niestety w replikach II klasy jakość materiałów, szczególnie metalu. O ile obecnie AK w wersjach full steel są naprawdę wytrzymałe, to już body w HK 416 wykonano z dość kruchego materiału.<br />
Tak samo często skore do urywania się są zawieszenia da pasów wszelakiej maści, które w markowych replikach są zwykle wykonywane z o wiele wytrzymalszych materiałów (chociaż są i odstępstwa od reguły, np. G&amp;G). Dwukrotnie już zdarzyło mi się urwać uchwyt do zawieszenia w sprzęcie II klasy, a jest to i niebezpieczne i może prowadzić do uszkodzenia repliki.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejna rzecz, to spasowanie elementów (poza GB). Tutaj wychodzą na jaw największe różnice między replikami obu klas.  W G&amp;P czy CA w zdecydowanej większości wszystko jest ładnie spasowane, widać to chociażby przy M’kach, gdzie gearbox jest pozycjonowany względem silnika i lufy paroma pinami w różnych miejscach body.<br />
W „chińczykach” często trzeba użyć młotka i nieźle się nawycinać by pina/body/GB odgiąć tak od osi, by wszedł gdzie trzeba, w I klasie nie ma o tym mowy. Widać to też przy porównaniu SCARa z Boyi oraz tego z CA. By wyciągnąć z tej konstrukcji gearbox, potrzeba odgięcia dwóch ścianek body, w CA idzie to o wiele prościej, w chińskiej wersji można siedzieć i pół dnia, a nic nie zdziałać (wychodzi przy tym różnica w jakości materiałów, chociaż to tworzywo).</p>
<p style="text-align: justify;">W końcu warto przejść do gearboxa, bo to w sumie na tym polu trwają największe spory między fanami obu klas. Które lepsze? Same części, jako pojedyncze podzespoły, częstokroć wytrzymalsze są w „chińczykach”, przez co już na Stocku II klasa osiąga zwykle większe prędkości wylotowe, a do tego możliwy jest jeszcze up-grade. Niekwestionowanym liderem są tu M’ki firmy JG, z najnowszych generacji (w którymś momencie pogubiłem się w ich liczeniu).<br />
Za wzór do konstrukcji tego GB posłużyły części firmy Systema (chociażby charakterystyczne, czerwone tłoki). Nie raz już słyszałem historie, że do stockowego JG ktoś wkładał sprężynę M150 i bez problemu taki zestaw użytkował, podczas gdy w replikach G&amp;P, CA czy ICS, bez wymiany innych podzespołów można zwykle włożyć sprężynę nie większą niż M130. Poza wytrzymałymi zębatkami czy tłokiem otrzymujemy także silnik o świetnych właściwościach (bardzo mocny, o wysokim momencie obrotowym, tzw. torque-up), który zadziwia tym jaką sprężynę potrafi uciągnąć na słabej baterii. Dodatkowo montowany jest w JG MOSFET, który zapewnia stabilność i bezpieczeństwo prądowe.<br />
Fakt faktem repliki JG z takimi GB kosztują niemało i niewiele im brakuje do cen chociażby G&amp;P, a z zewnątrz wykonane są poprawnie, lecz nie zachwycają szczegółami, to zdecydowanie najtańsza i dość pewna opcja tuningu mocowego.</p>
<p style="text-align: justify;">Co możemy zaliczyć na plus I klasy? Znowu jest to jakość i dokładność przy wykonywaniu i składaniu takich układów.<br />
Przede wszystkim jest to wysoka kultura pracy tych replik, nic nie rzęzi, nie ociera się, nie lata luźno. W replikach II klasy najczęściej niewłaściwe jest podkładkowanie, co przede wszystkim przyśpiesza zużycie części, różnie także bywa ze smarowaniem.<br />
Repliki I klasy są gotowe do użycia po wyjęciu z pudełka, nie trzeba w nich nic poprawiać.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlatego też, w „chińczykach” części są dobre, natomiast często są po prostu wrzucone do wnętrza bez większego ładu i składu. Najlepiej wszystko rozłożyć, nasmarować i wypodkładkować jak trzeba, Ew. wymienić nieliczne kiepskie części, a replika może nam służyć naprawdę długo i bezawaryjnie.<br />
Niestety, zdarzają się tez słabe punkty, których przeskoczyć się nie da, np.. urywający się ogranicznik kostki stykowej w M’kach JG. Jako, ze jest to element szkieletu GB, to naprawienie tego problemu wymaga pracy, a mianowicie przewiercenia szkieletu i wkręcenia substytutu tego elementu.<br />
Jednakże taka przypadłość trapi też repliki G&amp;P, jeden ze sklepów standardowo zaczął przerabiać szkielety tak, by wyeliminować ten problem.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc jak widać przelicznik  cena/jakość w przypadku chińskich replik jest o wiele korzystniejszy niż w przypadku GBB. Wewnętrznie „Chińczyki” to często bardzo udane konstrukcje, zewnętrznie do pierwowzorów z wyższej półki mimo wszystko jeszcze dużo im brakuje pod różnymi względami,  ale na pewno są one warte zakupu, tylko trzeba wiedzieć jak się z nimi obchodzić, w sensie jak na start uczynić je lepszymi, wytrzymalszymi i bardziej niezawodnymi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2010/02/22/kluczowy-pojedynek-dzisiejszego-airsoftu-%e2%80%93-%e2%80%9echinczyki%e2%80%9d-vs-markowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
