Wiek inicjacji

Piotr "Procent" Łopaciński

Ostatnio przeczytałem, że średni wiek inicjacji seksualnej Polek wynosi 19 lat i jest o rok wyższy od średniej europejskiej. Najwcześniej w Europie zaczynają za to współżyć Dunki – 16,6 roku. No dobra… nie o tym będzie ten wpis :).
Wielu z Was pewnie załamało ręce, bo już miało nadzieje, że przeczyta coś pikantnego o młodych dziewczętach. Na pocieszenie powiem, ze będzie o młodych chłopcach…

Konkretnie, to chciałbym poruszyć odwiecznie dyskusyjną, problematyczną i sporną kwestie. Od jakiego wieku dopuszczać chętnych do rozgrywek airsoftowych?
Czy najpowszechniejsza, dolna, dopuszczalna granica, 16 lat jest właściwa? Może warto dać szanse młodszym? 15 latkom? A może np. przyjąć specjalne regulacje, obostrzenia i stworzyć osobną kategorię młodych maniaków, np. od 12. Roku życia?
Albo w drugą stronę. Może kompletnie odciąć niepełnoletnich od airsoftu lub jeszcze podwyższyć granicę dostępu do np. 21. Roku życia? Dużo pytań i żadnych konkretnych odpowiedzi. Posnuje więc trochę swych dennych przemyśleń. A nuż do czegoś dojdę.

Po pierwsze warto wspomnieć o dwóch, powszechnych w Polsce standardach. Jeden zakłada warunkowe dopuszczenie do zabawy osób poniżej 18. Roku życia, ale w wieku co najmniej 16 lat. Drugi w ogóle nie dopuszcza do zabawy osób niepełnoletnich. Ta pierwsza regulacja wypływa wprost z Prawa ASG, ale od zawsze pojawia się u niektórych pytanie – dlaczego granica 16 lat jest tak magiczna?  Czy są jakieś realne przesłanki, by właśnie ten wiek stanowił tak ważną dla niektórych granicę?

Od razu mówię, że nie mam pojęcia czym kierowali się twórcy PASG przy wyznaczaniu tej granicy. Być może uznali po prostu, że jest to jakaś rozsądna granica pozwalająca osobom naprawdę zainteresowanym airsoftem, rozpocząć zabawę w młodszym wieku.
Tak samo sensownie można by uzasadnić ustalenie granicy wieku na 15 czy 17 lat. Osoby podnoszące sprawę granicy wieku często jednak nie zdają sobie sprawy z okoliczności w jakich powstawało PASG.
Otóż było to dobre 8 lat temu. Środowisko airsoftowe było małe, bardzo małe. Śmiem twierdzić, że w Polsce liczyło ono sobie paręset osób, pamiętam, że we Wrocławiu było ich łącznie może ze 30 (na strzelaninach 12-14).
Ciężko było przewidzieć kierunek jego rozwoju, gdyż na przestrzeni roku czy dwóch do grona airsoftowców nie dołączała dużo większa liczba osób, a przykłady innych krajów Europy pokazywały bardzo zróżnicowane zainteresowanie tym hobby.
Dopiero wprowadzenie replik chińskich spowodowało „boom na airsoft”. Jak te wszystkie czynniki przyczyniały się do tworzenia takich a nie innych regulacji dot. wieku?
Ano po pierwsze z uwagi na małe środowisko byłą możliwość kontroli niepełnoletnich. Wiadomo było tak naprawdę kto tym niepełnoletnim jest, sprawdzano także na każdym spotkaniu, pozwolenia od rodziców wg odpowiedniego wzoru, które nie tyle miały stanowić jakąkolwiek ochronę prawną dla pełnoletnich uczestników strzelania, ale były informacją, ze rodzice wiedzą, co się z ich dzieckiem dzieje, a w razie wypadku był tam numer kontaktowy do rodziców itp. Ilość niepełnoletnich była także o wiele mniejsza.
W momencie jak wchodziłem do środowiska, to łącznie ze mną we Wrocławiu było trzech młodych. Co więcej zaczynając zabawę miałem lat nie 16 a 14. Dla nikogo nie stanowiło to problemu, bo można było nas, niepełnoletnich kontrolować i mniej więcej wiedziano czego się po nas spodziewać i czy można nam zaufać w jakimś stopniu. Co więcej rodzice wykazywali większe zainteresowanie przyjeżdżając na strzelania.

Obecnie wszystko wygląda skrajnie inaczej. Młodych jest dużo i nikt ich nie kontroluje, mało kiedy widzę, by sprawdzane były pozwolenia na od rodziców, nie mówiąc już o właściwie niemożności weryfikacji wszystkich (pozwoleń).
Dużo jest nieodpowiedzialnych osób (niezależnie od wieku), co zwiększa ryzyko zaistnienia wypadku (do czego przyczynia się także wzrastająca moc replik).  Ogólnie racjonalny wniosek, jaki się nasuwa biorąc pod uwagę zmianę uwarunkowań i środowiska jest taki, by airsoft uczynić dostępnym jedynie dla pełnoletnich.
Wniosek smutny dla młodych, ale ciężko się z nim nie zgodzić. Oczywiście mówimy tutaj o tym w kontekście jakichkolwiek ewentualnych zmian w mniej lub bardziej formalnych polskich standardach, a nie o koniecznej potrzebie podwyższenia „wieku inicjacji”, że tak go roboczo nazwę. Zauważalna jest jednak tendencja, ustalania limitu wiekowego dla coraz większej liczby strzelań, manewrów, zlotów na 18+.
Ja akurat jestem umiarkowanym zwolennikiem takich regulacji i zaraz pewnie posypałby się grad oskarżeń o… swoistą hipokryzję, bo przecież 4 pierwsze moje lata w airsofcie spędziłem jako niepełnoletni, ale możecie dotrzeć i zapytać ludzi, którzy wtedy się strzelali, że nawet nie mając 18 lat, byłem zwolennikiem airsoftu tylko dla pełnoletnich. Dziwne? Zwariowane? Głupie? Może, dobro wspólnoty brało jednak górę nad moim egoizmem (… hmmmm, to durna wymówka, ale ma przynajmniej jakieś ślady racjonalności. Chociaż oczywiście to nie o altruizm tu chodziło :P).

Ja jednak nie widzę rozwiązania problemu w odcięciu młodych od środowiska. Patrząc realnie, to po pierwsze granica 16+ tak mocno wrosła w realia większości środowisk, ze ciężko będzie narzucić globalnie inną, wyższą lub niższą.
Organizatorzy mogą dowolnie kształtować taka granicę w górę, ich prawo i z niego korzystają. Tak wiec założyć należy, że nic się nie zmieni. Nadal będziemy mieli dwa progi wiekowe, 16 i 18 lat. Zakładając hipotetyczną sytuację, że np. Airsoft zostaje dozwolony tylko dla osób pełnoletnich, to wtedy zapewne dojdzie do zjawiska bardzo niebezpiecznego. Niepełnoletni, bez jakiegokolwiek nadzoru, zaczną tworzyć niezależne środowiska. Bawić się będą w airsoft tak czy siak, na strzelaniach przeszkadzać „starym dziadom” nie będą, ale dam sobie rękę uciąć, że coraz więcej będziemy wtedy słyszeć o różnych (zamierzonych bądź nie) incydentach z udziałem młodych airsoftowców, czy to podczas samych strzelań, czy (co chyba gorsza) w interakcjach z otoczeniem, z cywilami itp.
Dzieje się tak, chociaż w ograniczonym dość zakresie, w róznych mniejszych środowiskach już obecnie, często są to właśnie grupy osób niepełnoletnich, a najczęściej takich poniżej 16. roku życia, osób, które nie mogą partycypować w ogólnopolskim środowisku ze względu na wiek.

W tym miejscu dochodzimy do sedna sprawy. Wg mnie nie możemy takich osób i środowisk pozostawiać samych sobie. Dobrze jest nad takimi grupami sprawować mniejszą lub większą kontrolę (chociaż chyba lepszym słowem tutaj będzie  opieka).
Nie jest żadnym obciachem współpracować z małolatami, a Ci którzy takie inicjatywy, swoistego patronatu, obśmiewają nie są warci dyskusji czy zainteresowania. Bardzo często z kolei nie osoby, które podejmują trud współpracy z osobami młodymi, a same grupy „małolatów”, są przedmiotem drwin, oraz (chyba częściej) pseudomerytorycznego poprawiania i czepialstwa ze strony starszych „kolegów”, głównie na forach internetowych oczywiście. Powoduje to jeszcze wiesze zamkniecie się takiego małego środowiska, chęci uniezależnienia się i pokazania swojej… inności. Co powoduje czasami paradoksalne sytuacje, że gdy jakaś osoba chce do takiej grupy przyjść z dobrymi intencjami udzielenia paru sensownych i merytorycznych rad, jest w najlepszym przypadku przyjmowania z bardzo dużym dystansem, ostrożnością czy wrogością, a znacznie częściej jest ona po prostu przez takich niepełnoletnich ignorowana, przez wcześniejsze doświadczenia z sarkastycznymi użytkownikami for internetowych.

Warto oferować takim małym grupom czy środowiskom pomoc, radę, wsparcie itp. One także z chęcią taka pomoc przyjmują.
Często zainteresowanie się nimi jakiejś osoby z  szerokiego, prawdziwego, ogólnopolskiego środowiska airsoftowego jest dla nich gratyfikacją. Nawet jeśli „młodzi” tego nie okazują, to najczęściej to starsze środowisko traktują oni z szacunkiem i jest ono dla nich pewnym niedoścignionym wzorem, czy pragnieniem.
Niestety, nie każda grupa osób poniżej 16. roku życia (taką modelową, na potrzeby tego artykułu załóżmy) pokrywa się z wyżej opisanym schematem. Niektóre są na tyle niedojrzałe bądź buntownicze, „antysystemowe” można by rzec, że jawnie odrzucają każdą próbę pomocy czy wsparcia ze strony starszych i nie da się z nimi podjąć jakiejkolwiek współpracy, nie da się znaleźć wspólnego języka. Pół biedy, jeśli takie grupy po prostu w okresie młodzieńczego buntu chcą być niezależne, ale ich spotkania i zachowanie reprezentują pewien (czasami wysoki) poziom. Gorzej, gdy takie jednostki powodują niebezpieczne sytuacje, a ich zachowanie jest naganne (np. pojawiają się w miejscach publicznych i pełnych ludzi, z replikami). Wtedy nie da się walczyć z takimi zachowaniami, trzeba walczyć z ludźmi. Wytoczyć przeciw takiej grupie działa, ale umiejętnie. Jest trochę sposobów na takie ciężkie przypadki. Często pomaga rozmowa z rodzicami takich osób (w obecności bądź nie takie pseudoairsoftowca), w niektórych przypadkach skuteczny jest telefon na policje (w wypadku np. takiego przechadzania się z repliką).
Zgłoszenie takie oczywiście nie może naginać rzeczywistości. Nie możemy poinformować, że po mieście chodzi człowiek z bronią długą z prawdopodobnym zamiarem jej użycia, należy poinformować, że przechadza się po osiedlu młody człowiek z repliką broni, nie stanowi bezpośredniego zagrożenia, ale wzbudza strach i niepokój przechodniów. Mimo, iż wielu takich hardych komandosów z AK Cymy na plecach, pomykających główną ulicą osiedla, należy do tzw. pokolenia JP, to kontakt ze znienawidzoną przez niego policją często pomaga w zmianie postawy wobec paradowania z repliką, czy też wobec innych zachowań.

Odbiegłem trochę od wątku głównego.
Podsumowując więc powyższe rozważania, należy nie tyle odcinać młodych airsoftowców od środowiska i udawać, że problemu nie ma, bo ich problem prędzej czy później wróci ze zdwojoną siła, a pamiętać należy, iż oni kiedyś osiągną odpowiedni wiek, by do dorosłego środowiska wejść. Nadzorować, pomagać, doradzać, wspierać młodych w ich działaniach i inicjatywach na własnym podwórku, „wyławiać” co zdolniejszych i pracować nad nimi szczególnie.
A jeśli uda nam się „wychować” porządnych airsoftowców, to zapewne „zapłatą” za nasz trud będzie nie tylko nasza satysfakcja i ich wdzięczność. Jednostki niereformowalne natomiast niszczyć, zwalczać, zabijać, mordować, gwałcić, palić, patroszyć i sprzedawać jako cielęcinę… no, coś w tym stylu :).

A jak ktoś czuje się oszukany smakowitym tytułem i zachęcającym wstępem do tego artykułu i dotrwał do końca, to oto nagroda:

http://www.tvn24.pl/12690,1661975,0,1,mlodym-polkom-do-lozka-az-tak-sie-nie-spieszy,wiadomosc.html


Jeden komentarz do wpisu “Wiek inicjacji”

  • Mario.75 Says:

    Wg. założeń KOALICJI PÓŁNOC przegłosowano w przeszłości wiek Koalicjantów od 15 lat. Również stosujemy zasadę 15+ na naszych spotkaniach. Co mają zrobić młodsi maniacy ASG? Tworząc lub uczestnicząc w innych np. „młodszych” Teamach, które tej granicy nie stosują, ćwiczą, dowodzą, rozwijają się, mogąc często liczyć na wsparcie merytoryczne starszych kolegów. Budują również zaufanie do siebie, lub wręcz przeciwnie. Zanim staną własną nogą mając 15+ mają czas aby przekonać resztę społeczeństwa ASG o swojej „dojrzałości” i racjonalnym myśleniu. Ostatnio np. dla maniaków w każdym wieku prowadzi często szkolenia Cannabis Commando. Do mnie również często kierowane są pytania i prośby o radę, której nigdy nie odmawiam. Na Zamkniętych Ćwiczeniach Teamów, albo innych imprezach 15+ w których uczestniczy KOALICJA PÓŁNOC młodsi przychodzą najczęściej z ojcami i przebywają w ich zasięgu wzroku. Na razie te rozwiązania się sprawdzają. Nie mamy w KOALICJI PÓŁNOC wiele obostrzeń, ale staramy się pilnować parę podstawowych zasad ustalonych wspólnie przez Koalicjantów.

Zostaw odpowiedź

Preview: