Ja, student Akademii Obrony Narodowej.

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Matura zdana więc i studia wybrać musiałem.
Nie bez wątpliwości, wybór padł na wymieniony w tytule AON. Uczelnia wprawdzie nie gwarantuje studentom cywilnym  określonego stopnia wojskowego tak jak chociażby WSO we Wrocławiu, niemniej jednak uczelnią wojskową jest.
Myślę więc, że warto nieco przybliżyć jej strukturę i charakter, może za rok spotkam w dziekanacie któregoś z czytelników bloga, kto wie…

Pierwszy wpis dotyczący mojej przygody z AONem będzie dotyczył głównie biurokracji i procesu rekrutacyjnego, gdyż ten etap mam już totalnie za sobą i mogę spokojnie i z odpowiednim dystansem o nim opowiedzieć.

Jak zapewne wszyscy się domyślają, uczelnia, jak wiele innych w Polsce prowadzi rekrutacje w pełni elektroniczną.
Pierwszym krokiem jaki należy poczynić jest wybór kierunku. Cywilne studia obejmują kierunki, na Wydziale Bezpieczeństwa Narodowego: bezpieczeństwo narodowe, historia  oraz europeistyka; natomiast na Wydziale Zarządzania i Dowodzenia: logistyka oraz zarządzanie (  w dwóch specjalnościach: dowodzenie oraz zarządzanie lotnictwem).
Wybór jest chyba na tyle szeroki, że każdy może znaleźć tam coś w czym poczuje się dobrze. Pominę kwestię wymagań przedmiotów maturalnych na poszczególne kierunki, gdyż to można znaleźć bardzo łatwo na stronie AONu. ( link na dole).
Kiedy już podejmiemy wybór trzeba przeprowadzić wstępną rejestrację. Nie będę podawał terminów kolejnych etapów rekrutacji, bo zwyczajnie ich nie pamiętam, a nie chce wprowadzać Was w błąd. Pierwszy etap, czyli wstępna rejestracja jest przeprowadzana na pewno przed otrzymaniem wyników matur. Kiedy już wspomniane wyniki otrzymamy, wypełniamy na stronie formularz. Tam podajemy procentowe osiągnięcia uzyskane podczas egzaminu dojrzałości i czekamy na ogłoszeni e wyników.

Kiedy już uradowani faktem wystąpienia na liście wstępnie zakwalifikowanych na studia, przestaniemy chwalić się faktem „dostania się”, możemy zebrać komplet dokumentów ( świadectwo ukończenia szkoły średniej, świadectwo maturalne, podanie o przyjęcie na studia, kwestionariusz osobowy i potwierdzenie wpłaty wpisowego wynoszącego 80 zł za jeden kierunek) i dostarczyć je do dziekanatu.
Można to zrobić osobiście bądź też pocztą, przy czym ważne jest, żeby wysyłać takie dokumenty listem poleconym. Widziałem bowiem przypadki gdzie moi znajomi pakowali wszystkie dokumenty potwierdzające ich dotychczasowe wykształcenie w  kopertę i wysyłali zwykłym listem z nadzieją, że „nie zaginie”.
Kiedy już nasze „papiery” znajdą się w dziekanacie, pozostaje czekać na pismo z AONu z oficjalnym potwierdzeniem dołączenia do grona studentów pierwszego roku.

Teraz trochę o kwestiach technicznych. Pierwszą rzeczą jaką warto poruszyć jest kwestia Internetu. Akademia Obrony Narodowej posiada oficjalną stronę ( www.aon.edu.pl ), na której brnąc przez wiele oficjalnych, napisanych urzędowym stylem informacjo znajdziemy to co nas interesuje, nierzadko zapewne zajmie nam to kilka godzin, ale znajdziemy.
Mówiąc prościej, strona, przynajmniej w mojej opinii jest bardzo zawiła, wiele prozaicznych informacji jest ukrytych w przeróżnych, często niezwiązanych z tymi informacjami działach. Dla przykładu termin składania wniosków o przydzielenie miejsca w Domu Studenckim, nie znajduje się w dziale „Akademik”, chociaż bezpośrednio się z nim wiąże, a w dziale „ Stypendia”. Co najmniej dziwne. Na szczęście istnieje również inna witryna związana z AONem ( www.studenciaon.pl ). Wszystko jest tam prosto i dokładnie wytłumaczone.

Przechodząc przez kolejne etapy  rekrutacji byłem zmuszony kontaktować się również telefonicznie przedstawicielami AONu. Musze przyznać, że mój dotychczasowy sceptycyzm dotyczący telefonicznego załatwiania urzędowych spraw, okazał się w tej sytuacji bezpodstawny.
Panie w dziekanacie były bardzo uprzejme i cierpliwe. Bez problemów mogłem uzyskać odpowiedź na każde pytanie.

Ów przyjaznej atmosfery uraczyłem również będąc w dziekanacie.  Szybka i sprawna obsługa, do tego  nadzwyczaj uprzejma.  Zastanawiam się czy w czasie roku akademickiego, panie pracujące w dziekanacie będą równie miłe. Zobaczymy.

Sam obiekt jest rozsiany  na ogromnym „zielonym terenie”, co sprawia naprawdę przyjemne wrażenie. Warunki idealne do ciężkiej nauki ;).
Uczelnia znajduje się na warszawskim Rembertowie, co może być powodem do narzekań, gdyż jak to określił jeden z moich znajomych „wszędzie stamtąd daleko”.

Pod koniec tygodnia ( czwartek/ piątek) przeprowadzam się na teren uczelni. Jak tylko znajdę chwilę napiszę coś więcej o samym obiekcie i przede wszystkim o akademiku w którym będę mieszkał ( o ile Konrad nie stwierdzi, że to zbyt nudny temat ;) ).

Pozdrawiam, student AONu. :)


Komentarzy: 4 do wpisu “Ja, student Akademii Obrony Narodowej.”

  • Piotr "Procent" Łopaciński Says:

    Napiszesz o ile będziesz trzeźwy. Słowo klucz – akademik :).

  • Katabarzynka Says:

    Bardzo cenne informacje :)
    Ja również mam plan dołączenia do grona szczęśliwych studentów, tylko zastanawiam się jak wygląda sprawa dziewczyn na AON-ie? Bo po zdjęciach odniosłam wrażenie, że jest ich niewiele. Mógłbyś, oczywiście jak znajdziesz chwilę,coś o tym opowiedzieć?
    Z góry dziękuję.

  • mixa Says:

    hej, mógłys do mnie napisać, chciałabym sie doiedziec o tej szkole moj email mixa1992@wp.pl

  • Beata Says:

    Witam, gratuluję pomysłu na bloga. Te informacje są cenne dla przyszłych kandydatów i ich ,,nadopiekuńczych” rodziców. Mój syn ma zamiar studiować na AON kierunek bezpieczeństwo narodowe, ale zastanawia się też na zarządzaniem i dowodzeniem a tam są podane różne przedmioty, które są brane pod uwagę przy rekrutacji.Mam pytanie jeśli na kierunek BN bierze się pod uwagę wyniki matury m.in. z historii, a na kierunku ZiD już nie to oznacza , że nie ma szansy dostać się na niego (ZiD), bo wybrał właśnie historię , a nie geografię??? To dla mnie bardzo ważne, bo stoimy przed wyborem przedmiotów rozszerzonych w liceum. Proszę o pomoc. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

Zostaw odpowiedź

Preview: