kwi 22 2015

Gdzie podziały się tamte milsimy ? cz. II

Remi

Śnieg skrzył pod butami. Wraz z Procentem ostrożnie stawialiśmy każdy krok. Ślady były bardzo świeże. Musieli być gdzieś w okolicy. Przez głowę przebiegło mi, że zrobiliśmy wyjątkowo głupio zostawiając resztę chłopaków w bazie. Zachciało nam się bohaterowania… Trudno. Damy radę. Musimy się skupić. Bardzo mocno. Trzymałem lewy sektor. Obserwowałem bardzo dokładnie zbocze przyległe do szlaku. Cholera. Ośnieżone iglaki tworzyły bardzo dużo martwego pola. Mogą tam siedzieć i jak ich miniemy wejdą nam na plecy. Popatrzyłem na ziemie. Nie ma śladów prowadzących w tamtym kierunku. Uspokoiłem się trochę. Zaczynam już wymyślać. Nagle wyłapuje kątem oka ruch po prawej. Słyszę szept Procenta: Są ! Patrol na drodze. Co najmniej 5-6. Ładnie się nabiliśmy. Co teraz ? Chowamy się za balami drewna po dwóch przeciwstawnych stronach drogi. Nie zauważyli nas. % podaje meldunek przez radio: Mamy kontakt. Jakieś 2 km od obozu. Odpowiedz: Gdzie? Gridy? Jaki kontakt ? To radio jest zdecydowanie za głośne ! 30 metrów. Są już w zasięgu. Procent patrzy na mnie. Ja na niego. Nie możemy dać im podejść bliżej. Nie zerwiemy kontaktu. Teraz albo nigdy. Czytaj dalej…


kwi 14 2015

Czeska selekcja cz. 4

Remi

Kiedy instruktor poinformował nas, że to koniec imprezy poczułem się jakby Mikołaj przyszedł w tym roku wcześniej. Nigdy więcej pomyślałem. To już chyba drugi raz w ciągu ostatnich 24h kiedy taka myśl przemknęła mi przez głowę. Zabraliśmy wszystkie swoje graty. Popluliśmy trochę krwią, porozcieraliśmy stłuczenia i poszliśmy dalej. Marsz nasz był wyjątkowo krótki. Przeszliśmy wzdłuż brzegu jeziora przez tamę. Doszliśmy do punktu, w którym staliśmy idealnie przeciwlegle do drogi prowadzącej do domku instruktorów. Jezioro w tym miejscu miało szerokość jakiś 350-400 metrów. Miałem to wewnętrzne przeczucie. To cholernie nieprzyjemne przeczucie. Temperatura powietrza miała 5-6 stopni. Było nieprzyjemnie zimno. Wykrakałem.

Czytaj dalej…


kwi 8 2015

Gdzie podziały się tamte milsimy ? cz. I

Remi

Zacznę nutką nostalgii. Każdy z Nas pewnie ma momenty, kiedy rozpoczyna sentymentalną wycieczkę w „stare dobre czasy”. Podróże tego typu związane są z różnymi sferami naszego życia. Również odnoszą się do naszej ukochanej pasji.  Nie będę tutaj stosował „dziadkowej metody” opierających się na dobrze znanym  „za moich czasów to było…. nie to co teraz!”. Prawda jest taka, że zaczynając jako nastolatek przygodę z Airsoftem w latach 2003-2004 już słyszałem głosy, że Airsoft schodzi na psy i kiedyś to było, a teraz to jest dno i metr mułu. Mamy 2015 rok. Airsoft rozwija się bardzo prężnie i ciągle ewoluuje. Co więcej, jest mocno rozpoznawalny również w środowiskach pozamilitarnych. Pamiętam czasy, gdy na hasło „ASG” najczęstszy odzew jaki się pojawiał to : „Nie wiem co to jest” albo „Taki ubogi paintball z plastikowymi karabinkami na te zabawkowe kulki ?”  W chwili obecnej ludzie pozabranżowi kojarzą czym jest ASG. Czym są repliki.  Podobnie w samej Armii. Jeszcze w 2009 roku kiedy zaczynałem przygodę z MONem AS traktowano w sposób prześmiewczy. W chwili obecnej spotykam się z całkowicie odmiennymi opiniami.
Jak ma się to wszystko do Milsimów ? Ludzi którzy bawią się w takie imprezy ? Czytaj dalej…