IWA 2012 – airsoft

Piotr "Procent" Łopaciński

Po raz pierwszy miałem okazje wybrać się do Norymbergii na targi IWA Outdoors and Classics 2012. wydarzenie to przeznaczone jest głównie dla myśliwych i fanów broni, którą moglibyśmy nazwać kolekcjonerską. Inne obszary stanowią mniejszą część ekspozycji, jednakże sam rozmiar hal i ilość wystawców jest tak ogromny, że nawet na dokładne oglądniecie tej „mniejszej części” nie starcza dnia. Dzisiaj skupię się na opisie tego, co było nowego i ciekawego w kwestii airsoftu.

Zacznę, nie tylko, że tak wypada, bo to Blog Gunfire, od właśnie tego stoiska. Zacznę od niego także dlatego, że wiele osób podkreślało, iż rzeczywiście jest ciekawe, rzuca się w oczy dzięki swoim barwom i maksymalnie wykorzystuje swą niewielką powierzchnie. U gunfire znaleźć można było głównie produkty markowe, wiele nowości, jak np. M200 od Beta Projekt, Masa AKM od Magpul PTS, czy M4A1 Bolt z zupełnie nowym systemem EBB.

Na stoisku Umarexa uwagę przekłuwał Walther WA 2000. chociaż bez optyki, to i tak prezentował się nieźle

Dla fanów HK, na pewno ciekawym widokiem było HK 417

Na stoisku Spartan Imports zaprezentowano prototyp SIGa 516, czyli szwajcarskiej wariacji na temat M4A1.

Innym ciekawym modelem z tej rodziny był Sig Sauer DMR:

Co osobiście przykuło moją uwagę, to SCAR WE, posiadający pełne oznaczenia FN Herstal, zgodne z obecnie produkowaną wersją:

Zdjęcie oznaczeń wersji palnej:

Spartan Imports zaprezentowało też pełną gamę produktów Magpul PTS, w tym repliki Masady:

Cybergun, obok wielu ciekawych replik, przywiózł na targi także inne ciekawostki, m.in.:

Makietę swojej nowej areny do airsoftu:

„Energy” drinki:

I etui do Iphone’a z miotaczem gazu pieprzowego:

Redwolf postawił u siebie na repliki w stylu vintage. Przede wszystkim byłęm pod wrażeniem serii replik drugowojennych ze stylizowanym na używane i zużyte – drewnem oraz elementami metalowymi. Prawdziwe dzieło sztuki. Zresztą – sami zobaczcie.

Za studium przypadku niech posłuży M1 Carbine z Marushina:

Udało mi się też zdobyć do zdjęć sławnego już Colta 1911 Inokatsu, z limitowanej edycji 100 szt. Przewidywana cena, to ponad 1000$. Wykonany ze stali, Colt robi rzeczywiscie fenomenalne wrażenie. Jest przepiękny i zdecydowanie jest to najlepiej wykonana replika Colta jaką miałem w ręce. Co ciekawe, sprzedawana jest bez magazynka, a spowodowane jest to zapewne tym, że na chwilę obecna nie pasują do niego magazynki od klasycznego Colta, a jedynie magazynki z zamontowanym magwellem. Wynika to zapewne z tego, zę replika zasilana jest z kapsuł CO2.

Wiele ciekawych produktów przywiózł ze sobą Real Sword. Główną atrakcją był zaawansowany prototyp gazowego SWD. Robił naprawdę dobre wrażenie, jakość wykonania godna marki RS.

Suwadło to naprawdę ciężki kawał metalu, jednakże w mojej opinii chodziło zbyt ciężko i nie był to wynik zastosowania mocnej spręzyny powrotnej, bo samoczynnie wracało równie ciężko.

Cała konstrukcja sprawiała wrażenie prostej, topornej i bardzo wytrzymałej, coś na kształt replik classic airsoft.

Poza SWD, Real Sword zaskoczył mnie czym innym. Osobiście zainteresowałem się serią gazowych M’ek, z ładnymi oznaczeniami Colta. Dowiedziałem się jednak od znajomych, ze to nie pierwszy rok, gdy Real Sword prezentuje te modele, a w produkcji i sprzedaży dalej ich nie ma. Oficjalna wersja jest taka, iż są to w pełni działające prototypy, a jedynie finalizacja kwestii patentowych opóźnia wprowadzenie na rynek.

Jednakże po bliższych oględzinach stwierdziłem, że na 3 repliki, 2 miały magazynki od AEGa, jedna miała magazynek GBB systemu Magna, w żadnej nie działał bolt catch (był nieruchomym monolitem), a w niektórych nie działał także w ogóle spust.

Wniosek z tego wieć taki, ze na razie jest to prawdopodobnie wstrzymany projekt, a na targach prezentuje się jedynie półfunkcjioonalne makiety. A szkoda, bo system gazowy nie przypomina mi ani tego znanego z WA, ani tego z WE.

Parę innych migawek z Real Sworda, w tym szczególnie ciekawa, snajperska wersja Type 97:

Na stosinku ICSa znaleźć można było replikę M1 Garand, a właściwie dopiero jej plastyczny model. Widać było, że jeszcze bardzo daleka droga do finalnego produktu.

Poza tym ICS starał się przypomnieć o tym, ze to tak naprawdę jego konstrukcja, w 2004 roku była pierwszym (przed Systemą PTW) na rynku airsoftowym dwudzielnym gearboxem, o czym często się zapomina.

Poza tym ICS prezentował swoje niszowe serie – Galile oraz SIGi:

Ciekawostka na stoisku SRC obok replik…

Były także schematy replik w formie rozłożonych modeli:

Ja dopatrzyłem się jeszcze jednej „ciekawostki”:

Krótka odskocznia od zdjęć replik. W 3 dzień targów, zorganizowane zostało coś na kształt konferencji prasowej poświeconej airsoftowi. Jest to o tyle ciekawe, ze to pierwsza tego typu inicjatywa, by na tak potężnej imprezie przeprowadzić blok poświecony naszemu hobby. Pomysłodawcami i organizatorami były portale – Popular Airsoft oraz NL Airsoft.

 Podczas trwania spotkania swoje prezentacje przeprowadził m.in. King Arms z CAA Tactical (oficjalnie potwierdzono współprace tych dwóch firm), Airsoft Systems oraz, w ramach polskiego akcentu – Gunfire.

Na koniec coś, z czego nie wiem czy się śmiać, czy nad tym płakać. Rzecz tak komiczna jak żałosna. Otóż na stoisku Crossmana znalazła się całą seria replik, złączona wspólnym symbolem USMC. Z tego co zrozumiałem, oznaczenia Korpusu znalazły się na replikach na mocy licencji udzielonej przez US Marines. Nie wiem co za idiota wydał na to zgodę, efekt jest jednak taki, że tanie, chińskie zabawki, w dodatku udające modele zupełnie niezwiazane z Korpusem Piechoty Morskiej, są firmowane symbolami formacji, która w niesamowity wręcz sposób dba o swoją symbolikę i insygnia. Ironia losu?

To tyle jeśli chodzi o airsoftową część IWA, w kolejnej części relacji – broń palna oraz oporządzenie i inny sprzęt.


Komentarzy: 3 do wpisu “IWA 2012 – airsoft”

Zostaw odpowiedź

Preview: