cze 19 2015

Gdzie podziały się tamte milsimy ? cz. III – Najkrótszy milsim

Remi

Przygotowania do tego zimowego milsima były procesem długim i dokładnym. Mieliśmy wszystko i byliśmy gotowi również na wszystko. Sprzęt do bytowania w bardzo niskich temperaturach. Bivy covery, śpiwory z kosmicznymi wartościami temperatur komfort i ekstremum. Odpowiednie obuwie, rękawice, termoaktywna odzież. Ogrzewacze chemiczne poupychane w miejscach gdzie znajdowały się baterie w AEGach (lesson learned z poprzednich wyjazdów). Mieliśmy maskałaty, każdy posiadał PMRkę z zestawem słuchawkowym. Ba! Człowiek w naszym teamie miał PVSa-14nastkę. Tak! Nie mylicie się. Prawdziwe obleśnie drogie amerykańskie nokto. Byliśmy doposażeni i zdeterminowani by zrobić kawał dobrej roboty. Jednak proza życia mocno krzyżowała nasze plany zanim wykonaliśmy pierwsze kroki w rejonie operacji… Czytaj dalej…