Planowanie cz. 2

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Jak już niektórzy zauważyli  w realiach airsoftowych planowanie ma największe znaczenie na najniższych szczeblach organizacyjnych, co wiąże się bezpośrednio z tematem planowania bieżącego czyli tego o najkrótszym obejmowanym przedziale czasowym. Dziś kilka słów właśnie na ten temat.
Chciałbym zastrzec, że teorie, które zaprezentuje nie są wiernym odzwierciedleniem profesjonalnych teorii stosowanych w wojsku gdyż jak sami wiecie, realia armii różnią się od tych hobbystycznych.
Moje poglądy są więc połączeniem teorii książkowej z airsoftową praktyką.

W spotkaniach militarystów najczęstszym działaniem wymagającym jakiekolwiek planowania jest najczęściej stosunkowo nieskomplikowana, pojedyncza akcja. Może być to szturm, obrona, odbicie zakładnika etc. Jak już powiedziałem, wszystkie one mimo prostoty wymagają planowania.
Zależy nam przecież na powodzeniu naszej „misji”, a proces zaplanowania jej, ma bez wątpienia ogromny wpływ na jej sukces bądź porażkę.

Jak więc zacząć takie planowanie ?
Warto przede wszystkim sprecyzować sobie cel. Im bardziej precyzyjny i konkretny, tym lepiej.
Radze unikać w określaniu go słów pokroju „coś tam”, „jakoś” itp. Książki „mówią”, że cel taki powinien być jasny, ścisły, osiągalny i pożyteczny. Celowo pominąłem ostatnią cechę jaką jest „etyczność”, gdyż to słowo w połączeniu z tematami wojskowymi może dać nieprzewidziane w skutkach dyskusje.

W poprzednim akapicie niejako poruszyłem dwie pierwsze cechy czyli jasny i ścisły. Logicznym jest, że musimy wiedzieć co mamy zrobić. Oczywiście odpowiedź na pytanie „co?” nie da nam wszystkich potrzebnych informacji. Przykładowa odpowiedź na to pytanie może brzmieć np.  „obserwować”. Nikt chyba nie uważa, że to wystarczy by cel określić mianem jasnego i ścisłego.
W takim przypadku musimy wiedzieć kogo/ co obserwować? Kiedy? W jakim celu ( unikamy zbierania niepotrzebnych informacji).
Te i podobne pytania maja sprecyzować nam cel, co pomoże nam w kolejnych etapach planowania.

Osiągalność celu jest czynnikiem niezwykle ważnym.  Prawdopodobieństwo sukcesu musi być na tyle duże, żeby każdy zaangażowany w sprawę był tego równie pewien. Jeżeli sami zainteresowani mimo środków i zasobów ludzkich wystarczających do osiągnięcia celu, nie będą wierzyć w jego powodzenie, to misja skazana jest na porażkę. Morale leci na łeb, zaangażowanie jeszcze bardziej. Zwłaszcza niedoświadczone ekipy dobrze jest wysyłać na misje, które wymagają mniejszego nadkładu ludzkiego niż oferuje liczebność tej ekipy. Chodzi o stworzenie pewności siebie, która jest niezwykle ważnym czynnikiem. Idealnie widać to w działaniach CQB. Jeżeli do pomieszczenia wpada ktoś, kto jest pewien swoich umiejętności, ktoś kto głośno wykrzykuje  komendy i ma świadomość swojej przewagi nad przeciwnikiem, uzyskuje psychiczną przewagę, która często stanowi o powodzeniu jego działań.  W kwestiach militarnych nie można pozwolić sobie na moment zawahania, stąd tak duże znaczenie wiary we własne możliwości

Pożyteczność jest raczej logiczną cechą, nie będziemy podejmować działań, które szkodzą naszym interesom. Nikt nie szturmuje własnego obozowiska. To tak na „chłopski” rozum.

Określenie celu jest pierwszym etapem planowania.
Następnym jest zbadanie wszystkich środków i warunków działania zmierzających do osiągnięcia zamierzonego celu. Innymi słowy chodzi sprawdzenie czego potrzebujemy do wykonania danego zadania. Do zlikwidowania pojedynczego celu humanoidalnego potrzeba nam dwójki snajperskiej ( chyba że sytuacja wymaga inaczej ).
Oprócz zasobów ludzkich potrzeba nam też sprzętu technicznego, map, informacji wstępnych etc.
Wszystko zależy od sytuacji i charakteru działań. Tak samo jak warunki działania, do których zalicza się chociażby sytuację militarną obszaru na którymi działamy, czy ukształtowanie terenu wraz z klimatem. Inaczej będzie wyglądało wykonanie zadania w terenie miejskim niż w lesie; inaczej w przypadku szybkiego szturmu na niedaleko położone miejsce, inaczej kiedy do pokonania będzie kilkanaście kilometrów.
Wszystko zależy od sytuacji i ciężko jest w krótkim artykule przedstawić wszystkie schematy zachowań dla określonych sytuacji.
Tutaj największe znaczenie mają indywidualne umiejętności, wiedza i doświadczenie osoby lub osób planowaniem się zajmujących.

Następne etapy to zebranie niezbędnych środków określonych w poprzednim etapie i dalej ( mocno uproszczając ) wykonanie zadania.

Wszystko co opisałem musi być odpowiednio modyfikowane w zależności od potrzeb.
Chodzi zwłaszcza o poziom szczegółowości planów. Jeżeli mamy styczność ze standardową misją i małym priorytecie i znaczeniu nie będziemy jej planować tak dokładnie jak coś, co ma znacznie zaważyć na naszej przewadze nad przeciwnikiem.
Tak samo, jest w przypadku czasu planowania.
Dla przykładu: dostajemy informację od patrolu, że przeciwnik planuje szturm na jedną z naszych pozycji i chce to zrobić to w ciągu bardzo krótkiego okresu czasu. W takim przypadku nie będziemy się skupiać na planowaniu, a na przygotowaniu obrony. Zapewne niezaplanowana będzie mniej skuteczna niż gdyby była spokojnie przygotowana, ale lepsza taka niż totalne zaskoczenie.

Plany są po to, by się ich trzymać.
Kiedy są dobrze przygotowane, działanie zgodnie z nimi powinno przynieść sukces, niemniej jednak nawet najlepsi planiści nie mogą przewidzieć wszystkich zdarzeń. Potrzebna jest więc cecha, która nazywa się elastycznością. Trzeba potrafić na bieżąco korygować nasze wcześniejsze zamierzenia, dostosowując je do zmieniającej się sytuacji.
Nie ulegajmy jednak zbytnio tej zasadzie, gdyż zbyt łatwe uleganie presji środowiska, a za czym idzie częste zmienianie planów prowadzi bardziej do chaosu niż sukcesu.
Wszystko zależy w ogromnej mierze od doświadczenia.
Trudno jest szybko i trafnie ocenić czy dana sytuacja wymaga przeczekania czy diametralnej zmiany sposobu działania.

Nie chciałbym, aby ten tekst był traktowany jako poradnik w planowaniu, gdyż moja wiedza nie pozwala mi na instruowanie ludzi w tej kwestii.
Traktujcie to jako ciekawostkę, temat do rozważań. Pozdrawiam!


Zostaw odpowiedź

Preview: