Najmłodsze dziecko Wojsk Specjalnych

Remi

Dalszy ciąg pisania o Wojskach Specjalnych.  Tym razem postaram się już nie tylko opisywać ogólnie, co myślę o odkrywaniu sekretów dotyczących poszczególnych jednostek specjalnych, ale.. złamać swoją zasadę i napisać coś właśnie o jednej z nich.  Czy będzie to odkrywanie sekretów ? Wszystkich zacierających już ręce muszę mocno rozczarować. „Bardzo tajnych” historii tutaj nie będzie, ale postaram się opisać i złożyć w jedną całość to co wiadomo. O której jednostce mowa ? Napiszę coś o tej najmłodszej i przez to chyba najmniej siedzącej w Naszej świadomości. Jednostce Specjalnej AGAT.

Zacznijmy oczywiście od linku. http://www.agat.wp.mil.pl/pl/index.html Z tej strony zaczerpnięto większość informacji dotyczących jednostki. Również informacje, które przedstawię pochodzą z wizyty w JS AGAT, którą miałem przyjemność swego czasu odwiedzić w ramach wyjazdu koła Bezpieczeństwa Narodowego, działającego przy mojej Uczelni. Przekazane tam informacje też mają charakter w pełni jawny, więc mogę bez problemu podać je dalej.

zdjęcie nr 1- agat wp mil plŹródło: www.agat.wp.mil.pl/

Co wiemy ? Jednostka Specjalna AGAT znajduje się w Gliwicach. Została sformowana na podstawie decyzji Ministra Obrony Narodowej Bogdana Klicha z dniem 1 lipca 2011 roku.  Na bazie istniejącego tam wcześniej Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej. Jak wszystkie jednostki specjalne, również ona podlega pod Dowództwo Wojsk Specjalnych.  Skąd nazwa ? Nazwa AGAT nawiązuje do historycznego kryptonimu powstałego 1 sierpnia 1943 r. oddziału dywersji bojowej KEDYWU (Kierownictwa Dywersji) Komendy Głównej Armii Krajowej.  Ówczesna nazwa oddziału zasilonego przez harcerzy warszawskich Szarych Szeregów pochodziła od złożenia wyrazów Anty-Gestapo. Co jeszcze możemy powiedzieć o tej jednostce?  Z racji tego, że jest stosunkowo młoda, nie osiągnęła ona jeszcze pełnej zdolności operacyjnej i wciąż jest na etapie szkolenia.

Czym AGAT się tak właściwie zajmuję ? Posiadamy przecież już kilka jednostek specjalnych. Po co Nam w takim razie kolejna ? Często gdy mowa o tej jednostce, pojawia się hasło, że jest to „jednostka wsparcia działań” Czy aby na pewno ? A jeśli tak to co to znaczy ? Jest w tym trochę prawdy. AGAT zajmuje się kinetycznym wsparciem działań innych Jednostek Specjalnych. Jednak jednocześnie jest przygotowywany do prowadzenia samodzielnych działań, takich jak:

-zasadzki

-rajdy

-misje snajperskie

-działania polegające na naprowadzaniu na cel precyzyjnych środków rażenia. (Może kojarzycie coś takiego jak Combat Controlerzy ? JTAC ? To jest właśnie tego typu działanie)

Prócz tego, mamy oczywiście zadania typowo „krajowe”. Czyli ochrona infrastruktury o wysokim znaczeniu strategicznym/obronnym. Czy  jakże teraz na czasie wsparcie działań  antyterrorystycznych. Jest tego trochę. Zadań jest multum, a musimy również pamiętać o tym, że są one realizowane w różnych środowiskach walki. Oczywiste jest, że nie ma operatorów uniwersalnych, więc struktura jednostki (tak jak prawie wszystkich jednostek SF) jest podzielona na poszczególne zespoły bojowe, które zajmują się swoją „działką”.  Prócz zespołów jest również „szkoleniówka”, która zajmuje się przygotowaniem nowo wcielonych operatorów. Nie jest to nic nadzwyczajnego, bo tego typu strukturę spotykamy również w innych gałęziach MONu.

 OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Kolejne sprawa, która pewnie część z Was ciekawi najbardziej to oczywiście selekcja. Jak się dostać ? Szczegóły można poczytać na stronie AGATu, którą podrzuciłem. W telegraficznym skrócie tak jak we wszystkich JS mamy  dwudzielny system. Najpierw oczywiście test sprawnościowy. Jak wygląda ? Są to typowe normy „desantowe”. Drążek, bieg na 1 km, wahadłówka itd.  Do tego dochodzi jeszcze test psychologiczny.  jeśli pozytywnie przez niego przejdziemy to zostajemy zakwalifikowani do selekcji. W niektórych jednostkach występuje podział na selekcje i kwalifikację. To pierwsze, to test, który ma Nas sprawdzić czy nadajemy się do „zespołu”. To drugie, to krótszy odpowiednik pierwszego, który ma sprawdzić czy nadajemy się do „wsparcia”. To tak mocno skrótowo bez wdawania się w dodatkowe szczegóły. Selekcja trwa 6 dni. W zależności od jednostki, jest realizowana w różnych miejscach w Polsce. Czy to Kotlina Kłodzka, czy Bieszczady (często te drugie to miejsce gdzie swoją selekcje realizuje GROM). Co musimy na takiej selekcji zrobić by ją zdać ? Jest to kompleksowy test, który sprawdza Naszą wytrzymałość na forsowne wielodniowe marsze (codziennie jest do wychodzenia dużo km, a w połączeniu z terenem górskim i ciężkim plecakiem nie jest to łatwe. Kolejny element sprawdzianu to marsze na orientacje (do wcześniejszego chodzenia dochodzi nawigowanie, również w warunkach nocnych). Do tego należy dołożyć, że wszystko to dzieje się często przy dużym stresie, który jest „generowany” przez instruktorów. Małej ilości jedzenia, wyziębieniu, braku snu. Na koniec dochodzą wszelakie rany,  przetarcia, zatarcia i inne dziwne rzeczy, które mogą się pojawić na naszych stopach i innych częściach ciała. Wszystko to odsiewa tych, którzy nie są wystarczająco wytrzymali by dołączyć do grona Specjalsów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przeszliśmy selekcje ? Co dalej? Schemat ten jest nie tylko stosowany w Agacie. Stosuje się go w większości jednostek. (nie tylko specjalnych). Załóżmy, że zostaliśmy przyjęci już na etat. Mamy szczęście i jesteśmy przydzieleni do zespołu. Teraz dopiero zaczyna się ciężka praca. Do tego o wiele dłuższa niż selekcja, która przeszliśmy.  Pierwszym krokiem w naszej służbie w nowej jednostce będzie szkolenie bazowe, które dzieli się na dwie części. Szkolenie podstawowe oraz szkolenie specjalistyczne. To pierwsze trwa około 7 miesięcy. Drugie to 3 miesiące.  Co będziemy realizować w czasie tego okresu  ? Dla operatora, jest to jak nauka chodzenia. Zaczyna się od rzeczy prostych, bazowych, kończąc na złożonych elementach polegających nie tylko na szlifowaniu indywidualnych umiejętności, ale nauce działania w grupie.  W czasie  szkolenia bazowego również ukierunkowujemy się na daną specjalność, która będzie Nam towarzyszyła w dalszej służbie. Jest w czym wybierać. Na szkoleniu bazowym możemy rozwijać się jako „Radzik”, który jest bardzo ważnym ogniwem zespołu.  Sprzęt do komunikacji używany przez Specjalsów jest o wiele bardziej zaawansowany niż w typowej „lądówce”. Telefony satelitarne, różnego typu anteny, wysyłanie danych,  radiostacje do kontaktu z lotnictwem etc. Wszystko to wymaga bardzo dużej wiedzy.  Mamy również typowe specjalności jak pirotechnik, sanitariusz ( a wiadomo, że taktyka czerwona na polu walki bardzo mocno różni się od tej znanej nam z cywila).  Do wyboru jest strzelec wyborowy, kierowca, operator działa bezodrzutowego Carl Gustaf. Nie wspominając o zwykłym szturmanie. Z bardziej wyszukanych specjalności można wyspecjalizować się we wcześniej wspomnianym Wysuniętym Nawigatorem Naprowadzenia Lotnictwa, czyli z angielskiego JTAC. Roboty jest dużo.  Wszystko to jest połączone ze szkoleniami, które mają Nas przygotować do działania w różnych środowiskach walki. Stąd wiele szkoleń wysokogórskich, zielona taktyka,  dużo czarnej i zajęć na strzelnicy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wszystko to jest oczywiście połączone z użyciem tego, co tak bardzo kochamy… sprzętu. Począwszy od osobistego gearu,  broni, a skończywszy na pojazdach i „grubszym” wsparciu działań. Co ciekawego używają Specjalsi z AGATu ?  Na pokazie zademonstrowano troszkę sprzętu. Oprę  się na fotkach, które zostały wykonane w czasie tego pokazu, plus opinii Operatorów.

Zacznijmy od najważniejszego: Z czego strzelamy ?

Podstawową bronią jest HK 416. Znany, lubiany przez Specjalsów na całym świecie. Do tego, w czasie szkolenia używana jest konwersja FX, która pozwala na strzelanie „amunicją barwioną” jak to ładnie określa się w polskiej nomenklaturze. Co ciekawe, konwersja polega na wymianie kilku podzespołów broni, a nie całego modelu. Jest to duży plus, ponieważ wciąż szkolimy się na swojej jednostce, która przecież jest specjalnie dostosowana „pod nas”.  Co jest używane jako celowniki ? Holografy EOTech’a bądź lunety  z  4x powiększeniem. Niektórzy operatorzy są również wyposażeni w granatniki podlufowe na amunicje 40mm.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Co mamy w kaburze ? HK USP na standardową 9’ątkę. Jak to ktoś bardzo ładnie określił- jest to „Mercedes wśród broni krótkiej.” Miałem możliwość postrzelania z tej broni na strzelnicy kontenerowej i muszę powiedzieć, że coś w tym stwierdzeniu jest.  Jak bardzo ten pistolet się ceni można zobaczyć porównując ceny na rynku cywilnym przykładowo Glock’a 17 i  USP właśnie.

Jeśli chodzi o broń specjalistyczną i snajperów mamy taką broń jak Karabin Accuracy International AWM. Jest to karabin snajperski produkcji brytyjskiej na amunicje .338 Lapua Magnum. Odpowiednik w milimetrach to 8.6mm (w zaokrągleniu). Jest to amunicja, która jest czymś pomiędzy typową połcalówką -jej ogromną siłą obalającą  i dużym zasięgiem, a mobilnością i stosunkowo niewielkim gabarytem broni na 7.62x51mm NATO.  Na broni najczęściej montuje się lunety marki Schmidt & Bender.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Poza tym mamy duży przekrój broni wsparcia. Począwszy od granatników automatycznych na trójnogach, przez bezodrzutówki Carl Gustaf skończywszy na półcalówkach zamontowanych na HMMWV. Właśnie nimi jeżdżą specjalsi z AGATu. Oczywiście nie jest to wersja „goła”- podstawowa, ale odpowiednio dopancerzona. Bardzo przyjemna zabawka. Dużo kucyków, w połączeniu z szybami, które mogą wytrzymać strzał z 7,62mmx54R, z konkretnym pancerzem sprawia, że w takim wozie czułbym się o wiele bardziej bezpieczny niż przykładowo w leciwym BWP.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kończyć będę na wyposażeniu takim jak nokto.  Radia, wyważeniówka czy mundury. Wszystko trzyma ogólny standard Wojsk Specjalnych. Przykładem są gogle noktowizyjne PVS-21. Miło popatrzeć na sprzęt, którego wcale nie musimy się wstydzić na zachodzie, a często nie odbiega od tego, a nawet jest lepszy. Do tego bardzo krzepiąca jest postawa samych operatorów. Widać, że wiele sprzętu jest dokupowanych przez Nich samych. Czy to Magpulowskie akcesoria do broni, czy sprzęt indywidualny. Jest to tendencja, którą widzimy w całych Siłach Zbrojnych, jednak wciąż bardzo mocno cieszy. Pokazuje to, że ludzie traktują swoje zadania i „robotę” poważnie- nie szczędząc na tym również własnych środków. [fot8]
Co można napisać na koniec ? Mam nadzieje, że poruszyło to odrobinę Waszą wyobraźnie, jeśli chodzi o wygląd AGATu. Sekretów nie zdradziłem, poczytać można też o tym wszystkim na stronach internetowych. Fotki, które wrzuciłem są też ogólnodostępne i pochodziły z pokazu, na którym przeważali cywile.  Mam jednak nadzieję, że w pewien sposób zachęciło to kogoś, do spróbowania swoich sił w szeregach tej Jednostki. No i co równie ważne, uświadomiło, że nasze podatki nie idą na marne i warto inwestować je dalej w tym kierunku ;)


Komentarzy: 2 do wpisu “Najmłodsze dziecko Wojsk Specjalnych”

Zostaw odpowiedź

Preview: