kwi 29 2013

Z myślą o stopach.

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Już na wstępie muszę zasmucić wszystkich fetyszystów – podofilów (nie mylić z pedofilami; jedna literka, a robi różnicę ;)), artykuł nie będzie opisem moich erotycznych fantazji związanych ze stopami, a odpowiedzią na „jedno zaje*iście ważne pytanie”. Chodzi mianowicie o to jak dbać o buty. Zaraz, zaraz, przecież to nic skomplikowanego, pasta „kiwi” i smarujemy. Ku mojej uciesze na świecie są buty inne poza osławionymi desantami; buty, które wymagają nieco więcej „miłości”.

Czytaj dalej…


kwi 20 2013

Kryzys Koreański czyli historia lubi się powtarzać

Remi

Sytuacje, którą możemy śledzić w mediach można nazwać w różny sposób. Sformułowanie, które najbardziej oddaje to co się dzieje wokół tego państewka to „Kryzys Koreański”.  Co do przebiegu całej sytuacji nie będę się mocno rozpisywał, ponieważ każdy z Nas potrafi sobie włączyć portal informacyjny i poczytać  najświeższe wiadomości z Półwyspu. Jak ktoś ma ochotę, to może nawet pooglądać „wesołe” filmy propagandowe gdzie żołnierze strzelają do karykaturalnych twarzy  żołnierzy USA. Jednocześnie możemy zagłębić się w wywody wielu analityków zastanawiających się, czy konflikt wybuchnie.  W swoim dzisiejszym wpisie poszedłem w odmienną stronę. Zabawmy się w pewną retrospekcje. Przypomnijmy przyczyny, z militarnego punktu widzenia oczywiście, upadku ZSRR i porównajmy to z tym, co dzieje się w Korei. Dziwne ?  Czy te dwa twory mają jakiś wspólny mianownik ? „Związek” był przecież państwem ogromnym i silnym, z dużą różnorodnością etniczną i kulturową. Korea jest jego przeciwieństwem. Może jednak jest coś wspólnego ? Spróbujmy zabawić się w taką małą lekcje historii z mieszanką przewidywań „co będzie gdyby..”.

Czytaj dalej…


kwi 15 2013

Polacy w akcji… w końcu

Piotr "Procent" Łopaciński

W październiku ubiegłego roku, wielu fanów militariów i wojskowości czekało na pierwszy, polski fabularny serial o misji PKW w Afganistanie. Tytuł banalny – „Misja: Afganistan”, ale nie ocenia się przecież książki po okładce. Po emisji pierwszych odcinków do sieci wylała się jednak fala krytyki. Serial został zrównany z ziemią, aktorzy zmieszani z błotem, a reżyser przekreślony w sercach i umysłach tysięcy młodych chłopców, którzy pragnęli serialu o prawdziwej wojnie, a dostali przewidywalną fabułę w amerykańskim stylu i kamieniołom w Polsce udający góry Afganistanu. Chciałbym dzisiaj, w związku z tym, odpowiedzieć na dwa pytania: Czy nie potrafimy robić już porządnych seriali o wojsku, oraz czy ten serial jest naprawdę taki tragiczny?

Czytaj dalej…