Mity airsoftu część II – Airsoft a Paintball

Piotr "Procent" Łopaciński

Malarze, farbiarze, hydraulicy… wiele określeń przylgnęło już do paintballowców ze strony Maniaków airsoftu, większość ma charakter ironiczny bądź prześmiewczy.
Jako airsoftowcy wychodzimy często z założenia, że latanie z kolankiem hydraulicznym, z wystającą plastikową nerką, w której leżą kulki z produktów spożywczych, którymi paintballowcy częstują innych amatorów tego hobby, jest dość zabawne.

Cóż… tak samo to zabawne, jak udawanie żołnierzy i wydawanie tysięcy złotych na zbędny sprzęt, a wszystko po to, by zadawać sobie ból kulkami, które nie zostawiają śladu przez osoby, które wierzą w prawdomówność i honor każdego innego uczestnika gry.
Jedno i drugie jest natomiast pasją wielu osób, a pasja nie potrzebuje racjonalnego usprawiedliwienia swej egzystencji. Jednakże tak to działa, iż airsoftowcy śmieją się z pantballowych absurdów, nie widząc takowych w airsofcie i na odwrót.
Konflikt przypominający ten, traktujący o wyższości Świąt Wielkanocnych nad Bożym Narodzeniem.
Czy jednak da się do tej kwestii podejść obiektywnie, racjonalnie, rzeczowo i jednoznacznie stwierdzić – „airsoft jest lepszy od paintballu”?

(Stereo)typowy fan paintballu:

Źródło: athenatt.deviantart.com

Po pierwsze ciężko nazwać mnie osobą obiektywną, gdyż o ile airsoft znam świetnie, to w pantball bawiłem się jedynie okazyjnie i w żadnym stopniu profesjonalnie.
Są na szczęście ludzie, którzy równolegle, lub w kolejności po sobie następującej bawili się zarówno w airsoft jak i w paintball i którzy dzielą się doświadczeniem pozwalającym na w miarę obiektywne porównanie tych dwóch hobby.

Fani airsoftu i jednocześni antyfani paintballu zawsze próbują w logicznych argumentach uzasadnić wyższość kulek białych, plastikowych nad kolorowymi, spożywczymi. Po pierwsze padnie argument realizmu.
Przeciętny marker i przeciętna replika  nie powinny być w jakikolwiek sposób porównywane, bo markery w żaden sposób nie przypominają broni palnej, w żaden.
Są osoby, które napiszą zaraz, ze są markery, które starają się być replikami, czy nawet są RAMy już bardzo zbliżone wyglądem do broni, ale to mniejszość rynku, a piszę tutaj o przeciętnym sprzęcie, najpowszechniejszym.

A tak polska Wikipedia przedstawia airsoftowca:

Źródło: Wikipedia (http://galeria.eldesign.pl/)

Brnąc dalej w realizm można pisać o używaniu oryginalnego oporządzenia i ogólnie dużej ilości sprzętu i oporządzenia wojskowego w airsofcie.
Tutaj sprawa jest bardziej dyskusyjna, bo z jednej strony w paintballu wykorzystuje się taki sprzęt, chociaż w mniejszym stopniu, ale z drugiej strony to w naszej zabawie coraz częściej takiego sprzętu się nie wykorzystuje i dalej nazywa się to airsoftem.
Aczkolwiek powiedzmy, że jeśliby wziąć całość obu środowisk, to ten argument przemawia na korzyść kulek białych.

Kolejnym argumentem sięgającym już do aksjologicznego aspektu  (w tym przypadku) airsoftu, to twierdzenie, że to hobby ma znamiona elitarności, głównie przez to, że osoby latające w rękach z ASG muszą cechować się uczciwością, a nawet rycerskim wręcz, honorem.
Cóż, śmiem poddać w wątpliwość to twierdzenie, którego gorącym zwolennikiem byłem  z  5-6 lat temu, gdzie środowisko w Polsce tworzyło parę tysięcy osób, a obecnie ponad 10-krotnie więcej. Wtedy nie tylko podczas samej walki, ale i poza nią, czy nawet poza wspólnymi spotkaniami na strzelaninach, wszyscy wykazywali się uczciwością i byli pomocni w wielu wypadkach. wynikało to z bardzo prostej przyczyny – każdy czuł się częścią środowiska i traktował je jako wspólne dobro, o które trzeba dbać.
Nie przeczę, że wiele środowisk dalej działa na takiej zasadzie i chwała im za to, jednak doświadczenie wywiedzione z większości środowisk, w których miałem okazje się obracać pokazuje, że są to środowiska anonimowe, w ramach których często tworzą się mniejsze, które wzajemnie się zwalczają, czy rywalizują ze sobą w nie do końca zdrowy sposób.

Kto powiedział, że paintball nie jest realistyczny (Manewry Unit-o3)?

Źródło: http://www.military-paintball.pl/

W świetle powyższego akapitu, podwójną moc będzie miał kontrargument „malarzy” o tym, że u nich kulka ślad zostawia i intencje ani honorowość nie są tak ważne, jak w airsofcie – technika wszystko wymusza. Chociaż słyszałem także o sytuacjach oszustw, czy prób nieczystego zachowania w rozgrywkach paintballowych, jednakże techniki oszukiwania w paintballu muszą być siłą rzeczy bardziej wyrafinowane i są trudniejsze niż w przypadku replik ASG.

Takimi argumentami przerzucać się można bardzo długo i każda ze stron znajdzie dziesiątki „za” na rzecz swojego hobby. Dyskusja taka jednak nie prowadzi do niczego i jest całkowicie bezsensowna. Jedynymi kompetentnymi osobami w takiej dyskusji, są wg mnie takie,  które bawiły się długo i w miarę profesjonalnie zarówno w paintball jak i airsoft. Jednakże i w tym przypadku werdykt z takiej dyskusji będzie subiektywny na zasadzie „wolę paintball/airsoft, bo…”.

Jeszcze jeden przykład, że paintball też może mieć klimat:

http://www.youtube.com/watch?v=XBDwLECbYu8

Moja opinia jest taka, że w zależności od tego, czego dana osoba oczekuje i na co liczy, to atrakcyjniejsza dla niej będzie inna zabawa ze strzelaniem.
Powszechna jest opinia, że paintball dostarcza więcej  adrenaliny, tzn. większość rozgrywek jest dynamiczniejszych niż airsoftowe. Nie ma tam tez nacisku na wojskowy sprzęt, nie mówiąc już o jakiejś rekonstrukcji, ogólnie realizm wyglądu schodzi na dalszy plan, co nie przeszkadza realizmowi w walce. Pozostaje tez kwestia kosztów – airsoft w podstawowej eksploatacji jest tańszy niż paintball, mniej tez funduszy potrzeba „na start”.

Wszelkie powyższe porównania opierałem na „wartościach uśrednionych”, czyli na przeciętnym airsoftowcu i pantballowcu, nie na specjalistycznych środowiskach (reko, LARP, MilSim). Odrzuciłem tez całkiem komercyjne wersje obu zabaw. Bo wiadomo, ze możemy spotkać zarówno airsoft o profilu bardzo sportowym, zbliżonym do charakteru paintballa, jak i w drugą stronę, rekonstrukcyjne wręcz podejście z markerem w ręce.
Jednakże wydaje mi się, ze konflikt na linii tych dwóch hobby będzie trwał jeszcze długo i właściwie jest on całkiem zabawny, bo generuje zarówno zabawne teksty jak i niezgorsze dowcipy.

 

 

 


Komentarzy: 11 do wpisu “Mity airsoftu część II – Airsoft a Paintball”

  • Piotrek Says:

    Ogólnie rzecz biorąc zgadzam się – obydwa środowiska nie mają powodów by uważać się za zdecydowanie lepsze. Wśród airsoftowców są ludzie którzy nie mają bladego pojęcia o prawdziwej broni podobnie wśród paitballowców są koledzy którzy mają potężną wiedzę z zakresu bronioznastwa czy ogólnie wojskowości – sam fakt posiadania markera czy repliki asg nie czyni z nas nikogo lepszeo czy gorszego! Chodzi o coś głębszego – a tego Paintball nie wyklucza! Paintball ma wiele mocnych stron: większa energia kul (większa „bolesność”) sprawia że ludzie bardziej angażują się w walkę, podoba mi się odgłos pracy markera, jego prostota, wodoodporność – natomiast kształt nawet najbardziej realistycznych markerów dla mnie jest nadal nie do zaakceptowania. Może to bym przebolał – ale zasilanie ze spłuczki to ciężki temat (choć np. T68 ma już magi i wyglad jak się patrzy). Mam też mieszane uczucia co do celności markerów. Co do uczciwości – w PB też są sytuacje że lecące z daleka lobem kule nie rozbijają się… Podsumowywując wszystko zależy od ludzi, wygląd replik ASG oceniam wyżej, w połączeniu z realcapami jest to dużo – taki jest mój wybór, ale nie czuję się jakoś szczególnie lepszy od PB-lowców, wierzę że sensowna ekipa może tam też dużo zrobić…

  • Michał Says:

    Otóż ja jestem zwolennikiem ASG jako bardziej realistycznego i stosunkowo tańszego. Tak jak było wspomniane w artykule w ASG liczy się honorowość i chyba to też miało jakiś wpływ na mój wybór. Jeżeli w ASG nie jesteś honorowy to nikt się z tobą nie będzie chciał bawić… proste. Motyw rekonstrukcji realnych jednostek też jest fajny. Chociaż jeżeli chodzi o realność broni i wyposażenia to PB powoli dogania ASG.

    Oto dowód:
    http://www.youtube.com/watch?v=Gd6-hZh4Hmc

  • Łukasz Says:

    Piotrek, fajna wypowiedź i podsumowanie. Dokładnie mam tak samo. Paintball fajny ale wolę ASG za realizm.

  • Sil43 Says:

    W sumie, po przeczytaniu komentarza Piotra, oraz całości tekstu, powiem, że nic dodać nic ująć, a zgryzy biorą się z tego, że każdy swojej domeny broni, oraz tego, że czasami osoby z naszego/ich środowiska zachowują się skandalicznie, wobec naszych równoległych kolegów z asg/paintem, co smutne, rzutuje to często na cały fandom.

  • r' Says:

    ale ten filmik „Russian Paintball Movie” to słaby przykład bo bez efektów specjalnych to co zostaje? Kolesie chodzący z markerami…

  • Piotr "Procent" Łopaciński Says:

    Zgadzam się że głównym atutem tego filmu jest jego oprawa i efekty, ale ten przykład miał na celu pokazać, że są także środowiska paintballowe, czy inicjatywy, które starają się robić coś klimatycznego, bardziej podpadającego pod militaria, a mniej pod sport.

  • piotr Says:

    poprostu to jest tak ze -Jedni lubia zbierac znaczki,a drudzy jak im nogi smierdza. Czemu ten swiat jest piekny???? Bo jest ruznorodnosc w przyrodzie

  • Wiktor Says:

    A ja uwielbiam paintball za ból, jak się dostanie kulką w klatę to może zgiąć w pół, i tu odpada wszelkie wpadanie na pałe do pomieszczeń. Jakoś człowiek berdziej myśli żeby nie oberwać.
    Pzd

  • dr Goo Says:

    Airsoft czy Paintball, jakie to tak naprawdę ma znacznie. Liczy się przede wszystkim dobra zabawa i adrenalina towarzysząca tym rozrywkom:D A tych i tu i tu nie brakuje. Ja akurat bawię się paintball, bo spotkałem na swojej drodze zapaleńców tego sportu i do nich przystałem. A airsoft cóż też fajna zabawa:)

  • Fif Says:

    Jeśli o mnie chodzi, to preferuje paintball, wiem znajdą się krytycy, ale jednak :) Tylko zwykła wersja też już się czasem nudzi, więc w alternatywie fajnie sobie pyknąć w laser tag :) A w Szczecinie, gdzie korzystam z takich atrakcji najczęściej jest w sumie jedno sensowne miejsce – http://dragon-paintball.com.pl/index.html

Zostaw odpowiedź

Preview: