paź 14 2011

Plecak na każdą okazje

Piotr "Procent" Łopaciński

Rozmawiając z airsoftowcami często dochodzę do wniosku, że gdy chcą nabyć jakiś plecak, to mało kiedy zastanawiają się jaka jego pojemność jest im potrzebna, a jeśli nawet czynią nad tym namysł to nie maja pojęcia jak określić, czy wystarczy im 15l, a może lepiej wybrać 30l. Jako, że z plecakiem na plecach chodzę już lat paręnaście, to pewne doświadczenie w tym względzie nabyłem i pokrótce chciałbym się nim podzielić.

Czytaj dalej…


paź 3 2011

CQB – rzeczy ważne i ważniejsze.

Konrad Pochodaj

CQB – rzeczy ważne i ważniejsze.

Bywa tak, że airsoft nie daje już takiej satysfakcji jak kiedyś. Wówczas ludzie szukają alternatywnych sposobów na spędzenie wolnego czasu poprzez udział w przeróżnych szkoleniach, które mogliby choć częściowo potem wykorzystać podczas rozgrywek. Szkolenia z zakresu CQB są ich częścią.
Ludziska jeżdżą na wyjazdy w małym gronie, szlifują swoją taktykę a następnie przerzucają ją do airsoftowych walk na terenie zabudowanym. Wszystko fajnie, jednak wydaje mi się, że ludzie za bardzo koncentrują się na tym, żeby procedury były jak najbardziej poprawne, a nie na tym, żeby połączyć procedury, zachować w pamięci pewne priorytety i nie dać się zabić zarazem.
Procedura, procedurą, często stawia nas w bardzo ciężkiej sytuacji, gdzie niejednokrotnie trzeba improwizować i wtedy pojawiają się schody, gdyż ludzie, którzy tak dbali o procedurę i zachowanie taktyki nie wiedzą co mają ze sobą zrobić. I dlatego, w dzisiejszym wpisie chciałbym, żebyśmy skupili się na pewnych priorytetach, czyli rzeczach, które należy mieć na uwadze podczas działań w budynkach.
Zapraszam.

Czytaj dalej…


wrz 6 2011

TW Beryl

Piotr "Procent" Łopaciński

Od paru tygodni polskie środowisko airsoftowe jest piorunowane informacjami o zbliżającej się premierze kbk wz.96 Beryl w wersji ASG.
Jednakże jakież było moje zdziwienie, gdy przeczytałem, że najpierw premiera odbędzie się na targach MSPO, a dopiero potem nastąpi airsoftowe/cywilne przedstawienie konstrukcji.
Powód? Jak czytamy na WMASG ma być to replika typu Training Weapon (TW). Jeśli takie coś przeszłoby na większą skalę w WP, to byłaby to chyba większa rewolucja i kruszenie betonu, niż koncepcja profesjonalizacji naszych sił zbrojnych.

Czytaj dalej…


sie 22 2011

Recenzja kulek Gunfire Rockets – Oskar Karkut

Konrad Pochodaj

Po zaledwie tygodniu po przesłaniu adresu na który przesyłka miała przyjść dostałem 4 opakowania kulek.
Znajdowały się one w bardzo wygodnych do wysypywania woreczkach . Czytaj dalej…


sie 22 2011

Recenzja kulek Gunfire Rockets – Adam Wańkowski

Konrad Pochodaj

Test kulek Gunfire Rockets 0,20 i 0,25 g

Kiedy powiedziałem znajomym „ajersoftowcom” że będę testował nowe kulki firmy Gunfire, padały zdania w stylu: „A co o nich napiszesz?
Kulki to kulki i wiele się nie różnią.” Jak się szybko przekonałem, różnią się. I to całkiem sporo. Czytaj dalej…


sie 22 2011

Recenzja kulek Gunfire Rockets – Jan „Maciek” Jurczyk

Konrad Pochodaj

Dwie wersje – dwa układy – humanista ze mnie marny, ale starałem się to nadrobić innymi umiejętnościami Testy były epickie, kulki poleciały, cele trafione :D ! Czytaj dalej…


sie 22 2011

Recenzja kulek Gunfire Rockets – Michał Nowak

Konrad Pochodaj

Słowem wstępu…

Gun Fire Company jest firmą przodującą w produkcji oraz dystrybucji akcesoriów ASG w Polsce i na całym świecie.
Dzięki uprzejmości firmy Gunfire mam możliwość testowania kulek BB 6mm Gunfire Rockers.
Testowane przeze mnie kulki o wagomiarach 0,20g oraz 0,25g pakowane są po 300 sztuk (w rzeczywistości jest ich trochę więcej – w moim przypadku wahało się to pomiędzy 30 a 50 kulkami) w solidne opakowania wykonane z tworzywa sztucznego.
Opakowania te posiadają system szczelnego zamykania, dzięki czemu nie musimy się obawiać o to, że kulki rozsypią się nam w plecaku lub w torbie podczas transportu.
Zarówno 0,20 jak i 0,25 mają barwę białą. Na poniższych zdjęciach pokazany jest awers oraz rewers opakowań…

Czytaj dalej…


sie 22 2011

Recenzja kulek Gunfire Rockets – Marek Chamot

Konrad Pochodaj

Obiekt recenzji:
Kulki GUNFIRE ROCKETS o masie 0,20 g oraz 0,25 g (kolor biały).
2 – opakowania 0,20 g (łącznie 600 kulek)
2 – opakowania 0,25 g (łącznie 600 kulek)

Repliki użyte do testów:
- M92 WE

- MP5 CYMA – CM023
- M9 KJW

W przypadku wszystkich replik nie wystąpiły syfony oraz zacięcia.
Repliki nie są tuningowane ( dla moich potrzeb zbędne są lufy precyzyjne itp. )
W przypadku replik WE oraz KJW używałem Green Gazu producenta SRC.

Czytaj dalej…


sie 22 2011

VIII Międzynarodowy Zlot Pojazdów Militarnych w Bornem Sulinowie 2011

Konrad Pochodaj

W dzisiejszym wpisie chciałbym się z Wami podzielić refleksjami na temat kolejnego, bo ósmego już, międzynarodowego zlotu pojazdów militarnych w Bornem Sulinowie, który w zasadzie właśnie co się skończył a trwał od 18 do 21 Sierpnia.

Na zlocie tym goszczę stale od sześciu lat, czyli można śmiało powiedzieć, że byłem i jestem świadkiem zmian oraz rozwoju wyżej wymienionej imprezy. Ma to swoje plusy ponieważ mogę sobie porównać co z roku na rok się zmienia na lepsze, a co na gorsze.

https://picasaweb.google.com/109324136440527131817/BorneSulinowo2011

Zacznijmy od organizacji.
Tutaj w zasadzie nie ma się do czego czepić, tego też robić nie planuję. Impreza jest odpowiednio zabezpieczona, sprzedawcy przyjeżdżający z towarem bez trudu znajdują i przygotowują stoiska, wszelkie atrakcje zlotu odbywają się zgodnie z planem. Zaplecze sanitarne jest, funkcjonuje oraz jest odpowiednio nadzorowane.
Z roku na rok, jest również coraz więcej atrakcji w postaci pojazdów.
W tym roku zlot uatrakcyjniały oczywiście pojazdy militarne, pokazy na tankodromie, rekonstrukcje oraz wystawy sprzętu militarnego.
Wszystkiemu towarzyszyły koncerty. Uczestnicy zlotu mogli również bezpłatnie odwiedzić pobliską Izbę Muzealną poświęconą historii Bornego Sulinowa. Imprezą towarzyszącą w tym roku był Piknik Lotniczy, podczas którego można była zaliczyć lot samolotem AN 2.
Ponadto, jak to zazwyczaj w Bornem bywa, można było dorwać dużo sprzętu w małych pieniądzach oraz zobaczyć mnóstwo rekonstruktorów różnych armii świata, z różnych okresów.
Byli Marines, była Armia, było Wojsko Polskie czy też rekonstruktorzy historyczni wojsk niemieckich. Nie zabrakło nawet człowieka, który przywiózł ze sobą całą gamę zdalnie sterowanych czołgów, które do złudzenia przypominały, działały i nawet wydawały dźwięki jak oryginał, o poruszaniu nie wspominając.

Kolejną pozytywną rzeczą tegorocznego zlotu było zalewanie dołów na tankodromie. Powodowało to ograniczenie powstawania gigantycznych chmur kurzu zaraz przy barierach, gdzie stali ludzie. Poza tym, patrzenie na brudzące się pojazdy było kolejną atrakcją.

Suma summarum, zlot w Bornem Sulinowie ma tylko jeden większy negatyw.
Jest to głównie moja opinia, ale po przeprowadzeniu rozmów z kilkunastoma ludźmi jeżdżącymi na Borne potwierdza się to.
Z roku na rok, zlot ten traktowany jest coraz bardziej nie jako Zlot Pojazdów Militarnych, gdzie ludzi łączy klimat, zamiłowanie do militariów i rekonstrukcji ale jako miejsce gdzie można wpaść i przysłowiowo się zapić na amen, pojeździć po pijaku motocyklami czy innymi pojazdami, bezczelnie się komuś rozbić w zrobionym już obozie i mieć o to pretensje.
Pod względem uczestników, i nie mówię tutaj o ludziach, którzy robią rekonstrukcję lub starają się rzeczywiście coś wnieść, zlot ten ma tendencję spadkową. Spadkową jeżeli chodzi o jakość.
Mam wrażenie, że ludzie traktują tą imprezę coraz bardziej w stylu typowej masowej pijalni, gdzie prośby o choćby niezagradzanie wyjazdów czy samych pojazdów to za dużo. Osobiście szkoda mi tego zlotu z tego powodu ponieważ uważałem Borne za jedną z lepszych imprez tego typu w Polsce.
Po tegorocznym zlocie mam ochotę wrócić tam jedynie na jeden dzień i o to ile, a normalnie spędzałem tam tydzień i świetnie się bawiłem korzystając z atrakcji zapewnionych przez organizatorów i wymyślanych przez ekipę, z którą przyjeżdżałem.

Ale podsumowując, zlot w Bornem Sulinowie rozwija się cały czas i robi to bardzo prężnie, dając zwykłym ludziom bardzo wiele atrakcji i możliwości zajęcia sobie czasu. Szczerze go polecam.

Jeżeli ktoś miałby ochotę odwiedzić stronę zlotu to pojadę ją: http://www.zlot.bornesulinowo.pl/8zlot/


lip 28 2011

USMC Dress Blues

Konrad Pochodaj

USMC Dress Blue

Wraz z rozwojem ekip rekonstrukcyjnych w Polsce, rozwija się posiadany przez rekonstruktorów sprzęt. Wzbogaca się on o różne „smaczki”, wyposażenie, którego normalnie ciężko uświadczyć na polu airsoftowej walki, pojawiają się oryginalne dodatki do broni oraz, niejednokrotnie, rekonstruktorzy zakupują mundury galowe i wyjściowe jednostek, które rekonstruują. Osobiście nie widzę w tym nic złego pod warunkiem, że nie paradują w tym na co dzień wmawiając ludziom, że są ot choćby żołnierzami Korpusu Piechoty Morskiej. Problemem jest to, że ot taki „rekonstruktor” bardzo często nie wie nawet jak odpowiednio umiejscowić naszywki oraz baretki na takim mundurze. Czytaj dalej…