lut 10 2010

Loteria paragonów – wyłonienie zwycięzców!

Konrad Pochodaj

Zgodnie z zapowiedzią na stronie głównej naszego sklepu, oraz informacjami w sklepie stacjonarnym, od 30.01-06.02.2010 trwała promocja, w której do wygrania było 15 bonów towarowych o wartości 100zł każdy.
Aby wziąć udział w promocji, wystarczało w dniach promocji dokonać zakupów w naszym sklepie stacjonarnym.
Wczoraj odbyło się losowanie paragonów, dziś przedstawiamy listę osób, które zostały wylosowane w loterii.  Każda osoba, której paragon został wylosowany, zostanie o tym powiadomiona telefonicznie.

Poniżej zamieszczamy listę szczęśliwców. Gratulujemy!
Czytaj dalej…


lis 23 2009

Repliki na widoku

Piotr "Procent" Łopaciński

Będąc parę dni temu w stacjonarnym sklepie, Militaria24, byłem już któryś raz świadkiem sceny, która nie powinna mieć miejsca. Tak oto, człowiek dorosły, na moje oko po trzydziestce wchodzi do sklepu z repliką M’ki w ręce. Bez pokrowca, bez niczego, trzymając ją sobie za chwyt. Pytam się więc ja, czy tacy ludzie myślą jakkolwiek o tym co robią? Jakie potencjalne zagrożenie powodują? Oczywiście, że nie, mentalnie zatrzymali się na poziomie 12 latka, albo wydaje im się, ze są w Teksasie i im wolno… cóż, chyba wolałbym, by ludzie tacy gnieździli się daleko poza granicami naszego kraju, jak najdalej ode mnie w każdym razie.

To nie pierwsza sytuacja tego typu, właściwie coraz częściej się takie zauważa, szczególnie oczywiście wśród młodzieży. Nie mówię tutaj akurat jedynie o przypadkach, gdy ktoś wnosi tak nieopakowana replikę do sklepu, ale o tym co widzi się na mieście. Chłopaki z załogi sklepu reagują jak powinni, upominają, pouczają o konsekwencjach i o ile na młodych to czasami działa, to starzy „wiedzą lepiej”. Wiem, że większość takich osób ma wytłumaczenie w stylu, że tylko przenosi replikę z samochodu do sklepu. Niby to czasami tylko parędziesiąt metrów, ale jest to parędziesiąt metrów centrum miasta, skrzyżowanie od Dworca Głównego PKP, obszar szczególnie uczęszczany przez patrole policji, straży miejskiej, a także ludzi z Polski i z za granicy. Czym innym jest przeniesienie repliki z domu do samochodu, w bocznej uliczce osiedlowej, czy nawet na większej, o godzinie o 7:00 rano w sobotę, ale przeciskanie się przez chodnik pełen ludzi, o godzinie 17 czy 18, w dzień powszedni jest po prostu skrajnym idiotyzmem. Tym bardziej będąc dorosłą osobą. Bo młodzież błędy popełnia, czasami postępuje nierozsądnie, ale zwykle rokuje na poprawę i zmianę postępowania (co nie znaczy, że im wolno).

Dlatego chciałbym pewnego dnia zobaczyć, jak takiegoż osobnika zatrzymuje brutalnie patrol, odbiera replikę, właściciel trafia na komisariat a ASG do długiej, ciężkiej i kosztownej ekspertyzy. Jednakże mimo wszystko Wam i sobie, życzę jak najmniej takich osób w środowisku.


cze 23 2009

Salon Militaria24.pl ma już rok!

Konrad Pochodaj

… no prawie rok – bo dokładnie 26 czerwca będziemy obchodzić pierwsze urodziny Militaria24.pl
Z tej okazji przygotowujemy dla Was specjalne atrakcje (o których w dalszej części wpisu)…

Czytaj dalej…