Góra z górą – Masada vs Masada

Piotr "Procent" Łopaciński

Dzisiaj porównanie, wydawać by się mogło, dwóch replik tego samego karabinka, lecz różnych producentów.
Replik o jednej z najburzliwszych perypetii na rynku airsoftowym.
Obie powstały na podstawie prototypów wersji palnej.
Co ciekawe (i dla niektórych bulwersujące), wersja chińska (która zwykle jest pracą typowo odtwórczą) wypuszczona została przed premierą wersji, którą tworzył sam Magpul.
Po międzynarodowej aferze A&K dogadało się z amerykańską firmą i otrzymało (wykupiło?) licencje na produkcje.
Tak wiec dzisiaj porównanie chińskiej wersji licencyjnej i oryginału, który powstał… po kopii.

Jakiś czas temu opisywałem replikę Masady Magpula wykonanej przez A&K. Gdy otrzymałem możliwość opisania tego samego karabinka, jednak produkcji Magpul PTS, stwierdziłem, że od suchego opisu ciekawsza będzie konfrontacja obu konstrukcji. Amerykański produkt jest około 2x droższy od chińskiego odpowiednika, a i ten, jak na wypust ze wschodu tani nie jest.
Czy oba z nich warte są swoich cen? Gdzie tkwią różnice i czy są one znaczne?

Zacząć możemy od samego pudełka; właściwie od jego zawartości bo nigdy nie uważałem, by wygląd samego kartonu miałby cokolwiek zmienić, czy świadczyć o wyższości jednego nad drugim.
Z niewyjaśnionych dla mnie przyczyn Masada A&K dostarczana jest bez założonego chwytu przedniego oraz tylnego celownika.
Bez tegoż celownika dostajemy także wersje od PTSa (tzn. są one w kartonach, ale nie na replikach :P).
Do „chinola” otrzymujemy całkiem ładna instrukcje, na której okładce czytamy „ACR”, co jest pewną nieścisłością, gdyż ACR to palna wersja ostateczna, robiona przez Bushmastera, a nie Magpula. Do PTSa natomiast prócz instrukcji papierowej dostajemy takową na płycie w PDFie, także kartę gwarancyjną producenta oraz całkowicie zjawiskowy i skowyrny odlew naboju 5.56×45 z napisem „Magpul”, nie przyda on się nam nawet jako brelok do kluczy, bo nie ma go jak zaczepić… bzdura (aczkolwiek zawsze to jakiś miły gadget).
W pudle z produktem PTS otrzymujemy także drugi magazynek oraz baterie, aczkolwiek jest to zestaw „extra” i te elementy dostępne są w pudle z repliką jedynie w Gunfire z tego co mi przekazano.
Bazowo żaden producent nie dodaje więc ani baterii ani ładowarki do swojej zabawki.
W przypadku chińskiej repliki jest to ewenement, ale jeśli akcesoria do zasilania miałby być takiej jakości, jak w większości produktów ACM, to może to i lepiej, że ich nie ma.

Pierwsze różnice widzimy w zawartości pudełek (góra PTS, dół A&K). Na zdjęciu widoczny zestaw „papierów” dołączany do każdej z replik:

Na zdjęciu widoczny zestaw „papierów” dołączany do każdej z replik. Dziwnym jest opisanie instrukcji od chińskiej repliki jako ACR, czyli finalna wersja Bushmastera:

Po zmontowaniu obu replik możemy przejść do analizy różnic i podobieństw.
Te pierwsze widoczne są na pierwszy rzut oka, gdyż są to repliki dwóch różnych wersji Masady, zgodnie z chronologią, wcześniejsza replika to odpowiednik wcześniejszej wersji. Idąc od luf (o różnej długości) zauważamy inne tłumiki płomienia czy zakończenia rury gazowej.
Różnie umiejscowione zostały dźwignie przeładowania, zwalniacze magazynka oraz selektory ognia także nie są takie same.

Rzut ogólny replik, na górze PTS, na dole A&K:

Różne tłumiki płomienia oraz zakończenia rury gazowej (góra PTS, dół A&K):

Selektor ognia w PTSie…

…i w A&K:

Największą jednak różnicę w konstrukcji zewnętrznej stanowią kolby.
Ta z A&K posiada regulowaną długość, wysokość oraz jest składana na bok, w PTSie znajdziemy jedynie regulacje wysokości.
Nie wiem co skłoniło inżynierów do takiego ograniczenia funkcjonalności, ale przez to, w tym aspekcie chińska replika góruje nad Magpulową.
Na pocieszenie w tej drugiej mamy dodatkowe mocowanie do pasa przy końcu korpusu, w tej pierwszej jedynie miejsce na śruby do takiego mocowania.

Widoczna wyraźna różnica w konstrukcjach kolb, na górze regulowana jedynie w pionie kolba PTSa, na dole A&K z kolbą składaną, oraz regulowana także w poziomie:

O ile przednie przyrządy celownicze w obu produktach są niemal identyczne, to już tylne różnią się diametralnie.
W A&K mamy coś zbliżonego do typowych, zapasowych przezierników znanych z M’ek.
Otwiera go mechanizm sprężynowy i posiada regulacje położenia w pionie oraz poziomie. Z wyrobem PTSa otrzymujemy natomiast MBUSa czyli autorski przeziernik Magpula. Jest on bardzo zwarty w swej budowie, posiada także mechanizm sprężynowy do jego otwierania, regulacje w pionie oraz w poziomie, a także (czego nie posiada celownik w chińskiej replice) 2 średnice przezieru.
Jak w innych produktach z Erie zadbano o estetykę produktu i MBUS jest po prostu ładny.

Przeziernik w chińskiej replice…

…oraz w Magpulowej:

Muszki dla odmiany są niemal identyczne:

Teraz czas na słów parę o jakości wykonania.
W tym aspekcie najbardziej wychodzi różnica w cenie.
Mimo, iż produkt A&K jak na chińskie standardy prezentuje się przyzwoicie, to Masada PTSa nawet na standardy markowych replik jest wykonana bardzo dobrze. Wszystkie detale są dopracowane, materiały sprawiają świetne wrażenie.
Nawet śrubki, piny oraz ich pokrycie wyraźnie lepsze jest w droższym modelu.
Jednakże, o dziwo chociażby wykonanie przedniego chwytu zdaje się być lepsze w chińskiej replice – nie widać w niej łączenia połówek itp.

Widoczne spore nadlewki formy w A&K:

Dobre wykonanie elementów kolby PTSa:

Z kolei chwyt przedni lepiej prezentuje się chińskiej wersji:

W PTSie widoczne łączenie połówek:

Kiepskie pokrycie powłoką lakierniczą pinów w A&K:

Starannie i estetycznie wykonane piny PTSa:

Porównanie chwytów pistoletowych. Po lewej A&K, który mimo mniej lanserskiego wyglądu posiada praktyczniejszą, szeroką śrubę regulacyjną:

 

Kolejny element warty porównania to oznaczenia.
Pierwsza wersja repliki A&K nie posiadała oznaczeń w ogóle, dopiero po nadaniu licencji pojawiły się one na jej korpusie.
Jednakże daleko jej do tego, co znajdujemy na body PTSa. W przypadku tego drugiego bowiem są one elementem odlewu, czyli zamiast płytkiej grawerki mamy głębokie żłobienia.
Czcionka jest też znacznie mniejsza w przypadku produktu Magpula. Chiński odpowiednik ma jeszcze oczywiście lanserski hologram służący do puszczania świetlnych refleksów na polu walki. Najbardziej podoba mi się jednak oryginalna faktura chwytu pistoletowego oraz zewnętrznej części gniazda magazynka w produkcie firmy z Erie.
Fakturę tą tworzą nakładające się na siebie charakterystyczne loga producenta. Patent ten opisywałem już w jednym ze swoich artykułów, gdzie porównywałem produkty Magpul i Magpul PTS, przy czym te drugie takie rozwiązania nie posiadały; tak wiec miła to zmiana.
Dla porównania  A&K zastosowało na chwycie i gnieździe maga wzór znany ze starszych produktów PTS właśnie.

Oznaczenia PTSa:

Oznaczenia A&K + lans hologram do puszczania „zajączków” w lesie…

Po lewej w głębi chwyt PTS’a z charakterystyczną fakturą:

Tutaj lepiej widoczna faktura, identyczna jak an chwycie pistoletowym:

Faktura A&K:

Duże różnice zdradzają też dołączane do zestawów magazynki.
W chińskiej replice, jak to zwykle bywa znajdziemy hi-capa, w markowej, mid-capa.
Oba naśladują jeden z popularniejszych produktów Magpula, czyli P-maga. Hi-cap posiada okienko, w wersji na 5,56 służące kontroli poziomu amunicji, w airsoftowej wersji widzimy tam elementy mechanizmu podającego kulki, co nie wygląda najlepiej.
Zdecydowanie lepiej prezentuje się wersja bez okienka, którą znajdziemy w markowej wersji. Znajdziemy w niej także dust cover/impact cover, czyli zaślepkę chroniącą amunicję w magazynku przed  zanieczyszczeniem. Można ją zamontować zarówno na wierzchniej jak i spodniej części maga.
Na plus chińskiego magazynka natomiast zaliczyć mogę to, że jego kolor jest bardziej zbliżony do magpulowskiego Dark Earth, w którym wykonują chociażby P-magi do broni palnej.

Porównanie magazynków, z lewej chiński hi-cap, z prawej markowy mid-cap:

P-mag z założonym impact coverem, oraz hi-cap z A&K w tle:

Oznaczenia magów: A&K z prawej, Magpul z lewej:

 

Wewnątrz replik nie porównywałem, ale już rzut oka przez okno wylotu łusek mówi nam, że różnic może być więcej niż na zewnątrz. Co nietypowe, w przypadku tych dwóch produktów, chiński odpowiednik na stocku osiąga niższą wartość prędkości wylotowej – około 300 fps, wyrób Magpula o 60 fps więcej. O ile też A&K posiada standardowy GB ver. 2, jedynie z dłuższą dyszą, to Masada od Magpula to już zmodyfikowane wnętrzności posiadające m.in system szybkiej wymiany sprężyny.

Rzut oka do wnętrza przez okno wylotu łusek. Na górze A&K, poniżej PTS:

Masada to karabinek specyficzny – jedni go uwielbiają, uznają za wzór estetycznego tworzenia broni, a raczej jego formy, jako dzieła sztuki, a nie narzędzia do zabijania, innym w ogóle się nie podoba i uznają za komercyjną fanaberię producenta chwytów i innych akcesoriów.
Powyższy pojedynek replik w efekcie okazał się nie tak oczywisty.
Mimo iż wersja PTSa góruje nad A&K pod wieloma względami, jednak i chiński produkt w paru miejscach przewyższa markowego brata.
To przede wszystkim zastosowanie o wiele praktyczniejszej kolby – regulowanej na długość oraz łamanej na bok.
Także wykonanie niektórych elementów, jak chwyt przedni wydaje się być lepsze niż w PTSie.
Uważam jednak, że repliki te prezentują proporcjonalną różnicę jakości, w stosunku do różnicy swoich cen. W mojej opinii także ceny obu są zawyżone, głównie przez licencje czy ogólnie markę Magpula.
Jedno jest pewne – Masadę kupią jedynie pasjonaci modelu, Ci nieco ubożsi tańszą, Ci z grubszym portfelem markową.

 


Komentarzy: 6 do wpisu “Góra z górą – Masada vs Masada”

  • r' Says:

    ale ta kolba to faktycznie wywołuje ogromne WTF?! w głowie. Jedyny argument jaki mi przychodzi do głowy to może tamta była jakaś awaryjna i zmienili koncept?

  • Piotr "Procent" Łopaciński Says:

    Teraz regulowana długość kolby to standard w konstrukcjach na całym świecie, patentów jest 101 na sposób regulacji, więc pewnie jakby tamta miała jakieś wady konstrukcyjne, to opracowaliby inny system regulacji. Tak mi się wydaję. Ogólnie ta kolba to tajemnica na poziomie latających spodków Hitlera albo posągów na Wyspach Wielkanocnych.

  • Winolud Says:

    „…teraz regulowana długość kolby to standard w konstrukcjach na całym świecie…” Święta racja panie Piotrze. Mam jednak wrażenie, że takim standardem staje się też niestety oferowanie wersji tzw. podstawowych i mnóstwa, mnóstwa opcji- oczywiście za dodatkową, „drobną” opłatą. Chcesz ORYGINALNĄ (czyt. nie A&K :-)) Masadę? W wersji podstawowej jest kolba opisana w artykule, ale przecież można nabyć: Magpul PTS Multi-Folding Stock for Masada ACR… jak tu:http://asgshop.pl/sklep/produkt.php?id=4166. Oczywiście, za „drobną” opłatą;-. Każdy chce zarobić, ale przy tej różnicy ceny obu replik, składana kolba nie powinna być moim zdaniem „w dodatkowej opcji”.

  • olaf Says:

    mam masada a&k i jestem zadowolony (100pkt do lansu)czeka mnie tylko drobny tuning bo 300fps to troszke malo jakosciowo jest dobrze bez awaryjnie niestety nie stac mnie bylo na drozsza wersje mialem juz kilka replik roznych firm i w porownaniu do nich ta wypada conajmniej dobrze polecam jesli ktos lubi tego typu bron

  • Kacper Says:

    Ta atrapa 5,56 służy do wygodnego „wybijania” pinów. Przeziernik w a&k jest taki jak stosuje się w m249.
    I duży minus produktu magpula to ich gearbox który pęka jak chińskie gacie i jest trudno dostepny

  • Registro completo Says:

    Registro completo

    Góra z górą – Masada vs Masada | Blog Gunfire

Zostaw odpowiedź

Preview: