CHWDAT!

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Biorąc pod uwagę, że nie każdy jest na tyle spostrzegawczy i bystry, żeby własnymi siłami odkryć sens tytułu tego wpisu, spieszę z tłumaczeniem i rozjaśnianiem sprawy. Pozwoliłem sobie sparafrazować pewien popularny na polskich murach napis, który wyraża głęboki szacunek i sympatie do funkcjonariuszy policji. ;) Chodzi oczywiście o osławione CHWDP lub w wersji dla dresiarzy bez doktoratu HWDP ( kto nie zna rozwinięcia tego akronimu odsyłam do wikipedii). Tytuł taki ze względu na fakt, że chce podjąć temat głośnej ostatnio wpadki „ATeków” . Chodzi oczywiście o pomyłkę mieszkania podczas interwencji mającej na celu zatrzymanie groźnego przestępcy.

Chciałbym ocenić sprawę możliwie najbardziej obiektywnie dlatego postaram się nakreślić problem z punktu widzenia każdej ze stron.

Wyobraź sobie, mój drogi czytelniku, który jako airsoftowiec lub militarysta pewnie pałasz bezgraniczną miłością do panów e kominiarkach z MP5`kami w dłoniach, że idziesz sobie ulicą, 300 metrów dalej jest jakaś bójka; podjeżdża  radiowóz, ale zgarniają nie uczestników bójki, a Ciebie. Spędzasz na komisariacie dobę odpowiadając na setki pytań i próbując się wytłumaczyć. Nie masz z sytuacją nic wspólnego, ale tracisz czas i siły przez czyjąś pomyłkę. Sytuacja jest totalnie abstrakcyjna, bo takie pomyłki policji są raczej niespotykane. Nie zmienia to jednak faktu, że poziom irytacji sięgnąłby  wyżyn.  A to przecież tylko prosta sprawa, której nawet porównać nie można do faktu bycia pomylonym z groźnym przestępcą. Po co o tym mówię? A po to, żeby pokazać przez co przeszli Ci ludzie. Wbrew pozorom, przerwanie wieczornego oglądania M jak miłość sześciostrzałowym flashem, nie jest świetną zabawą.

No ale trudno, zawiodło rozpoznanie. Media podają, że informacja ze wskazanym mieszkaniem padła od dozorcy. Możliwe, że policjanci hołdują prostym zasadom i zamiast robić szczegółowe rozpoznanie postanowili po prostu zapytać ciecia na recepcji. Nieco to smutne, bo pokazuje co najmniej nieprofesjonalne zachowanie policjantów, którego efektem tym razem jest kilka potłuczonych płytek i wybity ząb właścicielki feralnego mieszkania. Innym razem efekt może być dużo gorszy. Mówiąc bardzo tendencyjnie: w kontekście nadchodzącego Euro i zagrożeń z tą imprezą związanych takie zachowanie policji powinno być powodem do niepokoju.

złamany ząb poszkodowanej
źródło: tvn24.pl

Gdyby wszystko skończyło się na pomyłce, sprawa nie byłaby tak dobrym mięsem dla mediów. Mówiąc kolokwialnie zabawa zaczęła się dopiero  w mieszkaniu. Pierwsza kwestia jaka budzi kontrowersje to, fakt, że funkcjonariusze rzekomo nie przedstawili się bądź też zrobili to zbyt cicho, przez co domownicy pomyśleli, że to napad. Broń, kominiarki; na pewno chcą ukraść telewizor! Zastanawiam się jak można nie usłyszeć głośnego „OTWIERAĆ, POLICJA”. Antyterroryści mają taki fajny zwyczaj, że ( stosując słownictwo iście poligonowe) „drą ryja”. Hasło „POLICJA” pada przed każdym wejściem do pomieszczenia; jest jak amen w pacierzu; oni krzyczą „otwierać, policja!” nawet jak czekają na otwarcie drzwi w komunikacji miejskiej. Mówienie zatem, że nie słyszeli, żeby  ktokolwiek się przedstawił, jest jakąś bajką wyssaną z palca, mającą na celu usprawiedliwienie totalnie głupiego pomysłu barykadowania drzwi przed policją, na którą, jak się okazuje w późniejszym działaniu, podziałało to jak płachta na byka.

Domownicy mówią w wywiadzie dla TVN24 o niezwykłej agresji ze strony operatorów. Krzyki, 6 granatów, kopanie, uderzanie głową o podłogę, wyzwiska etc. Oczywiście o ile narzekanie na krzyki, flasze czy wyzwiska mogę spokojnie obśmiać, bo są niejako częścią tej procedury, to faktu wybitego zęba nie mogę  i nie chcę wytłumaczyć.

Jej mąż był kopany ? Wykręcono mu ręcę? Obydwoje mają jakieś zadrapania? No niestety, takie są i mają być efekty pracy ATeków. Oni nie zatrzymują pijanych kierowców, którzy jedyne zagrożenie jaki potrafią stworzyć to wymiociny na butach policjanta. Tych facetów wysyła się do najpoważniejszych akcji, czyli takich, gdzie podejrzany może być uzbrojony, a co za tym idzie może zabić. W takim przypadku nie ma miejsca na wymianę uprzejmości. Antyterroryści mają być agresywni, pewni siebie i zdecydowani, tak żeby podejrzany nie miał szans na jakąkolwiek reakcję.

Niestety muszą też myśleć, a działanie które powoduje pękanie zębów u bezbronnej domowniczki, z myśleniem wspólnego ma niestety niewiele. Kobieta opowiada, że jej głową kilkakrotnie uderzono o podłogę; niestety nie ma żadnych podstaw, żeby mówić, że to kłamstwo. Trenuję sporty walki i z doświadczenia wiem, że zęby nie pękają ot tak. Uważam, że akurat ten element należy  sprawdzić z należytą szczegółowością, bo co może być gorszego w działaniu policji niż nadużywanie uprawnień. Prawo obowiązuje wszystkich! Również policję! I nawet jeżeli byłaby to groźna podejrzana, to do momentu wydania wyroku jest ona tylko podejrzaną, która ma takie samo prawo do ochrony własnego życia i zdrowia jak każdy z nas.

Powstaje pytanie, czy jest się czego obawiać? Mimo wszystko uważam, że nie. Tak jak napisałem, wszystko musi zostać bardzo szczegółowo przeanalizowane tak, aby wynieść z tego cenne doświadczenia i wnioski co do przyszłego działania. Niemniej jednak sprawa ma charakter incydentalny i po mimo usilnych starań mediów robienie z antyterrorystów zła najwyższej rangi jest totalnie bezzasadne.

Zatrzymanie starszego mężczyzny przez funkcjonariuszy policji
Proszę zwrócić uwagę na datę dodatnia filmu. Rzeczywiście „świeża” sprawa.
źródło: http://www.youtube.com/user/drakson1976

Przewinęło się we wpisie kilka razy słowo „media”. Mimo, że w źródłach powołałem się na TVN24, nie chce czepiać się konkretnych stacji. Prawda jest bowiem taka, że praktycznie każda stacja starała się zrobić z tego faktu tragedię narodową numer jeden. Obszerne wywiady z poszkodowanymi, zbliżenia na otarcia na dłoniach, ujęcia potłuczonego sedesu; patos i powaga co najmniej jak przy wprowadzaniu stanu wojennego.  Mało tego, dla potwierdzenia słabej jakości działania policji i dużej częstotliwości takich wpadek przedstawiono filmik, rzekomo nagrany „w ostatnim czasie” , na którym widać, jak źli funkcjonariusze wyciągają przez zamknięte drzwi jakiegoś biednego i schorowanego dziadka. Cała sprawa to jednak mały „klops”, gdyż   ten filmik krąży w sieci już od ładnych kilku lat.

Niestety panowie w ładnych garniturach prowadzący Fakty, Wydarzenia, Wiadomości czy inny program informacyjny nie potrafią pojąć, że policjanci to też ludzie, też się mylą, mają do tego prawo, tak samo jak lekarze, górnicy czy dziennikarze. Problem polega na tym, że pomyłka dziennikarza będzie najwyżej zabawnym hitem youtube pokroju „Rurku, dlaczego ten stół jest taki upier**lony?”;  wpadka antyterrorystów do tak zabawnych już nie należy. Poza tym, Durczoka za jego wpadkę nikt przed sądem nie postawi.
A co Wy myślicie o tej sprawie, drodzy czytelnicy?

źródło: tvn24.pl


Komentarzy: 10 do wpisu “CHWDAT!”

  • logika Says:

    co Ty człowieku piszesz? w wywiadzie z telewizja regionalna(bo taki widziałem) a nie z tvn Ci ludzie mówili ze słyszeli słowa otwierać policja tyle tylko że przez wizjer widzieli tylko jakichś gości w kominiarkach i bali się że to złodzieje lub bandyci. oprzytomnieli dopiero po tym jak dziewczyna zobaczyła policjantów na zewnątrz budynku. w sumie ich zachowanie może być głupie ale jak ktoś jest pierwszy raz w takiej sytuacji gdzie ktoś zaczyna wyłamywać drzwi to może zareagować tym że barykaduje drzwi. ja osobiście nie zaprosił bym byle kogo w kominiarce krzyczącego otwierać policja. po drugie z tego co się orientuje to w normalnych procedurach zatrzymania nie ma mowy o kopaniu skutego zatrzymanego ani o waleniu głową dziewczyny o podłogę w momencie gdy jest ona już skuta. a brednie w stylu to są ATecy i oni tak działają? to może niech od razu walnie w łeb z karabinu podejrzanego i też powiemy że AT tak działa bo było podejrzenie że on ma broń. piszesz takie herezje że mam wrażenie że masz jakieś bliskie powiązania z tą formacją. a demonizowanie takich sytuacji jest jak najbardziej zasadne gdyż ma to na celu napiętnowanie takiego zwyrodnienia żeby w przyszłości się to nie powtórzyło. zostawienie tego samemu sobie dało by precedens do częstszych takich sytuacji. masz rację że policja może się mylić tak jak inni ludzie. i nie muszą czuć się poszkodowani bo jak lekarze się pomylą to te sprawy też są nagłaśniane. więc na przyszłość zamieszczając takie tematy proszę o dogłębniejsze zbadanie tematu a nie działanie też jak TVN i jak się gdzieś znalazło że możliwe że poszkodowani byli sami sobie winni to tak na pewno było. albo pisanie bzdur że to AT więc to w zupełności zrozumiałe że skopali skutego podejrzanego

  • Marcin Says:

    Stalo sie trudno…
    Policja powinna za zbity kibel i zemba zaplacic (mam na mysli odszkodowanie) oficjalnie przeprosic a wobec sprawcow pomylki wyciagnac konsekwencje. Co do szumu medialnego sie nie wypowiadam.

  • Davidos Says:

    @logika
    Przepraszam czy twoim zdaniem policjanci powinni grzecznie poczekać przed drzwiami aż im otworzą?
    A może nie powinni nosić kominiarek bo jeszcze kogoś przestraszą?
    Policjanci mieli informacje o przestępcy z bronią więc musieli użyć „odpowiednich środków” do zatrzymania.
    Nie wiem czy faktycznie kopali, uderzali głową zatrzymanej po podłogę, to wyjaśni dochodzenie. Kopanie zatrzymanego mogło być przyciśnięciem go do podłogi kolanem. Zatrzymana mogła uderzyć głową w podłogę podczas tak zwanej „gleby”. Jak było oceni dochodzenie. Policjanci na pewno popełnili błąd, wchodzą nie do tego mieszkania. Jednak nie mogę zgodzić się że tym błędem był sposób zatrzymania. To jest specyfika pracy AT.

  • cziman Says:

    Sprawa prosta: dla sprawców z Art. 158. § 1. rok na trzy w zawiasach, dla dowódcy operacji za niekompetencję i bezpodstawne narażenie innych dyscyplinarne zwolnienie ze służby. Zadośćuczynienie pokrywa skarb państwa.

  • Blue Says:

    @cziman – Po pierwsze: skoro już cytujesz KK polecam ci jeszcze zgłębić komentarz do ww. Będziesz wtedy wiedział co to jest bójka i pobicie i nie będziesz pisał bzdur. Poza tym, jak już zaczniesz się dokształcać, to poczytaj jeszcze o kontratypach w prawie karnym.

    Po drugie: jeśli myślisz że operatorzy przed wejściem poszli sami i spytali ciecia to jesteś głupszy niż ustawa przewiduje. AT wchodzą pod wskazany przez wywiad lub operacyjnych adres. Nie pytają sąsiadów, nie sprawdzają skrzynek na listy ani nie udają kota siedzącego na balkonie. Dostają adres, info kto pod nim przebywa, analizę operacyjną zagrożenia i wchodzą. To że weszli pod zły adres to akurat nie ich wina.

    Po trzecie: czy pokrzywdzeni zrobili obdukcję, z której jednoznacznie by wynikało iż ich obrażenia powstały wskutek działania AT a czas powstania uszczerbku na zdrowiu jest zgodny z czasem interwencji ??

    Kończąc – Fakt, jeśli przesadzili z brutalnością i wina zostanie im udowodniona powinni ponieść konsekwencje. Ale dopóki to nie nastąpi zgodnie z prawem, wszelkie niejasności interpretuje się na korzyść pozwanego.

  • Piotr "Wroobel" Wróblewski Says:

    logika,
    oglądałem materiały na ten temat w 3 popularnych kanałach informacyjnych, nie w tv regionalnej bo jak sama nazwa skazuje tv regionalna ze swoimi goracym wiadomosciami dociera pod strzechy tylko nielicznych. Zazdroszczę, że jesteś jednym z nich. Jeżeli, rzeczywiście przeoczyłem jakies nowinki w tej sprawie to przepraszam za nieścisłości.
    Drogi człowieku, kopanie podczas zatrzymania jest zwyczajną czynnością. Pada hasło ręce szeroko, podejrzany ma rączki „średnio szeroko”. Nie będziesz go prosił, nie będziesz się schylał, żeby poprawić mu dłoń, kopniesz go w te rękę tak żeby ją przesunął. Podejrzewam, że o takie kopanie tu chodziło, ale przez poszkodowanych i media zostało to odpowiednio skoloryzowane, tak żeby na ekranie robiło wrażenie większe.
    O wybitym zębie i pisałem jasno i wyraźnie. NIe rozumiesz to czytaj do skutku 8 akapit.

    Co do reszty to krzyczysz na mnie, odzierasz ze skóry mówiąc, że mam powiązania z AT i piszę herezje. Aż mi smutno, zwłaszcza, że piszesz rzeczy bezpodstawne. Smarujesz na mnie, że pochwalam takie zachowania AT a nic takiego nie napisałem.

    Poczytaj proszę trochę uważniej.

    A co do reszty użytkowników, nie odnoszę się po kolei nie dlatego, że nie szanuje waszych poglądów, po prostu się z nimi w dużej mierze zgadzam.

    pozdrawiam

  • Grzesiek Says:

    Cóż, nie znam sprawy i dowiedziałem się o niej dopiero tu. Nie będę komentował całego artykułu, bo nie moja to rola chciałbym jedynie zwrócić się do użytkownika Logika- naucz się proszę czytać ze zrozumieniem, a dopiero potem się wypowiadaj. Autor nigdzie nie pochwala zachowania AT, a jedynie przedstawia ich metody działania. Jeśli rzeczywiście okaże się, że kobieta została pobita już po zatrzymaniu pomimo wykonywania poleceń AT, to chciałbym by winnego/winnych spotkała należyta kara.

  • piotrek Says:

    Panowie pomyłki były, są i będą (prawne, medyczne i inne)…wejscie AT ma być brutalne, ma porażać nawet zajadłego kryminalistę, ma paralizować psychicznie nawet uzbrojonego i „ostrzelanego” przeciwnika. Nie ma miejsca na Policja – prosze otworzyć, także werbalnie trzeba zdominować podejrzanych. Procedura zdołowania i skucia jest standardem wejścia – nikt na gorąco nie weryfikuje winny-nie winny.Zrozumiałe że u „cywila” może wywołać nawet traumę psychiczną – tak to ma działać. Problemem jest tutaj klasa nie ludzi z AT lecz ich zwierzchników i ludzi dbających o Public Relations policji. Przypominam sprawę zastrzelenia nastolatka przed kilku laty w Poznaniu. Rodzice (mimo kilku lat procesu nie otrzymali nawet przeprosin…). Gdyby policja miała klasę – poszkodowani otrzymali by gratyfikację finansową i przeprosiny natychmiast po akcji – a czekają na to do dziś. Robi się z nich współwinnych a rzecznik katowickiej KP chce pozywać dziennikarzy piszących o sprawie. Gdyby to było profesjonalnie rozegrane – mieszkańcy byliby uspokojeni (ekonomicznie) – a wiadomość nie musiałaby przeciekać do mediów. Bo niczemu to nie służy (zwłaszcza dobremu imieniu Policji).

  • Henryk Says:

    Skoro kopanie obywatela (nie ważne czy skutego czy nie) jest w standardowej procedurze to po co wszystkie te chwyty obezwładniające itd?
    Skoro podejrzany leży na już na brzuchu na podłodze to wystarczy go skuć i tyle (tym bardziej że właściciele mieszkania nie stawiali już oporu) a wiadomo że duma AT została poszarpana bo jak plebs mógł śmieć postawić opór władzy.

    Trzeba piętnować takie działania a nie tłumaczyć jak barany że to stres i że AT to też ludzie.
    Bądźmy szczerzy, policja jest non stop wychwala że pracując w niej ludzie o WYJĄTKOWYCH predyspozycjach fizycznych i psychicznych do wykonywania tego zawodu.
    Jeśli operator jednostki AT nie radzi sobie ze stresem w pracy to niech zmieni zawód i tyle.

Zostaw odpowiedź

Preview: