Survival kit.

Piotr "Wroobel" Wróblewski

W airsofcie są rzeczy, które bezdyskusyjnie są przydatne; są jednak również takie, których użycie w ciągu kilkugodzinnej strzelanki jest praktycznie cudem, a jednak ich noszenie ma swoje solidne uzasadnienie. Do takich elementów naszego ekwipunku należy survival kit, czy też jak kto woli puszka survivalowa.

Idea noszenia takiej puszki jest prosta, ma ona zawierać wszystkie rzeczy potrzebne do przetrwania w skrajnie niekorzystnych warunkach w momencie gdy stracimy resztę sprzętu. Puszka ta jest absolutnym minimum używanym tylko i wyłącznie w skrajnych warunkach. Jej właściwości, czy też jak kto woli cechy, są ściśle uzależnione od jej przeznaczenia.

Pierwszą, ważną rzeczą jest puszka sama w sobie. Niejednokrotnie widziałem  ogromne puszki wypełnione milionem ciekawych, aczkolwiek średnio potrzebnych rzeczy. Często takie obszerne zestawy noszą survivalowcy nie związani z militarami, gdyż ich działanie opiera się w zasadzie o jej zawartość. W polu airsoftowym czy też militarnym survival kit jest jedynie uzupełnieniem sprzętu i swego rodzaju ostatnią szansą, kiedy nic innego nie ma już pod ręką.

Puszka musi być przede wszystkim rozmiarów możliwie najmniejszych, tak żeby nie utrudniała nam „pracy”, mówiąc  kolokwialnie „ żeby nie zawadzała”. Oczywiście najbardziej „ nie zawadza” nam na przykład głęboko w plecaku. Takie rozwiązanie ma tylko jeden mały mankament, mianowicie jest bez sensu.

Gdzie zatem nosić taką puszkę? W kamizelce? W plecaku? Zdecydowanie nie, cały nasz sprzęt w momencie zagrożenia jest tym czego pozbędziemy się w kolejności, a chodzi przecież o to, żeby puszka była z nami „bezapelacyjnie do samego końca, naszego lub jej” ( parafrazując klasyka).  Najlepszym rozwiązaniem jest noszenie jej w kieszeni od munduru, osobiście stawiałbym na spodnie;  bluza jest elementem, który dużo łatwiej stracić, zostawić czy nawet wykorzystać do celów iście survivalowych. Warto wspomnieć również o pakietach ucieczkowych, które to albo same w sobie są niejako „puszką survivalową”, albo też umożliwiają nam przenoszenie tejże puszki.

Materiał, z którego powinna być wykonana puszka to zdecydowanie metal. To logiczne: odporność na wysokie temperatury czy uszkodzenia mechaniczne, do tego w przypadku szczelnego zamknięcia unosi się na powierzchni wody. Szczelne zamknięcie, jest również ważne dla zawartości puszki, gdyż zabezpiecza przed dostaniem się wilgoci. Niektórzy pakują każdy element zawartości survival kit`u w oddzielną torebkę foliową, tzw „woreczek strunowy” . Rozwiązanie nieco przesadzone, wystarczy szczelne zamknięcie i ewentualnie owinięcie szczeliny taśmą izolacyjną.

Typowy survival kit.

Przykładowa zawartość puszki survivalowej. Mimo kilku różnic w stosunku do mojego opisu, całość opiera się o kilka standardowych elementów.

źródło: www.polskiejednostkispecjalne.org

Przejdźmy zatem do najważniejszego, czyli zawartości:

Zapałki, najlepiej impregnowane w wosku. Przeznaczenia chyba tłumaczyć, nie trzeba. Ogień potrafi się przydać. Zapałek ma być oczywiście tylko kilka- kilkanaście, a nie cała paczka

Świeczka. Im mniejsza tym lepiej. Wielu sklepach można dostać małe świeczki o średnicy około 2 cm i wysokości 1 cm. Takie cudo nam wystarczy, żeby rozpalić coś co potrzebuje dłuższego dostarczania ognia, czy też oświetlić nocą niewielki teren.

Tabletki do oczyszczania wody ( manganian (VII) potasu) – do kupienia w każdej aptece.

Krzesiwo – im mniejsze tym lepsze ( nie do przesady oczywiście :) )

Szkło powiększające – również do rozpalania ognia. Niektórzy mówią też o lusterku, do  zwrócenia na siebie uwagi sygnałami świetlnymi, ale wystarczy wcześniej wypolerować wewnętrzną stronę  wieczka naszej puszki.

Igła  do szycia  i nici, nici najlepiej nawinięte na draskę potrzebną do wspomnianych wcześniej zapałek. Igła, a nawet dwie, najlepiej grube i duże. Szycie w warunkach polowych to najczęściej walka z twardym i sztywnym materiałem.

Guzik, agrafka. Guzik do napraw naszej odzieży. Użycie agrafki ogranicza tylko i wyłącznie nasza wyobraźnia.

Haczyk na ryby i żyłka, wbrew pozorom nie tak trudno złowić rybę w warunkach polowych, nie mając wędki za 1000 zł.

Drut, cienki i dość miękki, tak aby móc go dość łatwo formować. Potrzeby do ogólnych napraw, a w przypadku bardziej doświadczonych ludzi, do zrobienia sideł.

2- 3 Waciki kosmetyczne- świetnie się palą.

Niewielki ołówek owinięty kartką, a na to nałożona – gumka – recepturka.

Prezerwatywa – raczej nie przyda się zgodnie z przeznaczeniem, ale jej właściwości pozwolą na przenoszenie dość dużej ilości wody.

50 cm sznurka – ogólne użycie

Mały, jaskrawy gwizdek- kolor przyciąga uwagę, dźwięk pomoże podczas wzywania pomocy i jednocześnie odstraszy dzikie zwierzęta.

Ostrze dedykowane do noży technicznych

1 – 2 plastry

Mogłoby się wydawać, że to zbyt długa lista, ale to zupełnie niezbędne rzeczy. Ich niewielkie rozmiary pozwolą na zmieszczenie ich w małej puszcze, która nie będzie zwracała na siebie uwagi, a w skrajnym momencie może nawet uratować nam życie. Lista rzeczy oczywiście jest bardzo elastyczna i wedle uznania oraz wielkości puszki może się ona skrócić, bądź też powiększyć.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Co wy nosicie w swojej puszce przetrwania?


Zostaw odpowiedź

Preview: