Insight Technologies AN/PEQ-2 A

Konrad Pochodaj

Żołnierze stacjonujący w Afganistanie są zaopatrywani we wszelkiego rodzaju pomoce i sprzęty, które mają dać im przewagę w walce z terrorystami w ciężkim terenie i zróżnicowanych warunkach.
Zdjęcia satelitarne, samoloty bezzałogowe, kamery, myśliwce, artyleria, snajperzy i wiele, wiele innych pozwalają im na walkę z dystansu.
Jednakże wojna wymaga również bezpośredniej walki. Tutaj pojawia się pytanie, co ze zwykłymi piechurami? Otóż oni też mają do dyspozycji wiele „zabawek”, które ułatwiają im robotę i dają przewagę.
Poczynając od nowoczesnego kamuflażu, poprzez niezawodną broń, ochronę balistyczną i środki łączności, a kończąc na optyce, noktowizji i urządzeniach z nią współpracujących. Urządzeniach, które pozwalają żołnierzom oświetlać, namierzać i mierzyć do celów już po zmroku.
Możliwość celowania światłem niewidocznym dla przeciwnika to duże ułatwienie w nocy. Jak już pewnie wiadomo, dzisiejszy artykuł przedstawi Wam ostrą wersję AN/PEQ-2A, wyprodukowanego przez Insight Technologies.

Na samym wstępie, pragnę zaznaczyć, że to na pewno ostry Illuminator, nie żadna kopia czy klon. Wszystko gra i buczy.

Po pierwsze, chciałbym zaznajomić Was z podstawowymi parametrami AN/PEQ-2A ITPIAL (ang. Infrared Target Pointer/Illuminator/Aiming Laser ).
Puszka ta zasilania jest dwoma 1,5 V bateriami AA, czyli wszechobecnymi paluszkami. Ponadto, iluminator jest wodoodporny do głębokości 20 metrów i można go w pełni regulować.

 

AN/PEQ-2 a AN/PEQ-2A

Posiadane przeze mnie AN/PEQ-A2 różni się od podstawowej wersji tym, że posiada dodatkowy bezpiecznik.
Na zdjęciu oznaczony jest czerwonym kółkiem.
Bezpiecznik ten zapobiega przypadkowemu włączeniu się iluminatora w tryb pracy o wysokiej mocy, która z łatwością mogłaby spowodować uszkodzenie wzroku.
Analogicznie do tego, co napisałem wyżej, włącznik ten gwarantuje użycie wyłącznie trybu pracy o niskiej mocy wiązki podczas ćwiczeń i szkoleń na małych odległościach.
Mocniejszy tryb używany jest podczas operowania na znacznych dystansach.

Tryby pracy

Puszka posiada również normalny włącznik, który umożliwia pracę na jednym z sześciu trybów:

OFF – Wyłączony jest zarówno laser jak I iluminator
AIM-LO – Włączony jest laser,  niska moc
DUAL-LO – Włączone laser I iluminator, niska moc
AIM-HI – Włączony jest laser, wysoka moc
DUAL – LO/HIGH – laser niska moc, iluminator wysoka moc
DUAL – HIGH/HIGH – Włączony jest laser i iluminator, wysoka moc

Jak można zauważyć, puszeczka wyposażona jest w dwa emitery.
Pierwszy z nich to iluminator. Działa jak latarka, lecz jego światło widoczne jest tylko przy pomocy noktowizora. Można go z łatwością wyregulować, poczynając od pełnego „koła”, które oświetla cele, a kończąc na zwykłej kropce lasera.  Drugi z nich to laser o skutecznym zasięgu 2000 metrów.
Ponadto, każda z wiązek może być niezależnie wyzerowana. Na przykład, obie wiązki mogą mierzyć w jeden punkt lub  możemy ustawić sobie laser na 100 metrów, a iluminator na 15. Wszystko w zależności od naszego widzimisię.
Co ciekawe, producent zarzeka się, że wiązka lasera sięga aż 16 kilometrów. Nieźle, ciekawe czy prawdziwe ;-)


Użycie

 

Używanie laserowego wskaźnika jest bardzo proste. Można korzystać albo z przycisku zlokalizowanego na górze puszki, albo z włącznika żelowego, który włącza urządzenie na czas, przez który go przytrzymujemy.
Przycisk na górze AN/PEQ-2A, uruchamia ją w dwóch trybach w zależności od ilości przyciśnięć guzika. Jedno naciśnięcie powoduje uruchomienie na kilka sekund. Dwa naciśnięcia umożliwiają stałą pracę. Jednakże, żaden z włączników nie zadziała, jeżeli nie włączymy puszki w odpowiedni tryb.
Dodatkowo, wskaźnik celu można wyłączyć przekręcając włącznik w pozycję OFF.


AN/PEQ-2A można zamontować na każdą broń posiadającą standardową szynę 22mm.
Puszkę z łatwością montuje się na szynę RIS przy pomocy jednej śruby. Przekładanie urządzenia na inną broń nie wymaga ponownego kalibrowania.

Jeszcze kilka informacji od producenta:
Zakres pracy w temperaturze od -32 do 51 stopni Celsjusza
Waga 210 gram
Spełnia wszystkie wojskowe specyfikacje

Kopia a oryginał

Ostatnim punktem tego artykułu jest pokazanie Wam różnic między ostrą wersją tej zabawki, a jej kopią. Jak widać, są one prawie identyczne. Włącznik kopii od VFC jest troszkę inny niż w oryginalnym produkcie Insight Technologies.
Różnica jest również w oznaczeniach urządzenia. Oryginał posiada wygrawerowany numer seryjny, kopia tylko naklejkę.
Kolejnym minusem jest to, że kopia nie posiada nawet atrap szkła lasera.




AN/PEQ-2A na broni:

To by było na tyle jeżeli chodzi o AN/PEQ-2A.
Jedyne co mogę dodać to, że używanie tego w terenie to prawdziwa przyjemność :-)

Zdjęcia – źródło własne.


Komentarzy: 3 do wpisu “Insight Technologies AN/PEQ-2 A”

  • r' Says:

    Przydałoby się jeszcze zdjęcie porównawcze od przodu z założonymi klapkami (bo z kopii chyba nawet nie idzie ich zdjąć?) a i od d*py strony dla formalności że ze wszystkich stron, można by ;)

  • Piotrek Says:

    Piękny sprzęt! Mam dwa pytania: Jak z widocznością wiązki w urządzeniach noktowizyjnych starszej generacji (I/I+)? Drugie pytanie: Jak z legalnością zakupu i posiadania? Z tego co wiem to osoba prywatna nie może zakupić w USA takiego emitera, Także z przesyłką bywa problem. Większość emiterów laserowych dostępnych „z drugiej ręki” to najczęściej egzemplarze „zorganizowane” na misjach i sprzedane w obiegu nieformalnym. Ceny ponoć oscylują pomiędzy 2500 a 4500 PLN. Nie wiem czy sklepy z demobilem na zachodzie Europy mają działające „puszki” AN/PEQ w ofercie? Wprawdzie podobnie jak w przypadku noktowizorów – brak jednoznacznych przepisów ograniczających posiadanie urządzeń najnowszych generacji – jednak osoby fizyczne mają problem z legalnym nabyciem urzadzeń GenIII/III+ oraz emiterów laserowych dużej mocy. Krótko – czy można to mieć i używać bez problemów prawnych?

  • Piotr „Black Hawk” Lorenc Says:

    Kupić można za oceanem, nawet jako osoba prywatna. Nie można tego wysyłać poza USA albo adresy APO/FPO.

    W skrócie, mieć można. Trochę odpowiedzialności jednak trzeba z racji tego, że szybko tym można oczy uszkodzić, na dobre.

    Cenę ktoś Ci zawyżył, w PL swojego czasu można to było kupić znacznie poniżej 2500 zł.
    Często można to wyrwać w bazach wojskowych , to choćby w Niemczech. USAF się tego pozbywa za różne rzeczy ;-)

Zostaw odpowiedź

Preview: