Jest nas coraz więcej

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Ostatnie lata to stoją pod znakiem ogromnego wysypu nowych, młodych ambitnych lub nie airsoftowców, militarystów czy rekonstruktorów.
Trudno się z tą tezą nie zgodzić bo sam poniekąd należę do tego młodego pokolenia.
Poniekąd, bo o ile dobrze liczę zajmuję się militariami w różnym stopniu już, a może zaledwie od około 5 lat.
Airsoftowo może i nie „narodziłem” się w militarnym wyżu demograficznym, ale w moim przypadku doskonale doświadczyłem jego efektów. Zaczynając swoja przygodę zmuszony byłem dojeżdżać na strzelania do oddalonego około 60 km od mojego miejsca zamieszkania Ciechanowa.
Wtedy w czterdziestosześciotysięcznym  mieście było nas około piętnastu. Dwa lata później udało mi się założyć niezależną ekipę o podobnej liczebności w pobliskim, niemal o połowę mniejszym mieście.
Warto zwrócić uwagę, że w Ciechanowie, o którym pisałem jest teraz tylu czynnych airsoftowców, że zostały utworzone tam dwie ekipy.
Zastanawiającym jest fakt, skąd ten nagły wysyp ludzi chcących wypełniać swój wolny czas mundurem i militariami.

Młody, nieukształtowany człowiek bez wątpienia potrzebuje wzorców do naśladowania.
Pewnych kanonów postaw, które będzie powielał w swoim życiu. Bez wątpienia, tkwi w polskim społeczeństwie pewien obraz żołnierza jako wzorca, przykładu jak powinien wyglądać mężczyzna. Od razu większość pań czytających artykuł ( panów pewnie niestety też ;) ) wyobraża sobie przystojnego, wysokiego bruneta o nienagannej sylwetce, efektu dopełnia idealnie skrojony mundur i beret na głowie.
Obraz mocno przesadzony i wykreowany przez media i spoty reklamujące zawodowe wojsko. Mimo, że większość zdaje sobie sprawę z tego „delikatnego” przejaskrawienia i nadinterpretacji, to wielu ludzi, zwłaszcza młodych wierzy, że tak może być, że żołnierz może być właśnie takim ideałem, a nie zapamiętanym z lat dziewięćdziesiątych szeregowym, który zaraz po przekroczeniu bramy swojej jednostki staje się chodzącym czynnikiem sprawczym wszystkich problemów swojego przełożonego.

Kiedy jednak człowiek ma lat piętnaście czy szesnaście to niemożliwym jest wstąpienie do wojska.
Trzeba się posiłkować grupami paramilitarnymi, zarówno tymi nieformalnymi jak większość airsoftowych teamów jak i formalnymi jak na przykład ZHR czy przeżywający swój renesans Strzelec.
Skąd jednak wiedzieć, że społeczeństwo i państwo polskie oferuje nam takie, że tak to nazwę „usługi”?

Nie bez znaczenia jest tu z pewnością upowszechnienie Internetu. Może dla niektórych jest to totalnie niepojęte, ale jeszcze 5-6 lat temu Internet nie był chlebem powszednim, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Gdyby nie ten nośnik informacji, nie wiedziałbym nawet o istnieniu airsoftu, nie mówiąc już o tym, żeby pisać i publikować cokolwiek dla gunfire ;).

Internet jest jednak źródłem informacji o wszelkiej maści zainteresowaniach i same posiadanie go nie warunkuje zajęcia się tak elitarnym hobby jak militaria. Co więc sprawia, że młodzi interesują się właśnie tym?

Nie ma się co oszukiwać, że większości nastolatków imponuje sprawność fizyczna.
Każdy więc chce uprawiać jakiś sport, udoskonalać swoje ciało i jego osiągi. Airsoft jest bez wątpienia świetna alternatywą dla popularnych sportów jak piłka nożna czy siatkówka, których uprawianie nie zawsze satysfakcjonuje wszystkich. Trzeba dodatkowo, wziąć pod uwagę fakt, że większość typowych sportów rozwija zaledwie pewien niewielki obszar naszego ciała. Bieganie po lesie z kilkunastoma  kilogramami na plecach wymaga natomiast wysokiego poziomu sprawności fizycznej całego ciała.
Tak jak to wspominałem w artykule „Przygotowanie fizyczne” na podniesienie efektywności składa się wiele czynników, z których żaden nie jest dominujący co powoduje, że rozwijamy całe ciało.
Do tego nie można zapominać o samodyscyplinie jakiej wymagają spotkania militarne. Punktualność, sumienność to tylko dwie spośród wszystkich rozwijanych cech.

Nie ma co ukrywać, że do uprawiania naszego hobby nie wystarczy tak jak w przypadku piłki nożnej, owalny przedmiot, który można będzie kopnąć w stronę bramki ( wszystkich piłkarzy przepraszam, za trywializowanie piłki nożnej ). Tu trzeba wydać kilkaset złotych, żeby zaledwie rozpocząć zabawę. I tu pada magiczne słowo „złote”, z czym bezpośrednio związane są ceny sprzętu, a właściwie ich ogromny spadek. Powody tego spadku są ogólnie znane, poza tym na blogu temat ten przewijał się już kilkakrotnie. W tym przypadku ważniejsze są skutki tego zjawiska, a te są takie, że przy obecnym poziomie cen nawet średnio zamożna osoba może sobie pozwolić na kupno całkiem przyjemnego zarówno dla oka jak i w użytkowaniu wyposażenia. Oczywiście kupowanie „tanio i dobrze” to niełatwa umiejętność o czym, jak dobrze pamiętam, kilka słów napisał już Procent.

Wszystkie racjonalne argumenty trafiają jedynie do ludzi inteligentnych, takich których w życiu interesuje coś ambitniejszego niż picie najtańszego piwa w niewyszukanym lokalu. Do nich nie trafi nawet najważniejszy argument, który przesłania wszelkie inne za i przeciw.
Airsoft jest przede wszystkim świetna zabawą, z której wprawny „gracz” potrafi czerpać ogromną radość. Radość, która jest silniejsza, niż smutek wywołany obowiązkiem wczesnego wstawania na treningi i strzelanki.


Komentarzy: 3 do wpisu “Jest nas coraz więcej”

  • r' Says:

    pfi i tyle :P ;)
    i tak wiekszośc chce być po prostu pro cs uber call of duty rambo max pain matrix i tyle :D z naciskiem na CS i Call of Duty :P

  • Adrian Says:

    Ciekawy artykuł, aczkolwiek myślałem, że będzie troszkę0 więcej ;-)
    Nie mniej pochwała dla autora za poruszenie tego tematu.

  • Piotr "Wroobel" Wróblewski Says:

    r` pewnie w dużej mierze tak, chociaż myślę, że gdyby ludziom zależało tylko na tym o czym mówisz nie poświęcaliby tyle czasu na treningi i wszystkie inne, nie tak bardzo przyjemne zajęcia jak robienie fotek i lansowanie się byciem „pro cs uber call etc.” :)

    Adrian, może i mało, jeżeli widzisz jeszcze jakieś aspekty to pisz o tym w komentarzach. Blog jest dla czytelników i bardzo chętnie poznam również ich zdanie w poruszanych kwestiach.

Zostaw odpowiedź

Preview: