Młodość, świeżość… a my narzekamy.

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Młodość, świeżość… a my narzekamy.

Kolejny raz do przemyśleń skłoniła mnie ogromna ilość nieprzychylnych komentarzy dotyczących słabego stanu naszego środowiska, który to spowodowany jest głównie pojawieniem się ogromnej ilości młodych „graczy” ( cholera, jak ja nie lubię tego słowa ). Po głębszym zastanowieniu zadałem sobie pytanie: czego my chcemy od tych młodych?

Myślę, że warto zastanowić się nad tym, dlaczego starsze, elitarne, doświadczone środowisko z taka niechęcią odnosi się do nowych? Myślę, że często jest to wynikiem przerostu ego, co u mężczyzn jest bardzo często spotykanym zjawiskiem nie tylko pod kątem airsoftu.  Stary wyjadacz karmi swoje ego świadomością jak wysoko znajduje się w środowisku, jak bardzo jest znany i szanowany. I nagle pojawia się młody, niedoświadczony chłopak, którego ten starszy postrzega jako potencjalne zagrożenie. Nie może dopuścić myśli, że ktoś, kto kupił replikę tydzień temu może ot tak strzelać, gadać i zadawać się z ludźmi „siedzącymi”  w tym od lat.

Zawsze unikałem określania airsoftu mianem sportu, ale mimo wszystko pewne cechy sporu posiada.  Dlaczego o tym wspominam? Uprawiając wiele sportów mam porównanie  w kwestii tego jak odnosi się do młodych „zawodników” . Z przykrością muszę stwierdzić, że na polu airosft wypada najgorzej. W innych dziedzinach sportu nowych traktuje się dużo przyjaźniej, żartobliwie odnosząc się do ich niższego poziomu umiejętności, podczas gdy w airsofcie każdy, nawet najmniejszy błąd jest z drwiąco obśmiewany. Widać to zwłaszcza na forach.

Kwestia for jest bardzo złożonym tematem, ale postaram się jednak przedstawić również ten problem w kilku słowach.  Na forach można zobaczyć wszystko to, o czym już mówiłem tylko  w innej formie i często większym natężeniu niż realnie ( anonimowość internetowa dodaje odwagi ;) ).  Trzeba tu powiedzieć wprost, nowym ciężko jest się wybić. Ich wpisy są dokładnie analizowane zarówno pod względem poprawności językowej jak i merytorycznej, a każdy, nawet najmniejszy błąd jest oczywiście wypominany. Sytuacja jest jeszcze bardziej irytująca, gdyż formowym prominentom takie „wpadki” są łatwo wybaczane. A powinno być chyba odwrotnie, młodzi i niedoświadczeni mają prawo popełniać błędy, a starsi użytkownicy powinni świecić przykładem.

Zastanówmy się jednak co dobre mogą wnieść nowi? Wspominałem już o tym w poprzednich wpisach, ale tu postaram się bliżej przyjrzeć sprawie. Chodzi mi o potencjał. Każdy airsoftowiec, który replikę ma od niedawna i dopiero poznaje reguły panujące w środowisku, jest idealnym materiałem na kogoś więcej aniżeli tylko „niedzielnego żołnierza”. Trzeba go jedynie ukształtować, pomóc obrać kierunek. Pokazać mu prawdziwą idee airsoftu, pokazać plusy takich imprez jak chociażby mil-simy, przybliżyć rekonstrukcję etc. Tak aby airsoft był jedynie elementem jego militarnej „zajawki”. To wszystko zależy właśnie od nas, od tych starszych, bardziej doświadczonych. Od nas zależy jak będzie wyglądało młodsze środowisko. Narzekać na niski poziom młodych gracz jest łatwo, zrobić coś aby ten poziom się zmienił – trudniej .

Czy młodość to jedynie ogromny potencjał? A może jest jeszcze coś? Może zróżnicowanie i pewna świeżość ? Gdyby nie nowi, środowisko stałoby się nudne. Stale te same wszechwiedzące twarze, ciągle ci sami kumple. Monotonia jest wrogiem wszystkiego.

Pamiętajmy również o tym, że nikt nie jest wieczny. Każdy wcześniej czy później kończy swoja karierę z militariami, a pojawianie się nowych jest naturalnym zjawiskiem. Kwestia tego, jak tych nowych przyjmiemy i jakie środowisko będą tworzyć, co po części zależy również od nas.


Komentarzy: 3 do wpisu “Młodość, świeżość… a my narzekamy.”

  • cziman Says:

    Ambitni wzięli się już za poważniejsze formy militarnej zabawy – milsim, szkolenia albo Strzelec. Reszta mnie nie obchodzi, namawiać nikogo nie będę.

  • jacoob Says:

    Ten post wiele wnosi. Trzeba pamiętać, że każdy kiedyś zaczynał. Jak widzę kogoś kto ledwo skończył 16 lat i jedzie po 15-latku, że powinien iść do piaskownicy to mnie krew zalewa… Just like Wroobel said młodych trzeba ukierunkować, dać im wsparcie, żeby się wczuli.
    Chętni do dyskusji: GG 11568834 lub pod bladeofanime@gmail.com
    Pozdrawiam.

  • Klet Says:

    Sam czuje się „młody” w asg (aczkolwiek już pełnoletni) i trochę zaczynam rozumieć, dlaczego tak się jeździ po młodych – zauważyłem, że „młodych” można podzielić na 2 kategorie:
    – Takich, jak opisał autor artykułu
    – I takich, jak opisał Jacoob (sam się ostatnio przeraziłem, jak 15-latki na forach zaczęły kpić z PASG, nie przyjmujac do wiadomości argumentów starszych stażem airsoftowców).
    Problem w tym, że przez tą drugą, mniej liczną grupę wszyscy młodzi są poniekąd „napiętnowani”.
    Należałoby się zastanowić, jak odsiać tych „kozaków”, albo jak im przemówić do rozsądku.
    Pozdrawiam.

Zostaw odpowiedź

Preview: