Włodzimierz NN

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Kilka tygodni temu opinie publiczną obiegła informacja  o odnalezieniu w górach człowieka o nieznanej tożsamości. Ze względu na brak jakiegokolwiek kontaktu z poszkodowanym lekarze nie mogli ustalić, kim jest, skąd pochodzi czy nawet jak się nazywa. Dopiero po kilku dniach okazało się, że jest to były podoficer określany w mediach jako Włodzimierz N. Dziś, kiedy kurz po zamieszaniu związanym z tą sprawą już opadł, chciałbym wyrazić swoje zdanie w tej kwestii.

Kim jest nasz rozsławiony Włodzimierz N? Pamiętam, że jeszcze na początku całej sprawy, obiła mi się o uszy jakaś nie do końca potwierdzona teoria, że znaleziony w górach człowiek jest „specjalsem”. Cóż, nie chciało mi się w to wierzyć, zwłaszcza, że ostatnio moda na polskie Wojska Specjalne jest tak duża, że praktycznie każdy ma jakiegoś znajomego, GROMowca czy człowieka z Lublińca. Mimo, iż nie wierzyłem w tę teorię, a raczej bajkę, dopuszczałem taką możliwość. Przez myśl przeszło mi wtedy tylko „jak wielki syf musi być w resorcie, skoro dzieją się takie cuda nawet ze specjalsami”.

Włodzimierz N okazał się jednak byłym podoficerem PSYOPS. Był miedzy innymi na misji w Iraku, gdzie według jego kolegów i przełożonych nie mógł być ofiarą stresu bojowego. Jego zadania polegały głównie na pracy „za biurkiem”. Według relacji już wtedy zachowywał się dziwnie, przejawiał skłonności do samotnego trybu życia, nie miał planów na przyszłość, był bardzo mocno zaintrygowany kulturą Indian. Niektórzy mówili, że potrafił na kilka minut się „zwiesić”, zamyślić. Cóż, zero powodów do niepokoju…

Wrócił do kraju i okazało się, że facet, który całe dotychczasowe życie poświęcił armii dostał kategorię E. Niezdolny do służby wojskowej, renta i do domu. Zastanawiam jak ja czułbym się w jego sytuacji.

Wojsko się wypięło? I tak i nie. Włodzimierz N. dostał propozycję pracy na resorcie obrony, ale na cywilnym stanowisku. Odmówił, obrażony na wojsko zrezygnował z renty. Nie odebrał nawet Gwiazdy Iraku. Zerwał kontakt z wojskiem. Cóż, po raz kolejny zero powodów do niepokoju…

Jeżeli spojrzymy na tę historię przez pryzmat systemu naszej armii, systemu jako całości powiązanych ze sobą i współpracujących elementów, to mamy naprawdę duże powody do niepokoju  o stan tego systemu.

Włodzimierz N. w szpitalu w Zakopanem
źródło: www.tvn24.pl

Niczego nie ujmując naszemu bohaterowi z gór, musimy jasno powiedzieć, że miał on problemy psychiczne. Problemy niezależne od służby w Wojsku Polskim. Nie ma w tym nic złego. Ludzie chorują, chodzą do psychologów, lecza się. Taka jest codzienność. Zastanawia mnie jednak fakt, jak człowiek z tak niestabilną psychiką przeszedł rekrutację, jak zdał testy psychologiczne? Mówiąc prościej, kto go do cholery przyjął do armii?  Ten facet, z całym szacunkiem dla niego, po prostu nie powinien znaleźć się w tych wyjątkowych okolicznościach, jakim bez wątpienia w kwestii obciążeń psychicznych jest armia.

No dobrze, znalazł się już tej armii. Każdy system jest tak słaby jak jego najsłabsze ogniwo i jak widać proces selekcji Włodzimierza N. trafił akurat na to słabe ogniwo. Stało się. Nie do pojęcia jest jednak dla mnie fakt, że dorosły facet, który już na misji przejawia dość dziwne zachowania, wraca z niej, rezygnuje z renty, nie odbiera nawet zasłużonej Gwiazdy Iraku i pozostaje poza wszelką kontrolą Wojska Polskiego. Po prostu nikt się nim nie interesuje. Zrezygnował z renty, nie ma się co nim interesować, bo jeszcze zmieni zdanie i trzeba będzie mu te kilka marnych złotych co miesiąc wypłacić. Tak ja to widzę.

I teraz wychodzi minister Siemoniak i opowiada teorie, że opieka zdrowotna leży teraz w obowiązku MONu, że Włodzimierz N. nie zostanie teraz sam. To ja się pytam dlaczego wcześniej został sam? Uważam ministra Siemoniaka za naprawdę sprawnego polityka, którego działalność pokazuje, że mądry przywódcza otacza się mądrymi ludźmi i im nie przeszkadza. Nie zmienia to jednak faktu, że reakcja jest spóźniona. Jestem wielkim fantem zasady, że lepiej zapobiegać  niż leczyć.

Źródło: 

http://wyborcza.pl/1,76842,11209715,Tajemnice_Wlodzimierza_N_.html ( stan na 06.03.2012)

www.tvn24.pl

 


Zostaw odpowiedź

Preview: