Replika dobra jak oryginał?

Piotr "Procent" Łopaciński

Od jakiegoś czasu na profilu FB Gunfire pojawiały się zdjęcia i informacje na temat nowej linii replik. Pisano o nich pod kryptonimem „masterpiece”. Ostatecznie okazało się, że nową linię z rodziny AK na rynek wypuszcza nieznana szeroko wcześniej firma E&L Airsoft. Wracając jednak do zapewnień, że będą to arcydzieła w dziedzinie airsoftu; miała o tym świadczyć głównie dbałość o realizm i o szczegóły, wykonanie repliki „dokładnie wg militarnej specyfikacji”. Cóż, z natury jestem sceptyczny do takich marketingowych haseł, bo już wiele replik było robionych „wg specyfikacji”, już wiele materiałów „spełniało normy”, a produkty końcowe wcale specjalnie nie zachwycały. Ja jednak postanowiłem AKMowi od E&L z miejsca postawić poprzeczkę wysoko i porównać go… z palnym AKMSem. Jaki jest tego wynik i jak wierna to replika, w konfrontacji z oryginałem? Zapraszam do lektury :).

Na początek parę uwag ogólnych.  Po pierwsze,w tym tekście skupiam się na porównaniu elementów zewnętrznych z oryginałem – nie zajmuje się gearboxem, lufą, komorą HU, czy silnikiem. Wiem, że Gunfire współpracuje z fabryką, nad optymalizacja bebechów, więc po co mam opisywać coś, co jest wersją przejściową? A zewnętrznie już się za wiele nie zmieni. Po drugie E&L do swojego AKMa dodaje boczną szynę montażową pod optykę, przez co jest on w pół drogi do AKMLa (chyba), tylko nie wiem, czy AKML miał taka samą szynę, a na pewno miał jeszcze szczelinowy tłumik płomienia. Z kolei palny AKMS, którego miałem okazje porównywać, to wersja cywilna/sportowa, produkcji polskiej, wyposażona jedynie w bezpiecznik, bez selektora ognia.

1

Większość osób, którym pokazywałem to zdjęcie, było przekonanych, że na dole znajduje się wersja palna, a jest na odwrót…

Ogólne wrażenia

                Gdybym z zamkniętymi oczami dostał oba egzemplarze do ręki, bez możliwości zbadania pracy mechanizmów (selektor, suwadło itp.), a miał ocenić wyważenie, luzy tudzież ich brak itp., to bardzo trudno byłoby mi określić, co jest repliką, co oryginałem. Szczególnie wyważenie sprawia bardzo dobre wrażenie – czuć, że lufa to kawał stali. Jedyne miejsce, gdzie znalazłem luz i zdecydowanie negatywnie mnie to zaskoczyło, to pokrywa komory. Gdyby była z 1mm dłuższa, to siedziała by idealnie – takie to proste – może producentowi uda się to poprawić. Niewielka swobodę ruchu ma też drewniane łoże, ale dopiero, gdy użyje się trochę siły, by je przesunąć. Za to rura gazowa siedzi bardzo pewnie – zero jakiegokolwiek luzu, co zdecydowanie na plus. Problem z łożem jest tak samo prosty, jak ten z pokrywą – da się to jeszcze naprawić. W sumie nawet przy niewielkich pokładach dobrych chęci, można wykonać podkładkę, która będzie problem niwelować.

2

                Wizualnie pierwsza różnica, która rzuca się w oczy, to pokrycie elementów – korpusu, lufy itp.  W palnej wersji jest jednolicie matowo-czarne, w E&L ma wyraźnie metaliczną barwę. Nie znam się dokładnie na oksydowaniu, ale wydaje mi się, że to po prostu 2 różne rodzaje oksydowania. Stawiam, że w przypadku broni palnej, każdy producent robi to po swojemu, a mnie osobiście bardziej podoba się wersja E&L – wygląda bardziej surowo. Jest to oczywiście jedynie moja, subiektywna opinia. Po oglądnięciu zdjęć każdy powinien wyrobić sobie własne zdanie.

3

Użyte materiały

E&L to nic innego jak stal i drewno. Nie doszukałem się w budowie zewnętrznej elementów ZnAlowych. Wszystko sprawia bardzo dobre wrażenie, jak dla mnie lepsze od replik VFC (jednej jestem właścicielem), czy LCT. Lufa, jak już pisałem, to rzeczywiście kawał stali, korpus nie pozostawia wątpliwości co do tego, ze nie jest żadnym odlewem, a jest tłoczony (przynajmniej tak mi się wydaje). Widać też na nim ładnie wszystkie bicia itp. Oczywiście znajdziemy także tam wszystkie piny, lub ich atrapy. O stopniu realizmu niech świadczy porównanie przedniej części obu karabinków.  Urządzenie wylotowe, zespół muszki, lufa i kolanko gazowe są praktycznie identyczne – jeśli chodzi o materiały, sposób ich pokrycia itp. Jedyna różnica, to oksydowanie lufy właśnie. Niemalże identycznych elementów jest więcej, jak chociażby podstawa celownika – szczerbinki – różni się jedynie nieznacznie pinem. Nie wiem na ile dobrze widać to na zdjęciach, ale podobieństwo jest wielkie.

4

6

7

                Także bardzo starannie wykonane są elementy drewniane. Wedle zdjęć udostępnianych przez Gunfire – podobno są poddawane ręcznej obróbce. W sumie czy tak jest faktycznie, czy nie, jest to jedynie zabieg marketingowy, bo dla mnie ważny jest finalny efekt – a jest on bardzo dobry. Dodatkowo – poza niewielkim luzem na łożu, zarówno kolba jak i osadzenie okładki rury gazowej jest bardzo dobre. Bardzo jestem ciekaw, jak mocowanie kolby będzie się zachowywać po czasie i czy drewno nie popuści na śrubach, ale na chwile obecną nie mam zastrzeżeń.

8

9

Porównanie podstaw muszki, oraz faktury i pokrycia luf. Na górze oryginał, na dole E&L

Działanie mechanizmów

                To właściwie element, gdzie różnice są największe i jestem pod tym względem niepocieszony. Ja wiem, że to AEG, że to replika, ale jednak to nie problem spasować niektóre rzeczy tak ciasno, jak w oryginale. I to lepsze wrażenie sprawia i zapewne przedłuża żywotność niektórych elementów. Żeby nie było – E&L nie odbiega od standardów innych replik airsoftowych dobrej klasy, ale jednak od arcydzieła oczekiwałbym wskoczenia na poziom wyżej. Lepsze wrażenie pod względem pracy dźwigni itp. wywarły na mnie chociażby repliki LCT, E&L w tym względzie bliżej natomiast do VFC, co też żadną obrazą nie jest – wręcz przeciwnie.

                A wiec po kolei, trochę mylnie nazwałem tą część „działanie mechanizmów”, bo chodzi mi ogólnie o wszystkie elementy, które są, bądź potencjalnie mogą być ruchome. Idąc od lufy – urządzenie wylotowe ma lekki luz, nie dokręca się go oczywiście do końca, tylko blokuje pod odpowiednim kątem – praktycznie identyczny luz występuje w oryginale, więc nie ma wstydu.

10

 Dalej dźwignia blokująca rurę gazową – tutaj luzu nie ma, trzeba włożyć trochę siły, by ją przesunąć, ale do oporu, który stawia dźwignia z porównywanego AKMSa to jej bardzo daleko. A w LCT na przykład dało się osiągnąć podobny efekt. Dźwigienka blokująca łoże już bez zastrzeżeń – albo sporo siły i ból palca, albo trza czymś podważyć – będzie Pan zadowolony ;).

11

Dźwignia blokady rury gazowej w E&L (u góry) chodzi z wyraźnie mniejszym oporem, niż w oryginale (na dole)

Następnie mamy największą zmorę elektrycznych AK – dźwignie selektora. Bardzo trudno zadbać o to, by śruba, która jednocześnie jest jej osią, z czasem się nie odkręcała- tym bardziej, jeśli dokręcimy dźwignie na tyle mocno, by przełączanie trybów też następowało w odpowiednim oporem. W E&L bazowo dźwignia selektora chodzi bardzo przyjemnie, nie wiem jak będzie z odkręcaniem się śruby – czas pokaże. Na starcie jest dobrze.

12

13

14

15

Porównanie dźwigni bezpiecznika/selektora. U góry 2 zdjęcia E&L, 2 niżej, AKMS

Ostatni element, który chciałbym poruszyć, opisałem już wyżej, czyli pokrywa komory zamkowej – jest luz, do poprawy. Sprawdzałem w innym modelu E&L, luz był dokładnie taki sam, wiec powtarzalność jest, trzeba by zwymiarować pokrywę o milimetr dłuższą i byłoby ok.

17

16

Wymienność części

                Rzecz, która chyba najlepiej świadczy o zgodności z oryginałem i daje też najwięcej frajdy, gdy można odnaleźć jakiś smaczek od palnej wersji i przypasować go do repliki, jak np. inną kolbę czy chwyt. Niestety, zawsze najwięcej frajdy przy wymianie części dają repliki gazowe, a tutaj mamy tylko AEGa. Ale… jak się okazuje, i tak jest w czym grzebać :).

                Idąc znowu od przodu. Urządzenie wylotowe pasuje bez problemu, są zresztą praktycznie identyczne. Lecimy dalej – rura gazowa. To jest jedna z większych ciekawostek, rury wyglądają także prawie identycznie, z tym że ta w E&L jest… nacięta w osobliwy sposób. Dlaczego? To pozostawiam domysłom dla osób, które siedzą trochę w temacie :). Dla mnie to akurat bardzo dobry znak i wskazówka… W każdym razie, jak można się domyśleć, rura gazowa jest wymienna i pasuje.

18

19

Rury gazowe są niemal identyczne, stąd może nie dziwić nacięcie na lufie E&L

 Kolejna rzecz to łoże i tutaj jest już gorzej. Da się przełożyć łoże z E&L do palnej wersji, ale to z palnej jest wewnątrz zbyt wąskie – po prostu lufa od AEGa jest grubsza. Nie stanowi to jednak wielkiego problemu, bo wystarczy popracować trochę i zeszlifować/spiłować wewnętrzne ścianki łoża i gotowe – mamy kompletny drewniany front od oryginału w swoim E&L.

20

21

AKMS z zamontowaną rurą gazową i łożem od E&L

22

23

Widać różnicę w grubości łoża. Grubsze jest oryginalne (u góry i po prawej), dzięki czemu nie pasuje pod E&L

Szczerbinki nie wymieniałem, ale nie powinno być z tym problemu – wyglądają identycznie – zarówno sam element celownika, jak i jego podstawa.

24

25

Porównanie szczerbinek i ich podstaw, u góry E&L, na dole wersja palna

 Sprawdzałem za to możliwość wymiany pokrywy komory zamkowej – nie ma na to opcji. Korpus w E&L, a co za tym idzie i pokrywa są o pare mm dłuższe, niż w oryginale. Powód? Jak się dowiedziałem chodzi o kwestie prawne i możliwość sprzedaży, np. w USA. No cóż, przynajmniej nie jest to kwestia niedopatrzenia, czy niedoróbki. Ale mimo wszystko, szkoda.

26

27

Pokrywa komory, a co za tym idzie także korpus w E&L jest dłuższy o parę mm w stosunku do oryginału

Kolby także nie wymieniałem (bo nie miałem pod ręką żadnej oryginalnej), ale w obliczu kompatybilności łoża po delikatnych poprawkach, mogę sądzić, ze kolba też będzie pasować. Aczkolwiek wiem – to takie trochę wróżenie z fusów… ale za to solidnych. Wymienne są natomiast wyciory. Mają dokładnie taką samą długość, gwint wygląda nieco inaczej, no i E&L nie posiada szczeliny na szmatkę do czyszczenia w wyciorze.

30

29

28

Jest jeszcze parę elementów, o których wymianę mógłbym się pokusić, jak chociażby zespół muszki, ale może jeszcze będę miał okazje do tego przysiąść wkrótce, to zdam raport.

Z czym to się je?

Czy porównanie było wnikliwe czy pobieżne? Wg mnie było takie, by na podstawie znanych faktów móc wyciągnąć wnioski o całości – ja o E&L wiem już sporo. Co? To, że jakość wykonania jest bardzo wysoka, tak samo jak jakość użytych materiałów, oraz technologie przy tym wykorzystane. Wiem, że wyważenie repliki i jej waga ogólna zdecydowanie jest bardzo blisko oryginału. Wiem, że wiele elementów jest niezwykle podobnych do oryginału, wiele także jest wymiennych. Wiem także o niedopracowaniach, jak luzy na pokrywie komory zamkowej, czy na łożu. W efekcie jednak, te 2 mankamenty da się ograniczyć lub wyeliminować przy odrobinie pracy (co nie znaczy, że powinny się pojawić).

31

32

Jeszcze rzut oka na detale korpusu. U góry oryginał, poniżej E&L

Czego jeszcze nie wiem? Najbardziej jestem ciekaw realnej wytrzymałości tej repliki. Czy jest ona w stanie wytrzymać 5-6 lat normalnej eksploatacji? Czy jest w stanie wytrzymać tyle samo lat ostrego zajeżdżania? Jeśli tak, to będzie to świetne uzupełnienie doskonałego wrażenia, które już sprawia. Poza tym niewiele wiem o wnętrzu, bo dalej trwają prace nad jego usprawnieniem i dopracowaniem. Testowany egzemplarz miał w stocku ok. 440 fps i tyle mają mieć wersje finalne. Ogólnie jednak, replikę oceniam wyżej od konkurencyjnych produktów VFC i LCT, a to już wg mnie, bardzo dobra rekomendacja.

Podziękowania dla Ryśka z LST za udostępnienie AKMSa do porównania i czuwanie nad nim, podczas przebiegu testu :).

Więcej fotek i detali, w galerii:


Komentarzy: 78 do wpisu “Replika dobra jak oryginał?”

  • Tomek Says:

    Dzięki za obszerny wpis. Wyczerpałeś temat ;)

  • Milford Says:

    Zdjecia z bliska odsłaniają całą mizerię tej „repliki”. Każda częsć jest tylko podobna do oryginału. Komora, pokrywa nawet przełacznik rodzaju ognia, Kołek przy podstawie szczerbinki, obsada lufy, kolanko gazowe, postawa muszki. wszystko jest tylko zbliżone ksztalteem. Na zdjeciach widac jak przetłoczenia na komorze sa za płytkie, komra z niska, pokrywa za wysoka, co sprawia, że suwadło tez ma zły rozmiar. Na komorze zamiast kołka mamy wgłębienie w blasze. To ma być „masterpiece”? Wolne żarty!
    Toż to potworek a nie replika.
    szyna a AKMŁ jest zupełnie inna niż to co zazwyczaj montują Chińczycy.
    Jedyna zaleta to ładne wykończenie stali – ale tez jest ono nierealistyczne.
    To porównanie to dobre ostrzeżenie.

  • Milford Says:

    Aż nie mogę pojąć jak jest możliwe zorbienie tylu błędów. Podstawa cszczerbinki nie ma wystepów które powinny przytrzymywać pokrywę, nic dziwnego, że „lata”. Drewna są raczej od AK-74 niż od AKM/AKMS, o ich kolorze nie wspomnę. Już samo to powinno pozwolić na odróżnienie zabawki od broni. Nie wiem jakie doświdczenie w obcowaniu z AKM mieli Ci, którzy nie potrafili ich odróżnić – raczej nikłe…

  • DGLELE Says:

    A będą może suki? Czy tylko AKMy?

  • Milford Says:

    To nie jest AKM tylko type 56-2 + rosyjskie oznaczenia.
    Fabryka bazuje na tym co się produkuje w Chinach.
    A tam AKSU nie produkowali.

  • Piotr "Procent" Łopaciński Says:

    Drogi Milfordzie, doceniam wnikliwość twej oceny, bo to oznacza przynajmniej, że zainteresował Cię artykuł. Bardzo mi miło z tego powodu. Niestety, o ile niektóre z twoich obserwacji co do różnic, mają swoje uzasadnienie, to inne zaprzeczają stanowi faktycznemu, np.

    ” Podstawa cszczerbinki nie ma wystepów które powinny przytrzymywać pokrywę, nic dziwnego, że „lata”.”

    Masz niesamowite zdolności sięgania tam, gdzie wzrok nie sięga, bo na żadnym ze zdjęć E&L nie widać podstawy szczerbinki ze zdjętą pokrywą, a tam właśnie znajdują się występy. I tak, są one w E&L. A jakbyś się wczytał, to byś wiedział dlaczego pokrywa lata.

    „Drewna są raczej od AK-74 niż od AKM/AKMS, o ich kolorze nie wspomnę.”

    Kolor oczywiście mógłby być inny, ale kształt jest identyczny z tymi od AKM/AKMS. Albo oglądamy inne zdjęcia… Co więcej, większość AK-74 miało inny profil okładki rury gazowej, więc nietrafiony pomysł, że to drewna od AK-74.

    ” Na zdjeciach widac jak przetłoczenia na komorze sa za płytkie”

    Cóż, znowu chyba inne zdjęcia oglądamy, bo akurat przetłoczenia na komorze E&L są głębsze, niż w oryginale.

    I moje ulubione:

    „Zdjecia z bliska odsłaniają całą mizerię tej „repliki”.Każda częsć jest tylko podobna do oryginału.[…]wszystko jest tylko zbliżone ksztalteem”

    Niech mnie kule biją, chyba o to chodzi w replikach, by wszystko było podobne do oryginału! Ale dobra, pójdę Ci na rękę i pomyślimy po twojemu. W twojej wersji w replice elementy powinny wyglądać identycznie, jak w oryginale. To słuszne założenie, ale… wskaż proszę w takim razie coś, co jest repliką wedle twojej definicji, tzn. ma elementy, które są identyczne, jak w oryginale.

    Jeśli okaże się, że nie jesteś w stanie takiej wskazać i tego udowodnić, to śmiem twierdzić, że cały twój wywód oparty jest na założeniach, których jeszcze nikt nie spełnił, czyli na chwilę obecną jest niewiarygodny i jest jedynie krytyką dla krytyki.

    Chyba tyle

    %

  • Milford Says:

    Artykuł zaniteresował mnie o tyle, że fascynujące jest jak można nie widzieć tego co widać.
    Tak zafascynowała mnie jego nieprofesjonalność.

    Może to jednak wina firmowego zaangażowania w temat. Z czegoś trzeba żyć. Jeśli nie, to szkoda, że w tak modym wieku szwankuje wzrok i poczucie proporcji.
    Dolny chwyt drewniany jest od AK74 – racz spojrzeć na niego z góry – powinieneś dostrzec różnicę, jeśli Ci się nie uda – daj oczom trochę odpoczać, pooglądaj zdjęcia AK74 może to pomoże. Podstawa szczerbinki jest od chińskiego type 56-2, podobnie jak zatrzask rury gazowej, komora zamkowa też ma kształt tej chińskiej stosowanej w type 56-2. Pokrywa komory to największy dramat – ale mam nadzieję, ze tu już dostrzegasz rożnicę bo jest gigantyczna (nie chodzi o długość) bo tu wiadomo GB ma znaczenie.
    Podstawa szczerbinki nie ma występów których brak jest ewidentnie widoczny z ZEWNĄTRZ – więc racz nie sugerować czegoś czego nie napisałem, siląc się przy tym na złośliwości. Tak podstawa szczerbinki ma prawidłowy kształt chińskiej wersji o nazwie typ 56-2 nie AKM.
    Z przetłoczeniami to może się źle wyraziłem, w AKM-ie przetłoczenie przypominą literę U w type 56-2 V i tak jest i tutaj.
    Dalsze swoje wywody opierasz zna tym co Ci koledzy powiedzieli, co znaczy słowo replika…
    Niestety, słowo replika ma inne znaczenie – posłużmy się definicja z popularnej wikipedii „Replika – powtórne wykonanie dzieła sztuki, pojazdu, samolotu itp. z możliwie wiernym odtworzeniem oryginału”

    Jeśli coś nazywamy repliką AKM a ma dobre kształty ale nie AKM tylko innego karabinu, to nie nazywajmy mmoże tej repliki AKM? Tak będzie uczciwiej. Zwłaszcza we wpisie o takim tytule. Seria miała być taka wyjątkowa – no sorry nie jest.
    Co sugeruje nam tytuł wpisu? Że replika równie dobrze będzie wystrzeliwać pociski 7,62 jak oryginał? W czymże ma ona byc równie dobra?
    W napadach na bank? W waleniu kolbą w twarz? Nie. miała być wierną wymiarowo. No to nie jest. Nie jest to replika AKM. Zresztą na forach miłośników AK-aczy już to zauważono. Polecam zdjęcia porównawcze.
    Bardzo dobrymi replikami są repliki Real Sworda. Tak tam można sobie powymieniac części bez modyfikacji. Ale oni jak coś robią to nazywają produkt właściwie. Są tez repliki rzeczy nie ze świata airsoftu które są identyczne wymiarowo z oryginałem. Choćby „Rolex” za 20 euro.

    Tu ktoś próbuje całkiem udane odwzorowanie karbinu typ 56-2 sprzedać jako AKM. Dokłada parę elementów z innych replik. To lipa wsparta rosyjskimi oznaczeniami.
    Tak, ja słowo replika rozumiem w ten sposób, że jak ktoś nazywa coś repliką fiata 125 to nie wygląda to jak Łada tylko jak fiat 125. Jeśli się nie udało, to zmieniamy nazwę na „replika Łady”. A nie wciskamy kit bo na AKM-a oznaczenimi w cyrylicy będzie większy zbyt.
    Dokonaj pomiarów linikją, jeśli oczy Cie zawodzą. Złe kształty mają kolanko gazowe, podstawa muszki, bezpiecznik selektor ognia. Złe jak na AKM.
    Poziom odwzorowania tej „wyjątkowej” repliki nie jest wyjątkowy. Nie jest ona wyjątkowo dopracowana („tylko dwa błędy”) nie prezentuje wyższego poziomu odwzorowania wymiarowego niż tanie chińskie repliki. Więc nie jest dobra pod tym względem jak oryginał. Może jak typ 56-2 ale na pewno nie jak AKM.

    Na zakończenie uwaga odnoścnie stylu argumentacji szanownego autora. Stosowanie szantażu (jeśli nie wskażesz to…) jest najniższych lotów zagrywką – zdradza niedojrzałość intelektualną.

  • Milford Says:

    A i jeszcze jedno – jest nawet w Polsce firma (ktorej nazwy tu nie wymienię, bo zapwene Gunfire by sobie nie zyczylo) która robi idelanie odwzorowane repliki – fakt kosztowne, ale niemal idealne. Dzięki ich zaangazowaniu chińczycy zaczęli produkować poprawne RPK, RPKS, RPK74, PKM (choć tu mogło by być jeszcze troszkę lepiej) Nie można bezkrytycznie powtarzać kitu jaki wciska Chińczyk. Trzeba mu pokazać co ma zrobić. Z tym, że najpierw samemu trzeba wiedzieć jak to cos faktycznie wyglada.
    Zatem jak się chce – to się da.

  • Milford Says:

    A tu niespodzianka, okazuje się, że Pan autor wie które repliki są „hi-endowe” tylko chyba zapomniał…
    http://blog.gunfire.pl/2011/05/30/%E2%80%9Eniechinskie%E2%80%9D-chinskie-ak/#more-2765

  • Jan Says:

    Milfordzie typ 56-2 ma inaczej rozmieszczone nity obsady lufy niż ten „AKM” i ma większe nity.

  • Milford Says:

    Jak na moje oko to w tym „frankensteinie” nity sa większe. Chociaż to moze wina tego, że jest na pierwszym planie.

  • Piotr "Procent" Łopaciński Says:

    W ciągu ostatnich paru dni nie miałem czasu, by usiąść i kompleksowo odpisać, więc odpowiedź dopiero dzisiaj.

    Zaczynając od niemerytorycznych „argumentów”:

    „Na zakończenie uwaga odnoścnie stylu argumentacji szanownego autora. Stosowanie szantażu (jeśli nie wskażesz to…) jest najniższych lotów zagrywką – zdradza niedojrzałość intelektualną.”

    Jeśli dowodzenie na podstawie logicznego ciągu przyczynowo-skutkowego nazywasz szantażem, to musisz być niesamowicie delikatną jednostką, która unosi się z wielką łatwością. Ja nawet nie próbowałem wjechać Ci na ambicje, a Ty odebrałeś to jako atak. A jak już tak lubisz definicje, to przytoczę Ci definicje szantażu z encyklopedii PWN (chyba lepsze źródło, od Wiki?): „przestępstwo polegające na bezprawnym zmuszaniu innej osoby do sprzecznego z jej wolą działania lub zaniechania.” Jeśli uważasz, że był to szantaż – zgłoś mnie do prokuratury ;).

    Mój ostry i zdecydowany ton, był jedynie reakcją na twój agresywny sposób pisania. Ja wolę rozmawiać na spokojnie i merytorycznie i docelowo na taki tor chciałbym sprowadzić tą dyskusje. Chyba, że chcemy dalej się przekrzykiwać, kto nie umie czytać, kto nie umie patrzeć i kto nie zna definicji słów, którymi się posługuje.

    A teraz merytorycznie:

    „Dolny chwyt drewniany jest od AK74 – racz spojrzeć na niego z góry – powinieneś dostrzec różnicę, jeśli Ci się nie uda – daj oczom trochę odpoczać, pooglądaj zdjęcia AK74 może to pomoże.”

    Porównując chwyt ok AK74 i od AKM nie mogę się doszukać tego, o czym piszesz. Przede wszystkich chwyt od AK74 nie posiada wgłębień na swojej górnej części (jedynie okładka rury gazowej), po drugie chwyt od AK74 ma charakterystyczne nacięcie na kontrującą blaszkę. A teraz porównaj te 2 foty, z chwytem od E&L:

    http://www.rusmilitary.com/images/ak74_wood_repaint.jpg

    http://www.rusmilitary.com/images/akm_brown_wood.jpg

    I co przypomina co? Swoją drogą zwróć proszę uwagę na kolor okładzin od AKMa – jak dla mnie także podobne do E&L, chociaż strasznie na ten kolor narzekałeś.

    „Podstawa szczerbinki jest od chińskiego type 56-2, podobnie jak zatrzask rury gazowej, komora zamkowa też ma kształt tej chińskiej stosowanej w type 56-2.”

    Nawet jeśli, to pytanie o skalę tych różnic w stosunku do innych replik, uważanych za wiodące na rynku, jak LCT czy VFC. Wg mnie, różnice w przypadku większości elementów są minimalne (i pisałem o tym wyraźnie w tekście, nie pisałem, że są takie same) i to wg mnie świadczy o tym, ze replika jest dobra. A także to, ze da się te elementy wymienić bez praktycznie żadnych przeróbek na części od oryginału – to bdb świadczy wg mnie o replice. Tylko ja już się nie łapię, czy Ty byś zaliczył nawet LCT czy VFC do replik.

    „Pokrywa komory to największy dramat – ale mam nadzieję, ze tu już dostrzegasz rożnicę bo jest gigantyczna (nie chodzi o długość) bo tu wiadomo GB ma znaczenie.”

    Widzę – inne wymiary są zauważalne, nic dobrego i się zgadzam.

    „Podstawa szczerbinki nie ma występów których brak jest ewidentnie widoczny z ZEWNĄTRZ – więc racz nie sugerować czegoś czego nie napisałem, siląc się przy tym na złośliwości.”

    Widzisz, trochę złapałeś się w pułapkę własnej argumentacji, bo sam zauważyłeś, że inny jest kształt i wymiary pokrywy komory. I to właśnie prawdopodobnie przez to wypustek nie widzisz, co nie zmienia faktu, że tam są – stabilizują pokrywę od strony podstawy szczerbinki. Zrobić Ci zdjęcia? :P

    Teraz znowu trochę niemerytorycznie.

    „Co sugeruje nam tytuł wpisu? Że replika równie dobrze będzie wystrzeliwać pociski 7,62 jak oryginał? W czymże ma ona byc równie dobra?
    W napadach na bank? W waleniu kolbą w twarz? Nie. miała być wierną wymiarowo. No to nie jest. ”

    Nie wiem co Tobie sugeruje, ale nie bez kozery, jest tam na końcu znak zapytania, który w tym wypadku wyraża zwątpienie. Czy ostatecznie gdziekolwiek potwierdziłem… tezę z tytułu? Nie, więc jak dla mnie nie ma co nawiązywać do tytułu. Jakbyś przeglądnął więcej tytułów wpisów na tym blogu, to zobaczyłbyś, że często są dość prowokacyjne (możesz nas porównać do tabloidów teraz).

    I to jest akurat twoja teza, że replika miała być zgodna wymiarowo. Bo ja starałem się porównać więcej aspektów, co jasno widać w tekście, tj. użyte materiały, działanie pewnych mechanizmów, dźwigienek itp. a także wymienność elementów. Jeśli dla Ciebie wyznacznikiem dobrej repliki jest zgodność wymiarów, to AK odlane z czekolady będziesz cenił sobie wyżej od VFC. . Skąd taki wniosek? Bo w całym swym wywodzie odnosisz się prawie tylko do kwestii wymiarów i to jedynie tych elementów, które się w to nie łapią.

    „Bardzo dobrymi replikami są repliki Real Sworda. Tak tam można sobie powymieniac części bez modyfikacji.”

    Nie wiem co czytałeś, ale w swoim a artykule podałem cześci, które można wymienić w E&L bez modyfikacji. Uważasz, że w Real Swordzie da się wymienić dużo więcej? Od razu powiem, ze nie wiem – nie próbowałem, stąd pytanie.

    „Tu ktoś próbuje całkiem udane odwzorowanie karbinu typ 56-2 sprzedać jako AKM.”

    Skoro czepiamy się szczegółów, to typ 56-2 nie jest karabinem.

    „A i jeszcze jedno – jest nawet w Polsce firma (ktorej nazwy tu nie wymienię, bo zapwene Gunfire by sobie nie zyczylo) która robi idelanie odwzorowane repliki – fakt kosztowne, ale niemal idealne. ”

    Zgadzam się, natomiast uważam, ze ich cena zabija wszystko. To dobry wybór dla kogoś, kto chce mieć idealna replikę, ale nie chce w to się jakkolwiek angażować. Bo za dalece mniejsze pieniądze można, nawet z E&L, poprzez wymienność części, zrobić jeszcze dokładniejszą replikę (dokładniejszą w stosunku do produktu bazowego). A, bo tego chyba w treści nie napisałem – ceny E&L, to 1000-1500 zł, jak deklaruje GF.

    „A tu niespodzianka, okazuje się, że Pan autor wie które repliki są „hi-endowe” tylko chyba zapomniał…
    http://blog.gunfire.pl/2011/05/30/%E2%80%9Eniechinskie%E2%80%9D-chinskie-ak/#more-2765

    Tego argumentu zupełnie nie kupuje. Przecież tak samo hi-endową repliką można nazwać wszystko, co ekskluzywne, drogie, bądź limitowane, bez względu na stopień odwzorowania oryginału.

    Tyle z mojej strony.

  • Knightmoritz Says:

    Szanowny Panie autorze, bardzo dobra recka. E&L zrobiło faktycznie kawał dobrej roboty :) Hejterami się nie przejmować, bo większość z nich hejtuje dla samego zaistnienia w internecie, a sami pewnie mają cymy i boyi (to ci z tak zwanych wszystkowiedzących szpeców). Pozdrawiam.

  • best air rifles Says:

    You have came up with an awesome comparision between the replica and original one with the help of pictures. It is so interesting. You have done a great job! Enjoyed the post overall!

  • Marcin Says:

    Militaria są od dawna jednym z tematów, o których lubię poczytać i podyskutować. Piotrze pozwolę sobie zaznaczyć, że nie ma w internecie wielu autorów, którzy poświęcili by swój czas na tak dokładne opisanie i zilustrowanie swoich publikacji. Dlatego ta publikacja mimo oczywistych niuansów technicznych jest znakomita. Pozdrawiam i życzę wszystkim wydawcą podobnej jakości jak Tutaj.

  • Grapling Says:

    Te kałachy są jak Mki SA
    Hi-endowe Chinole, rozejdą sie raz dwa :)

  • krystian Says:

    Jest dużo lepszy od (ak 74)cymy 048

  • krystian Says:

    Czy jest on lepszy od cymy 048 ?

  • supplement online Says:

    supplement online

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • Aprenda adicional Says:

    Aprenda adicional

    blog topic

  • find out Says:

    find out

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • Main Page Says:

    Main Page

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • click through the up coming website page Says:

    click through the up coming website page

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • best baby monitor Says:

    best baby monitor

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • por favor haga clic en la página web hasta que viene Says:

    por favor haga clic en la página web hasta que viene

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • phen375 online kaufen Says:

    phen375 online kaufen

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • binary options future Says:

    binary options future

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • Recursos Importantes Says:

    Recursos Importantes

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • steam irons made in the usa Says:

    steam irons made in the usa

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • ladies bikes triathlon Says:

    ladies bikes triathlon

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • clubds.com Says:

    clubds.com

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • investigación Says:

    investigación

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • mas triste que Says:

    mas triste que

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • bilişim Avukatı Ankara Says:

    bilişim Avukatı Ankara

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • Mi pagina Says:

    Mi pagina

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • soluciones financieras urgentes Says:

    soluciones financieras urgentes

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • echar un vistazo aquí Says:

    echar un vistazo aquí

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • leave Says:

    leave

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • Auto repair finding Says:

    Auto repair finding

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • por favor haga clic en el siguiente documento Says:

    por favor haga clic en el siguiente documento

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • view site… Says:

    view site…

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • clay peck sabbath Says:

    clay peck sabbath

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • Diana Says:

    Dobrze że chociaż w incynh krajach docenia się polskie wojsko. W Polsce GROM jest atakowany podobnie jak i jego śp twf3rca gen Petelicki. Dziękuję Japonio.

  • hotels in Uk with spa facilities Says:

    hotels in Uk with spa facilities

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • cool training Says:

    cool training

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • foshan-expats.com Says:

    foshan-expats.com

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • iamtheagent.com Says:

    iamtheagent.com

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • electricals online catalogue Says:

    electricals online catalogue

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

  • ideadeportiva.com Says:

    ideadeportiva.com

    Replika dobra jak oryginał? | Blog Gunfire

Zostaw odpowiedź

Preview: