mar 8 2010

Rekonstrukcja USMC z okresu I Wojny w Zatoce Perskiej.

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Jak to napisałem w notce biograficznej w dziale „redaktorzy bloga” , swego czasu zajmowałem się rekonstrukcją USMC z okresu pierwszej wojny w Zatoce Perskiej.
Wiele osób pytało mnie ostatnio o szczegóły sprzętowe dotyczące właśnie Mrines walczących podczas pustynnej burzy. Postaram się w miarę możliwości opisać główne elementy wyposażenia takiego żołnierza.

Czytaj dalej…


mar 5 2010

Jak nisko jeszcze, upadnie nasz airsoft? (część III)

Piotr "Procent" Łopaciński

Tym razem zając bym się chciał kwestią kluczową dla “starych wyjadaczy”, pytaniem postawionym w pierwszym wpisie tej serii “Czy może być tak jak kiedyś?”. Oczywiście… że nie, chociaż bardziej odpowiednią byłaby odpowiedź nieco bardziej optymistyczna “i tak i nie”. Gdzie ta tajemnica?
Czytaj dalej…


mar 2 2010

Jak nisko jeszcze, upadnie nasz airsoft? (część II)

Piotr "Procent" Łopaciński

Kontynuując moje zrzędzenie na temat beznadziejnej sytuacji airsoftu dnia dzisiejszego, pragnę skupić się na przyczynach takiego stanu, po tym, jak takowy opisałem już wcześniej.

Głównym powodem, w mojej opinii jest przyśpieszenie przyrostu liczby nowych airsoftowców, co niestety nie idzie w parze, a rzekłbym też, że jest odwrotnie proporcjonalne do wzrostu jakości tych osób.

I niech teraz nikt mi nie zarzuci, ze on zaczął bawić się pół roku temu, a ja mu mówię, ze się nie nadaje i że “psuje” airsoft, bo to byłaby krzywdząca generalizacja. Oczywistym jest, ze pojawia się wiele wartościowych osób, jednakże o wiele więcej jest tych, które airsoftu nie rozumieją w pierwotnym (dzisiaj już chyba zbyt idealistycznym) znaczeniu.

Czytaj dalej…


lut 26 2010

Jak nisko jeszcze, upadnie nasz airsoft?

Piotr "Procent" Łopaciński

Dzisiaj czas na narzekania starego dziada. Uraczę Was przemyśleniami, które moi znajomi słyszeli już co najmniej “milijon” razy lub sami je ze mną snuli.
Będzie o tym, jak kiedyś było “fajnie”, a jak teraz jest beznadziejnie. O przyczynach tego zjawiska i o tym, czy da się z tym jakkolwiek walczyć? Czy może być “tak jak kiedyś”?

Czytaj dalej…


lut 24 2010

„Znowu nie mam co na siebie włożyć!” Czyli rzecz o mundurach i kamuflażu.

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Obecny rynek oferuje szeroką gamę mundurów zarówno w zakresie kontraktów jak i kopii.
Chciałbym przybliżyć główne cechy najpowszechniejszych kamuflaży i krojów.  Muszę jednak zaznaczyć, że artykuł nie będzie poruszał tylko i wyłącznie kwestii technicznych.
Brzmi może nieco enigmatycznie, ale podczas czytania na pewno każdy wychwyci, co miałem na myśli. Nie będę rozpatrywał problematyki mundurów pod kątem kopia/ kontrakt, bo to temat na oddzielny wpis.
Czytaj dalej…


lut 22 2010

Kluczowy pojedynek dzisiejszego airsoftu – „chińczyki” vs markowe

Piotr "Procent" Łopaciński

Swego czasu rozwodziłem się nad gazowymi replikami produkcji chińskiej (roboczo, na potrzeby tego artu nazwijmy je II klasą), w porównaniu do markowych produktów (I klasa). Wniosek był taki, że bez dużych inwestycji ciężko te repliki uznać za niezawodne. Natomiast są one także o wiele tańsze od markowych GBB, więc mamy duże pole manewru przy zakupie części.
Ogólnie chińskie GBB to tylko dobra baza do przeróbek. Jak ma się natomiast sprawa z AEGami? Dyskusja o różnicach między replikami G&P czy ICS, a Cymy czy JG toczy się od dawna, każdy ma swoja opinie na ten temat i ciężko być obiektywnym w tym względzie, bo różne opinie wynikają zwykle ze studium przypadku.
Ja więc poniżej przedstawię swoja opinię i swoje doświadczenia, jako serwisanta, człowieka, który tych replik trochę już widział… od środka.
Czytaj dalej…


lut 17 2010

Magpul PTS: czyli jak wypompować kasę z biednego airsoftowca

Piotr "Procent" Łopaciński

Jeśli nie słyszałeś o Magpul Industries Corp, to zapomnij o przyjęciu do grona lanserów. Ta firma z Colorado wyznacza obecnie powszechne trendy w tym co „warto” mieć na swojej broni tudzież replice. Od czego zaczynali, jak się wybili i ile w ich produktach ergonomii i praktyczności a ile lansu przez charakterystyczne logo?  Zapraszam do lektury.

Czytaj dalej…


lut 16 2010

Nuda, monotonia i brak zaangażowania. Co robić?

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Trening, strzelanie, strzelanie, patrol, trening. I tak wkoło.  Po kilku takich cyklach w szeregi nawet najbardziej profesjonalnej ekipy wkrada się nudna , a zaangażowanie spada na bardzo niski poziom. Oczywiście zaraz odezwie się część prawdziwych twardzieli, którzy stwierdzą, że treningi nie muszą być przyjemne i ciekawe, ważne, żeby przynosiły korzyści.  Kolejny raz podam ten sam argument, sensem strzelanek i treningów jest właśnie czerpanie z nich przyjemności.
Początkowo,  co dla większości osób niezwiązanych ze środowiskiem wydaje się dziwne, nawet ciężki i monotonny trening, czy długi i wyczerpujący patrol przynosi radość i chętnie przyciąga zainteresowanie członków ekipy. Po kilku miesiącach wypełnionych takim harmonogramem działań w większości przypadków zaangażowanie maniaków zeżre monotonia. Co robić w takiej sytuacji? Ciągnąć dalej nudne techniki treningowe okraszając je jeszcze większą ilością wyczerpujących ćwiczeń, hołdując jednocześnie zasadzie „100 pompek jest lekiem na wszystko”?  A może jednak trochę unowocześnić weekendowe wyjścia w teren?

Czytaj dalej…


lut 8 2010

Czy wiesz, że …? Airsoft to nie wojsko.

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Po wielu komentarzach jednego z czytelników bloga  mówiących o typowo wojskowych sposobach szkolenia airsoftowych operatorów postanowiłem wypowiedzieć się w kwestii różnic miedzy realną armią, a zabawą jaką jest ASG.
Różnic, które jak się okazuje, nie są dla wszystkim czymś tak oczywistym jak mogłoby się to wydawać.  I już na wstępie chcę zaznaczyć, iż ani sam temat artykułu, ani argumenty użyte w nim nie są atakiem kierowanym w stronę  wyżej wymienionego czytelnika. Daleki jestem od takich postaw.

Czytaj dalej…


lut 3 2010

Śmierć lanserom!

Piotr "Procent" Łopaciński

Co by było, gdyby nagle, pewnego dnia, z airsoftu zniknęli wszyscy ludzie, którzy kiedykolwiek się czymś lansowali?
Wszyscy, którzy kiedykolwiek przyjechali  na strzelanie, z nadzieją, ze ktoś zauważy i zapyta ich o nowy zakup, którzy wrzucali fotki swoich nabytków na fora czy portale społecznościowe, przestali by się bawić. Co by było? No prawdopodobnie nic, żadne strzelanie już by się więcej nie odbyło, bo byłoby za mało uczestników, jeśli jacyś w ogóle.
Airsoft po prostu przestałby istnieć.
Czytaj dalej…