sie 9 2010

Ten pierwszy raz…

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Już na wstępie zawiodę wszystkich erotomanów gawędziarzy, gdyż tytuł nawet w najmniejszym stopniu nie ma zabarwienia seksualnego. Chodzi tu o zupełnie pierwszy raz. Pierwszy milsim.

Moje lokalne środowisko do tej pory nie organizowało imprez typu milsim. Ta, miała być pierwszą.
Spotkanie było organizowane przez mojego znajomego i nie było to jego pierwsze tego typu przedsięwzięcie. Już wcześniej pokazał, że kwestie logistyczne potrafi dograć niemal na sto procent, więc o stronę techniczną byłem spokojny.  Obawiałem się bardziej o kwestię mentalną uczestników i to jak uda się przeprowadzić milsim, na którym 90% uczestników nigdy wcześniej nie „walczyła” na takich zasadach.
To miał być ogromny krok na przód. Dla wielu pewnie nawet zbyt duży, ale o tym później. Wszystko odbywało się na nieczynnym poligonie pod Ciechanowem. W imprezie wzięło udział około 30 osób…

Czytaj dalej…