Magpul PTS: czyli jak wypompować kasę z biednego airsoftowca

Piotr "Procent" Łopaciński

Jeśli nie słyszałeś o Magpul Industries Corp, to zapomnij o przyjęciu do grona lanserów. Ta firma z Colorado wyznacza obecnie powszechne trendy w tym co „warto” mieć na swojej broni tudzież replice. Od czego zaczynali, jak się wybili i ile w ich produktach ergonomii i praktyczności a ile lansu przez charakterystyczne logo?  Zapraszam do lektury.


Magpul PTS

Do niedawna termin Magpul (zapisywany najczęściej przez wtórnych analfabetów jako „magpull”, coś jak „camelbag” i inne smaczki językowe) kojarzony był głównie z gumowymi nakładkami na magazynki, które ułatwiały ich dobywanie. Na strzelaniach rzadko można było spotkać  oryginalne wyroby tego typu i nie ma się co dziwić, bo sklepy w Polsce sprzedawały je po śmiesznie wysokich cenach.
Jako, ze patent sam w sobie był bardzo prosty, to wiele osób samodzielnie zaczęło wykonywać różnego rodzaju substytuty Magpuli, bo taniej a efekt podobny (sama firma zresztą inspiracje czerpała, z tzw. paracord loops). Jednakże już wtedy Magpulowy lans zaczął ogarniać środowisko.
Zaczęły się pojawiać w dużej ilości na spotkaniach airsoftowych chińskie kopie tego wyrobu, które jednak były wykonane z tak twardej gumy, że ich obsługa była mało przyjemna, a sposoby na zakładanie ich na magazynki przez gotowanie tych produktów, to już niemal środowiskowa legenda.

Magpul PTS

To od tego wynalazku Magpul jako firma wziął swoja nazwę i rozwinął się na rynku.

Firma Magpul równolegle zaczęła oferować akcesoria do broni. Z początku były to kolby do kbk serii M5/M16, następnie także chwyty, nakładki na szyny standardu Mil-Std-1913, magazynki własnej konstrukcji, zawieszenia do broni, a nawet kompletne, projektowane od podstaw modele broni (kbk, pm’y itp.).
Dodatkowo Magpul rozpoczął ofensywę rynku airsoftowego zakładając wydział zajmujący się akcesoriami do replik pod nazwą Professional Training&Simulation Division (Magpul PTS), a także wszedł na rynek szkoleń taktycznych pod marką Magpul Dynamics.

Magpul PTS

Airsoftowa kopia (nie PTS) kolby M93 Magpula, jednej z pierwszych, opartej na innej prowadnicy, przez co jej całkowita długość w skrajnej pozycji była większa, niż standardowy kolb teleskopowych do M’ek.

W tych ostatnich należałoby upatrywać w dużej części popularności akcesoriów tej firmy. Co prawda baza szkoleniowa Magpul Dynamics jest bodajże jedna, natomiast dobry marketing to podstawa.
Sławny na całym świecie jest już film „The Art of the Tactical Carbine”. Jest to parogodzinny materiał ze szkolenia prowadzonego przez (nie mniej sławnego) Chrisa Costę, oraz zdecydowanie mniej sławnego Travisa Haley’a.
W sieci masowo pojawiają się naśladowcy instruktorów, mniej lub bardziej wprawnie próbujący powtórzyć prezentowane taktyki. Przydatność w walce i praktyczność prezentowanych technik, to już materiał na osobny artykuł (a na pewno wiele ochów i achów dot. Tego filmu jest przesadzonych), ale wygląda to fajnie, profesjonalnie i robi wrażenie.
M’ki, którymi posługują się instruktorzy, to oczywiście wręcz reklamówki Magpula, a w samym materiale nie brakuje fragmentów o zaletach tego czy tamtego produktu firmy z Colorado. Tak więc tą sprytną reklamą udało się Magpulowi opanować w dużej części rynek, ich akcesoria są oczywiście kupowane głównie przez cywilnych odbiorców, ale i na zdjęciach z misji nie brak zabawek tej firmy.
Jasnym jest więc, ze airsoftowcy także zapragnęli posiadać takie lans akcesoria, oraz to, że producenci replik podłapali ten temat. Magpul jednak  doszedł do wniosku, że skoro Mozę być to dla nich kolejny rynek zbytu to wejdą i w niego, lecz nie na zasadzie licencji dla innych producentów, ale własnej produkcji (wspomniany już PTS). Ale o tym zaraz

Magpul PTS

Sukcesu filmu nie sposób było nie wykorzystać, utworzono nową markę „Magpul Dynamics”

Czy o wyborze akcesoriów tej firmy przesądza ich jakość, czy logo?
Jakość rzeczywiście stoi na bardzo wysokim poziomie, są to produkty robione w USA, a nie w Chinach czy innych im podobnych krajach. Dbałość o najdrobniejsze szczegóły wyraża się chociażby w tym, iż faktura chwytów pistoletowych tego producenta nie jest przypadkowym wzorem, a nałożonymi na siebie logo firmy, bardzo przyjemny dla oka smaczek.
Wiele z wyrobów Magpula jest projektowanych tak, by być jak najbardziej uniwersalnymi, np. modułowy chwyt pistoletowy MIAD, gdzie w zestawie otrzymujemy parę wymiennych elementów dzięki którym możemy dostosowywać pod siebie m.in. grubość chwytu, oraz jego ogólny kształt, czy pas do broni MS2, który może nam służyć zarówno jako jedno jak i dwupunktowy, a sama zmiana ilości punktów zawieszenia trwa chwilę, a sam system regulacji jest rozwiązany chyba najlepiej ze wszystkich znanych mi konstrukcji.
P-magi, czyli magazynki konstrukcji Magpula dedykowane do rodziny M4/M16 też sprawiają bardzo dobre wrażenie, są odporne na odkształcenia (w przeciwieństwie do aluminiowych), mają bullet indicator, a w komplecie do każdego jest zaślepka chroniąca przed zabrudzeniem, którą możemy przepiąć pod magazynek, gdy chcemy go używać.

Magpul PTS

M4A1 z zamontowanym chwytem pistoletowym MIAD, widoczna charakterystyczna faktura chwytu składająca się z nakładających się logo firmy.

Magpul PTS

Pas MS2 w opcji jednopunktowej, z widoczną lans-metką Magpul Dynamics.

Tak więc jak widać dużo patentów (dosłownie są to rozwiązania chronione patentami) skłania do opinii, że produkty Magpula są przemyślane, a nie tylko „lanserskie”.
Oczywiście w ofercie są również rzeczy całkiem przeciętne, a równie popularne.
Nieco inaczej sprawa przedstawia się z PTSem, gdyż mam wrażenie, że firma ta chce „wydoić” z airsoftowców jak najwięcej pieniędzy, jak najmniejszym kosztem i złudną nadzieją, że jakość produktów tego oddziału producenta ma coś wspólnego z tymi dedykowanymi do broni palnej.

Magpul PTS

Różni ludzie, różne potrzeby, różne rodzaje P-magów…

Jako, że mam okazje porównać produkty obu wersji, to skłaniam się do zdania, że Magpul PTS nie wart jest swej ceny. Dlaczego? Chociażby chwyt pistoletowy MOE, ten w wersji airsoftowej wykonany jest mniej dbale, brak chociażby wspomnianej już faktury w logo firmy, a cena obu wersji jest taka sama.
Jednakże bardziej jaskrawą jest sprawa używanego przeze mnie chwytu MIAD, kosztuje on na stronie producenta 35$, a w wersji airsoftowej 49$. Skąd ta różnica? W komplecie otrzymujemy bowiem 2 chwyty, różniące się swą czołową częścią, oraz wymienną tylną część. Po pierwsze w wersji za 35$ modułowe jest zarówno czoło chwytu jak i jego tylna część, po drugie w wersji airsoftowej pełną modułowość zapewni nam tylko targanie ze sobą dwóch chwytów i wymiana całego akcesorium a nie jego części.
Bogaty o doświadczenia w montowaniu u różnych producentów replik, chwytów innych firm wiem, że często wymagane jest piłowanie, by ten pasował idealnie. Tak więc mamy do piłowania 2 chwyty pistoletowe… bajka.

Magpul PTS Magpul PTS

Ten sam produkt z dwóch różnych marek, po lewej PTS, po prawej Magpul, widać różnicę? J (fot. Magpul Ind.)

Innym przykładem niech będą magazynki, zarówno airsoftowi jak i normalne sprzedawane pod nazwą P-mag.
Niech nas jednak nie zwiedzie podobieństwo w nazwie, podobny to one mają jedynie kształt. Airsoftowe nie posiadają żadnej zaślepki chroniącej przed Ew. zabrudzeniem (a magi od replik jednak ciężej się czyści i są bardziej podatne na zacięcia), co więcej nie mają nawet miejsca, by taką gdziekolwiek tam zastosować.
Ponadto nie zastosowano żadnego bulle indicatora, a przecież to nie żadna filozofia zrobić coś takiego do airsoftu (wystarczyłby w końcowej części). Fakt faktem wykonanie obu wersji stoi na podobnym, bardzo wysokim poziomie, ale czas na prawdziwy przebój – ceny. Normalny P-mag w tańszej wersji to niecałe 15$, w droższej niecałe 18$, a airsoftowy… 25.95$ (ceny ze strony producenta).

Magpul PTS Magpul PTS Magpul PTS

Porównawczy rzut oka na dwa P-magi, na środkowym zdjęciu widoczna zaślepka chroniąca przed zabrudzeniem, niewystępująca w wersji PTS.

I jeszcze jeden smaczek. Jak wiadomo do M’ek GBB (standardu Magna) wchodzą chwyty pistoletowe od palnych wersji, sam mam w swojej Magpulowego MIADa, więc wiem, że akcesoria tego producenta tam pasuję.
Nie przeszkadza to robić pod marka PTS chwyty MOE, w cenie takiej samej, jak te normalne, a jak już wspominałem, wytwarzane jednak inaczej.  Na pocieszenie, te do GBB i PTW, w odróżnieniu od tych do AEG zostały umieszczone w kategorii  „Professional Series”

Magpul PTS

M’ka z zainstalowaną kolbą M93, z pasem MS2 oraz z Magpulem zamontowanym na magazynku

Tak więc jak widać ktoś tu na airsoftowcach chce zarobić narzucając wyższe ceny za produkty co najwyżej takiej samej jakości. Można by rzec, iż z nas taka elita, w odróżnieniu od tego plebsu, co się bawi w strzelanie z broni palnej… Hasło na dziś: Airsoftowcu, nie daj się doić, kup broń palną, będziesz miał taniej!


Komentarzy: 9 do wpisu “Magpul PTS: czyli jak wypompować kasę z biednego airsoftowca”

  • Gryncek Says:

    Lans lansem, ale ta jednopunktowa smycz jest bardzo praktyczna, może uda mi się ją upolować :(

  • Piotr "Procent" Łopaciński Says:

    Właśnie napisałem o tym, że MS2 jest bardzo przemyślanym pasem. A smycz? Dla laski? :P

  • Flame Says:

    Bardzo ładnie procenciku ;) pozdrawiam – pomimo tego, że nie używam produktów tej firmy (no oprócz tych sławnych fastmagów na magazynki) to miło się czyta ;)

  • Sorrowman Says:

    No coż, przyznam że jest w tym spor prawdy. Faktem jest że akcesoria sygnowane jako PTS różnią się od wersji palnej, i cena jest zdecydowanie za wysoka… ALE: posiadam wymieniony przez Ciebie chwyt MIAD PTS i muszę powiedzieć że jest to naprawdę solidny i świetnie wykonany chwyt. Obyło się bez żadnego piłowania i wszystko pasuje idealnie. A że są dwa? i dobrze! w ten sposób mam dwa za cenę jednego… (i dwie repliki zyskały nowy chwyt :D ) jakość wykonania oczywiście jak najbardziej zadowalająca. Posiadam też kolbę PTS UBR, i muszę powiedzieć że jest to najlepiej wykonana kolba do AEGa jaką miałem… (a miałem ich kilka)Podsumowując, mimo iż produkty Magpul PTS mogą różnić się od wersji ostrej (zmniej lub bardziej – zależy od produktu) to jakość wykonania i zastosowane materiały stawiają je w czołówce w porównaniu z akcesoriami innych producentów. Tak więc kto co lubi… ja okradziony z kasy się nie czuję ;)

  • Saracen Says:

    FASTMAG jest produktem ITW Nexus
    a nie Magpul

  • Marcin Says:

    Nie wiem jak dla autora tekstu, ale dla mnie różnica w cenie magazynków ostrych a airsoftowych jest logiczna. Wynika to choćby z różnicy w konstrukcji i użytych materiałów.

  • Piotr "Procent" Łopaciński Says:

    Sugerujesz, ze airsoftowe są droższe bo… są z lepszych materiałów niż te do broni palnej? Czy może dlatego, że w airsoftowych sprężyna jest wygięta, a w normalnych prosta? ;) Jakby nie patrzeć, ja dalej logiki nie widzę.

  • Ray Says:

    Hmmm, wersje Pmagów do ASG nie ECO, mają dust covery ;)

  • Piotr "Procent" Łopaciński Says:

    Teraz już mają, ale tekst jest sprzed dwóch lat i pierwsze wersje wtedy nie miały, co widać też na fotkach :).

Zostaw odpowiedź

Preview: