Z militarnej biblioteki: GROM: Siła i Honor

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Z militarnej biblioteki – „GROM: Siła i Honor” Michał Komar i gen. Sławomir Petelicki.

Jakiś czas temu relacjonowałem spotkanie z gen. Sławomirem Petelickim, na którym oprócz poruszanego tematu zarządzania ryzykiem odbyła się promocja nowej książki o chlubie naszych jednostek specjalnych.
Po kilku miesiącach udało mi się znaleźć czas i sposobność by książkę przeczytać. Chciałbym podzielić się moimi wrażeniami dotyczącymi tej pozycji.

foto: http://www.historia.org.pl/

„Czy zastanawiałeś się, jaki tytuł powinny nosić nasze rozmowy?

Zastanawiałem się… Mam pewną propozycję, ale zanim Ci ja przedstawię, wróćmy do listopada 1963 roku. Poszliśmy do teatru… Twoja klasa i moja klasa.

Stare dzieje…

Nie szkodzi. Poszliśmy  do teatru na przedstawienie „Na dnie” Gorkiego.

Zgadza się

W czasie przedstawienia grupa rosłych chłopców zaczęła obrażać nasze koleżanki. Zwróciłem im uwagę, a oni obiecali, że się ze mną rozprawią po spektaklu. Pamiętasz co było dalej?

Czekali na Ciebie. Było ich kilkunastu. Nasi koledzy uciekli. Podszedłeś do najsilniejszego, najwyższego z napastników i strzeliłeś mu łba. Zalał się krwią. Upadł. Ty też byłeś we krwi. Chcieli Cię skopać. Już się do tego zabierali. Miałem w kieszeni mały scyzoryk. Zacząłem nim machać. Odskoczyli. Stanęliśmy plecami do siebie i powoli, powoli wyszliśmy z pola rażenia.

Dlaczego mi pomogłeś?

Bo nie zostawia się kolegi w potrzebie

Inni uciekli

Nie uchodzi.

Ale dlaczego? Nie bałeś się?

Bałem, ale sprawa była honorowa.

No to sprawa tytułu wyjaśniona. GROM: Siła i Honor
(kursywa: Sławomir Petelicki, reszta: Michał Komar)

Za: GROM: Siła i Honor. Michał Komar, Sławomir Petelicki.

To jeden  z końcowych fragmentów, który wyjaśnia powód takiego, a nie innego tytułu. Cała książka utrzymana jest w takim właśnie tonie. Luźna rozmowa, w której najczęściej dominują wypowiedzi gen. Petelickiego, choć zdarzają się również dłuższe fragmenty autorstwa Michała Komara, mające na celu przybliżenie czytelnikowi sytuacji, o której w danym momencie mowa. Bardzo to wygodne, zwłaszcza dla młodych czytelników zważywszy, że książka w dużej mierze traktuje o historii, historii, która nie musi być wcale tak dobrze czytelnikowi znana, zwłaszcza jeżeli chodzi o młodsze pokolenie.

Mimo, iż czytając natkniemy się na wiele dat oraz, tak jak już wspomniałem, faktów o charakterze typowo historycznym  lektura nie nudzi. Wszystko skonstruowane jest w taki sposób, że mi, opornemu czytelnikowi, przerobienie prawie trzystu stron tekstu zajęło zaledwie dwa wieczory. Książka nie nuży. Długa opowieść dotycząca sytuacji politycznej często opierana jest o jakąś anegdotę, przez co nawet najdłuższy opis okoliczności jakiegoś zdarzenia staje się przystępny i łatwy do „strawienia”.

Trzeba otwarcie powiedzieć, że wypowiedzi gen. Petelickiego na pewno zostały przeredagowane w kwestii stylistycznej, niemniej jednak trzeba uznać inteligencje generała. Dialog w żadnym miejscu nie przypomina wypowiedzi pokroju wywiadów z naszymi piłkarzami ( Wygraliście, co myślisz na ten temat? – Myślę, że to dobrze, że wygraliśmy. :D ). Petelicki często abstrahuje od głównego tematu czy pytania; Z kolei Michał Komar idealnie potrafi sterować rozmową, przez co nie ma sytuacji kiedy po długiej wypowiedzi, która nieco odbiega od głównego wątku, mimo wielu pytań nasuwających się czytelnikowi, Michał Komar zadaje szablonowe, przygotowane wcześniej pytanie.

Co do samej treści, to trzeba od razu przestrzec wszystkich, którzy myślą, że dowiedzą się z tej książki suchych faktów o GROMie. Rozmowa Michała Komara z gen. Petelickim, przedstawia historię GROMu od samych jej początków, z punktu widzenia Generała. Petelicki opisuje zdarzenia na długo przed podpisaniem rozkazu utworzenia jednostki 2305. Opowiada o tym dlaczego  w ogóle zaczął interesować się tematyką działań specjalnych i jak wpadł na pomysł stworzenia tejże jednostki.

W pozycji tej przeczytamy o problemach jakie towarzyszyły początkom jednostki,  o pobycie Generała w Stanach Zjednoczonych. Będziemy mieli okazję prześledzić okoliczności wyjazdu GROMowców na Haiti czy szczegóły współpracy z zagranicznymi jednostkami o zdaniach podobnych do JW2305. Te i wiele innych, niezwykle ciekawych informacji sprawia, że ta książka powinna być niemal obowiązkową lekturą, każdego szanującego się militarysty.

Warto również zwrócić uwagę na pewne minusy. A w zasadzie jeden. Słuchając wielu wypowiedzi pana generała Petelickiego, a teraz jeszcze mając za sobą lekturę nie jako jego książki, zauważyłem, że stanowiska jakie generał przyjmuje w pewnych sytuacjach, są mocno tendencyjne.  Jego wypowiedzi zaczynają być przewidywalne. Na spotkaniu,  o którym pisałem generał odpowiadał na wiele pytań. Były to odpowiedzi bardzo mądre i często w stu procentach słuszne, lecz brzmiały jak niektóre wyuczone na pamięć, zdania z książki, o której dziś piszę. Patrząc na jego wystąpienia okazuje się, że sytuacja wygląda tak samo. Petelicki powiela swoje wypowiedzi, kseruje je, niemal nie zwracając uwagi na argumenty kontr rozmówców. Sprawia to wrażenie, że generał mimo prawdziwości jego kontrowersyjnych wypowiedzi, jest nieco głuchy na krytykę i solidne argumenty. W książce wyraźnie widać jego, nieco przesadzona jak dla mnie, pewność siebie i rzekłbym, totalny brak skromności.

Mimo to, książka GROM: Siła i Honor to pozycja warta zachodu. Świetna i bardzo wartościowa literatura, napisana w bardzo przystępnym dla przeciętnego człowieka stylu.

 

 


Jeden komentarz do wpisu “Z militarnej biblioteki: GROM: Siła i Honor”

  • Marcin Says:

    Sam Śp. gen. Petelicki nie był aniołem, jego przeszłość w I Departamencie MSW nie jest jasna. Podobnie zakulisowe rozgrywki z udziałem grupy b. oficerów SB do której należał w okresie transformacji i III RP. Lecz to już zajęcie dla historyków – szkoda, że nigdy nie ukazała się książka „Operator”, jaką miał napisać p. Wołoszański – tam miały zostać opisane przedwsięwzięcia z lat 70 XX w. w Azji. Zasługą p. generała jest utworzenie i obrona GROM. Wydaje się dziś, że udało mu się stworzyć silny organizm, funkcjonujący na zdrowych zasadach, który jest mocnym atutem Polski. I chwała mu za to ! Niech Spoczywa w Spokoju …

Zostaw odpowiedź

Preview: