Koncepcje zmian struktury Sił Zbrojnych cz. I

Remi

W dzisiejszym odcinku chciałbym poruszyć temat naszych Sił Zbrojnych. Jakie są- każdy widzi. Z jakich komponentów, jednostek, sprzętu się składają można podglądnąć na stronach Ministerstwa Odbierania Nadziei. Jeśli mamy pragnienie zgłębić cele i zadania SZ RP mamy wiele pięknych dokumentów i strategii obronnych rozpisanych na tysiącach stron. Pojawia się jednak pytanie. Jaka będzie nasza Armia Przyszłości ? Bardzo popularne są hasła typu „Żołnierz przyszłości, Wojsko przyszłości, przyszłościowe pole walki”. Wszystkie te górnolotne hasła brzmią ładnie, ale co pod nimi się kryje ?

Ten temat można zgłębić również w innych dokumentach. Takich jak np. „Wizji Sił Zbrojnych RP-2030”. ( o której kiedyś też warto coś napisać). Jednak nadal pomimo fachowej terminologii i wielu badań, konkluzji i wniosków ciężko nam wyłuskać odpowiedzi na najważniejsze pytania: Jak, kiedy, co ? Chciałbym przedstawić Wam kilka możliwości, które były/są brane pod uwagę. Są to tylko i wyłącznie koncepcje. Często rzucane w eter przez polityków, wojskowych i specjalistów, więc nie traktujcie tego jako coś wiążącego- jest to raczej inny punkt widzenia. By cokolwiek napisać w tej tematyce, musimy wyjść od podstaw. Co determinuje i kształtuje strukturę SZ.

Siły Zbrojne jako główny element systemu obrony suwerenności kraju  zgodnie z głównym założeniem powinny posiadać odpowiednią strukturę, która w połączeniu z pozostałymi elementami takimi jak wyszkolenie, plan działania, system mobilizacyjny, odpowiedni sprzęt i rozmieszczenie na terytorium kraju, tworzy spójny i optymalny system. System który zapewnia jak najwyższy poziom gotowości bojowej i skuteczności w wypadku działań wojennych. Struktura SZ powinna być również elementem, który jest dostosowany do panujących warunków zewnętrznych jak i wewnętrznych kraju. Pozwalającym na zwiększenie elastyczności działań i dostosowania ich do współczesnych sposobów prowadzenia konfliktów.

Ghazni 2010-foto Adam Roik

Tworząc modele koncepcyjne poszczególnych struktur należy zwracać uwagę na takie czynniki jak:

  • rodzaje zagrożeń, z którymi miałyby zmierzyć się Siły Zbrojne;
  • plan kolektywnej obrony NATO;
  • plan obrony państwa, który jest realizowany przez siły krajowe;
  • plan przyszłościowy dotyczący rozwoju SZ RP.

Należy pamiętać, że Siły Zbrojne nie są tworem odrębnym, od pozostałych elementów państwa i jego struktury. Wygląd Sił Zbrojnych, ich wielkość i struktura jest zależna od możliwości gospodarczych kraju, polityki międzynarodowej jak i wewnętrznej, nastawienia i świadomości społecznej oraz umiejscowienia geopolitycznego kraju. Przy rozpatrywaniu nawet czysto teoretycznych modeli należy mieć świadomość o realnych możliwościach finansowania określonych struktur, utrzymania ich i rozwoju. Wnikliwej analizie powinien zostać poddany również stosunek wielkości sił i ich pogrupowania w określonych strukturach do możliwości bojowych jakie będą w takim zestawieniu reprezentować. Umiejętność oszacowania tego wskaźnika i jego wielkości względem wcześniej określonych zagrożeń jest kluczem do stworzenia optymalnej struktury. Armia, traktowana jako podmiot powinna być tworem żywym. Dlatego raz przyjęta struktura, nigdy nie będzie rozwiązaniem idealnym w dłuższym okresie czasu. Przyjęta struktura powinna dawać możliwość jej zmian, jak najmniejszym wysiłkiem i kosztem, w wypadku zmian sytuacji i wraz ze zdobywaniem doświadczeń wynikających z uczestnictwa w misjach pokojowych  i konfliktach zbrojnych.  Jednak przyjęta struktura powinna również w swoim podstawowym założeniu wynikać z analizy przyszłego rozwoju wydarzeń. Struktura SZ RP to nie tylko koncepcja wojska zawodowego wraz z jego rozmieszczeniem i pogrupowaniem w określone pododdziały i oddziały. To również koncepcja systemu współpracy terytorialnej z komponentem cywilnym odpowiedzialnym za obronność kraju jak i odpowiedni dla danej struktury system mobilizacyjny.

By zacząć metodą od szczegółu do ogółu w tej części artykułu skupimy się nie na kompleksowych koncepcjach-przykładach całkowitej przebudowy Sił Zbrojnych. Poruszymy jedynie koncepcje które wprowadzają pewne istotne zmiany, zaproponowane przez specjalistów, które miałyby być odpowiedzią na potrzeby dzisiejszego pola walki, naszych zobowiązań wobec NATO i ONZ oraz stanu Marynarki Wojennej.

Związki Taktyczne oraz „Siły Ekspedycyjne”

 

Koncepcja ta jest pewną formą innowacji. Jest to następstwo wizji zmniejszonej armii, która wynika ze zmian „frontu” zagrożeń.  Nie można jej traktować jako odmiennej, całkowicie innej struktury, lecz jako element ewolucyjny, ale bardzo istotny.

U jej podstaw znajduje się doktryna, polegająca na obronie kraju poza jego granicami, przez czynne uczestnictwo naszych sił w misjach ONZ i NATO. Działania te jednak niosą pewne negatywne skutki dla obecnej struktury. Wystawienie kontyngentów 800-1000 osobowych nie jest wcale prostym wyzwaniem. Wymaga bardzo dużego wysiłku szkoleniowego i logistycznego. Pojawia się tutaj również problem personalno-kadrowy i sytuacja, w której w kraju pozostają czasowo nieobsadzone etaty. A należy pamiętać, że na czas misji funkcjonowanie jednostki, która wystawia kontyngent nie jest zawieszone i wciąż (mimo że w zmniejszonym stopniu) realizuje ona swoje zadania, co jest znacznie utrudnione przy tak uszczuplonym składzie.

Ghazni 2010-foto Adam Roik

Kolejny czynnik to możliwości bojowe poszczególnych jednostek. W dzisiejszych SZ RP nie ma zbyt wiele jednostek, które posiadają wystarczający potencjał pod względem ilości i jakości sprzętu oraz poziomu wyszkolenia (początkowego, ponieważ należy pamiętać że pododdziały wyjeżdżające na misje poddawane są dodatkowemu szkoleniu) żołnierzy, który pozwoli na wystawienie odpowiedniego komponentu do misji zagranicznych. Koronnym przykładem jest spieszenie czołgistów z 10BKPanc ze Świętoszowa przy wystawieniu VIII zmiany wyjeżdżającej do Afganistanu.

Combat Camera fot 3

Na podstawie tych argumentów zrodziła się koncepcja „polskich sił ekspedycyjnych”. Kwestie tą poruszono na wydziale Politologii Uniwersytetu Wrocławskiego w trakcie prelekcji z gen. Skrzypczakiem. Jednym z pytań do Pana generała było pytanie o sens istnienia tego typu sił. Koncepcja ta opiera się na stworzeniu odrębnego komponentu w SZ RP, który byłby tylko i wyłącznie odpowiedzialny za działanie na obcej ziemi. Pod tym kątem rozwijany byłby system szkolenia  a same siły wyposażane w odpowiedni do tego typu działań sprzęt.

 

Jako że jest to kolejna z koncepcji czysto teoretycznych należy sobie zadać kilka zasadniczych pytań:

  • Jakiej wielkości miałby być ten komponent, z uwzględnieniem faktu rotacji poszczególnych kontyngentów oraz określenia zakresu jego działania? Należy pamiętać, że Ci sami żołnierze nie mogliby przez cały czas znajdować się poza krajem, bo grozi to „wyczerpaniem bojowym”.
  • Czy stworzenie tego typu komponentu nie spowoduje hermetyzacji danego tworu? Czy wiedza i doświadczenie zdobyte w czasie misji przez żołnierzy nie powinno się rozkładać równomiernie w całych SZ RP?
  • Czy komponent ten, z racji swojej wysokiej specjalistyczności nie byłby elementem, którego priorytet finansowania stałby się przyczyną zaniedbań względem sił przeznaczonych do obrony kraju?

Idąc dalej, można zastanowić się nad pewną zmianą w tego typu koncepcji. Zmniejszenie tego pomysłu do jeszcze mniejszej skali. Stworzenia komponentu „wspierającego” działania. Który pojawiałby się we wszystkich misjach realizowanych w ramach ONZ i NATO, wraz z wyodrębnionymi pododdziałami wystawiającymi dany kontyngent. Służyłby on swoim nieocenionym doświadczeniem oraz stanowiłby on trzon instruktorski w ramach przygotowania do działań misyjnych. Jednak kalkulacja przydatności tego typu komponentu wymagałaby wnikliwej analizy oraz stworzenia odpowiedniego kosztorysu

P1000493 fot4Fot. Archiwum autora

 

Likwidacja Marynarki Wojennej

 

Rozważana jest również idea zlikwidowania Marynarki Wojennej i przekazanie jej niemilitarnych obowiązków (ratownictwa oraz kontroli basenu Bałtyckiego w celu patrolowania i działań przeciwko przemytnikom). Przekazanie poszczególnych obowiązków miałoby być wsparte dofinansowaniem z pieniędzy przeznaczanych obecnie na budżet MW. Obowiązki zostałyby przekazane kolejno WOPR oraz Straży Granicznej. Wspierając je dodatkowymi jednostkami wodnymi i śmigłowcami ratownictwa wodnego. Pomysł ten powstał po opublikowaniu raportu dotyczącego stanu Marynarki Wojennej. Raport ten nie pokazywał MW w najlepszym świetle. W szczególności jeśli chodzi o stan poszczególnych jednostek. MW posiada:

 

Liczba

Typ jednostki

2

Fregaty rakietowe typu Oliver Hazard Perry

3

Korwety (1 szt. typ Kaszub i 2 szt. typ Mołnia)

3

Małe okręty rakietowe typu Orkan

5

Okręty podwodne

3

Niszczyciele min

17

Trałowce

5

Okręty transportowo-minowe

2

Okręty rozpoznania radioelektronicznego

2

Okręty szkolne

4

Okręty ratownicze

2

Okręty hydrograficzne

2

Okręty wsparcia

Jednostki pływające Marynarki Wojennej

źródło:www.mw.mil.pl/

 

Na bazie tej informacji powstało wiele artykułów (m.in. artykuł Gazety Wyborczej. oraz artykuł w czasopiśmie Angora – przedruk z Dziennika z 2012r), które doprowadziły do debaty dotyczących sensu istnienia Marynarki Wojennej oraz realizowanych przez nią zadań.

Zwolennicy tej koncepcji jako główne argumenty przedstawiają:

  • zmniejszenie zagrożenia w rejonie Morza Bałtyckiego;
  • przestarzały sprzęt MW;
  • małe znaczenie strategiczne naszej floty w strukturach NATO;
  • niewielka ilość jednostek pływających.

MW- Combat Camera fot 5

 

Istnieją również kontrargumenty przeciwników tego typu rozwiązania:

  • Zagrożenie tego typu wciąż istnieje. Z racji dobrze rozwiniętej floty obwodu Kaliningradzkiego
  • Sprzęt ten ma być poddany restrukturyzacji. Co ciekawe. MON w swoim budżecie na 2012 wygospodarował największą część pieniędzy na projekt i zakup nowych korwety (Korwety projektu 621 Gawron- jednak istnieje również koncepcja, podobnie jak przy zakupie F-16 przekazania dodatkowego 0,05 PKB na ten cel. Nie będącego pieniędzmi w ramach budżetu MON.) Zakup ten będzie również zależał od postępu i rozwoju projektu, który parokrotnie z powodów finansowych był zawieszany).
  • Flota ta ma duże znaczenie dla działań obronnych naszego kraju. Pozbawienie SZ RP jednego z komponentów może wpłynąć negatywnie na cały plan obrony państwa. Likwidacja MW może doprowadzić do zwiększenia prawdopodobieństwa ataku z morza oraz w przypadku jego zaistnienia brak możliwości wcześniejszego wykrycia tego typu działania i próby jego powstrzymania/opóźnienia (należy realnie patrzeć na możliwości naszej floty względem sił potencjalnego przeciwnika.) Elementy MW uczestniczą również w działaniach polegających na zwalczaniu piratów w rejonie przybrzegowym Somalii. (Działania realizowane przez ORP Bielik w końcówce 2010 roku w trakcie operacji o kryptonimie „Active Endeavour” na Morzu Śródziemnym), co również jest przykładem przydatności naszych sił w strukturach NATO i organizowanych przez Sojusz misji.
  • Należy posiadać świadomość, że flota Marynarki Wojennej jest drugą flotą pod względem wielkości na Morzu Bałtyckim. Dla przykładu Finlandia, nie posiada żadnych większych jednostek pływających.

Czy likwidacja MW wyjdzie nam na dobre ? Moim zdaniem pomysł całkowitej likwidacji wydaje się pomysłem błędnym. Odpowiedniejszym działaniem byłoby ponowne rozpatrzenie koncepcji wykorzystania Marynarki Wojennej przy obecnych czynnikach zewnętrznych (nowe zagrożenia po 1989 roku i po wstąpieniu do NATO, wykorzystanie floty przy obecnych rodzajach działań, zadania w ramach Sojuszu). Po opracowaniu tego typu koncepcji należałoby kontynuować rozwój MW w obranym kierunku (co w pewien sposób jest realizowane, czego przykładem jest planowanie nowego zakupu). Nigdy nie mamy pewności w jaki sposób zmieni się układ sił i środowisko- czy Marynarka Wojenna nie będzie potrzebna w konwencjonalnych działaniach bojowych jak i w ramach akcji patrolowych. Po drugie, już bardziej żartobliwie.. kto nie lubi marynarskich mundurów ? Ja lubię.

MW- Combat Camera fot6

Na zakończenie tej części chciałbym napisać, że wyżej wymienione pomysły to tylko i wyłącznie kropla w morzu idei jakie faluję w głowach różnego typu decydentów. Jest to jeszcze drobnostka, w porównaniu do niektórych koncepcji przypominających wynalazki „szalonego naukowca”. Mimo wszystko, tendencja ta według mnie nie jest zła. Szukanie innych rozwiązań, które zawierają elementy słuszne jak i również całkowicie nie trafione to i tak krok do przodu. W końcu jest to forma wykazywania inicjatywy i próby zmian. To przecież też jest ważne. W kontynuacji postaram się opisać zmiany na większą skalę oraz pokazać Wam jak Nasza Armia mogła wyglądać w przypadku innych decyzji w okresie przemian.

 Źródło fotografii: jeśli nie zaznaczono inaczej: zespół reporterski „Combat Camera”

 


Jeden komentarz do wpisu “Koncepcje zmian struktury Sił Zbrojnych cz. I”

  • Olek Says:

    Mim zdaniem koncepcja utworzenia czy może raczej zamiany SZ w Siły Ekspedycyjne jest błędna bo zakłada że nie będziemy się już bronić w kraju czy na jego granicy z tego powodu że nie będziemy mieli wystarczająco żołnierzy do walki z innym państwem.

Zostaw odpowiedź

Preview: