lut 9 2015

Czeska selekcja cz. 2

Remi

…Na samym początku czułem się mocno nieswojo. Wiadomo- bariera językowa, z drugiej strony dodatkowo fakt, że jest to ich ćwiczenie sprawdzające, a ja jestem tylko gościem. Wyszedłem z założenia, że będę po prostu jak turysta. Chodzę z nimi, staram się nie utrudniać, nie być najsłabszym ogniwem w teamie i tyle. Moja taktyka sprawdzała się przez pierwsze.. 20 minut. Coś szło zaje*iście nie tak.

Czytaj dalej…


sie 21 2014

Harpagan – część 2

Remi

Przy opisie przygotowań opisałem całą stronę techniczną, teraz coś o fizyczności.. i psychice.  Wiele osób nie zgodzi się ze mną, od razu mówię że jest to tylko i wyłącznie moje prywatne zdanie. Jest one mocno kontrowersyjne. Jestem zwolennikiem „zajazdu”. Nie jest to ani zdrowe ani mądre, ale wychodzę z założenia że na tego typu imprezach robię wszystko by osiągnąć cel. Zaliczyć wszystkie punkty i zmieścić się w określonym czasie bądź pobić czas z poprzedniego rajdu. Co to oznacza ?

Czytaj dalej…


wrz 16 2013

IV Edycja Biegu Morskiego Komandosa – relacja.

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Wszystko co ma w nazwie odmienione przez przypadki słowo „komandos” nie powinno umknąć uwadze zarówno mojej, jak i czytelników tego bloga. Wcielając w życie tę złotą zasadę, postanowiłem przelać na elektroniczny „papier” swoje przemyślenia dotyczące tegorocznej edycji Biegu Morskiego Komandosa. Żeby nie być gołosłownym sam nawet wziąłem w nim udział i ku rozczarowaniu wszystkich źle mi życzących, ukończyłem go.  Czytaj dalej…


sie 13 2013

Najmłodsze dziecko Wojsk Specjalnych

Remi

Dalszy ciąg pisania o Wojskach Specjalnych.  Tym razem postaram się już nie tylko opisywać ogólnie, co myślę o odkrywaniu sekretów dotyczących poszczególnych jednostek specjalnych, ale.. złamać swoją zasadę i napisać coś właśnie o jednej z nich.  Czy będzie to odkrywanie sekretów ? Wszystkich zacierających już ręce muszę mocno rozczarować. „Bardzo tajnych” historii tutaj nie będzie, ale postaram się opisać i złożyć w jedną całość to co wiadomo. O której jednostce mowa ? Napiszę coś o tej najmłodszej i przez to chyba najmniej siedzącej w Naszej świadomości. Jednostce Specjalnej AGAT.

Czytaj dalej…


lip 12 2013

Wizyta w Pancernej Jerozolimie

Remi

Pewnego dnia wraz z grupą podchorążych z ramienia Koła Teorii i Praktyki Strzelań wybrałem się do miejsca gdzie „wszystko ma swój początek i koniec”. Polska mekka wojsk pancernych. Domyślacie się gdzie to jest? Tak, to Łabędy. Dokładnie Gliwice Łabędy, gdzie swoją siedzibę ma Bumar–Łabędy.  Firma ta zajmuje się (uwaga, będzie zaskoczenie) produkcją, naprawą, obsługą, modernizacją czołgów PT-91  oraz wieloma innym projektami na rzecz polskiego przemysłu zbrojeniowego (np. produkcją wież do Rosomaka). Czytaj dalej…


maj 8 2013

Na rozkaz !

Remi

Każdy  w naszych zabawach szuka czegoś innego, czy jest to weekendowe strzelanie, ambitniejszy milsim, szkolenia z zielonej/czarnej taktyki, bądź rekonstrukcja. Jednak wszystkie te aktywności, tak bardzo mocno skrajne, mają wspólny punkt. Dowodzenie. Ktoś może powiedzieć, że w typowych „szczelankach” nie jest to, aż tak ważne i nikt do tego nie przykłada wagi, chodź również tam pojawiają się jakieś elementy współdziałania i ktoś prędzej czy później wciela się w role lidera-dowódcy. Co za tym idzie, dochodzi do tego trudnego momentu, w którym trzeba wydawać rozkazy.  Czytaj dalej…


lis 18 2012

„Nieoficjalny” język Legii.

Remi

Mimo mylącego tytułu, artykuł ten nie będzie opowiadał o fanach piłki nożnej i ich specyficznego  sposobu wyrażania myśli oraz uczuć. Jednak skojarzenie to ma pewien zbieżny punkt również w tej historii. Chodzi o kilka słów, a w szczególności o jedno. Najbardziej znany i popularny wulgaryzm, używany  nie tylko na stadionach, ale również w codziennym życiu prawie każdego Polaka. Dobrze nam znane słowo zaczynające się na literę  „k”. Podpowiem, że nie chodzi o „ kocham”.  Zacznijmy jednak od początku…

Czytaj dalej…


wrz 24 2012

Francja na piechotę

Remi

Mijała kolejna noc przymusowej wycieczki po północno-zachodniej Francji. Plecak dociskał do ziemi, broń ciążyła w rękach. Przełom dnia i nocy. To czas, którego najbardziej nie lubię. Po ponad 70km marszu człowiek zachowuje się jak w transie. Porusza się do przodu, jednak chwilami wyłącza się na tak długo, że wchodzi w fazę snu. Zamykasz oczy, tylko na chwile, a gdy je otwierasz odkrywasz, że przeszedłeś jakieś 10 metrów. Jedynie fakt, że zawsze jest ktoś przed i za Tobą pozwala Ci utrzymać szyk i nie wpaść do pobliskiego przydrożnego rowu.

Czytaj dalej…


wrz 17 2012

Wywiad z założycielem SGO Gdańsk

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Jakiś czas temu udało mi się nawiązać kontakt z założycielem grupy paramilitarnej SGO Gdańsk. Status owej grupy w środowisku militarnym oraz charakter jej działania sprawiają, że wydaje się być nadzwyczaj interesująca. Pomyślałem, że czytelnicy bloga Gunfire również chcieliby przyjrzeć się bliżej tej organizacji. Jak powszechnie wiadomo najbardziej wiarygodne informacje na ten temat posiada sam przedmiot rozważań – grupa SGO Gdańsk.

Efektem mojej pracy jest wywiad z Ramirezem twórcą i dowódcą SGO Gdańsk . Zapraszam do lektury.

Czytaj dalej…


maj 7 2012

MilSim ponad prawem?

Piotr "Procent" Łopaciński

Z czym kojarzy Wam się MilSim? Z ciągłą rozgrywka w terenie przez 48h? Z potem, walką z temperaturą czy deszczem? Z górami, lasami i rzekami? Z maskowaniem i plecakiem zapakowanym na 3 dni? A czy skojarzylibyście kiedyś MilSim z centrum dużego miasta? Z osobami w cywilnych ciuchach, które różnią się od innych tylko praktycznie niewidocznym fonowodem w uchu?  Czy sceneria MilSima może być galeria handlowa, deptak czy osiedle z wielkiej płyty? Czy zamiast mundurów do maskowania może służyć strój kuriera? Odpowiedź na wszystkie te pytania brzmi – tak! Zapraszam do poznania szczegółów.

Czytaj dalej…