Koncepcje zmian struktury Sił Zbrojnych cz. II

Remi

We wcześniejszym artykule opisywałem koncepcje, w których pewne kluczowe decyzje (jednak nie polegające na całkowitej zmianie systemu) mogłyby zmienić wygląd i przyszłość obecnych Sił Zbrojnych RP.  W tej odsłonie, chciałbym przedstawić zgoła odmienne podejście. Założenia, w których zmiany w SZ byłyby bardzo głębokie. Koncepcje, które są wyjątkowo skrajne w swoim podejściu. W szczególności gdy przedstawimy liczby, które pojawiają się w obu koncepcjach. Która z opcji jest możliwa do wprowadzenia w Naszym kraju ? Którą da się zrealizować w pełni i jaka byłaby skuteczność jej ? Może obie z nich to tylko idylla ? Te przemyślenia pozostawiam Wam.

Mała armia – duży potencjał

 

Jest to koncepcja, która nie ma opisanego dokładnie modelu struktury, bądź model ten jest w fazie planowania.  Przedstawiając tą koncepcje nie ma możliwości wnikliwej jej analizy, gdyż póki co, pojawia się ona jedynie w mediach, w wypowiedziach specjalistów oraz członków rządu i MON.  Liczba 60-80 tys. również jest liczbą, która pojawia się bez szczegółowego poparcia badaniami i odzwierciedleniem w strukturach.

Sama koncepcja została wysunięta po opublikowaniu „Strategicznego przeglądu obronnego” (SPO), który jest dostępny (jego wersja jawna) na stronie MON[1]. Został on opublikowany 14 kwietnia 2011 roku, więc rozważając i analizując tą teorie można opierać się tylko i wyłącznie na szczątkowych informacjach traktując ją jako rozważanie i kontynuacje tendencji redukcyjnych w Siłach Zbrojnych. Należy zastanowić się nad słusznością samej koncepcji i możliwymi scenariuszami jej realizacji.

Analizując wcześniej przytoczony raport możemy wyciągnąć z niego następujące wnioski:

  • zagrożenia zewnętrzne w Europie są bardzo małe;
  • państwa europejskie mają tendencje do zmniejszania swoich Sił Zbrojnych;
  • wzrost znaczenia kolektywnej obrony w ramach NATO;
  • zwiększenie zagrożeń ze strony terroryzmu i użycia broni masowego rażenia (broń biologiczna);
  • stabilność i wysokie bezpieczeństwo kraju ma wpływ na tendencje redukcyjne SZ;
  • wysokie zaangażowanie SZ RP w działania poza granicami kraju w ramach misji pokojowych i stabilizacyjnych z ramienia ONZ i NATO;
  • profesjonalizacja armii, potrzeba nasycenia struktur SZ RP nowoczesnym UiSW z jednoczesną redukcją ilości żołnierzy;
  • rozwój sił specjalnych oraz sił szybkiego reagowania.

 

Skłania to do przemyśleń dotyczących wielkości naszych sił i ich wykorzystania. Raport stawia mocny nacisk na pomoc zewnętrzną oraz zapewnienie, wynikające z badań, że duże armie w Europie nie mają racji bytu, z powodu zmiany rodzaju zagrożeń (terroryzm, dostęp do broni biologicznej) i względnej stabilności w regionie.

certyfikacja_pkw_6- Sekcja Prasowa  11LDKPANC fot 1

Źródło: Sekcja Prasowa  11. LDKPANC

Pojawiają się również w nim informacje dotyczące bardzo dużego prawdopodobieństwa uczestnictwa SZ RP w misjach poza krajem, co będzie czynnikiem (wysoko ocenionymi) rozwojowym dla Sił Zbrojnych. W podpunkcie omawiającym „Trend do redukowania znaczenia SZ RP” istnieje zapis, w którym „Korzystna ocena bezpieczeństwa militarnego RP w perspektywie krótko-,średnio- i długoterminowej może stać się przyczynkiem do redukowania znaczenia i roli SZ  RP.”

Raport zwraca również uwagę na :

„Wzmocnienie dodatkowych gwarancji bezpieczeństwa Polski w nowej koncepcji strategicznej NATO (2010) , które spełnia nasze narodowe oczekiwania w zakresie wzmocnienia woli obrony kolektywnej i polityki odstraszania”.

Po opublikowaniu raportu pojawiły się w prasie liczne głosy ekspertów i wiele rozważań dotyczących samej wielkości i sposobu wykorzystania Sił Zbrojnych. Rzeczpospolita w swoim artykule z  kwietnia 2011 roku poinformowała, że jest rozważany wariant zmniejszenia sił do 80 tys. i budowania ich pod kątem działań zagranicznych[2].

Aby przedstawić różne punkty widzenia na ten temat należy zacytować opinie, które pojawiły się po tej publikacji:

„Zgadzam się z twórcami nowego SPO, że nie zagraża nam agresja z zewnątrz. Dlatego należy pracować nad zmianami jakościowymi wojska nawet kosztem liczebności”.[3]

„Podstawowym zadaniem każdej armii jest zwycięskie rozstrzyganie konfliktów zbrojnych, te zaś różnią się co do charakteru, zakresu i intensywności. Sposób powoływania, liczebność, struktura, szkolenie, uzbrojenie, wyekwipowanie i dyslokacja Sił Zbrojnych zależą od tego do czego mają one być używane – co będzie ich głównym zadaniem. Rozpatrując sposób organizacji Wojska Polskiego musimy przede wszystkim odpowiedzieć na to właśnie pytanie.[…] 

Czy podstawowym scenariuszem wojennym, z którym powinna się liczyć Polska, i do którego pozytywnego rozstrzygnięcia powinna przygotowywać swoją armię jest najazd na terytorium Rzeczypospolitej), czy też jest nim konflikt w odległych od granic Polski rejonach, wymagający podjęcia misji typu ekspedycyjno-interwencyjnego […].

Polska nie jest w stanie przygotowywać swych sił zbrojnych do realizacji misji w ramach obu scenariuszy  jednocześnie.[…].”[4] 

combat camera- Formoza- fot2Mniejsze siły nie oznaczają oszczędności. To wydatek, by odpowiednio je wyposażyć i wyszkolić / Źródło: Zespół Reporterski „Combat Camera”

Posiadając informacje z SPO i subiektywne opinie analityków i ekspertów można podjąć się jedynie podsumowania samej koncepcji i scenariusze jej rozwoju.

Istnieje możliwość zrealizowania tego typu założenia przy spełnieniu następujących kryteriów:

  • Analiza zagrożeń przedstawiona w SPO jest prawidłowa.
  • NATO w wypadku wystąpienia zagrożenia zewnętrznego ze ściany wschodniej podejmie zgodnie z ustaleniami nowej strategii niezbędne i wystarczająco szybkie kroki w ramach pomocy krajów sojuszniczych.
  • Zmniejszenie SZ RP do 80, a nawet 60 tys. żołnierzy nie będzie tylko i wyłącznie zabiegiem redukcyjnym pod względem kosztów, a pociągnie zjawisko odwrotne. Zwiększenie nakładów na SZ, wyszkolenie i sprzęt z równoczesną redukcją ilości żołnierzy zawodowych – mniejsza armia posiadająca nowoczesny sprzęt.
  • Określenie jasnego planu działania i wykorzystania SZ RP. Wyodrębnienie zadań typowo defensywnych (obrona kraju i jego suwerenności jest zawsze priorytetowym celem każdego państwa) jak i zadań realizowanych w misjach ONZ i NATO.
  • Stworzenie jasnego i dokładnego planu określającego rozmieszczenie, model i strukturę SZ składających się z 80 tys. żołnierzy (stworzenie nowego systemu, a nie dopasowywanie już istniejącego).

 

Podsumowując, jeśli zostaną spełnione wszystkie te warunki, tego typu struktura ma racje bytu. Jednak działania typowo obronne przy wykorzystaniu tego typu sił byłyby bardzo dużym wyzwaniem operacyjnym obarczonym dużą szansą niepowodzenia, w wypadku niewystarczającej reakcji sił NATO.

DANA Combat Camera fot3

 Źródło: Zespół Reporterski „Combat Camera”

W wypadku niespełnienia określonych warunków, w szczególności dotyczących zwiększenia nakładów na wyposażenie oraz przecenienia roli NATO w planie obrony kraju moim subiektywnym zdaniem, kierunek polegający na kontynuowaniu redukcji SZ RP może w przyszłości przynieść bardzo negatywne skutki. Na koniec jako ciekawostkę należy również przytoczę stwierdzenie Prezydenta Bronisława Komorowskiego z wywiadu z okazji rocznicy Konstytucji 3-go maja z 03.05.2011 w TVP1:

 

Redaktor: „Co pan prezydent sądzi o planowanej kolejnej redukcji armii, do poziomu 80 tysięcy żołnierzy zawodowych?”

Prezydent Bronisław Komorowski: „Nie jest tak źle jak alarmuje opozycja. Polska armia jest nowoczesna, mobilna i bardzo dobrze wyszkolona. 80 tysięcy żołnierzy zawodowych, to nie jest mało, tym bardziej, że na wypadek zagrożenia państwa, dysponujemy sporą siłą bractw kurkowych, myśliwych oraz młodzieży szkolnej biorącej udział w szkoleniach przysposobienia obronnego(…)”

Mam nadzieje, że (odpukać) nie będę miał okazji jako młody podporucznik dowodzący plutonem czołgów, współdziałać z  lekką piechotą kurkową, broniąc wschodnich rubieży naszego Państwa. Chyba, że będą używać czarnoprochowców, to wykorzystam ich jako ekipę od osłony dymnej jak będziemy przechodzić na zapasowe stanowiska ogniowe.

 

 

Koncepcja modelu struktury Sił Zbrojnych RP

Na koniec wisienka pod tytułem „Co by było gdyby”. Czyli dywagacje jak nasza Armia mogłaby wyglądać i jakie koncepcje były proponowane w przeszłości, w okresie, kiedy zmienialiśmy na mapach oznaczenia wroga zwanego zgodnie z nową, w tym okresie modą przeciwnikiem, z koloru niebieskiego na czerwony. Przed przedstawieniem tej koncepcji, należy zwrócić uwagę na datę jej powstania. Jest to rok 1993. Jak wiemy jest to okres, w którym nasza armia przechodziła bardzo duże zmiany. Był to okres, kiedy implementacja przedstawionej struktury była możliwa i mimo wielu utrudnień szanse wprowadzenia zmian były bardzo duże.  W dzisiejszych czasach, pewne zawarte w niej rozwiązania należy traktować raczej jako ciekawostki. W szczególności liczby dotyczące wielkości sił w czasie W oraz P.  Przy dzisiejszym nakładzie i wydatkach na Siły Zbrojne i liczebności tych sił koncepcja, która przewiduje rozszerzenie struktur trzykrotnie może być tylko rozpatrywana teoretycznie. Mimo że rozwiązanie te, jak wynika z badań jest rozwiązaniem  zbliżonym do optymalnego (rozpatrując możliwości gospodarcze naszego kraju i wszystkie wcześniej wymieniane czynniki)  i zapewniającym (nie w pełni!)  szanse w obronie terytorium naszego państwa w przypadku konfrontacji na ścianie wschodniej.

2012-07-17 10.30.14 fot4 zrodlo wlasne

W postulowanym systemie, posiadalibyśmy ich więcej..:) / Źródło: archiwum autora

Jak to policzyć ? Proponuje sprawdzić ile mamy w chwili obecnej dywizji. Pogrzebać w Regulaminie Działań Taktycznych Wojsk Lądowych w pasie jakiej szerokości broni się taka dywizja (no i oczywiście na jaką głębokość pamiętając o poszczególnych rzutach, odwodzie itd.). Ilość dywizji przemnożyć przez szerokość pasa i porównać z długością wschodniej granicy. Pomijając element  czasowy przerzucenia pododdziałów z zachodniej i środkowej Polski. Pomysł ten nie jest mój. Został on kiedyś rozrysowany na tablicy przez gen. Skrzypczaka. Wynik jest całkiem ciekawy, prawda ?

Wiele wniosków wyciągniętych w trakcie tworzenia tej koncepcji warto nawet w dzisiejszych czasach analizować, ponieważ ich wprowadzenie mogłoby zwiększyć efektywność Sił Zbrojnych.

Koncepcja ta zawiera bardzo ciekawy sposób podziału Sił Zbrojnych na 2 wspierające się człony:

  1. Siły operacyjne:
  • cechujące się wysokim stopniem uzawodowienia, które jest wynikiem wysokiego wyszkolenia i profesjonalizacji we wszelkich rodzajach działań;
  • nasycenie nowoczesnym sprzętem, nieustępującym (z możliwością nawiązania równej walki) poziomem sprzętowi sąsiadów, przy dużym nacisku na systemy obrony przeciwlotniczej i środki ppanc;
  • cechujące się wysoką mobilnością oraz autonomicznością działań, również w przypadku okrążenia.

 

  1. Siły obrony regionalnej:
  • lekkie i szybkie;
  • wyposażone w niezbędne przenośne zestawy plot, ppanc, miny, materiały wybuchowe i broń strzelecką;
  • wyszkolone do działania w określonym, znanym regionie.

 

Działania sił operacyjnych i regionalnych należy rozumieć jako działania połączone, które płynnie przenikają przez siebie, tworząc jednolity system szkolenia, przygotowania struktur w czasie pokoju jak i obrony kraju w okresie wojny.

Podejmując się głębszej analizie tego pomysłu, można wyróżnić wiele zalet w tym rozwiązaniu. Tego typu model sił jest odpowiedzią na doświadczenia, które są zbierane w ówczesnych konfliktach, w które zaangażowane są siły NATO (mimo, że koncepcja ta, powstawała jeszcze przed interwencją tych sił w Afganistanie czy Iraku). W podstawowym założeniu, siły operacyjne są głównym członem, który w wypadku uderzenia przyjmują je i reagują jako pierwsze. To one, mają za zadanie z racji swojego wysokiego wyszkolenia i nasycenia sprzętowego walczyć bezpośrednio z nacierającym przeciwnikiem i wyhamowywać jego natarcie.

zrodlo 17WBZ fot 5

Źródło: 17. WBZ

Jednak jak pokazują współczesne konflikty małe, dobrze wyposażone pododdziały, posiadające bardzo dobrą wiedzę dotyczącą regionu, w którym walczą, zawczasu przygotowanego do działań mogą zadawać duże straty i paraliżować działanie, (bądź znacznie je spowalniać) sił o wiele liczniejszych i lepiej wyposażonych. Nacisk na szkolenie w tym kierunku sił OR (obrony regionalnej), umiejętność prowadzenia działań opóźniających i skutecznego wykorzystania waloru wysokiej mobilności i nasycenia przenośnymi zestawami plot i ppanc w połączeniu z umiejętnością współpracy z SO (siłami operacyjnymi) pozwalałoby na o wiele skuteczniejszą walkę z siłami przeciwnika. Co zgodnie z obecnie przyjętymi koncepcjami obrony do czasu reakcji Sojuszu wydłużyłoby czas, jakim oddziały NATO dysponowałyby w celu rozwinięcia i przerzucenia wojsk na teren naszego kraju. OR w pewnym stopniu również eliminują ewentualność, w którym załamanie „linii frontu” na granicy i powstanie jej nieciągłości z powodu włamania się przeciwnika otwiera mu szybką drogę w głąb kraju. Stworzenie takiego podziału musiałoby jednak pociągnąć za sobą stworzenie również specjalistycznego systemu dowodzenia, który posiadałby plan i koncepcje użycia tych sił, aby wykorzystać ich możliwości w jak najlepszy sposób.

Tego typu podział sił, wymaga również specyficznego podejścia do samych struktur i ich umiejscowienia na mapie Polski. W koncepcji tutaj przedstawionej pojawia się pomysł stworzenia hybrydy terytorialno-militarnej, która łączyłaby te dwa bardzo ważne aspekty. Odpowiedzialnej za całokształt przedsięwzięć szkoleniowych, działań, mobilizacji i współpracy z elementami infrastruktury cywilnej.  Jednostką tą byłby okręgi – korpusy.  Odpowiedzialne za szkolenie zarówno SO jak i OR. Dbającym o szereg przedsięwzięć związanychz integracją sił cywilnych (w tym również OC) w ramach wspólnego wysiłku w celu zwiększenia możliwości obronnych kraju. W przypadku działań sił operacyjnych okręgu – korpusu poza jego wytyczonymi granicami zastępca OK miałby za zadanie dalsze, zabezpieczanie działań sił pozostałych na terytorium okręgu i realizacji działań mających na celu obronę terytorium okręgu.

 

 

Propozycja podziału terytorium Polski na okręgi – korpus 

źródło :Opracowanie wg. ppłk dr hab. Andrzej Włodarski, ppłk dypl. Andrzej Kasprzewski. Koncepcja Modelu Struktury Sił Zbrojnych, str. 28. Zeszyty Naukowe AON 1993/nr 3(11).

Podział odpowiedzialności nie kończy się jedynie na stworzeniu takiej ilości okręgów-korpusów. W przedstawionej koncepcji występuje jeszcze większe spłaszczenie struktury i hierarchizacji. Z piramidy zostaje usunięty szczebel dywizyjny. W każdym OK znajduje się podsystem brygadowy, zarówno w przypadku SO jak i OR:

 

Ma to następujące zalety:

  • skrócenie kanałów decyzyjnych i informacyjnych;
  • zwiększenie mobilności systemu dowodzenia (zmniejszenie SD co wpływa na łatwiejszą dyslokacje tych tworów w terenie i ich maskowanie);
  • powstanie mniejszych, bardziej mobilnych ZT, które mają możliwość szybkiego reagowania i zwiększenie efektywności w konfliktach lokalnych i przygranicznych;
  • zwiększenie elastyczności i możliwości tworzenia mobilnych zgrupowań.

Rozwiązanie te, dzięki rozśrodkowaniu systemu dowodzenia eliminuje możliwość całkowitego zniszczenia bądź sparaliżowania tego systemu w pierwszych dniach walk w wyniku działań sił specjalnych i lotnictwa przeciwnika. Zapewniając ciągłość dowodzenia i dalszą możliwość prowadzenia walki i podejmowania decyzji. Fakt, że system ten jest najbardziej zagrożony w początkowych fazach walki potwierdzają również doświadczenia ze współczesnych konfliktów i oznaczanie zgodnie z zebranymi danymi wywiadowczymi celów będących elementami systemu dowodzenia i łączności jako priorytetowych dla lotnictwa.

Ma on jednak, jak każde rozwiązanie szereg wad, o których nie należy zapominać:

  • ograniczenie możliwości wykonywania działań o większym rozmachu operacyjnym, z racji wielkości sił;
  • potrzeba tworzenia w razie zaistniałych sytuacji  większych ZT;
  • zwiększenie nakładów na restrukturyzacje, z racji dużej skali zmian.

 

Zmiany te dotyczyłyby w szczególności Wojsk Lądowych. Dużym zmianom nie podlegałyby Siły Powietrzne oraz Marynarka Wojenna.

Elementem spinającym jest również podział struktury na 3 podsystemy. Które w obecnej strukturze istnieją w podobnej formie. Wniosek: w pewnym sensie część koncepcji została wprowadzona.

Podsystemy te składają się z 3 części, które znamy z obecnej struktury:

  • Podsystem koordynacji polityki obronnej – realizowany przez zwierzchnika sił zbrojnych;
  • Podsystem cywilno-wojskowy obejmujący relacje między Urzędem Rady Ministrów i Urzędami Wojewódzkimi;
  • Podsystem wojskowy obejmujący system dowodzenia SZ realizowany przez naczelnego dowódcę.

 

Na koniec warto przytoczyć chyba najciekawsze założenia tej koncepcji. Są nimi dane dotyczące liczebności Sił Zbrojnych z podziałem na SO i OR. Jak już zostało to wspomniane, można to traktować w dzisiejszych czasach jako pewną ciekawostkę, która uzmysławia nam, jakimi siłami powinniśmy dysponować i jaka ilość wojska jest niezbędna do realizacji obrony naszego państwa:

  1. W czasie W ok 1,1-1,5 mln., w tym:
  • wojska operacyjne 600-700 tys.;
  • wojska obrony regionalnej 700-800 tys.;
  1. W czasie P około 250-300 tys. w tym:
  • wojska operacyjne 220-250 tys.;
  • wojska obrony regionalnej 30-50 tys.

W siłach operacyjnych czasu P znajdują się:

  • cztery korpusy po około 40-45tys żołnierzy;
  • Siły Powietrzne  ok 35-40 tys. żołnierzy;
  • Marynarka Wojenna 15-20 tys. żołnierzy;
  • instytucje centralnego przyporządkowania 10 tys.

 

W siłach obrony regionalnej czasu P będzie znajdować się 30-50 tys. żołnierzy stanowiących zalążki sztabów brygad, batalionów, ośrodki szkoleniowe i niezbędne elementy systemu mobilizacyjnego.

 

Dane te, patrząc na dzisiejszą kondycje Sił Zbrojnych wydają nam się mocno abstrakcyjne. Szczególnie po porównaniu możliwości mobilizacyjnych- tutaj też zachęcam do poczytania troszkę o NSR i o tym jakimi rezerwami dysponujemy w chwili obecnej, a jakimi w ciągu najbliższych 5-10 lat.. Jednak uważam, że istnieje możliwość powolnego rozwoju istniejących struktur. Byłoby to działanie będące odwrotnością postulowanych rozwiązań, które opierają się na cięciu Armii. W przypadku redukcji Armii popełniany jest jeden duży błąd. Należy mieć świadomość, że redukcja Armii to nie proces, w którym znajduje się oszczędności budżetowe. Redukcja wbrew pozorom wiążę się z jeszcze większymi nakładami (mniej ludzi, więcej specjalistycznego sprzętu). Ideałem oczywiście jest odpowiednia ilość ludzi, specjalistycznego sprzętu i odpowiedni plan działania. Na wszystko jednak przyjdzie pora. :)

 

 

 

 

 


[1] Ministerstwo Obrony Narodowej. Strategiczny Przegląd Obronny. Profesjonalne Siły Zbrojne RP w nowoczesnym państwie. Raport. Warszawa 2011. Wersja jawna dokumentu dostępna na stronie: http://www.mon.gov.pl/pliki/File/Raport_SPO_14042011.pdf

[2] Artykuł dostępny pod adresem:

http://www.rp.pl/artykul/68342,642744_Wielki-plan-dla-polskiego-wojska-.html

[3] Andrzej Karkoszka, były wiceminister obrony narodowej, autor pierwszego SPO.

[4] Dr Przemysław Żurawski vel Grajewski analityk, adiunkt na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politologii Uniwersytetu Łódzkiego. W 1992 r. pracował w Biurze Ministra Obrony Narodowej ds. Planowania Polityki Obronnej. Dostęp: 11.05.2011. Dostępny w World Wide Web: http://www.portal.arcana.pl/Zurawski-vel-grajewski-po-co-polsce-armia,991.html#post


Komentarzy: 3 do wpisu “Koncepcje zmian struktury Sił Zbrojnych cz. II”

  • Konieczko Says:

    Panie Podchorąży,
    zamiast prowadzić jałowe dywagacje proponuję skupić się na pogłębianiu dowodzenia plutonem czołgów.
    Skacze Pan po zagadnieniach, od armii małej do olbrzymiej, od zawodowców do pospolitego ruszenia, wykorzystując przy tym teorie opracowane 20 lat temu.
    Pańskie założenia są oddźwiękiem poglądów zawartych w opracowanej przez Departament Transformacji „Wizji SZ RP 2030″. Tam też zakładano, że żaden z regionalnych graczy nie wykorzysta siły do kreowania polityki. W momencie, gdy dokument był w opiniowaniu Wybuchła wojna gruzińsko-rosyjska. Twórcy zakładali redukcje wojsk pancernych do kilku batalionów czołgów – gdyby tak się stało to może odebrano by Panu szansę na zostanie generałem, jeszcze zanim wstąpił Pan do WSOWL.
    Jacy sojusznicy przyjdą nam z pomocą? Niemcy którzy siły pancerne redukują do 4 batalionów czy Holendrzy, którzy całkowicie z nich zrezygnowali?

  • Bartosz Wiatrzyk Says:

    Witam !
    Postaram się odpisać na postawione mi zarzuty.
    1. Koncepcją całego cyklu artykułów jest przedstawienie koncepcji, które pojawiają się w dyskusjach i wypowiedziach polityków jak i zarówno wojskowych. W takich środkach przekazu jak radio, telewizja bądź prasa. Nie są to moje jałowe dywagacje, tylko próba zebrania poszczególnych „opcji” bardziej bądź mniej realnych w jedną całość. Staram się wyrazić również swoje zdanie, jednak nie stawiam się w roli sędziego, który ocenia, która z nich jest najlepsza.
    2. Jak zwrócił Pan uwagę, założenia w artykule SĄ z Wizji SZ RP 2030 oraz SPO. O czym nadmieniam w tej oraz poprzedniej odsłonie cyklu.Nie są to więc moje założenia, oparte na jakimś dokumencie. Tylko założenia z dokumentów.
    3.Co do zarzutu dotyczącego teorii pochodzących z lat 90’ątych zapraszam do przeczytania ponownie początku oraz zakończenia tego rozdziału. Teoria ta miała stanowić tylko bazę do rozważenia odwrotnej tendencji niż redukcja SZ (Nie tylko i wyłącznie SZ RP, ale również innych państw co Pan również zauważył). Nie może oczywiście być traktowana dosłownie z racji swojego wieku i innej sytuacji, w której została opisana, o czym również nadmieniłem we wstępie i zakończeniu.
    4.Rozumiem, że nazywa Pan „pospolitym ruszeniem” Obronę Terytorialną ? Sformułowanie to musi być całkiem krzywdzące dla ludzi, którzy służą w takich tworach istniejących w innych państwach świata, bądź dla ludzi którzy służyli/próbują stworzyć z własnej inicjatywy taką strukturę w Polsce.
    5. Co do sojuszników którzy przyjdą Nam z pomocą. Założenie to wynika z w/w dwóch dokumentów. Przytoczyłem je. Czy wierzę w pomoc w ramach kolektywnej obrony NATO ? Możliwe, że na blogu pojawi się artykuł również na ten temat. Serdecznie zapraszam do przeczytania go.
    6. Staram się jak tylko mogę, aby pogłębiać swoją wiedzę dotyczącą dowodzenia plcz. Mam również nadzieje, że MON nie wycofa się z deklaracji zakupienia dodatkowych czołgów Leopard oraz modyfikacji do nowszych wersji już eksploatowanych w szeregach Naszej broni pancernej. Jeśli tak będzie, zwiększy to moją szansę na zostanie generałem
    Pozdrawiam

  • Karol Says:

    Witam, czy mógłbym Pan przedstawić mi tsarą strukturę sił zbrojnych? kto podlegał komu? oraz kto jakie pełnił zadania? Lub przesłać jakieś materiały które mogły by być przydatne?

Zostaw odpowiedź

Preview: