„Niechińskie” chińskie AK

Piotr "Procent" Łopaciński

Dzisiaj mam okazje przedstawić Wam replikę, która na rynku jest od dawna i którą już nie raz miałem okazje oglądać. Za każdym razem robi ona na mnie duże wrażenie, a nie zdarza się oto wśród wielu ASG zbyt często. Mowa o  Type 56-1 Real Sworda.

Produkt RSa można uznać wręcz za high-endowy.
Nie jest to replika, którą kupi każdy i nie jest też to replika dla każdego, można powiedzieć, że nabywając wyroby tego producenta staje się członkiem pewnego elitarnego klubu.
Real Sword to bowiem marka, która na każdym kroku udowadnia, że priorytetem dla niej jest dopracowanie replik w najdrobniejszym calu, wysoka jakość produkcji i kontroli. Nie ma mowy o masowym wytwórstwie, a bardziej o manufakturze, w której każdy egzemplarz traktowany jest wyjątkowo.
Czym tak bardzo ta firma wyróżnia się od pozostałych?

Zawartość pudła:

Zacznijmy od początku, a więc od tego co znajdziemy otwierając pudełko. Sama replika ma wkręconą pomarańczową końcówkę lufy jednak w zestawie dołączana jest także końcówka stalowa, oraz przejściówka na gwint do tłumików airsoftowego standardu.
Kolejne elementy rzucające się w oczy znajdują się po prawej stronie pudełka. Jeden z nich, to buteleczka na olej/smar, czyli tzw. olejarka, która kształtem przypomina plastikowe olejarki do AK, niestety pusta. Obok mamy przybornik do czyszczenia, który zawiera końcówki wycioru, oraz narzędzie – śrubokręt. Wszystko w pojemniku takim jak w oryginale, który mieści się w stałe wersji kolby.
Ponadto odnajdujemy jeszcze jedno narzędzie, służące do rozkładania repliki. Kolejne co rzuca się w oczy, to zapakowanie magazynka w torbę z papieru woskowego, czego jeszcze w airsofcie nie widziałem. Sam magazynek, co rzadko spotykane, nie jest hi-capem.
Następnym elementem przykuwającym uwagę są wszystkie papiery dołączone do repliki. Obok instrukcji oraz plakatu ukazującego schemat budowy jest też „certyfikat jakości”. Cóż to za twór? To kartka papieru, który nie jest zwykłym papierem, a sprawia wrażenie czerpanego, na którym w kolejnych rubrykach poprzybijane są pieczątki świadczące o pomyślnymi przejściu kontroli jakości kolejnych elementów. Jest też wynik badania na chronografie. Poprawność badania sam sprawdzałem na chrono i muszę powiedzieć, że wartości były bardzo zbliżone do tych wykazanych na certyfikacie.
Sam ten dokument jest wykonany tak estetycznie, że można by go sobie powiesić na ścianie, oprawionego w ramkę.

Zestaw do czyszczenia oraz buteleczka na olej:

Magazynek w  opakowaniu z papieru woskowego:

Certyfikat jakości wraz z testem repliki na chronografie:

Jak widać już same dodatki poza samym karabinkiem są nie lada atrakcją.
Co można natomiast powiedzieć o replice?
Mogłaby ona wisieć na ścianie zaraz obok certyfikatu jakości. Jest ona wręcz arcydziełem airsoftu. W kwestii wykonania zewnętrznego (nie tylko jego jakości, ale też zgodności z oryginałem i ogólnego, w pełni subiektywnego wrażenia) właściwie jedyną firmą, która mogłaby z RSem pod tym względem konkurować jest chyba VFC, chociaż i tak skłaniałbym się na korzyść Real Sworda. Replika jest wykonana wprost fenomenalnie. Biorąc ja do ręki na twarzy pojawia się uśmiech. Nie ma luzów tam gdzie nie powinno, nic nie stuka i się nie rusza. Sam materiał wykonania, stal, sprawia świetne wrażenie, przede wszystkim swoją fakturą i kolorem. Elementy drewniane wykonane także na bardzo wysokim poziomie. Nawet selektor ognia chodzi z dużym oporem i nie tak łatwo ruszyć jego dźwignię – jak w oryginale.

Detale repliki:

Zmieniając nieco (chociaż tylko pozornie) temat, należy się parę słów wyjaśnienia co do tytułu wpisu. Produkt Real Sworda nie jest repliką karabinka AK, lecz jego chińskiego klona – Type 56, a w przypadku testowanego egzemplarza – Type 56-1, klonu AKS.
Zewnętrznie różni się on nieznacznie od oryginału, przede wszystkim ma zamkniętą osłonę muszki, czy inne oznaczenia przy selektorze ognia. Na pierwszy rzut oka niewprawny obserwator nie zauważy różnicy między konstrukcją radziecką a chińską.
Tytuł tego wpisu nawiązuje też do tego, że firma Real Sword, robiąc repliki chińskiej kopii AK, sama jest z Honk Kongu, który mimo, iż jest częścią Państwa Środka, to zupełnie odmienną, gdzie swoje repliki robie wielu markowych producentów i nie kojarzy się z tym miastem ani trochę wyrażenia „chińskie repliki”.

Widoczne różnice między AK a Type 56 – inne oznaczenia selektora ognia oraz muszka w układzie zamkniętym:

Wracając do samego przedmiotu opisu, to każdy detal tego dzieła sztuki cieszy oko. Zarówno celowniki, przycisk składania kolby, numery seryjne czy elementy drewniane. Zawiedziony jestem natomiast i czuje poważny niedosyt po zabawie atrapą suwadła. Nie ma czegoś co byłoby chociażby namiastką przekoszenia zamka czy ruchu sprężyny powrotnej. To po prostu odsuwana zasuwka, zero klimatu, zero emocji :).

Bardzo ładnie prezentują się oznaczenia, w tym indywidualny numer seryjny:

Zaglądając do wnętrza ujrzymy z pozoru zwykły GB ver. 3. Jak deklaruje producent, jest to jednak specjalnie zaprojektowana wersja, by mieściła się w wymiarach oryginalnego korpusu (które to wymiary posiada RS Type 56-1).
Gearbox ten otrzymał oznaczenie T2, jednakże jest kompatybilny z częściami od normalnej ver. 3. Replika osiąga na chrono (co widać na certyfikacje jakości), wartości w okolicach 415 fps, co jest bardzo przyzwoitym wynikiem, jak na markową replikę. Jednakże RS Type 56-1, to zdecydowanie jeden z tych modeli, w którym nie chodzi o osiągi czy kwestie techniczne, a o zewnętrzną szatę.


 

Opisywaną replikę kupi niewiele osób, gdyż w ofercie chińskich producentów mamy bardzo wiele modeli AK i jemu pochodnym, z bardzo przyzwoitą jakością wykonania.
Real Sword stworzył replikę jakościowo o niebo lepszą, ale ciężko to zrozumieć nie mając jej w rękach. O dokładności odwzorowania najdrobniejszych detali niech świadczy fakt, że ostatnio znalazłem SWD tej firmy na ekspozycji muzealnej.
Inną sprawą jest to, że w przypadku Type 56, cena repliki zapewne mocno przewyższa cenę oryginału, gdyż był była to jedna z najtańszych kopii AK.
Warto jednak chociaż raz w życiu przynajmniej zobaczyć tę replikę na żywo, albo jej dotknąć, gdyż obcowanie z nią to naprawdę dużo radości  :).


Komentarzy: 3 do wpisu “„Niechińskie” chińskie AK”

  • Piotrek Says:

    Warto wspomnieć o najważniejszej różnicy między AK i Type56, czyli tłoczonym korpusie w chińskiej wersji a frezowanym w rosyjskiej.

    Co do samej repliki to poza wyglądem, strzela miodnie, po wpakowaniu M130 Guardera na stockowe części daje stabilne 470fps (odchył przy 10 strzałach – 2fps)

  • Konrado Says:

    Co do tych różnic to warto zauważyć, że ten Type 56 to jest późniejsza seria, kiedy Chinole „ogarnęły” już techniki produkcji AKMa (tj. tłoczona stal i ogólnie komora zamkowa typu 4, czyli AKM), jednak przy reszcie pozostali przy rozwiązaniach z AK/AKS. Czyli mamy taką hybrydę – komora zamkowa od AKMa, kolba i drewno od AKS ;)

  • Jan Says:

    Komora nie jest z akm’a.
    AKM ma blachę grubości 1mm. Type 56-1,2 ma blachę grubości 1,5mm czyli tak grubą jak PKM.
    Jest to spora różnica.
    Kolejną sprawą jest sposób nitowania obsady lufy.
    W typie nit najbliżej lufy przechodzi przez całą obsadę. W AKM nity są krótkie.
    Kolejną rzeczą są większe nity niż w normalnym AKM. Konstrukcja była tania, ale sporo mocniejsza od AKM.

Zostaw odpowiedź

Preview: