Do Gunfire dotarł M134 firmy Echo1.
Miałem okazje brać udział w… rytuale otwarcia i składania tego potwora .
Replika znacznie cięższa od np. M240, robi spore wrażenie, chociaż sam wcale nie jestem jej fanem. Zapraszam do krótkiej fotorelacji z tego „wydarzenia”. Czytaj dalej…
Sobota, 12 dzień lutego, godzina 0545. Wszyscy normalni ludzie o tej porze śpią, bądź jeszcze nie śpią (bo piątek dla nich się jeszcze nie skończył). Ja natomiast muszę się zameldować o 0700 w Krynicznie, w siedzibie Gunfire, gdyż na 0900 przewidziany jest start II edycji Airsoftowego Biegu na Orientacje GF Point…
Już 12 lutego 2011 (sobota) w siedzibie sklepu Gunfire.pl w Krynicznie k. Wrocławia, odbędzie się druga edycja Airsoftowego biegu na orientację GF Point 2011.
Idealna okazja by sprawdzić swoje umiejętności w naprawdę ciężkich warunkach, spotkać wiele ciekawych osób, zjeść dobrą wojskową grochówkę z kiełbasą, chlebem i smalcem i przy okazji wygrać ciekawe nagrody.
Więcej informacji na Gfpoint.pl
„Impreza robiona przez Airsoftowców i dla Airsoftowców… Już po raz drugi!
Chwila relaksu i odskocznia od codzienności w trochę innym stylu.
Możliwość nawiązania kontaktów i znajomości połączona z zabawą humorem…
A ponad wszystko – możliwość relaksu i wykazania się poczuciem humoru i dystansu do siebie”.
Rok temu, odbyła się pierwsza impreza z cyklu AirSoftowe Hallowen. Było bardzo ciekawie (kto był ten wie
Jako sponsorzy, zapraszamy Was 31.10 do klubu Firlej przy ul. Grabiszyńskiej 56 we Wrocławiu – wierzymy, że będzie jeszcze lepiej niż rok temu! Oto część atrakcji, które przewidują organizatorzy …
Sobota, 7:15 dzwoni telefon… kto do jasnej *** dzwoni o tej porze w dzień wolny?! Półprzytomny szukam ręką telefonu… Halo!
- „Siema tu Młody, Kondzio jak będziesz do nas jechał to zabierz ze sklepu ładowarkę mikroprocesorową i kulki… mam nadzieję, że Ci nie obudziłem…”
- „Nie nie, spoko, zabiorę.”
To se pospałem… no tak dziś jadę do Barda… czas się zbierać.
Inwentaryzacja – zmora magazynierów, koszmar księgowości, nocna mara BOK-u zagościła w naszej firmie na dobre…
Od wczoraj nic nie jest takie jak było kiedyś… Chłopaki z magazynu biegają w chaotycznym amoku. Coś liczą, mruczą pod nosem, w rękach ściskają kartki zapisane niezrozumiałymi dla mnie znakami. BOK z mętnym wzrokiem obsługuje klientów. Nawet Maciek – nasz firmowy filozof – przestał filozofować (!) a dział księgowy najlepiej obchodzić szerokim łukiem. Niestety te czarne dni, są nieodzowną częścią działalności każdej firmy…