MSPO 2011- część I – Polska

Piotr "Procent" Łopaciński

W Kielcach właśnie zakończył się kolejny Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego. Impreza reklamowana jako największy event tego typu w Europie Środkowej co roku ściąga wystawców nie tylko z Europy, ale i z całego świata. Chociaż ukierunkowany on jest na eleganckich panów w garniturach, ew. panów w mundurach z bogatymi pagonami, to  zwykły zjadacz chleba też może tam trochę zobaczyć, dotknąć, poznać. Zapraszam na fotorelacje z tego wydarzenia.

Na początku obiecanych słów parę o premierowej replice Beryla od Aresa. W hali grupy Bumar ustawione zostało stanowisko ze strzelnicą airsoftową, gdzie można było zapoznać się z nowym produktem. Do pooglądania poza strzelnicą były jedynie pomalowane repliki, przez co za dużo nie dało się ocenić, gdyż ciężko określić chociażby jakość materiałów, gdy są one pokryte sporą warstwą krylonu czy innego camopainta. Otrzymałem tez informacje, ze by zobaczyć wersje niepomalowaną, muszę poczekać by wejść na strzelnicę. Z uwagi na niewielka ilość czasu oraz długą kolejkę oczekujących, by postrzelać z Beryla musiałem zadowolić się jedynie wersją w kamuflażu.

Na targi dotarła pierwsza wersja prototypu, można więc ją nazwać późną alfą lub wczesną betą. Miała jak na razie bezpiecznik sprzężony z selektorem ognia i strzelała tylko w trybie full-auto. W finalnej wersji bezpiecznik ma być niezależny, a selektor sterowany układem elektronicznym (głównie dlatego, by replika oddawała 3-strzałowe serie). Jest to rozwiązanie podobne do tego znanego z SG550 i SG551 Tokio Marui, gdzie można było elektronicznie sterować długością serii od 2 do 8 kulek. Do dopracowania pozostaje także kolba, gdzie blokada w pozycji złożonej była bardzo słaba.

To co na pewno cieszy, to wierność odwzorowania oryginału wizualnie. Już w tak wczesnej wersji widać takie drobiazgi, jak chociażby przycisk pokrywy komory zamkowej z dodatkową blokadą, co występuje w Berylach, a nie jest znane z żadnych innych replik. Pytaniem natomiast pozostaje dla mnie wierność w kwestii wyważenia. Parę metrów od ekspozycji repliki znajdowały się palne wersje wz.96, więc ten aspekt można było porównać. W obecnej wersji prototypu produkt Aresa ma lekką lufę wraz z układem gazowym itp., przez co kiepsko oddaje wyważenie oryginału.

Tak więc czekamy na finalną wersje, gdzie różne niedociągnięcia zostaną poprawione, by móc przetestować pierwszą replikę polskiego kbk.

Pozostając w temacie Beryla, na stanowisku Fabryki Broni można było zobaczyć jego wersje na amunicje bocznego zapłonu .22lr:

Oczywiście standardowo, wz.96 prezentowany był także w  różnych odmianach, z dodatkowym wyposażeniem:

Prezentowano także prototypową konstrukcje, a raczej model SKW-300, czyli samopowtarzalnego karabinu wyborowego na kaliber .338 Lapua:

Uwagę przyciągał także model 3. generacji prototypu MSBSa, który jest chyba najgłośniejszym polskim projektem broni strzeleckiej ostatnich lat. Prezentowana była wersja w układzie klasycznym oraz bezkolbowym. Ta pierwsza rodzi bardzo wyraźne skojarzenia z kbk projektu Masada/ ACR:

Ciekawostką na stanowisku Bumaru były izraelskie 5,56mm kbk maszynowe Negev, które być może będą wytwarzane licencyjnie w Polsce i do zakupu których przekonywane jest WP:

Zobaczyć można było także wariacje na temat rodziny PK/PKM, np. UKM 2000 P, z gustownie umieszonym logo producenta :P :

Do broni palnej jeszcze wrócimy, ale tymczasem słów parę o innych wyrobach rodzinnej zbrojeniówki, także z hali Bumaru. Uwagę przyciągała ciekawa modyfikacja czołgu T-72/PT-91 oznaczona jako Czołg Misyjny PT-72U. Wyposażona została w system tzw. siatek, na których mają wybuchać głowice pocisków przeciwpancernych przed kontaktem z pancerzem. Siatki zamontowane zostały w tylnej części pojazdu, w miejscach, których nie osłania pancerz reaktywny. Dodatkowym uzbrojeniem czołgu jest zdalnie sterowany WKM 12,7mm zamontowany na wieży. Dodatkowo n pancerzu zamontowano kamery, dzięki którym załoga może obserwować martwe pola wokół pojazdu.

Warto też wspomnieć o, pojawiającym się w Kielcach już po raz drugi, Andersie, czyli polskiej Wielozadaniowej Platformie Bojowej, która w zależności od potrzeb może być wykorzystywana w różnorakie wieże, m.in. z armatą czołgową, z działkiem 30mm itp. Na komercyjnym rynku pojazd ma stanowić konkurencje dla takich konstrukcji jak szwedzki CV90.

Na zewnętrznej ekspozycji był dumnie prezentowany wytwarzany w Mielcu, przez PZL, którego właścicielem jest obecnie Sikorsky, śmigłowiec S-70 BlackHawk. Szczelnie odgrodzony od gapiów stał w towarzystwie pracowników ochrony, co było dość zabawne, bo 3 lata temu problemu można było wejść do przedziału pasażerskiego wystawianego NH-90, który jest od BlackHawka konstrukcją dużo nowszą.

Wracając znowu do hali Bumaru, uwagę zwracał model – manekin polskiego żołnierza zawierający elementy programu polskiego żołnierza przyszłości Tytan, który w pełnej wersji ma być oparty o zintegrowany system oporządzeniowo – informatyczny Ułan 21.

Tym sposobem dotarliśmy do końca pierwszej części relacji, w której starałem się przedstawić polskie produkty, nowości czy nowinki, bądź chociaż te w Polsce wytwarzane. W następnej części prezentacja wystawców innych części świata, nie tylko Europy, ale też takich państw jak Izrael czy Indie.


Komentarzy: 3 do wpisu “MSPO 2011- część I – Polska”

  • r' Says:

    ‚Gościu’ na ostatnim zdjęciu wyglada jak usmc w mtv ktore jak wiadomo nie bylo zbyt dobrze przyjete

  • Piotr "Procent" Łopaciński Says:

    Jak wiadomo na wszelkiego rodzaju wystawach, pokazach, prezentacjach prezentuje się zawsze kompletne systemy oporządzenia, więc w tym przypadku jest i najajnik i kołnierz i podgardle oraz naramienniki itp, dlatego wygląda to dość ciężko. W praktyce, w zależności od charakterystyki działań dobór jest różny i rzadko kiedy wkłada się kompletną „zbroje”.

    Najczęściej w kompletnych setach spotyka się gunnerów na pojazdach, którzy są najbardziej narażeni na rażenie odłamkami itp.

    Samo MTV było odpowiedzią na sytuacje w Iraku, gdzie na wszelkich patrolach eksplodowały IED powodując obrażenia. Konstrukcja ta nie sprawdziła się kompletnie w Afganie, gdzie wszelkie patrole w góry wymagały odciążenia się, konstrukcji lżejszej i mniejszej, stąd SPC.

    Większość koncepcji żołnierzy przyszłości, czy to amerykańska, czy francuska czy polska ma być głównie demonstratorem technologii, więc siłą rzeczy obwiesza się Land Warriora sporą ilością sprzętu, stąd też na Tytanie taki a nie inny gear.

  • EmpPal Says:

    W Tytanie ma występować system Velociraptor (taki jak ma BOR), natomiast za kamizelkę „robi” też Kandahar (UKO II), czyli jak co to kopia IOTV ;)

Zostaw odpowiedź

Preview: