maj 19 2015

Czeska selekcja cz.5

Remi

…Gdy instruktor powiedział, że zaliczyliśmy zadanie nasze problemy nie skończyły się. Miałem wszystko przemoczone. Mimo wykręcania umierałem od drgawek. Myślałem, że zdechnę od zimna. Czesi przebrali się w suche ciuchy. Ja ich nie miałem. Peter pomógł mi i oddał mi parę spodni goretexowych. Zabrał je dodatkowo. Ubrałem je na gołe ciało. Było to rozwiązanie tysiąc razy lepsze niż noszenie moich mokrych spodni. Potrzebowałem ruchu… tu i teraz. Niech to nawet będzie ta walka… albo nie. Dopiero teraz dotarło do mnie jak okropnie jestem głodny. Gdy przestałem myśleć o zimnie zacząłem dręczyć się faktem, że tak dawno nic nie jadłem. Byłem jak zwierzę. Niech będzie tylko ciepło, niech pojawi się pożywienie i sen… nie potrzebuje nic więcej.

Czytaj dalej…