Robisz to źle!

Piotr "Procent" Łopaciński

Komu z Was zdarzyło się udzielić jakiemuś innemu, nieznajomemu airsoftowcowi dobrej rady?
Czy została ona odebrana pozytywnie, jako chęć pomocy, czy może poczuliście, że mogliście się nie odzywać?
Airsoft to często zbieranina różnych indywiduów, osób które są przekonane o tym, ze ich mojszość jest najmojsza, cytując klasyka. Czy w takim środowisku jest miejsce na współpracę i wymianę doświadczeń?

Jak zwykle zacząłem od postawienia naszego hobby w negatywnym świetle. Sytuacja przedstawiona we wstępie, to jedynie wycinek całości, jeden punkt widzenia, bo (jak znowu powtórzę), airsoft to różnorodne środowisko, którego zróżnicowanie stale się pogłębia. Prócz odmiennych podejść, spotykają się także odmienne charaktery. Niektórzy są bardzo otwarci na wszelkie inne punkty widzenia, inni w ogóle nie przyjmują do wiadomości żadnych rad, bo ktoś wg nich jest: za stary, za młody, za brzydki, zbyt obszpejowany, niedoświadczony, obcy. Powodów są tysiące, a zamkniecie się na głosy innych, dyskusje czy po prostu zwykłą rozmowę jest czymś, co tylko szkodzi naszemu środowisku.

Jednakże problem, na którym chciałbym się najbardziej skupić dotyczy osób, które są przekonane, że ich wiedza i umiejętności nie wymagają korekty, poprawy czy rewizji. Dlaczego?  Bo swoją wiedzę wywodzą z wojska, policji bądź różnorakich kursów i szkoleń! Jeśli jakaś osoba, była szkolona przez kolegę, kolegi wujka, który zna kucharza z GROMu, to jest to bardzo często ściana nie do przebicia. Ludziom się wydaje, że jak ktoś z jakichkolwiek służb pokazał im pewne procedury i taktyki, to Boga za nogi złapali. Bezkrytyczne przyjmowanie takiej wiedzy, tylko ze względu autorytet danej osoby (wynikający z jej przeszłości czy teraźniejszości zawodowej) jest jednak często dużym błędem.

Żołnierze 1. PSK podczas treningu taktyki zielonej.

(Źródło: http://www.jednostki-wojskowe.pl)

Skąd taka śmiałą teza? Bynajmniej nie próbuje podważać kompetencji osób, które takową wiedzę przekazują. Chodzi tylko o to, że jak w każdej dziedzinie życia, szkół jest wiele i każdą rzecz można wykonać na parę sposobów. Jako, ze inne są realia wojskowe, inne policyjne, inne airsoftowe, inne są sposoby działania jednostek liniowych, inna charakterystyka działa nieregularnych, to niekoniecznie każda technika czy procedura będzie się dobrze sprawdzać na polu walki airsoftowej lub nie będzie się wpisywać w charakterystykę działań naszej ekipy. Nie bójmy się krytycznie podchodzić do rzeczy, które pokazują nam osoby nawet bardziej doświadczone, bo nie jest to nigdy jedyny możliwy sposób. Nie chodzi tutaj oczywiście o jakiekolwiek negowanie czy odrzucanie przekazywanych treści, tylko namysł nad tym, czy rzeczywiście będziemy to wykorzystywać w działaniu i czy może nie znamy innego, lepszego sposobu czy bardziej pasującej procedury. Najlepiej jest czerpać informację i wiedzę z wielu różnych szkół, wybierać elementy, które najlepiej odpowiadają naszym potrzebom i tworzyć pewną hybrydę dostosowaną pod siebie/pod ekipę oraz przekłuwać to na umiejętności. Wymaga to oczywiście pewnego doświadczenia, by mądrze stworzyć logiczną całość z takich elementów, ale jeśli ktoś traktuje airsoft poważniej, to z czasem takowego doświadczenia nabierze.

Wracając do kwestii odporności na wiedzę, to zwykle najbardziej zatwardziali i betonowi są ludzie, którzy jak mantrę powtarzają Ja byłem w wojsku i mnie tam uczyli, że…. Generalnie zależność jest taka, że im dawniej w tym wojsku się było, tym bardziej kurczowo trzyma się swoich wspomnień ze szkoleń. Skorelowane jest to też z tym, iż z czasem coraz gorzej pamiętamy to, czego uczono nas dawno temu. Efekt? Wychodzą z tego przekomiczne stwierdzenia specjalistów od taktyki z Z’tki. Czasami bardzo zabawnie wygląda chociażby próba poprawnego złożenia się do repliki czy przyjęcia odpowiedniej postawy. Z takimi osobami z zasady nie warto w ogóle dyskutować, oni mają własny świat.

Żołnierze USMC podczas treningu MOUT w latach ’90 ubiegłego wieku.

(Źródło: http://media.defenseindustrydaily.com)

Podobny przypadek to osoby, którym pewne elementy taktyki pokazywała osoba potocznie nazywana Panem z GROMu. Chociażby człowiek ten był magazynierem w jakiejś jednostce specjalnej, to i tak jest uważany za wyrocznie w kwestiach procedur itp. Apeluje o zachowanie dystansu i zdrowego rozsądku przy pobieraniu tego typu nauk. Bardzo często są one wartościowe i naprawdę mogą się przydać, jednak czasami warto pomyśleć o tym, ze nie wszystkie osoby w jednostkach specjalnych to operatorzy, bo Ci ostatni zwykle niechętnie dzielą się szerszym zakresem wiedzy, którą otrzymali w toku szkolenia.

Tak więc jak starałem się udowodnić – jak w większości dziedzin życia, tak i w airsofcie warto być otwartym na inne szkoły i punkty widzenia. Zamykając się w granicach jednego podejścia do danej kwestii, staramy się za wszelką cenę je obronić, z czasem nawet wbrew logicznym argumentom na zasadzie „tak bo tak”. Warto nie popełnić takiego błędu, by stać się efektywniejszym w polu.


Komentarzy: 12 do wpisu “Robisz to źle!”

Zostaw odpowiedź

Preview: