<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Gunfire &#187; Opinie</title>
	<atom:link href="http://blog.gunfire.pl/category/opinie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.gunfire.pl</link>
	<description>Militaria Wojskowość AirSoft</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 20:27:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Okulary Oakley M Frame 2.0</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2012/02/07/okulary-oakley-m-frame-2-0/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=okulary-oakley-m-frame-2-0</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2012/02/07/okulary-oakley-m-frame-2-0/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 20:27:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr „Black Hawk” Lorenc</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[Oakley]]></category>
		<category><![CDATA[Oakley M Frame 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[okulary balistyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=3571</guid>
		<description><![CDATA[W dzisiejszym wpisie chciałbym przedstawić Wam opis i krótką recenzję okularów balistycznych firmy Oakley. Modelem, który trafił pod lupę jest Oakley M Frame 2.0. Zapraszam do przeczytania.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak wiadomo, ochrona oczu jest bardzo istotną kwestią jeżeli chodzi o airsoft i nie można sobie pozwolić na jakieś pół-środki, ponadto, jeżeli wychodzimy z założenia, że za tanie rzeczy płaci się dwa razy to naprawdę warto zainwestować w dobre, renomowane okulary. Ja, na ten przykład, postanowiłem zainwestować w Oakley’e M Frame 2.0, które chciałbym Wam dzisiaj przedstawić. Zapraszam.</p>
<p><span id="more-3571"></span></p>
<p><strong>Co dostajemy?</strong></p>
<p>W standardowej paczce, którą dostaniemy znajduje się ładne, masywne i odporne na uderzenia etui, pokrowiec, który posiada zaczep oraz szlufkę na pasek. W razie potrzeby możemy ów pokrowiec nosić cały czas na pasku lub przypiąć do sprzętu.</p>
<p>W zestawie znajdują się również:<br />
- oczywiście okulary z czarną szybką <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ,<br />
- wymienna przezroczysta szybka,<br />
- pokrowiec na okulary,<br />
- szmatka do czyszczenia okularów,<br />
- płyn AntiFog,<br />
- „zawieszenie” do okularów, które zapobiegnie zgubieniu okularów i pozwoli nosić je nam na szyi.</p>
<p>Ponadto, dostajemy gwarancję producenta.<br />
<img src="http://img714.imageshack.us/img714/3168/resize001x.jpg" alt="" /><br />
<img src="http://img46.imageshack.us/img46/562/resize003.jpg" alt="" /><br />
<img src="http://img689.imageshack.us/img689/1466/resize004.jpg" alt="" /><br />
<img src="http://img855.imageshack.us/img855/1876/resize005.jpg" alt="" /><br />
<img src="http://img849.imageshack.us/img849/3202/resize007a.jpg" alt="" /><br />
<img src="http://img834.imageshack.us/img834/5583/resize008b.jpg" alt="" /><br />
<strong>Użyteczność, wrażenia.</strong></p>
<p>Trzeba przyznać, że wymienne szybki dość szybko można zamienić, ponadto nie ma konieczności zmiany poduszki noska ponieważ każda szybka posiada ów poduszeczki. W niektórych okularach było to problematyczne i trzeba było przekładać wraz z szybką. Tutaj ten problem jest rozwiązany. Ponadto, klips od zawieszenia okularów równie gładko i szybko można zamontować i zdemontować. Zero problemów.</p>
<p>Płyn AntiFog i ściereczka do czyszczenia – zbawienne. Ściereczka usuwa kurz, brud, tłuszcz, dosłownie wszystko poza rysami <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Z kolei płyn gwarantuje nam to, że nasze okulary nie będą miały tendencji do parowania. Oczywiście nie zapewni nam tego w stu procentach. Ogólnie rzecz biorąc Duzy plus.<br />
Ponadto, ściereczka do czyszczenia  posiada małą kieszonkę właśnie na płyn do czyszczenia okularów. Całkiem przydatny dodatek, który sprawia, że nie musimy martwić się o to czy nie zgubiliśmy tej małej fiolki. Trzeba również wspomnieć o tym, że płyn ten jest bardzo wydajny. Do zabezpieczenia całych okularów potrzeba 1-2 kropli płynu. Ja użytkuje ten model ponad 1,5 roku a w tej chwili mam ponad ¾ płynu. Uważam, że jest to całkiem przyzwoity wynik.</p>
<p><strong>Ocena</strong></p>
<p>Biorąc pod uwagę stosunek cena/jakość i to co dostaniemy można te okulary śmiało ocenić na 8,5/10 punktów. Dlaczego tylko 8,5? Dlatego, że okulary do tanich nie należą a otrzymujemy tylko dwie szybki w zestawie. Idealnym uzupełnieniem byłby komplet szkieł pomarańczowych, zielonych, żółtych, które w zależności od oświetlenia wyostrzają krajobraz. Oczywiście szkła te są dostępne na stronie Oakley’a, jednak za dodatkową opłatą. Jednak to nie przyczyni się do negatywnej oceny okularów. Do powyżej wymienionych superlatyw trzeba dodać, że okulary te są bardzo odporne na zgniecenia, zadrapania, spadek z wysokości. Oczywiście nie wytrzymają przejechania po nich samochodem ale dają radę i robią swoją robotę za co trzeba je cenić. Niejednokrotnie wędrowały wrzucone luzem do torby ze sprzętem i przeżyły bez najmniejszej  rysy.</p>
<p>Podsumowując, okulary te idealnie chronią oczy, są wytrzymałe i długotrwałe. Nie zostawiają wolnego miejsca, którym mogła by się wkraść kulka czy jakiś odłamek. Naprawdę warte polecenia.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Zdjęcia: Piotr Lorenc 2011</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2012/02/07/okulary-oakley-m-frame-2-0/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Glock 17 Army trzeciej generacji – recenzja.</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2012/01/18/glock-17-army-trzeciej-generacji-%e2%80%93-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=glock-17-army-trzeciej-generacji-%25e2%2580%2593-recenzja</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2012/01/18/glock-17-army-trzeciej-generacji-%e2%80%93-recenzja/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Jan 2012 22:44:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr „Black Hawk” Lorenc</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[3rd gen]]></category>
		<category><![CDATA[Army]]></category>
		<category><![CDATA[Glock 17]]></category>
		<category><![CDATA[Glock 17 Army]]></category>
		<category><![CDATA[R17]]></category>
		<category><![CDATA[trzecia generacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=3532</guid>
		<description><![CDATA[Zapraszam Was do zapoznania się z recenzją repliki pistoletu Glock 17 od firmy Army. Tym razem na stół trafiła replika trzeciej generacji.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś zapraszam na zapoznanie się z recenzją pistoletu Glock 17 trzeciej generacji, wykonanego przez firmę Army.</p>
<p><span id="more-3532"></span></p>
<p><strong>Co dostajemy?</strong></p>
<p>Glock 17, znany również jako R17 tego producenta to dość ciekawa zabawka. Mocna, trwała, niezawodna. Po otwarciu paczki ukazuje nam się opakowanie z logiem firmy Glock. Po otwarciu widzimy, że ów pistolet jest zapakowany w ładnie wyciętą gąbkę.</p>
<p>W zestawie otrzymujemy:<br />
- pistolet,<br />
- magazynek,<br />
- instrukcję obsługi,<br />
- katalog Army,<br />
- paczkę kulek,</p>
<p>Czyli rzec można, że standard.<br />
<img src="http://img651.imageshack.us/img651/1226/resize001p.jpg" alt="" /><br />
<img src="http://img847.imageshack.us/img847/4921/resize002.jpg" alt="" /><br />
<img src="http://img853.imageshack.us/img853/562/resize003.jpg" alt="" /><br />
<strong>Pierwsze wrażenia.</strong></p>
<p>Lekki, przyjemny, dobrze leży w dłoni ale po dokładniejszej obserwacji stwierdzamy, że nie ma oznaczeń producenta, ba, nie ma jakichkolwiek oznaczeń poza napisem „INTERNATION ARMY, MADE IN CHINA”, Lipa. Poprzednie wersje miały piękne oznaczenia Glock 17, 9 mm PARA, Made in Austria itd. No cóż, co zrobić. Poza tym, że pistolet nie posiada oznaczeń nie ma się do czego przyczepić. W katalogu można wyczytać, ze pistolet można dostać w trzech kolorach, czarnym  oraz dwóch odcieniach zielonego, jeden przypomina jasną oliwkę, drugi bardziej ranger green. Jedyne co replika ma indywidualnego to numer seryjny, który jest również blokadą pistoletu <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><img src="http://img268.imageshack.us/img268/6241/resize006.jpg" alt="" /><br />
<img src="http://img710.imageshack.us/img710/1876/resize005.jpg" alt="" /><br />
<img src="http://img849.imageshack.us/img849/5325/resize007.jpg" alt="" /><br />
<img src="http://img440.imageshack.us/img440/309/resize008i.jpg" alt="" /></p>
<p><strong>Użytkowanie</strong></p>
<p>Tutaj duży plus. Nabicie gazem wystarcza na spokojne wystrzelenie całej jego zawartości. Ponadto, replika ma dość dużego kopa, co potęguje system blow-back. Mało tego, pistolet wyposażony jest w system hop-up, który jest dość łatwo dostępny po ściągnięciu zamku. Regulacja polega na pokręceniu pierścienia w odpowiednią stronę. Kolejnym plusem jest fakt, że klamka jest dość celna. Ja testowałem ją  na 10  metrach, bo po co więcej? Ja użytkuje jej głównie w CQB i tam z rzadka można spotkać większe dystanse. Na tej odległości wszystkie 10 strzałów weszło w cel o wielkości 10&#215;10 cm. W skrócie – celna, mocna i póki co niezawodna broń. Ponadto, po wystrzeleniu całego magazynka zamek pozostanie w tylnym położeniu.  Muszę również dodać, że pistolet bardzo dobrze leży w kaburach Fobus czy SERPA. Nie się nie rusza, nie trzeszczy.</p>
<p><img src="http://img94.imageshack.us/img94/2512/resize009.jpg" alt="" /></p>
<p><strong>Modyfikacje, akcesoria, itd.</strong></p>
<p>Glock 17 od Army wyposażony jest w szynę RIS, która umożliwia nam montaż latarki albo lasera. Bez problemu można na nim zamontować oryginalne światła taktyczne Surefire czy Insight Technologies. Ja sprawdzałem ze światłem M3 i pięknie wchodzi.</p>
<p>Ponadto, zaraz przy otworze gniazda magazynka mamy pięknie przygotowane oczko pod smycz pistoletową. Duży plus bo mało który pistolet to ostatnio posiada… Ja dodatkowo zmieniłem kolor swojego  pistoletu z czarnego na khaki, uzyłem do tego farby Krylon.  Taka zachcianka <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Słowem podsumowania mogę powiedzieć, że pistolet ten ma bardzo dobry stosunek cena/jakość. Szkoda, że nie posiada oznaczeń ale reszta jego cech, takich jak celność czy moc, rekompensują to w 100 % procentach.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Źródło zdjęć: Piotr Lorenc </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2012/01/18/glock-17-army-trzeciej-generacji-%e2%80%93-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Battlefield 3</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2012/01/07/battlefield-3/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=battlefield-3</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2012/01/07/battlefield-3/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Jan 2012 21:20:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr „Black Hawk” Lorenc</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[battlefield 3]]></category>
		<category><![CDATA[bf3]]></category>
		<category><![CDATA[EA games]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=3529</guid>
		<description><![CDATA[Zapraszam do przeczytania krótkiej recenzji gry Battlefield 3, którą to już od 27 października 2011 możemy dostać w naszych sklepach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>-Dobra, jesteśmy 100 metrów od celu Bravo, sprawdź teren.<br />
- Przyjąłem, T-90 w okolicach celu plus kilku ludzi piechoty.<br />
- Dobra, zajmę się tym, potem wejdźcie i zajmijcie Bravo. </em></p>
<p>Taka oto wymiana zdań pomiędzy małym zespołem piechoty, snajperem i pilotem helikoptera. Kilka sekund później wlatuje Cobra, wystrzeliwuje rakiety, strzelec wysyła pocisku w kierunku piechoty, i tym samym, wysyła wszystkich przy celu Bravo na… respawn.  Tak, na respawn. To taki wycinek z jednej z naszych sesji w kolejną część gry Battlefield, Battlefield 3.<span id="more-3529"></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img src="http://www.battlefield3.na-pulpit.pl/battlefield_3-duze.jpg" alt="" /><em></em><br />
<em></em></p>
<p>Dziś, chciałbym podzielić się wrażeniami na temat wyżej wymienionej gry, poziomu realizmu i zapewne jeszcze kilku jej aspektów.  Zapraszam.</p>
<p>Trzecia część gry Battlefield ukazała się w Polsce 27 października, dwa dni po światowej premierze. Można było ją zakupić w formie elektronicznego klucza, a następnie, w dniu wypuszczenia jej na nasz rynek, pobrać z Internetu lub zakupić grę na krążku DVD w sklepie. Udziwnieniem było to, że gra wraz z czasem nie tanieje, a drożeje. W dniu premiery była najtańsza, teraz jej cena ma systematycznie wzrastać. Ciekawe, prawda? No nic, nastawiony na kupno gry, pospieszyłem do sklepu i kilkadziesiąt minut później, instalowałem grę.</p>
<p>Odpalam, wszystko śmiga tak jak trzeba, dziwny był jedynie fakt, że grę trzeba odpalać przez przeglądarkę internetową ale jakoś zbytnio mi to nie przeszkadza. Gra oferuje nam trzy tryby gry:</p>
<p>- Single player,<br />
- Multiplayer,<br />
- Co-Op,</p>
<p>Ja, generalnie jak większość osób, które o to zapytałem, zakupiłem tą grę ze względu na rozbudowany tryb Multiplayer, który umożliwia nam korzystanie praktycznie ze wszystkiego co znajdziemy na mapach. Do wykorzystania są pojazdy lądowe, w tym przeróżne wersje transporterów, czołgów, jeepów, pojazdy wodne takie jak amfibie czy motorówki, pojazdy latające, w tym myśliwce i helikoptery. Do tego dochodzą stacjonarne urządzenia przeciwlotnicze oraz różne rodzaje napotykanych dział.</p>
<p>Gra jest o  tyle ciekawa, że każdą klasę postaci, którą możemy wybrać, a jest ich cztery ( szturmowiec, technik, wsparcie i zwiadowca ) można rozwijać. Rozwijać poprzez zdobywanie punktów, które dają nam dostęp do nowych rodzajów broni czy wyposażenia. Te bajery i dodatki to na przykład, miny przeciwpancerne, wyrzutnie rakiet typu Stinger czy Javelin, optyka do broni, latarki, dwójnogi czy przyrządy typu PEQ-2.</p>
<p>To samo tyczy się pojazdów,  wraz z nabijaniem punktów, możemy sobie dołożyć do pojazdów takie cuda jak termowizja, przybliżenie przyrządów celowniczych, nowe rodzaje amunicji, flary, zasłony dymne czy nowe maskowanie.</p>
<p>Ponadto, praktycznie wszystko można wysadzić, rozwalić czy zrównać z ziemią. Bajerów jest trylion i ciężko by to było opisać w jednym artykule. Z rzeczy wartych uwagi muszę zaznaczyć, że latanie w tej grze  to już wyższa szkoła jazdy, o ile myśliwce to nie taki wyczyn to niskie i szybkie latanie helikopterami to jakaś magia <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jak zauważyliście, skupiłem się głównie na trybie wieloosobowym. Dlaczego? Dlatego, że tryb single player jest przewidywalny, jesteśmy tam wodzeni za rękę, mało na co mamy wpływ. Tryb Multi jest jego całkowitą odmianą, tam my decydujemy co i gdzie się dzieje.</p>
<p>Trybu COOP osobiście nie testowałem, dlatego też, zaczekam z wypowiedzią na jego temat. Póki co zachęcam do pogrania w tryb wieloosobowy.</p>
<p>Jak już wspomniałem, grę odpala się przez przeglądarkę internetową za pomocą witryny Battlelog.  Tam też możemy znaleźć wszelkie statystyki uwzględniające naszą grę, kolejne poziomy odblokowań czy czas gry. Jest to swoista kartoteka na nasza temat. Bardzo miły akcent. Gra jest również bardzo dopracowana graficznie, a fizyka w grze nie odbiega od rzeczywistości.</p>
<p>Podsumowując, gra ta jest bardzo mocną konkurencją dla innych symulatorów pola walki, takich jak ArmA.  Szczerze polecam tą pozycję.</p>
<p><em>Źródło zdjęcia: google.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2012/01/07/battlefield-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>HWS – kopia a oryginał</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=hws-%25e2%2580%2593-kopia-a-oryginal</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Dec 2011 14:30:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Procent" Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[aimpoint]]></category>
		<category><![CDATA[celownik holograficzny]]></category>
		<category><![CDATA[EOTech]]></category>
		<category><![CDATA[Holographic Weapon Sight]]></category>
		<category><![CDATA[HWS]]></category>
		<category><![CDATA[kolimator]]></category>
		<category><![CDATA[M68]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=2681</guid>
		<description><![CDATA[Kolejne porównanie sprzętu oryginalnego z kopią. Prawie 10-krotna różnica ceny, ale też różnice konstrukcyjne które sprawiają, że te 2 celowniki są podobne tylko z zewnątrz, wewnątrz nie łączy ich praktycznie nic, łącznie z fundamentalnymi założeniami konstrukcyjnymi. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Tytuł zapewne wielu osobom nic nie mówi, a to głównie dlatego, że w odniesieniu do urządzenia, o którym mowa używa się nazwy potocznej, natomiast mało kto korzysta z tej poprawnej. A w przypadku bohatera dzisiejszego wpisu brzmi ona – HWS EOTech 552. Cóż oznacza tajemniczy akronim?  To Holographic Weapon Sight, czyli po polsku celownik holograficzny, którego praktycznie jedyną odmianą na rynku airsoftowych kopii są różne repliki produktów firmy EOTech.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2681"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Czym jest celownik holograficzy i czym rożni się od kolimatorowego? W kolimatorze wiązka światła (pochodząca z diody lub lasera) w wyniku kolimacji zamienia się w wiązkę złożoną z promieni równoległych i rzutowana jest na przednia soczewkę urządzenia, gdzie widzi ją strzelec. Od źródła światła do „ekranu” wiązka podąża więc w linii prostej. W celowniku holograficznym droga jest dłuższa, bo prowadzi światło lasera przez parę zwierciadeł, by finalny obraz powstał nie na płaszczyźnie, ale w przestrzeni, właśnie jako hologram, czyli de facto obraz 3D. Dlatego też, po uszkodzeniu obu zewnętrznych szkieł HWSa  jest on w stanie dalej działać i wyświetlać w przestrzeni znak celowniczy, co w kolimatorach jest niemożliwe.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Schemat oryginalnego HWS’a EOTech 552:</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/Tech4good.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-full wp-image-2704" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/Tech4good.jpg" alt="" width="400" height="300" /></a><em>Źrodło: Wikipedia.org (Tech4good)</em></p>
<p style="text-align: justify;">Jak łatwo się jest domyśleć celownik holograficzny jest precyzyjnym układem optycznym, wspieranym przez elektronikę. Dlatego też żadna airsoftowa kopia  EOTecha (nawet markowa, bo chińskie repliki tworzono na podstawie produktu Hurricane) nie jest HWSem  – wszystkie, to zwykłe kolimatory, wiec oryginał mogą przypominać tylko wyglądem, a nie w działaniu.</p>
<p style="text-align: justify;">Porównajmy więc wygląd. Egzemplarze wybrane do komparacji, to oryginalny EoTech 552 oraz chińska kopia bliżej nieokreślonej firmy. Większość osób nie zauważy większej różnicy, jednak ja już na pierwszy rzut oka widzę, że produkt ACM ma inny kształt, wydaje się jakby bardziej kwadratowy (takie wrażenie). Rzeczywiście, czołowa część celownika ma inny kształt i to właściwie największa różnica wizualna. Drugą widoczną jest inny montaż, natomiast mój HWS po prostu posiada śrubę z małym łbem imbusowym, a nie droższą wersje z dużą nakrętką, która jest o wiele wygodniejsza i  w którą wyposażane są wszystkie airsoftowe wersje.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/2.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-full wp-image-2687" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/2.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/1.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2686" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/1-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Widoczne są także różnice w jakości spasowaniu elementów, które oczywiście w chińskim produkcie jest gorsze, ale w airsofcie nie powinno mieć większego znaczenia.  Nie ma też poważniejszych niedoróbek i ogólnie kopia HWSa ACM prezentuje się dobrze. Inaczej wyglądają także oznaczenia na osłonach obu produktów, to w oryginale (poza lekko inną czcionką) jest w o wiele lepszym, szarym kolorze, który nie rzuca się w oczy i nie wyróżnia, czego nie można powiedzieć o airsoftowej wersji.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/3.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2688" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/3-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/4.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2689" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/4-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/5.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2690" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/5-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Takie detalu wizualne są jednak dla większości sprawą drugorzędna, bądź zupełnie nieistotną. Dlatego skupmy się teraz na kwestiach technicznych, zaczynając od układu optycznego, gdzie chcę wspomnieć o dwóch aspektach – przepuszczalności światła, bądź jego odbijaniu oraz o widoczności znaku świetlnego dla zewnętrznego obserwatora – w obu niestety chiński celownik wypada mocno nawet poniżej airsoftowej normy. Odnośnie pierwszego aspektu, to chodzi tutaj o rodzaj zastosowanego szkła. Wiadomo, że w słoneczne dni odblaski światła mogą bardzo łatwo zdradzić nasza pozycje. O ile w oryginalnym HWSie szkło przejawia najzwyklejsze właściwości, jest po prostu przeźroczyste, to w tym ACMa jest tragiczne, posiada powłokę, która znakomicie odbija światło, jest prawie niczym lustro i nie dość, ze zdradzi nasza pozycje, to jeszcze przy odrobinie „szczęścia” oślepi i nas. Zdecydowany minus, technologia zastosowana w niewiadomym celu, dyskwalifikująca jak dla mnie ten produkt do efektywnego użytku na polu walki.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Porównanie odbijania światła przez kopię (po prawej) i oryginał (po lewej). Ta pierwsza nie wypada na tym ujęciu jeszcze tak źle…</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/6.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-full wp-image-2691" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/6.jpg" alt="" width="270" height="360" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><em>…na tym za to można się przeglądać…</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/7.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2692" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/7-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><em>…funkcji podręcznego lustra nie ma już natomiast oryginalny HWS:</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/8.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2693" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/8-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Drugi element, to projekcja znaku celowniczego, a raczej poświata świetlna jaką emituje i która jest widoczna dla osób innych niż strzelec. I w tym przypadku airsoftowy HWS wypada blado. Przede wszystkim powiedzieć trzeba, że w EOTechu 552 punkt celowniczy nie jest tylko czerwoną kropką. Prócz niego występuje także okrąg z zarysem krzyża. Jakie to ma znaczenie? Dioda/laser emituje więcej światła, bo wzór jest większy. Poza tym najniższy stopień jasności w chińskim produkcie jest dość jasny i intensywny, zbyt mocny jak na np. działania nocne. Dodatkowo sam znak celowniczy odbija się od tylnej szyby urządzenia, na której jest wyświetlany  na przednią szybę, przez co gdy stoimy dokładnie przodem do celownika (czyli od strony lufy), to widzimy świetnie świecący symbol. Wszystko to sprawia, że odpalony w nocy chiński EOTech otacza najbliższą okolice subtelnym i stonowanym światłem czerwonym, wprowadzając romantyczną atmosferę… albo tez po prostu zdradzając nasza pozycje. W oryginale nie występuje taki efekt, gdyż promień przechodzi przez pryzmaty (przynajmniej tak mi się wydaje z obserwacji zewnętrznych, które nie rozpraszają światła wokół, a tylko w swym wnętrzu, strukturze. Poza tym najniższy poziom jasności nawet w nocy jest słabo widoczny, tak więc nie ma ryzyka wykrycia przez przeciwnika.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Źródło światła czerwonej lampki nocnej zwanej też chińskim EOTechem:</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/9.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2694" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/9-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Znak celowniczy na tle „lustra”:</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/10.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-full wp-image-2695" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/10.jpg" alt="" width="360" height="270" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/11.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2696" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/11-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Układ optyczny oryginału:</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/12.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2697" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/12-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/13.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-full wp-image-2698" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/13.jpg" alt="" width="270" height="360" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Znak celowniczy oryginału. Widać wyraźnie inną charakterystykę światła/promienia:</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/14.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2699" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/14-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/15.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2700" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/15-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Poza tym istnieje jeszcze parę drobnych różnic technicznych. Na przykład w oryginale by zmieniać natężenie światła wystarczy trzymać wciśnięty przycisk, a będzie to następować stopniowo. W kopii pojedyncze naciśniecie przycisku zmieni jasność tylko o jeden stopień.  HWS wyłącza się również samoczynnie po paru godzinach bez naciśnięcia przycisku oraz informuje o niskim stanie baterii. Nie wiem czy taką opcje posiada airsoftowy odpowiednik. Nie posiada za to na pewno trybu „NV”.</p>
<p style="text-align: justify;">W kwestii zasilania oba produkty są rozwiązane właściwie identycznie. Źródłem prądu są dwie baterie R6 umieszczone równolegle do osi lufy. Ma to znaczenie, gdyż takie rozwiązanie okazało się chybione – podczas strzelania (z broni palnej oczywiście) odrzut sprawiał, że baterie potrafiły pod wpływem siły bezwładności przerywać obwód i celownik się wyłączał. Takie zjawisko występuje także, gdy korzystamy z kolimatorów (z równoległym umiejscowieniem baterii) zamontowanych na replikach GBB broni długiej. Dlatego EOTech wprowadził nową wersje niektórych modeli oznaczoną jako „F”, w której sprężynki stykowe przy bateriach zostały osadzone w gumowych tulejach, przez co problem został wyeliminowany. Później firma wprowadziła celowniki z bateriami montowanymi prostopadle (jak np. XPS) i to te modele polecam w airsoftowych wersjach do replik GBB. Innym minusem baterii R6 są problemy z działaniem w niskich temperaturach (np. poniżej -20 stopni)</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Zasilanie, u góry kopia, na dole oryginalny EOTech:</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/16.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2701" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/16-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/17.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2702" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/17-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/18.jpg" rel="lightbox[2681]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2703" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/18-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Z powyższego porównania wyrasta dość negatywny obraz airsoftowej kopii HWSa i to nie tylko dlatego, że do porównania stanął z oryginałem, bo nawet gdyby porównać go np. z kopią M68 Aimpointa, to wypadłby kiepsko. O ile chiński EOTech jest dobrze wykonany, to już układ optyczny jest tragiczny. Powoduje on, że w lesie w dzień zostaniemy wykryci przez świetlne odblaski, a w nocy zamieniamy się w „Red Light District” Czy jest on więc bezużyteczny? Nie, gdyż na budynki, do CQB sprawdzać się będzie całkiem dobrze. Dodatkowo jego zaletą jest zasilanie z baterii R6, które maja większą pojemność od płaskich baterii stosowanych najczęściej w optyce (np. LR 44). Warto też wspomnieć, że chociaż oczywiście oryginalny HWS to produkt bardzo wysokiej jakości, z bardzo dobrymi parametrami optycznymi i przemyślaną konstrukcją, to różnica w cenie miedzy nim a airsoftową kopia jest ogromna. Chiński produkt kupimy średnio za jakieś 60 $, to amerykański, ze sklepu kosztować nas będzie już z 500 $. Natomiast do ASG zdecydowanie bardziej polecam kopie M68 Aimpointa i pochodnych. Nie mają irytujących wad układu optycznego, więc sprawdzą się także w lesie.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Poniżej wszystkie foty z tekstu + dodatkowe zdjęcia:</em></p>

<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/1-10/' title='1'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/1-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="1" title="1" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/2-9/' title='2'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/2-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="2" title="2" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/3-9/' title='3'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/3-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="3" title="3" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/4-7/' title='4'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/4-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="4" title="4" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/5-6/' title='5'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/5-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="5" title="5" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/6-6/' title='6'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/6-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="6" title="6" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/7-7/' title='7'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/7-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="7" title="7" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/8-5/' title='8'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/8-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="8" title="8" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/9-4/' title='9'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/9-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="9" title="9" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/10-4/' title='10'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/10-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="10" title="10" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/11-4/' title='11'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/11-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="11" title="11" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/12-4/' title='12'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/12-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="12" title="12" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/13-4/' title='13'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/13-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="13" title="13" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/14-3/' title='14'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/14-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="14" title="14" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/15-3/' title='15'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/15-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="15" title="15" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/16-2/' title='16'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/16-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="16" title="16" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/attachment/17/' title='17'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/17-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="17" title="17" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/attachment/18/' title='18'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/18-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="18" title="18" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/tech4good/' title='Tech4good'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/Tech4good-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Tech4good" title="Tech4good" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/img_8121/' title='IMG_8121'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/IMG_8121-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_8121" title="IMG_8121" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/img_8123/' title='IMG_8123'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/IMG_8123-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_8123" title="IMG_8123" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/img_8126/' title='IMG_8126'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/IMG_8126-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_8126" title="IMG_8126" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/img_8128/' title='IMG_8128'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/IMG_8128-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_8128" title="IMG_8128" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/img_8130/' title='IMG_8130'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/IMG_8130-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_8130" title="IMG_8130" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/img_8132/' title='IMG_8132'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/IMG_8132-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_8132" title="IMG_8132" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/img_8134/' title='IMG_8134'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/IMG_8134-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_8134" title="IMG_8134" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/img_8146/' title='IMG_8146'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/IMG_8146-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_8146" title="IMG_8146" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/img_8150/' title='IMG_8150'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/IMG_8150-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_8150" title="IMG_8150" /></a>
<a href='http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/img_8151/' title='IMG_8151'><img width="100" height="100" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/05/IMG_8151-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_8151" title="IMG_8151" /></a>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2011/12/30/hws-%e2%80%93-kopia-a-oryginal/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Eagle Industries Plate Carrier z Cummerbundem</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2011/12/16/eagle-industries-plate-carrier-z-cummerbundem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=eagle-industries-plate-carrier-z-cummerbundem</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2011/12/16/eagle-industries-plate-carrier-z-cummerbundem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 12:54:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr „Black Hawk” Lorenc</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[Eagle industries]]></category>
		<category><![CDATA[EI]]></category>
		<category><![CDATA[MBAV]]></category>
		<category><![CDATA[plate carrier cummerbund]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=3395</guid>
		<description><![CDATA[Dziś kolejny wpis z cyklu recenzji sprzętowych. Tym razem pod nóż trafił wyprodukowany przez Eagle Industries Plate Carrier z Cummerbundem. Zapraszamy do przeczytani wpisu. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Eagle Industries Plate Carrier z Cummerbundem</p>
<p>Dziś kolejna recenzja sprzętu. Tym na razem na stole gości na nam Plate Carrier ze stajni Eagle Industries. Zapraszam do zapoznania się ze wpisem.</p>
<p>Ów plate carrier jest stosunkowo młodym wypustem firmy ze Stanów Zjednoczonych. Wykonany z wytrzymałej Cordury i dostępny w kolorach takich jak Oliv Drab, Ranger Green, Coyote Brown, Khaki i Czarny. Bardzo przyjazna i lekka konstrukcja. Goła kamizelka waży 2,8 funta, czyli około 1,3 kilograma. Wpis na temat tego plate carrier’a podzieliłem na kilka części, zapraszam do pierwszej.<span id="more-3395"></span></p>
<p><img src="http://img18.imageshack.us/img18/1554/resize001.jpg" alt="" /><br />
<img src="http://img823.imageshack.us/img823/562/resize003.jpg" alt="" /><br />
<img src="http://img528.imageshack.us/img528/1466/resize004.jpg" alt="" /></p>
<p><strong>Regulacja</strong></p>
<p>Plate carrier można z łatwością wyregulować za pomocą systemu fastexów i rzepów na ramionach oraz pasków i fastexów na wysokości bioder. PC może być użyty wraz z cummerbundem. Wówczas reguluje się go poprzez coś w rodzaju zblocza, które trzyma paracord prowadzący do cummerbunda. Ponadto, plate carrier dostępny jest w różnych rozmiarach – Small / Medium oraz Large / X-Large.</p>
<p><img src="http://img196.imageshack.us/img196/145/resize008.jpg" alt="" /></p>
<p><strong>Balistyka</strong></p>
<p>Do plate carrier’a możemy z łatwością wsadzić płyty SAPI o korespondującym rozmiarze lub miękkie wkłady balistyczne szyte pod tą kamizelkę. Wszystko zależy od tego co potrzebujemy. Ponadto, jeżeli używamy cummerbunda, można dodatkowo wyposażyć ów kamizelkę w dodatkowe dwie płyty SAPI, które będą chronić nas z boków. Duże płyty SAPI, tak samo jak i miękkie wkłady, umieszczane są w specjalnych kieszeniach zamykanych klapami z naszytym Velcro. Boczne płyty balistyczne są wkładane do specjalnych „siatek” a następnie zabezpiecza się je przy pomocy taśmy na drabince.</p>
<p><img src="http://img823.imageshack.us/img823/562/resize003.jpg" alt="" /><br />
<img src="http://img690.imageshack.us/img690/7916/resize005v.jpg" alt="" /><br />
<img src="http://img694.imageshack.us/img694/6241/resize006.jpg" alt="" /></p>
<p><strong>Różne</strong></p>
<p>Kamizelka posiada szereg udogodnień. Tutaj możemy na przykład wyróżnić chwyt ratunkowy, który w razie potrzeby posłuży nam do ewakuowania rannego, naszyte na chwycie ratunkowym Velcro, na które możemy umieścić taśmę z nazwiskiem lub identyfikator. Kieszeń zamykaną na Velcro od wewnętrznej strony przedniej części plate carrier’a, kieszeń zamykaną na Velcro z przodu samej kamizelki. Ponadto, kamizelka posiada naszyte od wewnętrznej strony taśmy PALS, które zdają się być miejscem na bajery takie jak ochraniacz krocza czy kołnierz z balistyką.</p>
<p><img src="http://img834.imageshack.us/img834/1954/resize009m.jpg" alt="" /></p>
<p><strong>Dwoistość kamizelki.</strong></p>
<p>Kamizelka na swój sposób daje nam możliwość używania jej na dwa sposoby. Pierwszy, który zakłada noszenie jej jako zwykły plate carrier, wtedy całość spinamy taśmami z klamrami Fastex.  Wtedy działamy bez bocznej ochrony balistycznej oraz nie mamy do wykorzystania dodatkowej przestrzeni z taśmami PALS. Drugi, wówczas mamy założony cummerbund, możemy włożyć dodatkowe płyty SAPI oraz mamy praktycznie taśmy PALS dookoła nas.</p>
<p><img src="http://img266.imageshack.us/img266/4629/resize010.jpg" alt="" /></p>
<p><strong>Wygoda</strong></p>
<p>Muszę przyznać, że kamizelka jest bardzo wygodna, nie uwiera w ramiona dzięki zastosowaniu gąbki, która jest wszyta w taśmy na ramionach. Odpowiednio wyregulowana nie uciska ciała w żadnym miejscu, dość dobrze rozkłada ciężar. Łatwo ją założyć i zdjąć. W sumie, kamizelka ta posiada na taśmach ramiennych klamry fastex więc w  razie potrzeby można ją dość szybko z siebie zrzucić.</p>
<p><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Całkiem przyzwoita kamizelka, dość uniwersalna. Wygodna i lekka. Dobry materiał na bazę kamizelki do CQB/MOUT. Zdecydowanie polecam ten produkt Eagle Industries.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Zdjęcia: Źródło własne.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2011/12/16/eagle-industries-plate-carrier-z-cummerbundem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Nie płaczę po okupantach”</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2011/10/26/%e2%80%9enie-placze-po-okupantach%e2%80%9d/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=%25e2%2580%259enie-placze-po-okupantach%25e2%2580%259d</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2011/10/26/%e2%80%9enie-placze-po-okupantach%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Oct 2011 14:34:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Procent" Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[afganistan]]></category>
		<category><![CDATA[ISAF]]></category>
		<category><![CDATA[misja]]></category>
		<category><![CDATA[PKW]]></category>
		<category><![CDATA[wojsko polskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=3343</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu na koncie GFu na FB pojawił się news, który wywołał gorącą dyskusje. Traktował on o składaniu doniesień do prokuratury na osoby, które szkalowały dobre imię polskich żołnierzy, którzy zginęli w Afganistanie. Zdanie subiektywne na ten temat w formie rozbudowanej, do poczytania na blogu. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Wojsko wytacza wojnę osobom szkalującym dobre imię naszych żołnierzy służących na PKW w Afganistanie, czy wcześniej w Iraku. Wydaje Wam się, że takie coś nie ma miejsca? Wystarczy wejść na pierwszy z brzegu portal informacyjny i poczytać komentarze pod jakimkolwiek newsem związanym z bytnością naszych wojsk na misjach. Jako, że parę dni temu 31. Polak zginął w Afganistanie, to jak zwykle przyjrzałem się też komentarzom internautów pod informacją o tym, na portalu TVN24. Wynik?</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-3343"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Oto kilka przykładowych komentarzy:</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Czekam kiedy zginie 20 naraz to wtedy może ruszy Tuska i Komorowskiego do odwrotu z nienaszej wojny.</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>[...]To ich praca, za którą biorą kasę. Szanować to ja mogę kombatanta z II wojny światowej, a nie najemnika.</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Niech przyśnią mu się cywile &#8211; kobiety i dzieci, którzy zginęli na tej wojnie przez takich jak on&#8230;</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Afgański lud po prostu się broni, popieram te starania i nie płacze po okupantach.</em></p>
<p style="text-align: justify;"> Sytuacja, w której o zmarłym, którego w ogóle się nie zna pisze się rzeczy, które obraziłyby każdego żyjącego są po prostu podłe i niedopuszczalne, nie mieszczą się w żadnym kanonie i stawiam je na podobnym poziomie, jak spray&#8217;owanie budynków, a szczególnie zabytków. W poniższym wpisie chciałbym podjąć próbę obalenia głównych haseł i argumentów osób popierających takie komentarze, bądź piszących je samemu.</p>
<p style="text-align: justify;">Bliźniaczy temat poruszał parę miesięcy temu Wroobel, w swoim artykule pt.<em> <a title="Społeczeństwo o naszych w Afganistanie" href="http://blog.gunfire.pl/2010/08/16/spoleczenstwo-o-naszych-w-afganistanie" target="_blank">Społeczeństwo o „naszych” w Afganistanie</a></em>. Postanowiłem o tym problemie przypomnieć, gdyż wojsko zdecydowało się podjąć kroki prawne wobec osób wypowiadających się w taki a nie inny sposób o naszych żołnierzach, którzy na misji zginęli. Właściwie jest to inicjatywa oddolna zapoczątkowana przez sierżanta Jacka Żebryka z 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie, która powoli rozlewa się na kraj i dołączają się do niej kolejni wojskowi. Zajecie się tematem deklaruje też MON. Żebryk składa zawiadomienia do prokuratury na podstawie artykułu 255 kodeksu karnego, który mówi o przestępstwie polegających na namawianiu do popełnienia zbrodni i jej pochwały. Dla szerzej zainteresowanych tą sprawą, odsyłam do <a href="http://wyborcza.pl/1,75478,10467546,Wojsko_idzie_na_wojne_z_chamskimi_wpisami_internautow.html">artykułu</a> na Wyborcza.pl</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/10/Szczepan-Gluszczak.jpg" rel="lightbox[3343]"><img class="aligncenter size-full wp-image-3352" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/10/Szczepan-Gluszczak.jpg" alt="" width="432" height="290" /></a><em>Źródło: Zafganistanu.pl / Zdjęcie: Szczepan Głuszczak</em></p>
<p style="text-align: justify;">Akcja ta wywołała oczywiście także reakcję w postaci fali krytyki, z hasłami o łamaniu wolności słowa na czele. Cóż, Ci którzy te hasła wznoszą najczęściej są zbyt niedojrzali, lub po prostu nie posiadają dostatecznego zakresu wiedzy, by chociażby podjąć próbę skonstruowania definicji tego pojęcia. Ale po kolei&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Po pierwsze chciałbym odnieść się do analogii, której użyłem powyżej, tj. porównania komentarzy na forach i portalach o wiadomej treści, do malowania czy spray&#8217;owania budynków. Pomijam tutaj twórcze i artystyczne dzieła na ścianach, w które trzeba włożyć dużo pracy, a chodzi mi bardziej o proste bohomazy. Przede wszystkim autorów obu rodzajów twórczości cechuje anonimowość, co powoduje przeświadczenie o ich bezkarności. Poza tym zarówno komentarze jak i malunki mają bardzo często charakter spontaniczny, prosty czy wręcz prymitywny (forma graficzna w jednym przypadku i treść merytoryczna oraz wartość językowa w drugim).</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwszy argument niezadowolonych z działań naszych wojsk poza granicami kraju, z którym chciałbym się zmierzyć, jest właściwie dorozumiany, a zakłada on, że pojedynczy żołnierz uosabia sobą cały kapitalistyczny, krwiożerczy, nieludzki i śmiercionośny świat zachodni. Krótko mówiąc, że jego winą jest to, że w Afganistanie są wojska NATO, bo przecież jakby na misje nie pojechał, to by ich nie było. Nie zwraca się uwagi na to, że to politycy podejmują decyzje, które powodują obecność naszych wojsk na obcej ziemi. Żołnierz nie pracuje a służb, nie wykonuje poleceń, a wykonuje rozkazy. Z samego faktu bycia żołnierzem wynika to, że jest on faktycznie podporządkowany strukturom państwa i jest narzędziem w jego rękach. Tak jest – od wieków wojsko było narzędziem politycznym i dziwnym byłoby, gdyby nagle się to zmieniło. Jeśli chcemy krytykować decyzje polityczne (a takową jest ta konstytuująca nasza obecność w Afganistanie), to krytykować należy polityków. Koniec, kropka.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/10/Szczepan-Gluszczak-4.jpg" rel="lightbox[3343]"><img class="aligncenter size-full wp-image-3351" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/10/Szczepan-Gluszczak-4.jpg" alt="" width="432" height="289" /></a><em>Źródło: Zafganistanu.pl /</em><em>Zdjęcie: Szczepan Głuszczak</em></p>
<p style="text-align: justify;">Drugi argument jest już najczęściej przedstawiany expresis verbis, a dotyczy on porównania misji w Afganistanie do radzieckiej interwencji zbrojnej w tym kraju w latach &#8217;80 ubiegłego wieku, czy szerzej, np. do wydarzeń II wojny światowej (często do niemieckiej okupacji ziem polskich). Tego drugiego przykładu nie chcę mi się nawet komentować, bo jest to przykład głupoty i skrajnej ignorancji historycznej, natomiast mogę poddać krytyce analogie do wojny radziecko -afgańskiej.</p>
<p style="text-align: justify;">Założyć można, że podobny był cel obu inwazji na A-stan (walka o strefę wpływów), jednak metody i środki uległy modyfikacji. Otóż, jakby to niewiarygodnie  nie brzmiało, to wojna stała się bardziej humanitarna. Nie sposób porównać metody prowadzenia działań, a przede wszystkim stosunek do ludności cywilnej w tych dwóch konfliktach. Co by nie mówić, to Amerykanie zwracają większą uwagę na minimalizacje strat wśród ludności cywilnej. Oczywiście nadużyciem i populistyczną paplaniną jest gadanie, że to ich jakiś priorytet (bo priorytetem w takich misjach jest zawsze minimalizacja własnych strat), ale starania są podejmowanie. Poza tym dekada obecności wojsk radzieckich w Afganistanie obfitowała w mordowanie ludności cywilnej, zrównywanie z ziemią wiosek, tortury, bombardowania całych osiedli ludzkich itp. Ofiary można było liczyć w tysiącach. Obecnie natomiast tego typu akty są pojedynczymi epizodami i jako takie wywołują już ostre reakcje społeczności międzynarodowej (i nie ma się co dziwić).</p>
<p style="text-align: justify;">Nie zwraca się uwagi na to, że o wiele większe krzywdy ludności cywilnej (wyrażone liczbowo, np. w ilości cywilów zabitych) wyrządzają grupy terrorystyczne przeprowadzające zamachy, których cele mogą być dość jasno określone (np. posterunek policji, punkt rekrutacyjny wojska), jednak sposób likwidacji celu pociąga za sobą śmierć wielu zupełnie niewinnych osób.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/10/Szczepan-Gluszczak-3.jpg" rel="lightbox[3343]"><img class="aligncenter size-full wp-image-3350" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/10/Szczepan-Gluszczak-3.jpg" alt="" width="432" height="290" /></a><em>Źródło: Zafganistanu.pl /</em><em>Zdjęcie: Szczepan Głuszczak</em></p>
<p style="text-align: justify;">Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt, o którym już parę razy wspominałem. Społeczeństwo amerykańskie na przykład potrafi bardzo dobrze rozgraniczyć dwie rzeczy – wsparcie dla żołnierzy i wsparcie dla misji. Wielu obywateli USA nie popiera obecności ich wojsk w Afganistanie, jednak potrafi wspierać przebywających tam żołnierzy, jako zwykłych ludzi, którym czasami ciężko wytrzymać trudy deploymentu. Potrafią łączyć hasło „Support our troops” z krytyką polityki prowadzonej przez ich rząd. Wynika to miedzy innymi ze specyficznego podejścia do sił zbrojnych, pełnego szacunku czy niekiedy wręcz czci, czego niestety w Polsce brakuje WP traktowane jest wręcz jak państwowe przedsiębiorstwo zatrudniające pracowników. W pewien ogólny i uproszczony sposób, te dwie rzeczywistości wyraża krótki film krążący po sieci od pewnego czasu:</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=VEx32OjFKAk">SZACUNEK DLA FLAGI</a></p>
<p style="text-align: justify;">Ostatni aspekt, który poruszę dotyczy haseł dotyczących rzekomej próby ograniczenia wolności słowa poprzez walkę z wpisami obrażającymi polskich żołnierzy. Osoby wnoszące te hasła identyfikują wolność słowa jako jedną z fundamentalnych zasad demokracji i w prostym procesie myślowym dochodzą do wniosku, że próba walki z krytycznymi wpisami na forach i w komentarzach, stawia pod znakiem zapytania demokratyczny charakter naszego ustroju czy państwa. Albo jednak zapominają, albo ich wiedza jest zbyt skromna, że integralnym elementem tego reżimu politycznego, obok wolności, równości, sprawiedliwości itp. jest także odpowiedzialność – za czyny i słowa. Gdy jej brakuje może dojść do nadużyć wolności słowa, co jest tak samo groźne jak jej ograniczanie.</p>
<p style="text-align: justify;">Wszystkie powyższe twierdzenia prowadzą właściwie do jednego wniosku – osoby w sposób anonimowy obrażające godność osoby zmarłej czy godność polskiego żołnierza, robić to mogą tylko z powodu braku swojej wiedzy, bądź spłycania pewnych faktów do nietrafnych analogii. Mogą oni też być po prostu zmanipulowani populistycznymi hasłami, bezrefleksyjnie powtarzanymi za jakimiś pseudoautorytetami. Bez względu na powód ich skandalicznego zachowania, jedno jest pewne – nie dojrzeli oni jeszcze do życia w demokracji, a ponadto nie wiedzą nawet do końca czym ten reżim jest, gdyż najczęściej kojarzą go jedynie że swoimi prawami i przywilejami, a nie obowiązkami. Oby w polskim społeczeństwie takich jednostek było jak najmniej i oby udało się w końcu zbudować szacunek należyty siłom zbrojnym RP.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2011/10/26/%e2%80%9enie-placze-po-okupantach%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ochrona słuchu w  CQB.</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2011/10/24/ochrona-sluchu-w-cqb/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ochrona-sluchu-w-cqb</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2011/10/24/ochrona-sluchu-w-cqb/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Oct 2011 13:45:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr „Black Hawk” Lorenc</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Ochrona słuchu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=3338</guid>
		<description><![CDATA[Ochrona oczu i kończyn w air sofcie jest bardzo ważna. Nie należy jednak zapominać o należytej ochronie naszego słuchu, dlatego też, zapraszam do zapoznania się z artykułem i podsumowaniem na temat najczęściej występujących ochronników słuchu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie od dziś wiadomo, że w air sofcie ochrona jest bardzo ważna. Głównymi „elementami” jakie chronimy to oczy i kończyny. Niestety, nierzadko, zapomina się o ochronie słuchu podczas weekendowych rozgrywek. Ludzie dla „rozprężenia” i odstresowania rzucają petardami i wtedy o nieszczęście nietrudno, dlatego też, chciałbym poświecić dzisiejszy wpis ochronie słuchu podczas airsoftowych rozgrywek, zwłaszcza jeżeli chodzi o CQB w naszym wykonaniu.<span id="more-3338"></span></p>
<p>Wpis ten zacznę od tego jak niniejszy artykuł będzie wyglądał. Możemy śmiało stwierdzić, że ochronę słuchu jaka nas interesuje można podzielić ze względu na cenę, potrzeby i zaawansowanie. W podział ten wchodzi również konieczność łączności radiowej albo jej brak. Tak więc, najpierw pozwolę sobie wypisać te „dominujące” elementy ochrony słuchu, a potem opisać każdą z nich, biorąc pod uwagę cenę, przydatność, zastosowanie i tym podobne aspekty.</p>
<p>Zacznijmy od listy znanych i widywanych zabezpieczeń:</p>
<p>- Stopery do uszu,<br />
- Głucho słuchy, np. Peltor,<br />
- Ochronniki aktywne jak np. Peltor Comtac, Sordiny, etc.</p>
<p><strong>Stopery</strong></p>
<p>Najtańsze z wszystkich ochronników słuchu, można dostać je w aptece, wtedy najczęściej dostaniemy stopery, które wyglądają jak żelki Haribo. Te z wyższej półki to już stopery strzeleckie zaadaptowane przez policję i wojsko, koszt około 20-30 zł + pudełeczko na łańcuszku gratis <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /><br />
Mały rozmiar, robią swoją robotę ale niestety jak to bywa nie mamy opcji rozmowy/nasłuchu radia.<br />
Na pewno dobry wybór dla tych, którzy chcą dalej cieszyć się z dźwięków życia a nie chcą wydawać majątku tylko po to, żeby móc postrzelać się w budynkach i porzucać ( tudzież zostać obrzuconym petardami ) w budynkach i ich ciasnych pomieszczeniach. Oczywiście można zakupić zdecydowanie bardziej zaawansowane stopery, które póki nie ma głośnego dźwięku wcale nie przeszkadzają nam w słyszeniu reszty świata ale nie o nich mogą. Większość stoperów dostępnych w aptekach najczęściej występuje we wcale nie rzucającym się w oczy kolorze pomarańczowym. Plus w tym, że zazwyczaj są one połączone czymś w rodzaju linki do praktycznie uniemożliwia ich zgubienie. Podsumowując, małe, wygodne, dadzą radę jak chcemy się raz na jakiś czas pobawić w CQB.</p>
<p><img src="http://perkusje.com/files/uvex2111200.jpg" alt="" /></p>
<p><strong>Ochronniki pasywne </strong></p>
<p>To już krok wyżej jeżeli chodzi o ochronę słuchu. Tutaj najczęstszym wyborem są Peltory. Trwałe, wygodne i stosunkowo niedrogie, zamykają się w przedziale od 40 zł do 60 zł, w zależności od tego gdzie kupujemy i jak bardzo nam się spieszy. Mają one jednak swoje wady i zalety. Wadą jest to, że po założeniu idealnie słyszymy swoje serce ale nie słyszymy tego co się do nas mówi. Plusem jest to, że naprawdę dobrze chronią nasze uszy i zmysł, ponadto, można pod nie wsadzić zestaw słuchawkowy od radia PMR i spokojnie nasłuchiwać co się na radiu dzieje. Idealne na weekendowe wypady na strzelnicę. Ponadto, da się je złożyć do transportu. Bardzo fajna sprawa dla ludzi początkujących w CQB.</p>
<p><img src="http://www.target-arms.co.uk/images/target_arms_Peltor%20Bulls%20Eye%201%20Ear%20Defenders%20%282%29.JPG" alt="" /></p>
<p><strong>Ochronniki aktywne</strong></p>
<p>To zdecydowanie najprzyjemniejsza ochrona słuchu jaka może być, przynajmniej dla mnie. Aktywne ochronniki słuchu pozwalają na słyszenie tego co się na około nas dzieje ponieważ zbierają dźwięki z otoczenia i przepuszczają je przed głośniki. Można sobie nawet to otoczenie „wzmocnić” i słyszeć wszystko po prostu głośniej. Natomiast podczas głośnego dźwięku, huku, eksplozji, wystrzału, ochronniki oszczędzają tych dźwięków naszym uszom poprzez wyciszenie nieprzyjemnych tonów przekraczających pewien próg decybeli. Kolejną zaletą jest to, że takie ochronniki można najczęściej podłączyć do radia oraz zamontować mikrofon co pozwoli nam na łączność z resztą zespołu. Minusem jest  natomiast cena.  Cena kopii jeszcze nie zabija, bo około 180-250 zł pozwala na zakup wybranego headsetu, jednak oryginały to już kosmos w okolicach 900-1500 zł. Oczywiście jest różnica w dźwięku i jego przekazie ale jeżeli komuś nie jest to potrzebne do codziennej pracy to myślę, że kopie w zupełności wystarczą.</p>
<p><img src="http://www.popularairsoft.com/files/images/cc_sordin_supreme.jpg" alt="" /></p>
<p>I tym sposobem udało nam się przebrnąć przez najczęściej występujące sposoby ochrony słuchu. Mam nadzieję, że Ci, którzy mieli problem z wyborem albo nie wiedzieli co jest czym mają teraz choć trochę prościej <img src='http://blog.gunfire.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Źródło zdjęć: Grafika Google</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2011/10/24/ochrona-sluchu-w-cqb/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Plecak na każdą okazje</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2011/10/14/plecak-na-kazda-okazje/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=plecak-na-kazda-okazje</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2011/10/14/plecak-na-kazda-okazje/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Oct 2011 06:52:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Procent" Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[3-day pack]]></category>
		<category><![CDATA[ILBE]]></category>
		<category><![CDATA[Janysport]]></category>
		<category><![CDATA[patrol pack]]></category>
		<category><![CDATA[Plecak]]></category>
		<category><![CDATA[SPEAR]]></category>
		<category><![CDATA[Wisport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=3278</guid>
		<description><![CDATA[Rozmawiając z airsoftowcami często dochodzę do wniosku, że gdy chcą nabyć jakiś plecak, to mało kiedy zastanawiają się jaka jego pojemność jest im potrzebna, a jeśli nawet czynią nad tym namysł to nie maja pojęcia jak określić, czy wystarczy im 15l, a może lepiej wybrać 30l. Jako, że z plecakiem na plecach chodzę już lat paręnaście, to pewne doświadczenie w tym względzie nabyłem i pokrótce chciałbym się nim podzielić.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Rozmawiając z airsoftowcami często dochodzę do wniosku, że gdy chcą nabyć jakiś plecak, to mało kiedy zastanawiają się jaka jego pojemność jest im potrzebna, a jeśli nawet czynią nad tym namysł to nie maja pojęcia jak określić, czy wystarczy im 15l, a może lepiej wybrać 30l. Jako, że z plecakiem na plecach chodzę już lat paręnaście, to pewne doświadczenie w tym względzie nabyłem i pokrótce chciałbym się nim podzielić.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-3278"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Cena = jakość? </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Sprawą podstawową przy zakupie plecaka jest jego wytrzymałość, jakość wykonania oraz użyte materiały. Doniosłość tych parametrów jest wprost proporcjonalna do pojemności plecaka, a mówiąc ściślej, do obciążenia/ciężaru, jaki mamy zamiar w nim przenosić. Jest to o wiele istotniejsze niż w przypadku innych elementów oporządzenia jak ładownice czy nawet kamizelki, bo w żadnym innym przypadku nie mamy do czynienia z działaniem tak dużych sił, jak np. w miejscu łączenia szelek z plecakiem, czy na zamkach błyskawicznych, gdy zapakujemy się do pełna.</p>
<p style="text-align: justify;">Niskiej jakości chińskie kopie znanych modeli nadają się jedynie do tego, by przenosić na strzelankach kanapki i kulki (czyt. do przenoszenia małego obciążenia o małych gabarytach). Można je kupić, jeśli zależy nam głównie na wyglądzie/modelu, ale nie planujemy zbyt intensywnego użytkowania. Oszczędzać w żadnym wypadku nie opłaca się w przypadku, gdy z plecakiem chcemy iść w teren, w góry, na MilSim itp. czyli tam, gdzie przez parę godzin lub parę dni będzie nam on służył do pieszych wędrówek czy działań.   Lepszy bowiem stary i niewygodny plecak, niż nowoczesny plecak z urwaną szelką…</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc konkludując należy zadać sobie pytanie jakie obciążenia nasze nosidło będzie musiało wytrzymać, oraz czy wykorzystywać je będziemy na krótkich dystansach w krótkich okresach czasu, czy na dłuższe wypady.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/110.jpg" rel="lightbox[3278]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3280" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/110-480x640.jpg" alt="" width="288" height="384" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Kupując plecak warto zwracać uwagę na detale takie jak jakość przeszyć i szwów oraz materiał wykonania. Na zdjęciu main pack systemu ILBE, wykonany z Cordury 1000D.</em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Konstrukcja/patenty</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Drugim aspektem do omówienia jest cała konstrukcja plecaka. W zależności od tego, do czego dojdziemy odpowiadając sobie na pytania zadane powyżej, różne elementy konstrukcyjne będą dla nas ważne, bądź zupełnie obojętne. Tak samo inne detale i patenty będą nas interesować, gdy zdecydujemy jak dużego lub jak małego plecaka nam potrzeba.</p>
<p style="text-align: justify;">Zacznę od tego, co dla mnie osobiście jest najważniejsze, czyli system nośny. Na takowy składają się szelki, plecy, pas piersiowy i biodrowy. Na co zwracać uwagę? Im plecak większy (w domyśle im więcej jest w stanie udźwignąć), tym pas biodrowy i szelki powinny być większe, tzn. szersze i grubsze. Ten pierwszy element dodatkowo powinien być dodatkowo odpowiednio sztywny, w przypadku plecaków ze stelażem.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/25.jpg" rel="lightbox[3278]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3281" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/25-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Podstawą komfortu jest wygodny, regulowany w szerokim zakresie oraz dobrze przenoszący obciążania system nośny. Na zdjęciu plecaki systemu SPEAR. </em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Źródło: ebay.com</em></p>
<p style="text-align: justify;">Bez względu na wielkość plecaka warto zwrócić uwagę, czy ma on wygospodarowane miejsce na system hydracyjny i co za tym idzie, wyprowadzenie na rurkę. Najlepszym rozwiązaniem jest zupełnie osobna komora przy samych plecach, gdyż zapewnia maksimum bezpieczeństwa w przypadku rozlania się zawartości bukłaka oraz najlepsze właściwości termiczne. Warto zwrócić uwagę także, czy wyprowadzenie na rurkę znajduje się z jednej strony czy z dwóch a może centralnie, na środku. Zasada jest także taka, że w klasach plecaków dużych (pow. 50/60l) ciężej znaleźć komorę na hydracje.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejny element to możliwość doczepienia do plecaka zewnętrznych elementów. Najpowszechniejszy i najbardziej dostępny jest oczywiście system oparty na taśmach jednocalowych czyli PALS. Coraz mniej na rynku militarnym pozostaje obecnie produktów nie wyposażonym właśnie w ten system montażu, bądź posiadający inny. Ważne jest, by plecak taki miał PALSy w odpowiednich miejscach. Odpowiednie, tj. jak najbliżej naszego środka ciężkości, czyli najlepiej na bokach plecaka, jak najniżej. Ponadto należy rozeznać się w tym ile w upatrzonym modelu mamy troków i jak długich. Ostatnim elementem, który może nam pomóc w doczepieniu czegoś są rzepy. W działaniach airsoftowych rzadko kiedy się przydają (poza możliwością doczepiania lanserskich naszywek), ale w działaniach militarnym służą chociażby przenoszeniu znaczników IR. Ja osobiście wykorzystuje je, gdy używam plecaka poza poligonem, do przyczepiania elementów odblaskowych, by zwiększyć swoje bezpieczeństwo pieszego poruszania się po drogach.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/41.jpg" rel="lightbox[3278]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3282" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/41-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Plecak Source Patrol 30, widoczne boczne taśmy PALS oraz troki typu V, gdzie jeden trok ma 3 a nie 2 punkty zaczepienia. </em></p>
<p style="text-align: justify;">Szczególnie w przypadku większych plecaków przydaje się jak najwięcej punktów dostępu do ich głównej komory. Zwykle prócz górnego komina jest to zamek w 1/3 wysokości komory. Innym rozwiązaniem są zamki wzdłuż bocznych ścian plecaka, dzięki czemu możemy go otwierać niczym torbę podróżną. Kolejnym elementem, który zapewne nie będzie przez nas zbyt często wykorzystywany, ale kiedyś nagle może się przydać jest system szybkiego wypięcia się z szelek. Tańszą i mniej zaawansowaną opcją jest po prostu zamocowanie szelek na fastexach, gdzie przez ich odpięcie plecak odpada z naszych pleców. Bardziej zaawansowane są specjalne systemy szybkiego wypięcia, gdzie wystarczy pociągnąć dwie taśmy, by szelki puściły. Bardzo ważną rzeczą jest uprzednie odpięcie pasa piersiowego, który potrafi bardzo ładnie poddusić, szczególnie w połączeniu z ciężkim plecakiem J.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Pojemność</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Przechodzimy wreszcie do pytania, które najczęściej pojawia się, gdy ktoś pragnie kupić plecak – jak duży on ma być?! Pozwoliłem sobie pojemności podzielić na parę kategorii, wyróżnianych ze względu na najczęstsze zastosowania.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>&lt;20l</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Czasami się zastanawiam, czy w ogóle można nazwać to plecakiem. Najczęściej są to po prostu nieco bardziej rozbudowane pokrowce na systemy hydracyjne, do których dodano parę litrów przestrzeni zwanych hucznie <em>komorą główną</em>, jakąś mikrokomorę na batonika i okulary oraz PALSy, by móc to dodatkowo obwiesić. Łącznie daje to zwykle około 10l łącznej pojemności. Wyroby takie posiadają  często również możliwość podłączenia bezpośrednio do kamizelki, co jest praktyczne i przydatne, jeśli zamierzamy przenosić tam tylko hydracje, bo w innym wypadku musimy ściągać oporządzenie, lub prosić kogoś, by wyciągnął nam cos z naszego quasiplecaka. Jak możecie się domyśleć nie jestem zwolennikiem tego typu rozwiązań. Uważam, ze lepiej kupić plecak większy, który najczęściej da się skompresować bocznymi taśmami, który będzie praktyczniejszy przez to, ze jest pojemniejszy, a ceną jest zbliżony do mniejszego produktu. Typowym przykładem tego typu minikonstrkcji jest Camelbak HAWG lub marzenie wielkiej rzeszy militarystów (o dziwo nie tylko rekonstruktorów), Modular Assault Pack <em>mejd baj Igyl, </em>czyli popularnie MAP, a raczej cała gama jego kopii. Na stronie producenta kosztuje on 207$, co nawet w przypadku relatywnie drogiego EI jest ceną wysoką, gdyż taniej możemy kupić większość plecaków patrolowych tego producenta. Cóż, taka moda… Do czego możemy wykorzystać tego mikrusa? Głównie do przenoszenia kanapek, batonów, szybek do okularów, jak się zepniemy, to wepchniemy tam jeszcze kurtkę goretexową no i oczywiście system hydracyjny. Generalnie to taki większy buttpack na plecy. W wersji realistycznej możemy tam przenosić amunicję, granaty, zapas zasilania itp.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/51.jpg" rel="lightbox[3278]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3283" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/51-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Eagle Industries MAPs zainstalowane na systemach oporządzenia typu HPC. Widać typowe wykorzystanie taśm velcro, do naszywkowego lansu. </em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Źródło: </em><a href="http://thegearforum.smfforfree2.com/"><em>http://thegearforum.smfforfree2.com/</em></a><em> </em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>20-35l</strong></p>
<p style="text-align: justify;">W tej kategorii najpopularniejsze są plecaki o pojemności około 30 litrów, tzn. patrol packi albo 3-day packi. Szczególnie ta druga nazwa dobrze je charakteryzuje. Można przyjąć, ze jesteśmy w stanie się w nie zapakować na 48h działań, co jest najczęstszą wartością dla airsoftowych MilSimów. Ja nie miałem z tym problemu zarówno w lecie jak i w zimie. Chyba najpraktyczniejszy przedział pojemności do wszystkiego; i na co dzień do miasta, na uczelnie, na zakupy, na wycieczkę w góry, a także na strzelankę, MilSim itp. Gama takich wyrobów jest niezwykle szeroka, właściwie każdy producent posiada w swej ofercie coś z tego przedziału. Przy doborze warto kierować się tymi kryteriami, które wymieniłem we wcześniejszej części wpisu. Da się w tej klasie spotkać plecaki, np. ze stelażem (najczęściej pojedynczym), standardem jest miejsce na system hydracyjny (często dołączany w komplecie). Przykłady? 3-day pack Eagle (namiętnie kopiowany przez dziesiątki firm w różnych wersjach), LBT-1476A, SDS Assault Pack, Camelbak TriZip, a z własnego podwórka JanySport Grot PP25 czy Wisport Whistler.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/61.jpg" rel="lightbox[3278]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3284" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/61-640x425.jpg" alt="" width="384" height="255" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Patrol Pack systemu SPEAR. To plecak standardowej wielkości wykorzystywanej na w 2-3 dniowych działaniach w terenie, np. MilSim. </em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Zdjęcie: Hubert Wojciechowski, Old Death Squad</em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>35-60l</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Dobre plecaki dla tych, którzy na 3 dni nie lubią upychać wszystkiego na siłę, ale powrzucać wszystko <em>na luźno</em>, czy też zabrać więcej ciepłej odzieży tudzież jedzenia. Od biedy da się w nie spakować np. na tygodniowe wypady, ale na tak długi okres czasu większy komfort zapewniają wyroby kolejnej kategorii. Standardem w tym przedziale (szczególnie w plecakach powyżej 50l) powinien być stelaż i sztywny pas biodrowy, oraz ogólnie rozbudowany system regulacji, np. wysokości szelek. Niewiele znajdziemy pozycji o takiej pojemności wśród producentów militarnych (zwykle do 40l), trzeba najczęściej szukać producentów turystycznych.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/71.jpg" rel="lightbox[3278]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3285" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/71-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Najprostszy system szybkiego wypięcia opierający się na fastexie</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/81.jpg" rel="lightbox[3278]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3287" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/81-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Bardziej zaawansowany system QR. Szelki są wypinane po pociągnięciu za widoczne taśmy. W pozycji zapiętej…</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/91.jpg" rel="lightbox[3278]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3287" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/91-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>…oraz rozpiętej</em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>&gt;60l</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Klasa plecaków największych, jest dość rzadko wykorzystywana w airsofcie, czasami na MilSimach, przydaje się przy dłuższych wyprawach (np. tydzień i więcej). Jeśli już szukamy plecaka tej wielkości, to warto wybrać największy z tych, które kwalifikują się cenowo i pod względem innych parametrów. Dlaczego? Dlatego, że często komfort noszenia plecaka 70l czy 100l jest podobny, a dodatkowe litry są dostępne poprzez długi komin, który gdy nie ma takiej potrzeby, zwija się do środka, przez co plecak nie jest dużo większy od mniejszych odpowiedników. Dodatkowej pojemności w przypadku tej klasy  nigdy za wiele, bo nawet jak nie przenosić w nich ładunku <em>po sam dach</em>, to zawsze to co włożymy będzie leżało w mniejszym ścisku. Bardzo ważna w tym przypadku jest jakość i wygoda systemu nośnego. Przykłady tego typu konstrukcji, to MOLLE II Main Pack, ILBE Main Pack, Spear UM-21.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/101.jpg" rel="lightbox[3278]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3288" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/101-480x640.jpg" alt="" width="288" height="384" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Plecak systemu ILBE (ok.73l)</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/111.jpg" rel="lightbox[3278]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3289" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/09/111-640x480.jpg" alt="" width="384" height="288" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Na zdjęciu widoczny plecak UM-21 systemu SPEAR (maksymalnie 105l)</em></p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc jak widać wybór plecak nie jest prawą prostą. By kupić coś dobrego trzeba zwracać uwagę na wiele elementów, a do tego dochodzi jeszcze nasza osobista decyzja o tym jakiej pojemności potrzebujemy. Solidne i przemyślane plecaki zwykle tanie nie są, a oczywiście im większe tym droższe, ale jak już wspomniałem, jest to jeden z tych elementów wyposażenia, w wypadku którego oszczędności wyjdą nam na złe prędzej czy później.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2011/10/14/plecak-na-kazda-okazje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>CQB – rzeczy ważne i ważniejsze.</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2011/10/03/cqb-%e2%80%93-rzeczy-wazne-i-wazniejsze/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cqb-%25e2%2580%2593-rzeczy-wazne-i-wazniejsze</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2011/10/03/cqb-%e2%80%93-rzeczy-wazne-i-wazniejsze/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Oct 2011 08:34:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr „Black Hawk” Lorenc</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[CQB o czym należy pamiętać]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=3271</guid>
		<description><![CDATA[Wszyscy wiemy, że CQB rządzi się swoimi prawami. Dobrze wiemy, że wchodząc do budynku musimy choć w minimalnym stopniu być przygotowani do wejścia. W tym przypadku taktyka to nie wszystko, są rzeczy o których należy w 200 % pamiętać i właśnie z tymi rzeczami chciałbym Was dzisiaj zaznajomić. Zapraszam.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>CQB – rzeczy ważne i ważniejsze.</strong></p>
<p>Bywa tak, że airsoft nie daje już takiej satysfakcji jak kiedyś. Wówczas ludzie szukają alternatywnych sposobów na spędzenie wolnego czasu poprzez udział w przeróżnych szkoleniach, które mogliby choć częściowo potem wykorzystać podczas rozgrywek. Szkolenia z zakresu CQB są ich częścią.<br />
Ludziska jeżdżą na wyjazdy w małym gronie, szlifują swoją taktykę a następnie przerzucają ją do airsoftowych walk na terenie zabudowanym. Wszystko fajnie, jednak wydaje mi się, że ludzie za bardzo koncentrują się na tym, żeby procedury były jak najbardziej poprawne, a nie na tym, żeby połączyć procedury, zachować w pamięci pewne priorytety i nie dać się zabić zarazem.<br />
Procedura, procedurą, często stawia nas w bardzo ciężkiej sytuacji, gdzie niejednokrotnie trzeba improwizować i wtedy pojawiają się schody, gdyż ludzie, którzy tak dbali o procedurę i zachowanie taktyki nie wiedzą co mają ze sobą zrobić. I dlatego, w dzisiejszym wpisie chciałbym, żebyśmy skupili się na pewnych priorytetach, czyli rzeczach, które należy mieć na uwadze podczas działań w budynkach.<br />
Zapraszam.</p>
<p><span id="more-3271"></span>Nie przeczę, że tak miałem, kiedyś, jak CQB było dla mnie nowością, chciałem to wszystko ogarnąć na raz. Chciałem być gotowy na wszystko, na każdy rozkład piętra, pomieszczenia, korytarza ale w końcu to do mnie dotarło, podejrzewam, że gdzieś na wysokości 2 lat wstecz, że CQB to jak jazda samochodem – najpierw się tego uczysz, a potem robisz to samoczynnie, z marszu, mogąc koncentrować się na rzeczach ważniejszych.  Chciałbym, żebyście mieli możliwość zrobić to samo. Wiecie o co chodzi? Jeszcze dając szybki przykład i odwołując się do jazdy samochodem. Jadąc obserwujecie i analizujecie co się dzieje.<br />
Na podstawie analizy – reagujecie. Wyobraźcie sobie sytuację, że jedziecie spokojnie do pracy, nagle jakiś cudak wjeżdża pod prąd na Wasz pas, co robicie? Uciekacie na drugi pas albo zjeżdżacie na pobocze. Reakcja dobra, bo zaobserwowaliście, przeanalizowaliście co się może stać i zareagowaliście. Czyli, wzięliście pod uwagę pewne priorytety. Gdzie tu mowa o taktyce? Już mówię, taktyka to choćby włączanie kierunkowskazów, w takiej sytuacji o tym się nie myśli i pewnie nawet ich nie włączy ale mimo braku tego elementu cała reszta wyszła bardzo dobrze, rozumienie mnie?</p>
<p>Przejdźmy teraz do rzeczy istotnych w CQB:</p>
<p>- <strong> Jedyna ma zawsze rację- </strong>jeżeli jesteś jedynką w zespole, czyli akurat idziesz pierwszy i prowadzisz grupę, to Ty widzisz najwięcej i to Ty podejmujesz decyzje. Mówimy tu o zatrzymaniach, otwarciu ognia, sposobie wejścia do pomieszczenia czy wyważeniu drzwi. To od Ciebie zależy czy ludzie za Tobą będą równie sprawnie podejmować decyzje. Nie wahaj się za bardzo, za zwyczaj pierwsza myśl z rozwiązaniem jest najlepsza. Poza tym, w CQB to nie czas ani miejsce na debaty na temat następnych kroków.</p>
<p><strong>- Obserwuj i reaguj – </strong>Podstawa. Obserwuj co się dzieje, słuchaj, składaj fakty do kupy. Bardzo wiele zależy od tego jak zareagujesz na czyny Twoich kolegów i ludzi, których zatrzymujesz.</p>
<p><strong>- Reaguj na błędy kolegów &#8211; </strong> Jeżeli zdarzyło się, że podczas wejścia do pomieszczenia jakiś gapowicz nie wszedł jako drugi czy czwarty do pomieszczenia, zareaguj i wejdź na jego miejsce. Każdemu może się coś pokręcić. To samo w sytuacji kiedy facet przed Tobą poszedł w lewo, zamiast pójść w prawo. Nie popełniaj tego samego błędu, tylko go napraw. O ile wszystko pójdzie ok, możesz to potem przedyskutować z gościem, który się zagmatwał.</p>
<p>- <strong>Sektory &#8211; </strong> pamiętamy o trzymaniu sektorów, o tym co my obstawiamy. Nie chodzi o to, żeby wszyscy celowali w jedno miejsce ale o to, żebyście mogli zabezpieczyć jak największy kawał terenu na raz.</p>
<p><strong>- Rogi – </strong>nie przyklejajcie się do narożników, jak macie możliwość to nawet trochę od nich odejdźcie a dopiero potem się wychylcie, da Wam to większy kąt widzenia i większy kąt, który możecie pokryć ogniem.</p>
<p>- <strong>Wyczyśćcie ile się da przed wejściem – </strong>należy o tym pamiętać przed wejściem, im więcej uda Wam się wyczyścić i zabezpieczyć przed wejściem do pomieszczenia tym mniej roboty i niespodzianek czeka Was w środku. Przy otwartych drzwiach pokryjcie maksimum, będziecie wiedzieć co się dzieje w środku i czy w razie potrzeby należy przerwać szturm.</p>
<p>- <strong>Podczas wejść dynamicznych –</strong> przygotujcie wejście tak, żeby zaskoczyć przeciwnika, żeby nie mógł przewidzieć z której strony uderzycie. Ponadto, takie wejście powinno umożliwić Wam jak najszybsze zajęcie jak największej powierzchni pomieszczenia w celu zdobycia przewagi.</p>
<p><strong> - Segregujcie zagrożenia &#8211; </strong> pewnie wiele razy spotkacie się z ludźmi w środku, którzy będą odgrywać zakładników, terrorystów, itd. Nie cackajcie się z tym,  ludzi uzbrojonych trzeba rozbroić lub odstrzelić w zależności od sytuacji. Zakładnicy to też nie pewniaki, niekiedy OpFor się za nich przebiera dlatego podczas przeszukiwania i kucia ich należy zachować tą samą ostrożność do w przypadku terrorystów.</p>
<p><strong>- Przy zatrzymaniu – </strong>nie stójcie wszyscy naprzeciwko zatrzymywanego, rozejdźcie się tak, żeby mieć jak najwięcej możliwości, układ w kształcie litery L robi tu robotę.</p>
<p>- <strong>Rozglądajcie się – </strong>nie chodzi tutaj o kręcenie głową 360 stopni ale o minimalne ruchy, które zdejmują Wam klapki z oczu i mogą wiele pomóc.</p>
<p>- <strong>Komunikacja –</strong>sprawna komunikacja to podstawa, jeżeli nie będziecie w stanie się dogadać ze swoimi ludźmi cały szturm się spowolni i nie będziecie w ogóle skuteczni, mało tego, pogubicie w zamieszaniu i kłótniach co kto robi.</p>
<p>- <strong>Rób coś – </strong>w CQB niestety nie można stać i nie robić nic. Jak skończyłeś czyścić to wyjdź i znajdź sobie zajęcie, obstaw przejście, korytarz, pomóż przy wyprowadzaniu ludzi. Cokolwiek.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>I to by na chwilę obecną było na tyle. Myślę, że pamiętając o tym rzeczach zajdziecie dalej niż tylko ślepo trzymając się taktyki, którą ktoś próbuje Wam wpoić. Pamiętajcie, że CQB jest dynamiczne i trzeba ten dynamizm zachować. Trzymajcie się.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img src="https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash2/31873_1240890516909_1668712036_500763_2073257_n.jpg" alt="" /><br />
<img src="https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc3/31873_1240890716914_1668712036_500768_3879745_n.jpg" alt="" /><br />
<img src="https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc3/31873_1240890956920_1668712036_500774_1162025_n.jpg" alt="" /><br />
<img src="https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc3/31873_1240890876918_1668712036_500772_6641689_n.jpg" alt="" /></p>
<p><em>Zdjęcia: Piotr Lorenc 2010.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2011/10/03/cqb-%e2%80%93-rzeczy-wazne-i-wazniejsze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>TW Beryl</title>
		<link>http://blog.gunfire.pl/2011/09/06/tw-beryl/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tw-beryl</link>
		<comments>http://blog.gunfire.pl/2011/09/06/tw-beryl/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Sep 2011 11:29:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr "Procent" Łopaciński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[ARES]]></category>
		<category><![CDATA[beryl]]></category>
		<category><![CDATA[Fabryka Broni]]></category>
		<category><![CDATA[wz. 96]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.gunfire.pl/?p=3171</guid>
		<description><![CDATA[Rozważania na temat Beryla w Wojsku Polskim. Wiele już o tym napisano chciałoby sie rzec i ciężko stworzyć coś nowego w tym temacie. No tak, ale tym razem chodzi o Beryla... w wersji ASG :). ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Od paru tygodni polskie środowisko airsoftowe jest piorunowane informacjami o zbliżającej się premierze kbk wz.96 Beryl w wersji ASG.<br />
Jednakże jakież było moje zdziwienie, gdy przeczytałem, że najpierw premiera odbędzie się na targach MSPO, a dopiero potem nastąpi airsoftowe/cywilne przedstawienie konstrukcji.<br />
Powód? Jak czytamy na WMASG ma być to replika typu <em>Training Weapon (TW)</em>. Jeśli takie coś przeszłoby na większą skalę w WP, to byłaby to chyba większa rewolucja i kruszenie betonu, niż koncepcja profesjonalizacji naszych sił zbrojnych.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-3171"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Replika tu opisywana powstanie w kooperacji 3 firm – <em>Ares</em>, jako producent repliki, <em>FB</em> jako producent wersji palnej i <em>Taktyczny.com</em> jako firmy działającej na polskim rynku airsoftowym.<br />
Ares swoimi poprzednimi replikami pokazał, że w kwestii wykonania elementów zewnętrznych jest w czołówce ASG, więc możemy oczekiwać że ich najnowszy produkt będzie wykonany na poziomie i będzie to rzeczywiście replika Beryla, a nie czegoś berylopodobnego.<br />
Cena będzie adekwatna do jakości, i całe szczęście, bo nie wiąże się to z zalewem tych produktów na strzelankach, przez co dalej będzie on dość unikatowym i cieszącym oko widokiem (obok cieszących oko samoróbek, które nierzadko także prezentują świetny poziom).</p>
<p style="text-align: justify;">W każdym razie zastanawiam się kto obmyślił chytry plan marketingowy prezentacji tej repliki jako TW.<br />
Czy był to argument mający namówić do współpracy FB?<br />
Jeśli tak, to airsoftowcy mogą się cieszyć, bo będą mieli dzięki temu fortelowi Beryla dla siebie.<br />
Bowiem kto siedzący chociaż trochę w WP i znający realia <em>firmy</em> wierzy w to, że wojsko kupi dla siebie większą partię tego typu trenażerów?<br />
Oczywiście w newsach nie jest napisane, że to Wojsko Polskie jest grupą docelową, ale kto inny ma wykorzystywać dzieło Aresa do treningu czy szkolenia?<br />
Przecież nikt inny go nie posiada (może zdarzają się nieliczne agencje ochroniarskie).</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/08/155144_beryl_1.jpg" rel="lightbox[3171]"><img class="aligncenter size-full wp-image-3173" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/08/155144_beryl_1.jpg" alt="" width="323" height="114" /></a><em>Czy już wkrótce żołnierze będą mogli sobie robić takie same zdjęcia z replikami? </em></p>
<p style="text-align: center;"><em>(Źródło: Fabryka Broni Radom)</em></p>
<p style="text-align: justify;">W USA do treningu repliki wykorzystują m.in. Rangersi.<br />
Jakiś czas temu WE ogłosiło, że właśnie ta formacja zakupiła pewną ilość gazowych M4A1 tej firmy.<br />
Niestety, to nieco inna sytuacja, niż w naszym kraju, gdyż za oceanem od dawna wykorzystuje się do szkolenia różnorakie inne urządzenia miotające (paintball, FX, wirtualne poligony).<br />
Poza tym repliki GBB o niebo lepiej symulują broń palną przez swoje działanie, budowę wewnętrzną, sposób rozkładania, obsługę podczas strzelania/zacięć, są bardziej odporne na działanie wody (nie ma ryzyka zwarcia instalacji) itp. Beryl będzie natomiast repliką AEG, gdzie odpada większość aspektów obsługi broni.</p>
<p style="text-align: justify;">Dodatkowo, jeśli już wykorzystywane są w cyklu szkolenia danej jednostki jakieś narzędzia umożliwiające oddawanie do siebie strzałów (paintball, ASG, lasergun, FX), to zwykle jest to walka na terenie zurbanizowanym, lub typowe CQB, więc to tylko niewielki wycinek całego szkolenia strzeleckiego/taktycznego.<br />
Natomiast jednostki, których cykl szkolenia zakłada większy udział w walce na bliskich dystansach (taktyka czarna, niebieska itp.), korzystają, bądź zaczynają korzystać z systemów broni innych niż Beryl.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/08/main.jpeg" rel="lightbox[3171]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3174" src="http://blog.gunfire.pl/wp-content/uploads/2011/08/main-640x346.jpg" alt="" width="384" height="208" /></a><em>Do repliki mają być dostępne akcesoria z FB, co powinno gwarantować ich trwałość. </em></p>
<p style="text-align: center;"><em>(Źródło: WMASG.pl)</em></p>
<p style="text-align: justify;">Niebagatelne znacznie ma też działalność lobbingowa, ze to tak nazwę.<br />
Wojsko po prostu trzeba przekonać, że jest mu potrzebny taki sprzęt, a biorąc pod uwagę jak ciężko idzie kruszenie betonu w bardziej elementarnych i oczywistych kwestiach, to w tym przypadku może być jeszcze ciężej. Na pewno jednak, gdy AEG Beryl dla WP okaże się nieprzydatny, to jego magazynowe zapasy wykupią maniacy, którzy od dawna czekają na replikę wz.96, a jeśli robi ja Ares, to można być pewnym, że było na co czekać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.gunfire.pl/2011/09/06/tw-beryl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

