Eagle MLCS 3-Day Pack

Konrad Pochodaj

Eagle MLCS 3-Day Pack

Dziś, kolejna recenzja sprzętu. Tym razem na stół trafił nam plecak ze stajni Eagle Industries.
W plecaku tym nie było by w zasadzie nic tak niezwykłego, gdyby nie fakt, że jest to plecak dość rzadko spotykany, będący częścią systemu MLCS, czyli Maritime Load Carriage System, który   używany był przez Navy SEALs. Zapraszam do lektury.

Wykonanie

Plecak jak plecak. Toporna rzecz produkcji Eagle’a.
Generalnie ciężki do zajechania. Po otwarciu suwaka głównej komory widać dokładnie kieszeń na wkład hydracyjny. Wężyk wkładu wyprowadza się górą plecaka. Otwór, który pozwala na przeprowadzenie rurki znajduje się zaraz pod rączką plecaka. Kamufluje go metka Eagle Industries.
Plecak posiada jeszcze 2 komory, w zasadzie drugą, mniejszą komorę oraz boczną kieszeń.

Komory plecaka mają następujące wymiary:
Główna komora – 40.5 cm x 50.75 cm x 18 cm
Druga komora – 30.5 cm x 40.5 cm x 5 cm
Kieszeń – 30.5 cm x 40.5 cm

Kieszenie te o pojemności  37 i 6,2 litra dają nam w sumie przestrzeń 43,2 litra.

Wszystko zszyte przy pomocy grubych, w zasadzie pancernych, nici.

Wygoda

Trzeba przyznać, że plecak ten jest dość wygodny.
Zarówno plecy jak i szelki posiadają wszyte wkładki, które poprawiają komfort noszenia i nie pozwalają na to, żeby cokolwiek nam się wżynało.

Plecak posiada cztery ściągacze, po dwa na stronę, które umożliwiają kompresję plecaka. Paski te zamykają się przy pomocy fastexów więc bez problemu można rozpiąć na przykład dolny pasek, bez ruszania górnego.  Plecak wyposażony jest również w zestaw troków do przyczepienia śpiwora i karimaty.
W zależności od preferencji użytkownika, można doczepić pas biodrowy.

SFLCS a MLCS

Jak już pisałem, plecak ten pochodzi z systemu MLCS. Czym różni się od nowego SFLCS? Już śpieszę z wyjaśnieniami.

Otóż MLCS jest sprzętem koszernym jeżeli ktoś rekonstruuje jednostki Navy Seals. Posiada on czarne zamki oraz fastexy.
Ponadto, Cordura ma nieco inny odcień od nowego SFLCS oraz nici zszywające i trzymające całość w kupie są bardzo jasne, niekiedy praktycznie białe. SFLCS posiada już ciemniejszą Cordurę, zamki w kolorze khaki a same szwy są w kolorze reszty.
Ponadto, MLCS nie posiada metek z kontraktami czy datą produkcji. SFLCS jest z tego znamy i (nie)lubiany.

Użytkowanie

Plecak  użytkuje już ponad rok. W tym czasie był ze mną na wyjazdach wszelkiego typu, i to w górach, i to nad morzem i to w lesie. W CQB też się sprawdził i nie poddał prętom, w górach kamieniom i wodzie ( przynajmniej nie od razu ;-) ). Ogólnie rzecz biorąc bardzo dobra rzecz jeżeli potrzebujemy spakować się na 2-3 dni wyjazdu nie biorąc przy tym tony sprzętu.
Coś co warto mieć. Jeżeli ktoś będzie miał okazję to z czystym sercem polecam kupić, niezależnie od tego czy jest to MLCS czy SFLCS. Eagle nie dał ciała i stworzył bardzo porządny plecak, który objął dożywotnią  gwarancją.

Fotka poniżej:


Mam nadzieję, że jeżeli ktoś miał wątpliwości co do kupna tego sprzętu to właśnie zostały one rozwiane. Pozdrawiam!


Zostaw odpowiedź

Preview: