Kryzys Koreański czyli historia lubi się powtarzać

Remi

Sytuacje, którą możemy śledzić w mediach można nazwać w różny sposób. Sformułowanie, które najbardziej oddaje to co się dzieje wokół tego państewka to „Kryzys Koreański”.  Co do przebiegu całej sytuacji nie będę się mocno rozpisywał, ponieważ każdy z Nas potrafi sobie włączyć portal informacyjny i poczytać  najświeższe wiadomości z Półwyspu. Jak ktoś ma ochotę, to może nawet pooglądać „wesołe” filmy propagandowe gdzie żołnierze strzelają do karykaturalnych twarzy  żołnierzy USA. Jednocześnie możemy zagłębić się w wywody wielu analityków zastanawiających się, czy konflikt wybuchnie.  W swoim dzisiejszym wpisie poszedłem w odmienną stronę. Zabawmy się w pewną retrospekcje. Przypomnijmy przyczyny, z militarnego punktu widzenia oczywiście, upadku ZSRR i porównajmy to z tym, co dzieje się w Korei. Dziwne ?  Czy te dwa twory mają jakiś wspólny mianownik ? „Związek” był przecież państwem ogromnym i silnym, z dużą różnorodnością etniczną i kulturową. Korea jest jego przeciwieństwem. Może jednak jest coś wspólnego ? Spróbujmy zabawić się w taką małą lekcje historii z mieszanką przewidywań „co będzie gdyby..”.

demotywator źrodło karmadecay comźródło: karmadecay com

Nie tylko militarnie ale również gospodarczo.

ZSRR

Upadek  Związku Radzieckiego był procesem, którego korzenie można odszukać już w samym założeniu jego działania i istnienia. Prócz wiadomych przyczyn gospodarczych i społecznych musimy również pamiętać o równie ważnym powodzie. Jest to przyczyna militarna.  Oczywiste jest to, że jednym z elementów spajających komunistyczny system był „wspólny przeciwnik” jakim były kraje kapitalistyczne z USA na czele, a precyzując  od roku 1949 Sojusz Północno Atlantycki,  którego odpowiednikiem po przeciwnej stronie był Układ Warszawski.

Żelazna kurtyna, termin użyty przez Winstona Churchilla świetnie opisywał sytuacje, która przez wiele lat utrzymywała się na świecie. Jego dwubiegunowość- utrzymywanie pomniejszych krajów w swojej strefie wpływów i poszerzanie jej gospodarczo jak i  militarnie prze ZSRR i USA było domeną konfliktu, który z racji swojej formy nazywamy Zimną Wojną.

KOREA

Jak wygląda ta kwestia w przypadku Korei Północnej ? By zrozumieć problem musimy cofnąć się w czasie i przypomnieć z historii, czemu mamy podział na 38 równoleżniku Oczywiście jeśli chodzi o przebieg konfliktu i skutki, możecie to sprawdzić na Wikipedii. Obchodzi nas bardziej kwestia militarna. W momencie wybuchu Wojny Koreańskiej, to wojsko Kim Ir Sena dominowało. W szczególności jeśli mowa o broni pancernej. Wszystko dzięki  „Czerwonemu Bratu”. Gdy wojska radzieckie opuszczały w 1948 roku zdobytą na Japończykach północną część Półwyspu Koreańskiego, zostawiły po sobie bardzo cenne „dary”. Była to między innymi znaczna liczba czołgów T-34-85. (85’ątka oznacza zmieniony rodzaj armaty)Gdy 25 czerwca 1950 roku wojsko Kim Ir Sena ruszyło do ataku, niemal 200 wspomnianych radzieckich czołgów stanowiło trzon natarcia, z racji swojego opancerzenia i przewagi technologicznej były one nieosiągalne dla wojsk Korei Południowej i USA, które dysponowały tylko kilkudziesięcioma lekkimi czołgami oraz ręczną bronią przeciwpancerną. T-34-85 istotnie przyczyniły się do odpowiednika  „blitzkriegu”  w wykonaniu wojsk Pjongjangu, które w trzy miesiące zajęły 95 proc. Korei Południowej. Z czasem ta przewaga przez zdecydowane działanie lotnictwa USA została mocno zredukowana. Skutki tego konfliktu widzimy do dziś.

 Po wojnie, rozwój komunizmu w Korei Północnej nabierał tempa. Pod względem gospodarczym mamy ten sam problem co w Związku Radzieckim. Gospodarka nie ma szans rozwijać się w takim stopniu jak idea kapitalistyczna. Wiemy również, że Korea Północna z racji swoich założeń stara się być autonomiczna i izolować się pod względem gospodarczym. Z drugiej strony, z racji szeregu sankcji ONZ oraz silnego konkurenta w postaci Korei Południowej.. czy ma inne wyjście ? Jedynym sensownym zasobem w Korei Północnej jest zasób ludzki. Bardzo tani siła robocza. O zarobkach tych ludzi mogliśmy poczytać przy okazji informacji dotyczących zamknięcia strefy Kaesong. Ale o tym dalej. W tej materii nie ma punktu zbieżnego z ZSRS ponieważ według niektórych uczonych, państwo to miałoby możliwość z racji swoich gigantycznych zasobów być rzeczywiście samowystarczalne. Jednak zasoby to nie wszystko- ich odpowiednie wykorzystanie stanowi klucz do sukcesu. Tego zabrakło. W tym miejscu musimy zadać sobie jedno z trudniejszych pytań. Czy rozpadająca się gospodarka, która tak naprawdę jest eksploatowana prawie wyłącznie na potrzeby finansowania Sił Zbrojnych, pogłębi biedę do tego stopnia, że nastąpi bunt ludności ? Jeśli tak by się stało, militarne przyczyny upadku byłyby już niepotrzebne. Trzeba by było tylko zastanowić się czy wojsko również zbuntuje się wraz z ludnością. Jeśli zostanie wykorzystane przeciwko ludności moglibyśmy być świadkami odpowiednika polskiego Stanu Wojennego tylko z gigantycznymi stratami. (Jeśli system w chwili obecnej jest gotowy do eksterminacji wrogów politycznych i tworzenia obozów pracy/koncentracyjnych to istnieje prawdopodobieństwo, że nie cofnie się również przed takim działaniem). Jeśli to się wydarzy, to czy ktoś powinien ingerować i w jaki sposób ? Zostawiam to pytanie Wam. Drugi przypadek to brak zmian. Bieda, głód się pogłębia. Kanibalizm, choroby (co zostało w niektórych miejscach już udokumentowane), a lud nadal stoi murem za swoim Wodzem Kim Dzong Unem. Dlaczego ? Może jesteśmy świadkami najlepszej formy indoktrynacji i propagandy. Połączenie izolacji, starania by informacje z zewnątrz dostawały się tylko do kraju po odpowiednim przefiltrowaniu. Do tego karmienie od małego ideologią (wyobrażacie sobie, że są tam przedmioty w stylu: Matematyka według Kim Ir Sena, Historia według Kim ir Sena, Poezja Kim Ir Sena etc. ?). Wszystko to może utrzymywać naród ślepo w wierze, że Korea cierpi  racji prześladowań zachodu, a Wódź robi wszystko by było dobrze i dostatnio. Oznaczałoby to również, że sławny film gdzie wojsko płacząc ze szczęścia biegnie za Wodzem do wody i łapie łódź, którą odpływa… jest prawdą. Jednak wiadomo.. wojsko, jeśli trzeba, zrobi wszystko na rozkaz. Pod względem sojuszników logiczne było, że państwo to będzie szukało wsparcia w podobnie nastawionych ideologicznie krajach. Stąd więzi z Chinami i Rosją. Jak wyglądają te więzi w chwili obecnej ? O tym również dalej.

wojsko przy łódce - zrodlo telegraph ukźródło: telegraph uk

 

Trzy powody upadku ZSRR, trzy powody marszu w ślepy zaułek Korei.

ZSRR

Można śmiało postawić tezę, że Zimna Wojna i jej skutki były jedną z przyczyn upadku ZSRR. By rozpatrywać tą przyczynę musimy podzielić sam konflikt na linii Stany Zjednoczone- Związek Radziecki na kilka odrębnych płaszczyzn:

I.     Rywalizacja  w wyścigu zbrojeń- przygotowanie się do „III Wojny Światowej”

II. Kryzysy militarne (Kryzys Kubański) i niebezpośrednie konfrontacje potencjałów militarnych

III. Militarne interwencje Związku Radzieckiego mające na celu utrzymanie strefy wpływów

Każdy z tych wyżej wymienionych czynników i powiązanych z nim wydarzeń, prowadził pośrednio do  rozpadu ZSRR.  Czy to przez rywalizacje w wyścigu zbrojeń, która wraz z zwiększeniem  swojego tempa  generowała co raz większe i trudne do kontroli koszty, czy to przez utratę określonych stref wpływów, bądź kompromitacji na arenie międzynarodowej, tworzącej również wewnętrzne niepokoje społeczne.

Korea

Jak to wygląda w przypadku Korei ? Tutaj również możemy wymienić kilka podstawowych czynników, które powodują, że Korea idzie w kierunku, z którego w pewnym momencie będzie bardzo ciężko się zawrócić a nawet zatrzymać.

  1. I.                   Wyimaginowany wyścig zbrojeń, z wyimaginowanym przeciwnikiem.
  2. II.                Nuklearny potencjał- najbardziej (nie)skuteczny straszak.
  3. III.             Kryzysy militarne i konfrontacje potencjałów militarnych.

ZSRR – I. Rywalizacja  w wyścigu zbrojeń- przygotowanie się do „III Wojny Światowej”

Pierwszy czynnik jest świetnym przykładem reakcji łańcuchowej, która jest wynikiem silnych relacji przemysłu zbrojeniowego do systemu gospodarczego i jego wydajności.  Głównym założeniem w okresie Zimnej Wojny było zbrojenie się obu sił, w taki sposób by osiągnąć zwycięstwo w mogącym wybuchnąć konflikcie zbrojnym. W rzeczywistości, była to forma pokazu siły, w celu odstraszenia przeciwnika.  Wyścig zbrojeń był widoczny na każdym kroku. Począwszy od konwencjonalnych środków bojowych, skończywszy na broni masowego rażenia i „Wojny Kosmicznej”. Okres Zimnej Wojny to okres bardzo szybkiego rozwoju technicznego. ZSRR wydawało ogromne środki finansowe natworzenie nowych wozów bojowych, czołgów, systemów wyrzutni rakiet długiego i średniego zasięgu. To również rozwój lotnictwa- bojowego jak i maszyn służących do celów wywiadowczych.  Jeśli chodzi o możliwości bojowe sprzętu, w początkowym okresie Zimnej Wojny potencjał ten był porównywalny. Z czasem możemy zauważyć przeniesienie osi strategii militarnej ZSRR na zwiększenie potencjału przez postawienie na czynnik ilościowy w celu kompensowania przewagi technicznej sprzętu NATOwskiego (jednak nie można tego generalizować, wiele rozwiązań przerastała sprzęt zachodni).  Wyścig ten generował wydatki, które były trudne do pokrycia przez system gospodarczy, który w swoich założeniach nie miał możliwości konkurowania z systemem kapitalistycznym.

Wydatki te, jednak nie są tak duże w porównaniu do budowania arsenału nuklearnego.  System triangularny oparty o bomby atomowe przenoszone drogą lotniczą, atomowe łodzie podwodne oraz rakiety z głowicami nuklearnymi pochłaniał niebotyczną ilość pieniędzy. Nie tylko i wyłącznie jego stworzenie, ale również utrzymanie w ciągłej gotowości do działania. Przykładem pokazu sił i „pędu do atomowej potęgi” jest próba jądrowa z ładunkiem o największej mocy, zdetonowanym właśnie przez ZSRR. Mowa oczywiście o bombie Car. (w NATOwskiej nomenklaturze Tsar)

 Mimo wszystko, ostatni element tego wyścigu był polem rywalizacji najlepiej uwypuklającym porażkę  ZSRR. Koncepcja Gwiezdnych Wojen stworzona przez  USA pozwoliła wciągnąć ZSRR do walki, w której z góry był skazany na porażkę. Mimo początkowych sukcesów, takich jak np. wysłanie pierwszego  sztucznego satelity na orbitę okołoziemską, ZSRR w ostatecznym rozrachunku przegrała w wyniku braku możliwości w nadążeniu za swoim rywalem. zrodlo armedforcesmuseum com

T-80 zrodlo armedforcesmuseum comźródło: armedforcesmuseum.com

Korea- I. Wyimaginowany wyścig zbrojeń, z wyimaginowanym przeciwnikiem.

Korea podobnie jak ZSRR opiera swoją politykę na odstraszaniu militarnym. W przypadku tego drugiego, ta polityka miała głębszy sens ponieważ wojsko było wykorzystywane w celach ekspansji i utrzymywania stref wpływów. Czy jest tak samo w Korei ? Nowy Wódź jest człowiekiem światłym, kształconym. Osobiście, uważam, że zdaje sobie sprawę z potencjału swoich Sił Zbrojnych. Wie, że możliwości ekspansji nie ma. Bo gdzie ? Korea Południowa mogłaby być zaatakowana, ale groźba odwetu USA jest zbyt duża. Nikt nie jest samobójcą.. chyba. Świadomy jest również, że prawdziwy wyścig zbrojeń nie istnieje. Można jedynie próbować kompensować technologiczną przepaść pomiędzy Koreą Północną a Południową stanem ilościowym wojsk.  (Współczesne konflikty pokazują jednak, że i to nie daje też dużych efektów). Jak to wygląda liczbowo? Zobaczmy, porównajmy z Koreą Południową i oceńmy czy istnieje realna zagrożenie. Pomińmy póki co środki nuklearne.

                   Korea Północna                                     Korea Południowa

                   Około 1.2mln                      żołnierzy                          639 tys.

                   4060                                     czołgów                            2500

                   2500                     transporterów opancerzonych      2600

                   17900                       środków artyleryjskich             5300

Dane są mocno orientacyjne. Ponieważ różne źródła podają inne liczby.

Jest widoczne gołym okiem, że pod względem ilościowym Korea Północna posiada o wiele więcej środków niż Korea Południowa. Liczby to nie wszystko. Okres średniowieczny gdzie wygrywał ten kto miał więcej wojów na szczęście się skończył. Wyszkolenie i technologia grają pierwsze skrzypce. Tutaj już nie jest tak kolorowo. Jakość wyszkolenia żołnierzy Korei Północnej i ich wyposażenie można określić jako… zimnowojenne. Tutaj mamy bardzo dużo wspólnego z ZSRR. Struktura i styl szkolenia jest bardzo zbliżona do tamtej koncepcji. Problem w tym, że minęło już co najmniej 30 lat. Jeśli chodzi o sprzęt, tu też żyje duch Związku Radzieckiego. Przestarzałe maszyny z dawnego Bloku Wschodniego to główny trzon Północnokoreańskiej Armii. Istnieją oczywiście „nowe” konstrukcje. Takie jak Pokpung Ho. Autorski czołg, który jest kopią T-62 z elementami od T-72 i „pożyczoną” optoelektroniką wraz z kilkoma rozwiązaniami z maszyn T-80, T-90. Do tego dorzucono pancerz reaktywny, który przypomina bardzo rodzimą ERAWE. Słabo ? Bardzo. W szczególności, że większość maszyn to chińskie kopie T-54/T-55 oraz modernizowane T-62- zabytki. Dla porównania Korea Południowa posiada K1A1, który jest czołgiem III generacji, z kompozytowym pancerzem, mający wiele wspólnego z Abramsem. Co więcej, Koreańczycy z południa mają ich około 1500 sztuk. Co to oznacza ? Przy tej jakości czołgów Północy K1 mógłby niszczyć czołgi przeciwnika poza ich dystansem rażenia. Nawet gdyby te zbliżyły się na odpowiednią odległość z przestarzałą amunicją ich możliwości penetracji byłyby co najmniej niedostateczne. Warto wspomnieć o takim pomyśle koncepcyjnym z Południa jak K2 Pantera. Jeśli ten projekt zostanie domknięty a czołg wprowadzony do produkcji to zdeklasuje całkowicie braci z Północy. Gdzie w takim razie Północ ma szansę ? Odpowiedź jest prosta. Artyleria- nie ważne czy jest stara, czy jest nowa. Jej ilość i rozmieszczenie na granicy jest prawdopodobnie większym zagrożeniem niż wątpliwej jakości nośniki broni nuklearnej. Bez względu na jakość artylerii „kluska jest kluską”. W przypadku, gdzie celami będą z pewnością również obiekty cywilne amunicja inteligentna nie jest potrzebna. Ktoś określił, że w przypadku wojny, największe straty zada artyleria. Rakietowa czy to konwencjonalna. Mogą one nawet wynosić 100 tys. cywili, a na to Seul nie może sobie pozwolić.

Jeśli nie do Wielkiego Ataku na Wrogów Systemu. To do czego Korea może potrzebować taki dużej Armii ? Mam na to pewną teorie. Wojsko to jeden z elementów, który jest czymś co spaja ideologie. Daje sens istnieniu obecnej władzy. Co więcej jest dobrym „Policjantem państwa”, który hamuje działania wyzwoleńcze. Wojsko to też pewien straszak. Jaka ta Armia jest taka jest, jednak mimo swojego zacofania technicznego przy dużym „zacięciu” żołnierzy straty mogłaby zadać wciąż znaczące.

k1a1 czołg - zrodlo military-today com

ZSRR II. Kryzysy militarne (Kryzys Kubański) i niebezpośrednie konfrontacje potencjałów militarnych

Na przestrzeni Zimnej Wojny dochodziło do wielu incydentów, które mogły doprowadzić do jego eskalacji i wybuchu „prawdziwego” konfliktu. Prócz przechwyceń szpiegów,  naruszania przestrzeni powietrznej i wykrywania środków latających przeciwnika, dochodziło również do bardzo poważnych przypadków, jakim był Kryzys Kubański mający miejsce w październiku 1962 roku.  ZSRR doprowadziło do zainstalowania na terytorium Kuby rakiet średniego zasięgu pokrywających swoim zasięgiem rażenia terytorium USA. Tymczasowy sukces ZSRR zakończył się jednak demontażem wyrzutni z terenu Kuby- co więcej, doszło do wykrycia i wynurzenia kilku okrętów podwodnych Marynarki Wojennej Związku Radzieckiego.  Było to po części wynikiem blefu Kennedy’ego, opierającego się na wysłaniu znacznych sił do działań przeciwpodwodnych. Prezydent USA stanowczo zaświadczył, że powstrzyma instalacje dalszych wyrzutni przez zatapianie statków handlowych i okrętów podwodnych ZSRR. Byłoby to oczywiście pretekstem do przeniesienia konfliktu na płaszczyznę użycia broni jądrowej w ramach odwetu, jednak na bazie informacji uzyskanych  od Olega Pieńkowskiego – najcenniejszego agenta „zachodu” w Moskwie w historii Zimnej Wojny. Wynikało, że ani Związek Radziecki, ani jego siły zbrojne – zwłaszcza zaś jądrowe – nie były w tym momencie gotowe i zdolne do globalnej konfrontacji.  Kennedy doprowadził sytuacje na skraj, gdzie kolejnym krokiem byłaby wojna, wiedząc że przeciwnik nie jest na nią przygotowany i prawdopodobnie się wycofa- czego dokonał i było to pewną formą kompromitacji.

Większość konfliktów, czy to prowadzonych przez USA czy to przez ZSRR była polem do popisu dla obu stron. W wypadku interwencji Stanów Zjednoczonych (świetnym przykładem jest Wietnam) zawsze wiązało się to z obecnością na teatrze działań grup wywiadowczych, szpiegowskich,  czy szkoleniowo-konsultacyjnych ZSRR. Wsparcie to nie opierało się tylko na know-how,  informacjach wywiadowczych ale również na bezpośrednim wsparciu sprzętowym.  Podobna sytuacja zachodziła w przypadku działań Związku Radzieckiego. Były to formy niebezpośredniej konfrontacji tych sił, które przez swój wynik w zależności od rezultatu umacniały bądź osłabiały daną stronę.

Korea II. Nuklearny potencjał- najbardziej (nie)skuteczny straszak.

Wydzieliłem broń nuklearną jako osobny element wyścigu zbrojeń z racji wyjątkowej wagi tego zagadnienia. Dlaczego powyżej pojawił się Kryzys Kubański ? Można odnaleźć pewne analogie związane z jednym i drugim kryzysem. W wypadku pierwszego, chwilowy sukces ZSRR zamienił się w jego porażkę. W przypadku drugiego, nie wiemy jeszcze jak sytuacja się rozwinie, jednak broń nuklearna, która w założeniu mogła być dla Korei argumentem, pozwalającym straszyć jeszcze lepiej i dać możliwość „rozdawania kart” w regionie.. może przynieść odwrotny skutek.  Widzimy, że groźby, które nie uznawano kiedyś za poważne zaczęto rozpatrywać inaczej. Nie tylko przez „przeciwników” Korei, ale nawet przez jej dotychczasowych sojuszników. Chiny i Rosja dochodzą do wniosku, że Korea Płn. „rozpędziła” się prawdopodobnie za mocno. Rozwój programu nuklearnego miał umocnić Nowego Wodza w oczach „Starej Ekipy Trzymającej Władzę” (mam na myśli osoby z partii oraz generalicje). Pokazać, że jest silny, że może dyktować sąsiadowi warunku. Straszyć USA. Pamiętajmy, że Wódź ma dopiero 30’stkę na karku. Jego umacnianie pozycji przyniosło utratę sojuszników. Czy Pjongjang ma rzeczywisty potencjał nuklearny. By to zrozumieć, musimy poznać „nośniki” broni nuklearnej w postaci rakiet balistycznych. To, że posiadają broń nuklearną nie oznacza, że mogą skutecznie „dostarczyć” ją na terytorium przeciwnika.

Pierwszym rodzajem rakiet, są dobrze znane SCUDy. Dokładnie ich modyfikacje. Zasięg do 300 km. Korea Płn. posiada około 500 sztuk tego typu rakiet. Są już wystarczające na „ich potrzeby” bo mogą razić Seul. Głowica ma około 1 tonę. Kolejna rakieta, to jeszcze większa modyfikacja SCUDa-  No Dong. Konstrukcja z lat 90’ątych. 1000 km zasięgu- możliwość rażenia Tokio.  Kolejna rakieta to Taepodong. Połączenie No Donga z dołączonym modułem  Hwasong’a-6. 2000 km zasięgu. Największy problem to jednak Taepodong-2,zwany rakietą cywilną Unha-3. To rakieta „od której wszystko się zaczęło”. Rakieta trójstopniowa, która umieściła na orbicie satelitę. Po zbadaniu jej szczątków fachowcy z Seulu ustalili, że ma nawet zasięg do 10000 km.  Może razić Zachodnie Wybrzeże głowicą półtonową. Pytanie, czy Korea Północna opanowała do tego stopnia technologie miniaturyzacji, by zamontować na nich głowice nuklearną. Z obserwacji programu irańskiego, jak i innych państw posiadających tego typu broń wynika, że brakuje im około 15-20 lat. Jak jest w rzeczywistości ? Nie wiemy. Może broń nuklearna nie jest największym problemem ? Zamontowanie na tych głowicach broni chemicznej bądź biologicznej jest o wiele mniej skomplikowane.

zasięg rakiet zrodlo wikipediaźródło: wikipedia.org

ZSRR – III. Militarne interwencje Związku Radzieckiego mające na celu utrzymanie strefy wpływów

Militarne interwencje Związku Radzieckiego w celu utrzymania wpływów były czynnikiem, który również bardzo mocno wpłynął na rozpad tego państwa. Po pierwsze,  interwencje w Czechosłowacji czy bombardowanie Budapesztu  tworzyły niezadowolenia społeczne, w państwach , które znajdowały się w tej strefie wpływów, po drugie wskazywały nieporadność ZSRR w wymuszaniu posłuszeństwa w państwach jemu podległym narzędziami politycznymi.

Najbardziej znamienitym przykładem porażki ZSRR był konflikt w Afganistanie, który trwał od 1979r. do 1989r. Interwencja Armii Radzieckiej, mająca na celu wsparcie komunistycznych władz państwa w walce z partyzantką mudżahedinów walczących o niepodległość państwa (wspieranych przez USA, a w szczególności przez agenturę CIA).  Ta wieloletnia wojna mimo ogromnych strat- 1.5 mln ludzi (ok. 90 procent wśród ludności cywilnej. Straty po stronie radzieckiej wahają się  zależności od źródeł od 15 tyś żołnierzy do 30 tyś oraz około 50 tyś rannych) nie była przegraną Związku Radzieckiego pod względem finansowym. Wbrew pozorom pochłaniała ona około 3 procent budżetu przeznaczonego na sektor militarny państwa. Co więcej, koszt konfliktu szacowany na 100 mld dolarów był częściowo rekompensowany przez przymusowe dostawy gazu ziemnego  z Afganistanu do ZSRR. Porażka  wynikała z innego powodu. Interwencja ta, która po tak wielu latach zakończyła się porażką i doprowadziła do wycofania wojsk z okupowanego kraju uzmysłowiła państwom zachodnim nieporadność w działaniu Armii Radzieckiej. Rzuciło to cień na jej możliwość bojową w przypadku wybuchu konwencjonalnego konfliktu zbrojnego z państwami NATO. Należy oczywiście pamiętać, że z racji specyfiki tej wojny oraz ukształtowania terenu nie należało w pełni deprecjonować możliwości przeciwnika. ZSRR wciąż było największym potencjalnym zagrożeniem i z racji swojego sprzętu, doktryny i taktyki było lepiej przystosowane do walki w konflikcie konwencjonalnym niż w działaniach typowo asymetrycznych i przeciwpartyzanckich (do których ad hoc należało obmyśleć całkowicie inną taktykę nie opierającą się na zmasowanym użyciu zagonów pancernych).  Mimo wszystko Afganistan pokazał pewne luki, w tym systemie.  Była to również wielka plama na honorze Armii Radzieckiej, która przecież z racji propagandy była uznawana za niezwyciężoną. Interwencja w Afganistanie pociągnęła również konsekwencje nie tylko międzynarodowe, ale bardzo mocno wpłynęła na niezadowolenie wewnątrz samego kraju. Przeciągający się konflikt, generujący co raz większe straty ludzkie odbijał się bezpośrednio na społeczeństwie.  Jego niezadowolenie wzrastało. Sytuacja ta jak widzimy w obecnie, w przypadku interwencji USA w tym samym kraju, powtarza się. Dodatkowym czynnikiem osłabiającym ZSRR (w okresie Interwencji Afgańskiej) i prowadzącym do jego upadku, było nie ratyfikowanie przez Kongres Stanów Zjednoczonych porozumienia w sprawie ograniczenia zbrojeń strategicznych „SALT II”.

Afganistan - zrodlo englishrussia comźródło: englishrussia.com

Korea – III. Kryzysy militarne i konfrontacje potencjałów militarnych.

We wcześniej przytoczonym wycinku historii wspomniałem o realnej konfrontacji wojsk Północy z Południem. Należy pamiętać o równie ważnej rzeczy. Nie była to ostatnia taka sytuacja. Incydenty na granicy były rzeczą normalną. W szczególności, jeśli chodzi o zdarzenia związane z artylerią. Pewne konfrontacje potencjału militarnego istnieją, jednak nie są one tak znaczące jak w przypadku ZSRR.  Pole walki również zmieniło się od tego okresu. Stworzyły się jego dodatkowe wymiary, gdzie można rywalizować bez użycia letalnych środków. O czym mowa ? Pojawiająca się już w moich artykułach wojna cybernetyczna. Pojawiały się już dane i plotki dotyczące ataków cybernetycznych Korei Północnej.

Największe napięcie tworzy jednak obecny kryzys. Widzimy w nim wiele zagrywek typowo propagandowych. Przykładem jest ostentacyjne zerwanie „pokoju” z Korea Południową i wypowiedzenie je wojny. Ciekawe, w szczególności, że jako taki pokój nigdy nie został zawarty, a nie została przerwana i trwała do dziś. Widzimy pokaz siły w postaci częściowej mobilizacji. Blokady strefy ekonomicznej. Ćwiczeń wojskowych i wzmożonego szkolenia. Wszystko to jest świetną pokazówką,  jednak zadaje największy cios samej Korei. Każdorazowe takie działanie generuje koszty, na które to państwo nie może sobie pozwolić. Jeśli będzie działać dalej w taki sam sposób, prędzej czy później rządzący staną przed dylematem co robić dalej. Ponieważ w pewnym momencie państwa jak Korea Południowa, Japonia i USA mogą być już za bardzo „zmęczone” takim straszeniem i podejmą bardziej zdecydowane środki prewencyjnych

koreańscy żołnierze zrodlo karmadecayźródło: karmadecay.com

Podsumowując, można zauważyć jak wiele czynników typowo militarnych miało wpływ na upadek Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Budowa potęgi militarnej i utrzymanie jej w ciągłej gotowości, co było jednym z założeń dominacji tego państwa stała się czymś, co doprowadziło w pewnym sensie do jego schyłku. W tej historii jest wiele odniesień również do Korei Północnej i jej obecnych działań. Pytanie, czy również ona popełni takie same błędy. Różnicą jest fakt, że ZSRR miało potencjał który teoretycznie równoważył możliwości jego przeciwnika. Korea nie spełnia tego warunku, więc prędzej czy później może zostać zapobiegawczo zneutralizowana jako zagrożenie. Na koniec musimy jednak pamiętać, że wszystkie te czynniki działają na zasadzie synergii powiększając przez to wzajemnie metodą łańcuchową swój efekt. Logiczne jest, że system militarny nie jest autonomiczny i nie można rozwijać go w nieskończoność bez wsparcia w postaci odpowiednich decyzji politycznych, a przede wszystkim wydolnej i równie szybko rozwijającej się gospodarki.  Czego Korei bardzo brakuje. Miejmy nadzieje, że dalszy rozwój doprowadzi do „abdykacji” obecnej władzy, bądź bezkrwawego przewrotu ludu, który zrozumie, że dalej nie da się tak żyć. Gorzej, gdy sytuacja stanie się bardziej nerwowa i ktoś podejmie fatalną w skutkach decyzje. Trzymajmy kciuki, by ten scenariusz się nie spełnił.


Zostaw odpowiedź

Preview: