Stoner 63 – zapomniana konstrukcja

Piotr "Procent" Łopaciński

G&P uraczyło rynek nowym produktem, który nie jest 4309785209 wersją M4/M16. W dodatku powiedziałbym, że wypuściło mocno niszowy produkt, broni która dla wielu osób jest nieznana.Mowa o Stonerze 63.
Dodatkowo powstała replika w jednej z ciekawszych wersji – LMG.
Jako, że w jednym z komentarzy pojawiła się prośba o opis tej zabawki, a sam byłem nią zaciekawiony, to oto jest.

Oficjalna nazwa repliki: „U.S. Navy MK23 MG”, oficjalna nazwa oryginału: MK.23 mod.0 (oznaczenie w siłach zbrojnych USA), bądź „Stoner 63A Commando” (oznaczenie producenta). Nazwa produktu G&P wynika z tego, iż ta wersja sześćdziesiątki trójki była używana przez US Navy SEAL podczas wojny w Wietnamie.
To jednak tylko wycinek szerokiej historii tej konstrukcji.

Stoner 63 to zbiorcza nazwa dla systemu broni, w którego skład wchodziły m.in. karabinek automatyczny, subkarabinek automatyczny, karabinek maszynowy. Wszystko to w paru wersjach (np. KbkM w wersjach ręcznych i do montowania na pojazdach) oraz zasilane standardową amunicja pośrednią NATO.
Oczywiście założeniem całego systemu, była kompatybilność wielu części, chociaż w tamtych czasach nie skupiano się jeszcze na ich szybkowymienności.
W Efekcie jednak system Stoner 63 nie znalazł szerszego zastosowania w siłach zbrojnych USA, poszczególne wersje były używane w niewielkich ilościach, najczęściej jako serie testowe.

U.S. Navy MK23 MG

U.S. Navy MK23 MG

 

Elementy systemu Stoner 63. Egzemplarz kompletny, złożony wg specyfikacji modelu Commando, której replikę zrobiło G&P. Zwraca uwagę dwójnóg, który w produkcie z Tajwanu nie występuje.

Źródło: world-guns.ru

Najbardziej znana odmiana tej broni (a i tak kiepsko znana), to najnowsze dziecko G&P.
Z angielskiego to LMG i rzeczywiście, nawet jak na ta klasę broni jest on „light”.
Oryginał w tej wersji ważył 4,76kg, replika jest lżejsza tylko o niecałe 150 gram. W porównaniu z Minimi (to przecież broń o podobnym zastosowaniu i klasie, strzelająca ta sama amunicją), którego waga zarówno repliki jak i oryginału to nieco poniżej 7 kg, to Stoner jest po prostu lekki i wygodny.
Operuje się nim tylko nieco ciężej niż zwykłym karabinkiem automatycznym podobnej długości (np. M16). Magazynek także specjalnie w tym nie przeszkadza.

 

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Ogólnie rzecz biorąc zabawka G&P bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, właściwie nie jako replika, tylko samą konstrukcją Stonera. Jak już pisałem wyżej jest lekka, wygodna, zbliżona wymiarami do kbk i o wiele lżejsza od analogicznych konstrukcji tej klasy.
Pod względem ergonomii i rozwiązań zewnętrznych jest czymś pośrednim miedzy karabinkiem automatycznym a maszynowym. Posiada na przykład tryb ognia pojedynczego, który w testowanym egzemplarzu miał ciekawą właściwość. Można było nim wykonywać obroty o 360 stopni, bez ograniczeń.
Tryby ognia działały poprawnie i nie wiem czy w oryginale zostało to tak samo rozwiązane (bez żadnych ograniczeń kąta ruchu selektora), ale w replice dłuższa zabawa w ten sposób grozi odkręceniem się selektora i jego zgubieniem.
Bezpiecznik natomiast umieszczony jest przy kabłąku spustu. Z taką hybrydą związane są też pewne braki, jak np. brak chwytu do przenoszenia, co jest jednak zrozumiałe ze względu na małą wagę. Replika nie posiada natomiast (nawet opcjonalnie) dwójnogu, a taka opcja byłaby bez wątpienia przydatna. Na pocieszenie mamy miejsce na montaż dwójnogu.

 

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Kolejny element pokazujący swoisty dualizm tej konstrukcji to celownik.
Z przodu mamy typową muszkę, z tyłu natomiast 2 celowniki do wyboru – klasyczny karabinowy przeziernik, oraz ramkowy przeziernik z podziałką do 1000 metrów.
Interesujące jest umiejscowienie dźwigni napinania zamka, która znajduje się w spodniej części przedniego łoża

 

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Następny element o którym warto wspomnieć to sam magazynek. Pudełkowa, plastikowa konstrukcja w oryginale mieszcząca 100 naboi 5,56×45, w replice mieści ich 1200. Jest to elektrycznie nakręcany hi-cap na 1200 bb,  zasilany jest z baterii 9v, bądź z baterii AEGa.
Tak naprawdę to co widzimy z zewnątrz w kształcie oryginalnego magazynka jest tylko pojemnikiem na swój airsoftowy odpowiednik. Dostęp do otworu wsypowego kulek jest nieco utrudniony, bo najpierw trzeba zsunąć boczna klapę magazynka, a następnie otworzyć klapkę, pod którą znajduje się komora na kulki.
Problem w tym, że trzeba się solidnie namęczyć, by tą klapkę otworzyć, dlatego gdybym był właścicielem tej repliki, z miejsca bym to zmodyfikował. Przycisk do podkręcania magazynka także jest schowany pod obudową imitującą oryginalne pudło i jego szybka obsługa jest niemożliwa.
Na szczęście magazynek ma opcje autopodkręcania. Sam podajnik kulek i kable są ukryte pod osłoną taśmy nabojowej, więc nawet gdy nie mamy taśmy to połączenie magazynka i komory nabojowej wygląda schludnie (nie mogłem znaleźć lepszego słowa).
Cały magazynek nie jest podpinany bezpośrednio do repliki (jak to ma się w przypadku chociażby Minimi), ale wsuwany jest w specjalny stelaż (który swoja drogą także można o repliki odłączyć). Na pierwszy rzut oka powinno być to rozwiązanie trwalsze od tego znanego z M249, gdzie bardzo łatwo można było uszkodzić mocowanie magazynków, głównie tych na 200rd.

 

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Jeszcze jednym ciekawym elementem konstrukcyjnym jest osobne okno wyrzutu dla łusek i taśmy rozsypnej.
Wynika to z tego, że tak jak kulki w replice, amunicja podawana była od góry, a nie od boku.
W naszej zabawce nie ma to większego znaczenia, natomiast dwa otwieralne okna zostały (pod jednym kryje się regulacja HU).

 

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Karabinek zaczyna się od tłumika płomienia, który reklamowany jest jako stalowy (też mi wielkie rzeczy :P), a kończy kolbą, w której mieści się bateria (złącze oczywiście T-connect). Akces do jej wnętrza uzyskujemy przez odkręcenie dwóch śrub skrytych pod gumową stopką.
Wg zapewnień producenta, mieszczą się tam akumulatory o woltażu i pojemności do 10,8v i 4400mAh.
Jak zwykle warto zwrócić uwagę na ładne trademarki, ukryte pod montażem na magazynek pudełkowy.

 

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Czas na parę słów o tym, co siedzi „pod maską”. To nic innego jak gearbox w wersji 2 na 8mm łożyskach kulkowych.
Tak wiec jest to zdecydowanie największa wada tej repliki w stosunku co do Minimi (którego uważam za jego głównego konkurenta na rynku replik).
Powiedzmy sobie szczerze, GB v.2 idealny do broni wsparcia nie jest. Jego konstrukcja sprawia po prostu, że lubi pękać, bez względu na producenta, nawet jeśli jest to Systema. Niestety, gearboxa wielkości tego od Minimi spasować się tam nie da, ale już nawet ver.3 jest pod tym względem szczęśliwsza, szkoda, ze do wielu replik jest po prostu za niska, a i sposób montowania silnika ogranicza jej możliwości. (chociaż dla chcącego nic trudnego).
Komora HU jest oczywiście w pełni customowa i wykonana z plastiku, a lufa ma 440mm. Spoglądając pod spód natomiast zauważymy typowy dla G&P patent, który do dziś jest dla mnie niezrozumiały. Mianowicie pokrywa silnikowa jest tak naprawdę tylko kratką, rzekomo po to, by silnik był lepiej chlodzony.
Jednakże nie znajduje w swej pamięci sytuacji, w których rzeczywiście silnik przegrzewałby się do niebezpiecznych wartości, jeśli cały układ elektryczny w AEGu działa poprawnie. Co więcej najwięcej ciepła w silniku oddaja jego boczne ściany, a chłodzenie jest od dołu.
Natomiast takie odsłonięcie silnika grozi łatwiejszym spięciem przy kontakcie z wodą no i naraża silnik na zanieczyszczenia.

 

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Stoner 63A Commando

Tak wiec podsumowując powyższy opis musze stwierdzić jeszcze raz, że wg mnie Stoner 63 to świetna alternatywa wobec Minimi, szczególnie na MilSimy, gdzie KM i pochodne daje dużą przewagę, a każdy kilogram ekwipunku się liczy.
To wręcz kompaktowy karabinek maszynowy, z funkcja ognia pojedynczego na dodatek. Jakość wykonania stopi na wysokim poziomie, jak w przypadku innych produktów G&P, a cena nie odbiega znacząco od innych AEGów tej firmy. Jest to na pewno jeden z najtańszych, markowych KMów.
Dodatkowo zdecydowanie to oryginalny wybór, bo mimo, iż to dopiero nowość, wątpię by znalazło tak szeroka gamę odbiorców jak inne karabiny czy karabinki maszynowe.

Poniżej pełna galeria zdjęć repliki G&P Stoner 63 Commando:


Jeden komentarz do wpisu “Stoner 63 – zapomniana konstrukcja”

Zostaw odpowiedź

Preview: