Co z tym Helikonem?

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Helikon – wapienny masyw górski w krainie historycznej Beocji w Grecji. Położony na północ od Zatoki Korynckiej.
Ups.. Chyba coś pomyliłem. Wracam na stronę ujednoznaczniającą wikipedii i.. Kolejne zdziwienie. Jest tylko wzmianka o powszechnie znanym w środowisku producencie sprzętu i odzieży. „Jeden z polskich producentów odzieży wojskowej”. Tyle mówi o Helikonie wikipedia. Zdania użytkowników są natomiast dużo bardziej złożone.

Pisałem w moim pierwszym artykule, że firmy pokroju helikona są ogromną szansą, dla ludzi, których z jednej strony nie stać na kupno kontraktowego sprzętu, a z drugiej chcą robić coś ambitniejszego niż niedzielne strzelanie. I Ci zapewne są ogromnymi fanami Helikona.
Nie ma się co dziwić, bowiem oferuje im ogromną ilość taniego sprzętu po bardzo przystępnych cenach.

Z drugiej strony jest też dość duża ilość przeciwników, którzy bardzo głośno krzyczą, że helikon produkuje totalne ( i tu wklejamy dowolne, wulgarne słowo ).
Narzekają na jakość oferowanych przez tę firmę produktów, słabe szycia, niewytrzymały materiał, dziwna kolorystyka kamuflaży, blaknięcie itp.
Zarzutów jest mnóstwo. Często bezpodstawnych, nie mających uzasadnienia w realiach. Co gorsza, nierzadko zdarza się, że opinie te są ślepo powielane, bez względu na to, że osoba powtarzająca nieprzychylne komentarze, nie miała w życiu styczności z ocenianym przez nią wyrobem. Zjechać dla zasady, tylko za metkę producenta.
Śmiesznym jest wręcz uwielbienie niektórych do kontraktowego sprzętu, który może i faktycznie w wielu przypadkach jest o niebo lepszym rozwiązaniem. Są jednak sytuacje, kiedy kopie, może nie tyle co przewyższają jakością swoje wzorce, co przynajmniej im dorównują. Kosztując oczywiście dużo mniej.
Prawdą jest, że stosunek jakość/cena sporej ilości produktów helikona jest nawet nie porównywalny do oryginalnych, dedykowanych dla wojska rzeczy. Jest jednak pewna ilość  produktów, które przynajmniej według mnie są dużym sukcesem.

Teraz, będąc na AONie, mam przyjemność widywania ogromnej ilości zawodowych żołnierzy.
Duża ilość spotykanych przeze mnie oficerów mieszka na terenie Akademii. Spotykając ich poza zajęciach, cywilnie, widzę, że wielu z nich używa helikonowych polarów, softshelli czy wind stoperów, a nawet kopii kurtek ECWCS.
Może faktycznie nie są one takiej jakości jak podobne produkty wysokiej klasy producentów, ale za swoją cenę sprawują się idealnie, a z całą pewnością lepiej niż wszystkie inne, odpowiedniki cywilnych, „no name`owych” firm, które niestety bardzo często są przez ludzi wybierane.
Produkty tego rodzaju nie są może idealnym rozwiązaniem na ciężki i długi wypad w góry, ale na niedzielne strzelanki to aż za dużo.

Kolejnymi produktami wartymi uwagi, jakie oferuje nam tytułowa firma są ładownice. Nie pamiętam już nawet dokładnie całej ich listy, ale najważniejsze że możemy kupić ładownice na magazynki, medykamenty, ładownice użytkowe i na pirotechnikę. Co więcej, wszystkie wykonane są z cordury, a nie jak większość drugiej klasy sprzętu z nylonu.

Mało kto wie, że wytwór ( w pełni zaprojektowany przez firmę ) Helikona o nazwie TCU był projektowany w oparciu o opinie żołnierzy z 18. bdsz oraz innych ludzi o korzeniach wojskowych.
Sam projekt jest ogromnym krokiem w stronę oczekiwań pojedynczego użytkownika. Jest połączeniem wszystkich pozytywnych i innowacyjnych rozwiązań stosowanych w mundurach na całym świecie. Efektem tego jest mundur łączący wygodę i funkcjonalność za naprawdę przystępną cenę. Ma on co prawda kilka wad, ale „tanią podróbą” z całą pewnością go nie nazwę.
Mimo wszystkich zalet tej firmy oraz jej udanych produktów trzeba sobie jasno powiedzieć, że do takich marek jak Maxpedition czy 5.11 brakuje  Helikonowi niebywale wiele. Nie zmienia to jednak faktu, że oferta tej firmy zwraca na siebie uwagę zarówno ponad przeciętną jak na kopie jakością i niewygórowaną ceną.

Patrząc z perspektywy zarządu firmy, ogromnym sukcesem było wypuszczenie kopii drogich i niedostępnych dla większości mundurów amerykańskich jak chociażby marpat czy ACU UCP. Sprawiło to, że stuff zarezerwowany dla elity stał się czymś na tyle powszechnym, iż doszło do sytuacji gdzie marpat był pierwszym mundurem nowego 15-16 letniego, „biednego” airsoftowca.
I tu warto zwrócić uwagę na coś zupełnie innego, mianowicie na reakcje owej elity na taki stan rzeczy. Większość ( bo nie wszyscy ) zaczęła narzekać na wyroby Helikona tylko dlatego, że niejako odebrał im on pewien zakres sprzętu, który do tej pory zarezerwowany był tylko dla zamożnych.
Główny problem polegał na tym, że większość tej „elity” nie wiedziała na co ma się przerzucić, by dalej nosić status niepowtarzalnego. Ci mądrzejsi znaleźli sobie ABU, zaczęli się wzorować na jednostkach specjalnych, zamiast na modnych w tamtym czasie Marines, niektórzy jeszcze upatrzyli w tej sytuacji czynnik sprawczy do jeszcze większego wczucia w klimat i „robienia lepszego reko”.
Ogromna część wybrała dużo prostszą taktykę, obrzucając produkty Helikona błotem, dając upust swojej frustracji. Część zarzutów była słuszna, bo naprawdę serce pęka na widok kompletu ACU UCP plus niebieskie trampki, ale ogromna część nieprzychylnych opinii była totalnie wyssana z palca, a co ważniejsze nie opierała się na doświadczeniach, a na powielanych tekstach.
Smutne to, gdyż doprowadziło do sytuacji gdzie noszenie taniej kopii chińskiego producenta wartej gorsze, ( jak to mówi mój dobry znajomy ) „stworzonej żeby się rozje**ć”, nie zwracało niczyjej uwagi, natomiast posiadania czegoś opatrzonego logiem Helikona, było ogromnym wstydem i ujmą, wywołując drwiny i powszechny śmiech.
Co z tego, że Helikon produkuje rzeczy kilka razy przewyższające jakością wyroby większości producentów kopii? Helikona trzeba wyśmiać tak dla zasady.

Daleki jestem od zafascynowania produktami Helikona, niemniej jednak chciałbym zwrócić uwagę na to, że rozważając kupno czegokolwiek tej firmy warto wziąć pod uwagę konkretne opinie, poparte argumentacją mającą podłoże w użytkowaniu produktów tegoż producenta, a nie w pustych sloganach i hasłach mówiących ślepo, że Helikon jest do… niedobry bardzo jest. ;)


Komentarzy: 15 do wpisu “Co z tym Helikonem?”

  • Wilq Says:

    Jak dla mnie Helikon to świetna sprawa. Oczywiście lans na oryginalnych camo to zawsze coś ;) , ale jak napisałeś: nie na każdą kieszeń. A ta firma daje na prawdę ciekawe rozwiązania. Ja osobiście mam połowę szafy Helikona, polary, spodnie, softshell etc – dobre produkty, szczególnie jak przez 3 lata pracowałem w schronisku górskim. Jedyne co mogę im zarzucić to to, że przy modelach „pierwszego rzutu” są niedociągnięcia, które zniwelowane zostały w następnych partiach (np. SShell APCU rzepami trwałymi nie grzeszył – pęknięcia, rwanie itp, czy niedoklejenia w izolacji ECWSa).
    W środowisku airsoftowym spotkałem się parę razy z sloganem „kontraktowe – lepsze”, owszem może bardziej cieszyć coś co „ktoś”, „gdzieś” nosił, ale nie oszukujmy się. Kontraktowe to robione na pałę i nie zawsze jakościowo dobre. Bo piechota to piechota – nawet jeśli to piechota morska. W MONie byłem więc znam realia „kontraktowości” – i nie mówię tu tylko o rodzimych produkcjach…
    Wracając do głównego wątku – dla ludzi pasji i adrenaliny – polecam zdecydowanie. Ceny niewygórowane a jakość na prawdę dobra.
    Życzę im najlepszego bo idą w dobrym kierunku, ponieważ by stać się polskim 5.11 to jeszcze dużo pracy ich czeka ;)

  • cziman Says:

    Badziewny ciuch to badziewny ciuch, bez względu na to, czy to helikonowa bluza czy kurtka 5.11 z arcygównianym zamkiem.

    Od sprzętu wojskowego wymaga się pewnej jakości i trwałości. Miałem 3-daya helikona i przestawiłem się na odpowiednik maxpedition nie ze względu na lans czy kontraktowość, ale dlatego że wyrób helikona to fuszerka.

    Nie znaczy to że kontrakt jest zawsze lepszy – unowocześnione wersje sprzętu w wz helikona mogą być trochę gorsze w wykonaniu ale lepsze technologicznie od naszych rodzimych kontraktów.

  • Piotrek Says:

    No cóż – Helikon to nie Highend – ale za tę cenę jego produkty są spokojnie do zaakceptowania. Nikt poważny nie powie że ich jakość jest za słaba do ASG – nawet intensywnie uprawianego. Byłem i jestem fanem kontraktów (mam kilkadziesiąt mundurów kamuflażowych różnych armii, z różnych okresów). I obserwuję zjawisko spadku jakości we wszystkich produktach – podobnie jakość barwienia i gramatura materiałów – cóż wszyscy odzczędzają – dla mnie jakościowo nie do pobicia są spadochroniarskie, brytyjskie DPM z lat 80-tych i pierwsze wersje Woodlandów (kupowane pod koniec lat 80-tych za astronomiczne wówczas ceny). Dzisiejsze kontraktowe ACU jest krańcowo marne w zestawieniu z nimi. Nie zapominajmy że na plus Helikona działa to że jest to firma polska – warto stosować konstruktywną krytykę – ale twierdzenie ze wszystko co nasze jest nic nie warte a byle kontrakt jest lepszy – to nonsens. Zauważmy że helikon działa od kilku lat – duże firmy amerykańskie (np. Alpha industries) są w biznesie z górą pół wieku a i tak większość produkcji wykonuja w meksyku a ponoć nawet w Chinach – dla tego nie zawsze można wierzyć w metkę z napisem made in USA. Krótko – za te pieniądze i przy tym doświadczeniu do dobra i rodzima firma. Jeśli ktoś na prawdę chce zaszpanować ubiorem – metka Ermenegildo Zegna jest nie do pobicia chłopcy…

  • Szary Says:

    I w pełni podpisuję się pod wypowiedzią Wilq.
    Helikonów zacząłem używać od polarków i kurtek przez termo, zwyczajnie jako tani i niezły sprzęt na górskie wycieczki.
    Miałem też w życiu przyjemność współpracować z ludźmi pochodzącymi z najróżniejszych formacji i narodowości; nieraz więc gadaliśmy o sprzęcie.
    Co tu dużo mówić – profesjonaliści nie patrzą na markę, patrzą na uzyteczność, a generalnie takie są produkty helikonu.
    Kupić mundur na dwa wyjazdy za cenę helikona albo za cenę zamówienia z magazynu, skoro i tak będzie do wyrzucenia.
    Rozumiem że sytuacja ma znaczenie w przypadku ASG, gdzie mundur jest raczej ‚garniturem’ z całą należną mu czcią i pompą, ale poważnie, nie ma niczego ciekawego w kontraktach…

  • r' Says:

    Jakościowo daleko od Chińszczyzny ale daleko też od renomowanych producentów
    Szkoda że cenowo bliżej tych drugich niż pierwszych, a dawniej tak nie było. Te same polarki kilka lat temu można było spokojnie dorwać za 80zł dziś za 120. Kryzys przyszedł ceny wszystkiego (w airsoftcie) poszły w górę, dolar spadł, ceny zostały- not fuckin happy end

  • Piotr "Procent" Łopaciński Says:

    Helikon to firma polska, ale oczywiście cała produkcja itp jest z Chin i kontrola jakości sprawowana jest tak naprawdę ex post przez Helikona, jako odbiorcę. Dlatego, jak Wilq napisał, poprawiać można dopiero kolejne partie.

    Co do odzieży Helikona to zgodzę się, ze jest naprawdę przyjemnej jakości, a projekty są często bardzo udane. Sam korzystam ze spodni SFU i uważam, ze to jeden z lepszych krojów do użytku na co dzień do miasta i w teren.

    To co wynika z opisanego powyżej systemu produkcji/kontroli, powoduje, że zdarzają się produkty czy nawet partie mające jakieś ukryte wady, czy mocno obniżoną jakość, przez co ciuchy Helikona potrafiły się ludziom rozlatywać bardzo szybko. Takie wypadki należą natomiast do mniejszości.

    Natomiast kompletnie jestem się w stanie zgodzić z tym, że Helikon robi nie tyle dobry, co w ogóle akceptowalny combat gear (ładownice, plecaki itp). Jest to najniższa klasa jakości jaką widziałem. 3-day, który kiedyś dostałem, po prostu rozpadł się od użytkowania o wiele mniej intensywnego niż Patrol Pack MOLLE i w bardzo krótkim czasie. Nie dość, ze wewnętrzne gumowanie odchodziło płatami, materiał się przecierał i strzępił, szwy puszczały, to jeszcze „dzyndzle” od zamków błyskawicznych po prostu się łamały. Może teraz jakość została podniesiona, ale wątpię, bo wątpiła w to nawet jedna z osób zwianych z tą firmy, z którą rozmawiałem. Nie wiem skąd pomysł, że ładownice Helikona wykonywane są z Cordury, bo ja nigdzie takiego info nie znalazłem, a wszystko co ja mam z gearu Helikona, jest gorsze od najtańszego nylonu chińskich ładownic.

    Podsumowując: odzież Helikona – jak najbardziej warto, oporządzenie Helikona – jak nie masz co zrobić z pieniędzmi, daj je mi, to będzie lepsze rozwiązanie niż kupno gearu tej firmy.

  • Konrad Pochodaj Says:

    Odniosę się tylko do ceny dolara – kilka lat temu (Masz tu pewnie na myśli rok 2008) dolar był w rekordowo niskiej cenie (2 – 2,30zł) i od tamtego czasu już nigdy do niej nie powrócił, dlatego nie można spodziewać się cen z 2008 roku, kiedy obecny kurs dolara (pomimo, że i tak spadł) jest średnio o złotówkę wyższy od poziomu z roku 2008…

  • Lucek Says:

    Zgadzam się z wcześniejszym komentarzem – nigdzie cordury nie widziałem. A naprawdę szkoda, bo torba EOD, którą od dłuższego czasu byłaby o wiele bardziej użyteczniejsza (i tak jest fajna). Natomiast z odzieżą jest różnie, w większości pozytywnie, a wiem co mówię bo większość szafy to Helikon. BDU (poza różną) kolorystyką zarówno twill jak i ripstop, MCCUU jest na plus, podobnie kurtka i spodnie M65, polar patriot ma podwójny plus. Kurtka ECWCS ma gorsze parametry od kontraktówki, mimo to za taką cenę jestem zadowolony z zakupu. Natomiast nie rozumiem jak można było tak popsuć ACU UCP, który nie tylko ma wyblakłą kolorystykę, ale i tragicznie przyszyte rzepy. Przyczepić się mogę też do bojówek SFU, które po roku zaczęły się sypać, w przeciwieństwie do BDU które po 4 latach załatwił dopiero fotel w pociągu (choć tu był 100% ripstop).
    Mimo wszystko to polska firma i idzie jej całkiem nieźle, tym bardziej że co pewien czas wypuszczają na rynek nowe produkty (może się doczekam wreszcie „kójota” ACU :)

  • Piotr "Wroobel" Wróblewski Says:

    Co do cordury to jakaś wtopa z mojej strony. Nie wiek skąd wkradł się taki pomysł do mojej małej, smutnej główki. :)

    Jak widać zdania o helikonie są podzielone. Większość jednak potrafi docenić poziom helikona, a przynajmniej niektórych jego rzeczy, a to ogromny sukces.

    Miło było poznać wasze zdanie w tej kwestii i gorąco zachęcam do wypowiadania się również na inne tematy. :)

  • JohnGood Says:

    Very interesting points you have mentioned, regards for posting Kancelaria prawna Kraków.

  • JerryBlack Says:

    Very interesting information! Perfect just what I was looking for Kancelaria prawna Kraków!

  • JanetBounty Says:

    Very interesting details you have remarked, thank you for putting up.

  • JackBlack Says:

    You have brought up a very great details , appreciate it for the post.

  • JeremyBuddy Says:

    I like this website its a master piece! Glad I observed this on google.

  • JanetBounty Says:

    So much great information on here :D.

Zostaw odpowiedź

Preview: