Recenzja kulek Gunfire Rockets – Adam Wańkowski

Konrad Pochodaj

Test kulek Gunfire Rockets 0,20 i 0,25 g

Kiedy powiedziałem znajomym „ajersoftowcom” że będę testował nowe kulki firmy Gunfire, padały zdania w stylu: „A co o nich napiszesz?
Kulki to kulki i wiele się nie różnią.” Jak się szybko przekonałem, różnią się. I to całkiem sporo.

Pierwsze wrażenie

Choć mówi się że darowanemu koniowi itd. to pierwszą rzeczą jaka mnie uderzyła po otworzeniu estetycznych paczuszek był bardzo specyficzny zapach kulek – automatycznie pomyślałem „śmierdzą jak klej modelarski”.
Szczęśliwie woń nie była zbyt intensywna i szybko wyparowała. I to by było na tyle jeśli chodzi o niemiłe niespodzianki.
Gunfire Rockets w porównaniu do innych „bulletsów” obecnych na mym stanie (między innymi. starszy wyrób Gunfire High Precission i Xtreme) są bielsze i gładsze- wyglądają tak, jakby zostały pokryte warstewką lakieru bezbarwnego.
Ale dość o tym – jak wiadomo nie wygląd się liczy a osiągi (i lans!).

Strzelanie

W celu sprawdzenia balistyki Rocketsów strzelałem na odległość dziesięciu metrów do tarcz 10×10 cm.
Oddałem po 10 strzałów każdym typem kulek (nie liczę strzałów oddanych w celu regulacji hop-up’a ). Dla porównania strzelałem również z kulek Gunfire 0,23 i 0,20 oraz Xtreme 0,20.

 

Jak widać na załączonych obrazkach, skupienie każdego rodzaju amunicji spod znaku 6mm jest podobne.
To czego nie widać ze względów technicznych to jak wyglądały tarcze przestrzelone przez „Rakiety”.
Przekonałem się, że te kulki w pełni zasługują na swą nazwę. O ile reszta kulek robiła dziurkę w tarczy i grzecznie wbijała się w tekturę za nią ustawioną, to Rocketsy o wadze 0,25 jak i 0,20 grama przebijały tarcze i tekturę, a prędkość traciły dopiero gdy odbiły się od kamiennej ściany i wesoło podskakując wracały do mnie rykoszetem. Chciałbym aby jakiś fizyk wytłumaczył mi czemu Rocketsy mają takie właściwości penetrujące bo obecnie poważnie zastanawiam się nad jakimś tajnym paktem między szefostwem Gunfire a siłami nieczystymi.
O oczywistych korzyściach z posiadania szybszej i „mocniejszej” amunicji w zwalczaniu efektu matriksa (uchylaniu się przed kulką) i terminatorstwa (tłumaczyć nie trzeba) nie będę się rozpisywał, bo czas na dalsze testy.

Inne testy

Aby zobaczyć, czy istnieje możliwość rozsypania się kulki w komorze, (bo nikt nie lubi jak jego ultra-pro-replika za kilkaset (tysięcy?) złotych zostaje uziemiona przez kawałek plastiku wartości 2 groszy) poddałem Rocketsy zgniataniu za pomocą wyszukanego narzędzia (kombinerek).
Amunicja przeszła pozytywnie tą próbę, zgniatając się, (a nie pękając i rozbryzgując się na wszystkie strony jak to się stało gdy z ciekawości ścisnąłem zwykłą, żółtą kulę) w takim samym stopniu jak konkurenci. A że konkurentów używam ładnych lat kilka i nie miałem z nimi żadnych problemów, przypuszczam, iż Rocketsy nie sprawią mi zawodu w przyszłości.

Zrobiłem jeszcze jeden, „życiowy” sprawdzian – przetestowałem, jak produkt Gunfire radzi sobie z „polem walki” airsoftowej.
W tym celu próbki kul wrzuciłem do błota , zmroziłem, rozmroziłem i przepłukałem kontraktową wodą. Rocketsy nadal wyglądały na nówki (zostało im nawet trochę syntetycznego zapachu) – o czym nie mogę powiedzieć o konkurencji która, a jakże, również trzymała się nieźle, ale zdążyła w tym samym czasie pokryć osadem wróżącym czyszczenie repliki w nieodległym czasie.

Podsumowanie

Wszystko wskazuje na to, że kulki Gunfire Rockets będą miały udany debiut.
Jeśli tylko uda się zachować rozsądną cenę (tak jak miało to miejsce z innymi wytworami spod znaku GFC) to obawiam się że firma zostanie monopolistą na rynku kulek. Mają już przynajmniej jednego stałego klienta.

Plusy:

+ Wygląd

+ Właściwości penetracyjne

+ Trwałość

+ Odporność na warunki atmosferyczne

Minusy:

- dziwny zapach po otworzeniu opakowanie

Recenzja pióra

Adama Wańkowskiego


Komentarzy: 5 do wpisu “Recenzja kulek Gunfire Rockets – Adam Wańkowski”

  • m3k Says:

    Najlepsza recka z wszystkich.

  • Rann Says:

    „Chciałbym aby jakiś fizyk wytłumaczył mi czemu Rocketsy mają takie właściwości penetrujące bo obecnie poważnie zastanawiam się nad jakimś tajnym paktem między szefostwem Gunfire a siłami nieczystymi.” – oficjalnie zaprzeczam! Szefostwo nie ma z tym nic wspólnego ;)

  • Grzesiek Says:

    Dodają jakiegoś śmierdzidła, które wpływa na percepcję, przez to kulki wydają się lepsze. To ich siła i nieczysta magia!
    Swego czasu kupiłem sobie Xtreme i byłem zadowolony, więc myślę, że i Rakietki nabędę. Tym bardziej, że recenzje zachęcają. Bardzo.

    Co do możliwości penetracyjnych, przypuszczam, że to kwestia wypolerowania. jako przykłąd podam moje strzały, które lakierowane i nielakierowane, wsuwają się do maksymalnie połoy swej długości w słomiankę, a te, które są woskowane i polerowane „na mebelek” przechodzą na wylot i mają dośc siły, by wbić się około 10cm 5-6metrów za nią. Więc sekret leży zapewne w polerowaniu. Może też je woskują?

  • Michal Says:

    Witam serdecznie, ostatnio interesuje sie reklama i znalazlem cos ciekawego, a mianowicie mozliwosc zakupu wyswietlen na youtube – http://allegro.pl/youtube-25000-wyswietlen-youtube-wyswietlenia-i3218951777.html czy ktos wie jak to jest mozliwe? Pozdrawiam i czekam na odpowiedz

  • hairhouse warehouse Hair extensions Says:

    hairhouse warehouse Hair extensions…

    Recenzja kulek Gunfire Rockets – Adam Wańkowski | Blog Gunfire…

Zostaw odpowiedź

Preview: