Memorial Day – pokazy USMC Silent Drill Platoon.

Konrad Pochodaj

W tym roku ponownie wybrałem się do Francji, żeby zobaczyć słynne Belleau Wood.
Tym razem wizyta ta nie była zwykła. W tym roku, w końcu, udało się mi się dotrzeć i zobaczyć całą uroczystość, która ma tam miejsce co roku.
Zgodnie z obietnicą, przygotowałem dla Was małą relację i kilka, mam nadzieję, interesujących zdjęć. Zapraszam.

Zacznijmy od tego, że cała impreza była solidnie przygotowana. Kilka kilometrów od Belleau Wood, został wyznaczony parking dla samochodów odwiedzających.
Ludzi na miejsce uroczystości dowoziły  autobusy francuskiej komunikacji miejskiej lub odpowiednik naszego PKS, jak kto woli. Zaskoczeniem był fakt, że przejazd na uroczystość i z powrotem na parking była absolutnie bezpłatna a podczas samego oczekiwania na kurs, rozdawano program i ulotki informacyjne o samej imprezie.
Warta wzmianki jest również uprzejmość żandarmów, kierowców i generalnie ludzi odpowiedzialnych za nasz przejazd oraz udzielanie informacji.

Po dojechaniu do Belleau trzeba już tylko przejść przez bramę cmentarza i znaleźć odpowiednie dla nas miejsce.
Zaraz po wyjściu z autobusu widać pełno ludzi, członków amerykańskich i francuskich sił zbrojnych.
Ze względu na to, iż jest to głównie święto Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych, to najwięcej było oczywiście żołnierzy tej, że części sił zbrojnych USA. Ponadto, obecni byli Corpsmen’i U.S. Navy, panowie z Marine Security Forces oraz cała gama smutnych panów w garniturach, którzy jakoś specjalnie poza wdziankami i stylem chodzenia się nie wyróżniali.

Belleau Wood było barwnie przyozdobione.
Od bramy wjazdowej towarzyszyły nam flagi jednostek, które brały udział w walkach w tym rejonie, każdy grób  przyozdobiony był amerykańską i francuską flagą.
Tłumy żołnierzy ubrani byli w galowe i wyjściowe mundury.

Teraz słów kilka o przebiegu samej ceremonii.

Całość ceremonii miała miejsce przez kaplicą na cmentarzu. Na początku przemawiały takie osobistości jak Pani burmistrz Belleau, Komendant Piechoty Morskiej USA, ambasador USA, dowódca sił zbrojnych Francji i wielu innych. Kolejno złożono wieńce kwiatów i wprowadzono orkiestry obu Państw.
Ze Stanów Zjednoczonych przyleciała „The President’s Own”. Orkiestry zaprezentowały hymny obu Państw a następnie zagrały kilka innych utworów.
Muszę przyznać, że orkiestra USMC bawiła się muzyką grając w pewnym momencie połączenie jazzu i bluesa, który bardzo szybko wpadał w ucho.

A, byłbym zapomniał, odbył się również uroczysty przelot amerykańskich myśliwców F-15. Maszyny budzą respekt, zwłaszcza, że słychać je było dopiero w momencie jak pojawiły się nad naszymi głowami.

Gdy orkiestry opuściły plac, pojawił się słynny Silent Drill Platoon Korpusu Piechoty Morskiej, który rozpoczął prezentację swojego programu. Trzeba przyznać, że oglądanie tego pokazu na żywo, kiedy nie pada ani jedno słowo ze strony wykonujących jest niepowtarzalne.

Sam pokaz w ich wykonaniu trwał około 20 minut, podczas których latały Garand’y.
Marines wykonywali najróżniejsze procedury. Pokaz naprawdę warty obejrzenia, tym bardziej, że jest to jedyna możliwość w roku zobaczyć ów pluton w Europie. Naprawdę polecam.

Po zakończeniu pokazów i odjechaniu ambasadora, wszyscy zgromadzeni Marines, członkowie francuskich sił zbrojnych, goście itd., itp. Udają się w dół miejscowości do słynnej fontanny, z której to właśnie Marines mają się napić, aby, według wierzenia, mogli żyć wiecznie.

Również koło wyżej wymienionej fontanny odbywa się nie tak oficjalna część bankietowa uroczystości. Można tam spokojnie coś zjeść, napić się. Wszystko w towarzystwie Marines.

Z racji tego, że nie zostałem do końca, nie jestem w stanie stwierdzić do której ludzie się tam bawili ale ogólnie rzecz biorąc impreza przebiegła w bardzo spokojnej i miłej atmosferze.

Mam nadzieję, że za rok powtórzę swoją wizytę do Belleau, żeby znów zobaczyć Silent Drill Platoon w akcji.




















Zostaw odpowiedź

Preview: