kwi 11 2012

CHWDAT!

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Biorąc pod uwagę, że nie każdy jest na tyle spostrzegawczy i bystry, żeby własnymi siłami odkryć sens tytułu tego wpisu, spieszę z tłumaczeniem i rozjaśnianiem sprawy. Pozwoliłem sobie sparafrazować pewien popularny na polskich murach napis, który wyraża głęboki szacunek i sympatie do funkcjonariuszy policji. ;) Chodzi oczywiście o osławione CHWDP lub w wersji dla dresiarzy bez doktoratu HWDP ( kto nie zna rozwinięcia tego akronimu odsyłam do wikipedii). Tytuł taki ze względu na fakt, że chce podjąć temat głośnej ostatnio wpadki „ATeków” . Chodzi oczywiście o pomyłkę mieszkania podczas interwencji mającej na celu zatrzymanie groźnego przestępcy.

Czytaj dalej…


mar 15 2012

Włodzimierz NN

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Kilka tygodni temu opinie publiczną obiegła informacja  o odnalezieniu w górach człowieka o nieznanej tożsamości. Ze względu na brak jakiegokolwiek kontaktu z poszkodowanym lekarze nie mogli ustalić, kim jest, skąd pochodzi czy nawet jak się nazywa. Dopiero po kilku dniach okazało się, że jest to były podoficer określany w mediach jako Włodzimierz N. Dziś, kiedy kurz po zamieszaniu związanym z tą sprawą już opadł, chciałbym wyrazić swoje zdanie w tej kwestii.
Czytaj dalej…


gru 19 2011

Trochę airsoftowego kina

Piotr "Procent" Łopaciński

Parę dni temu został rozstrzygnięty konkurs „G&G: Greatest Glory Video Contest 2011”. Film który wygrał główną nagrodę był tak przewidywalny, jak spadające jesienią liście. Czy to oznacza, że był kiepski? Nie, wręcz przeciwnie, był bardzo dobry. Ale bycie dobrym, to jak dla mnie trochę za mało by zwyciężyć, tym bardziej przy tak znakomitej konkurencji. W konkursie pojawił się też polski akcent i to nie byle jaki :).  Zapraszam Was dzisiaj do przeglądu airsoftowego kina.

Czytaj dalej…


paź 15 2011

Beskid Niski Survival Expedition 2011

Konrad Pochodaj

Fundacja Poza Horyzonty powstała by pomagać tym, którzy często są pozostawieni sami sobie – ludziom po wypadkach. Zbieramy pieniądze na protezy, które dają szansę na normalne życie. Jednak proteza nie nadaje życiu celu, to tylko narzędzie. Są ludzie, których protezy stoją przy łóżku, z którego oni nie chcą wstawać, bo nie widzą sensu.

Dlatego my chcemy robić krok dalej – chcemy się podzielić naszymi pasjami i marzeniami. Stawiamy sobie i innym wyzwania, bo życie jest drogą, a cele nadają mu sens. Pamiętajmy, że to nie ilość rąk czy nóg decyduje o naszej sile, ale to, co mamy w głowie i w sercu.

Organizujemy wyprawy, duże i małe. Tak naprawdę wielkość wyprawy nie zależy od tego, czy wyruszamy na koniec świata, czy na pobliską górkę. Dla jednej osoby wielki szczyt może być dodatkiem do kolekcji, a dla kogoś innego wyjazd w Beskidy może być wyprawą życia. Nie chcemy robić rzeczy na siłę spektakularnych, tylko te naprawdę ważne.

Realizując swoje pasje, można również pomóc innym i spełnić czyjeś marzenia. Jak powiedział Jan Paweł II: o wartości człowieka nie stanowi to, co ma, lecz to czym jest w stanie dzielić się z innymi. Poza tym zawsze dając zyskujemy – dużo więcej, niż daliśmy.

Jasiek Mela

Czytaj dalej…


lip 21 2011

Bałkańska misja

Piotr "Procent" Łopaciński

Ze snu wyrywa mnie czyjaś ręka i głos.
Jest parę minut po 0600, otwieram oczy po 3h, to dużo jak na warunki misji.
Nade mną stoi dowódca bazy ONZ i oświadcza, że jedzie na akcje wymiany serbskich jeńców, w operacji przejęcia  których sam brałem udział. Informuje mnie też, że bierze 4 ludzi z mojej 9-osobowej grupy.
Najgorsze jednak jest to, iż jako następny w łańcuchu dowodzenia przejmuje odpowiedzialność za bezpieczeństwo bazy.
Szybko wywlekam się ze śpiwora, który wydaje się być zawsze szczytem komfortu, wychodząc z namiotu łapię jeszcze swoich ludzi ładujących się do BRDMa i dwóch innych pojazdów konwoju.
Życzę im powodzenia i patrzę jak odjeżdżają.
Nie dalej jak 1,5 h później w radiu zaczynam łapać dramatyczne komunikaty informujące o stratach, także wśród dowódców. Dwóch moich ludzi nie wróci z tego patrolu… Czytaj dalej…


cze 8 2011

Wizyta w Muzeum WP. Fotorelacja

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Jak każdy szanujący się chłopiec z prowincji, któremu zapachniała duża aglomeracja miejska odcinam się od wszelkiego rodzaju tanich i mało ambitnych sposobów spędzania wolnego czasu, a tym samym rozpoczynam długotrwały proces odchamiania mojej osoby. Pierwszym krokiem w ów procesie była wizyta w Muzeum Wojska Polskiego.

Czytaj dalej…


cze 6 2011

Komandosi z monitora – część I

Piotr "Procent" Łopaciński

Jeśli filmy Ci nie wystarczają, lub zachowanie bohatera Cię w nich irytuje i sam chcesz mieć wpływ na przebieg wydarzeń, to siadasz do swojego peceta i odpalasz grę.
Jakież jest twoje rozczarowanie, gdy okazuje się, że coś, co z założenia jest interaktywne, w praktyce okazuje się filmem oglądanych z perspektywy pierwszej osoby – czasami to całkiem dobre kino, a czasami żenada klasy B. Dzisiaj druga część rozważań o realizmie na ekranie, tym razem – gry komputerowe.

Czytaj dalej…


kwi 22 2011

Z militarnej biblioteki: GROM: Siła i Honor

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Z militarnej biblioteki – „GROM: Siła i Honor” Michał Komar i gen. Sławomir Petelicki.

Jakiś czas temu relacjonowałem spotkanie z gen. Sławomirem Petelickim, na którym oprócz poruszanego tematu zarządzania ryzykiem odbyła się promocja nowej książki o chlubie naszych jednostek specjalnych.
Po kilku miesiącach udało mi się znaleźć czas i sposobność by książkę przeczytać. Chciałbym podzielić się moimi wrażeniami dotyczącymi tej pozycji.

Czytaj dalej…


lut 28 2011

Do It Yourself, czyli mały przewodnik jak stworzyć swój Combat Shirt.

Konrad Pochodaj

Dziś na  ruszt wrzucam mały poradnik jak zrobić swój własny, indywidualny combat shirt.
Pozwólcie jednak, że wytłumaczę jak ten pomysł w ogóle narodził się w mojej głowie, żeby taki produkt stworzyć.
Od dłuższego czasu, w zasadzie kilku nawet lat, przerabiałem liczne wersje ciekawych i dziwnych bluz i tym podobnych poczynając od zwykłych mundurowych bluz, przez RAIDy aż do bluz takich jak FROG. Czytaj dalej…


lut 23 2011

Zabawy na strzelnicy

Konrad Pochodaj

Jest środek zimy a stagnacja w airsoft’cie praktycznie sięga zenitu. „Komandosi” wszelkiej maści nie jeżdżą strzelać z błahych powodów, takich jak mróz, śnieg, wilgoć czy lenistwo. Osobiście uważam to za troszeczkę irytujące, że większość z nas potrafi się zmotywować do wyjścia tylko w sprzyjających warunkach pogodowych.
Oczywiście nie twierdzę, że każdy powinien być tak twardy, zahartowany i odporny jak przykładowy komandos czy inny członek sił specjalnych ale zgrywanie takiego osobnika tylko podczas wiosny czy lata jest odrobinę bez sensu, prawda?

Czytaj dalej…