Nuda, monotonia i brak zaangażowania. Co robić?

Piotr "Wroobel" Wróblewski

Trening, strzelanie, strzelanie, patrol, trening. I tak wkoło.  Po kilku takich cyklach w szeregi nawet najbardziej profesjonalnej ekipy wkrada się nudna , a zaangażowanie spada na bardzo niski poziom. Oczywiście zaraz odezwie się część prawdziwych twardzieli, którzy stwierdzą, że treningi nie muszą być przyjemne i ciekawe, ważne, żeby przynosiły korzyści.  Kolejny raz podam ten sam argument, sensem strzelanek i treningów jest właśnie czerpanie z nich przyjemności.
Początkowo,  co dla większości osób niezwiązanych ze środowiskiem wydaje się dziwne, nawet ciężki i monotonny trening, czy długi i wyczerpujący patrol przynosi radość i chętnie przyciąga zainteresowanie członków ekipy. Po kilku miesiącach wypełnionych takim harmonogramem działań w większości przypadków zaangażowanie maniaków zeżre monotonia. Co robić w takiej sytuacji? Ciągnąć dalej nudne techniki treningowe okraszając je jeszcze większą ilością wyczerpujących ćwiczeń, hołdując jednocześnie zasadzie „100 pompek jest lekiem na wszystko”?  A może jednak trochę unowocześnić weekendowe wyjścia w teren?

Zaznaczmy na początku, że wiele osób nudzi się nazbyt szybko co zdecydowanie należy leczyć starymi, wojskowymi sposobami. Nie podoba się? Rób, aż się zacznie podobać. ;) I na tym chyba kończą się przemyślenia dotyczące problemów związanych z ów „nudzącymi się zbyt szybko” .

Skupmy się jednak na ludziach, którzy sumiennie trenowali i zwyczajnie zasłużyli na odpoczynek i jakąś przyjemną odmianę.
Wydaje się to jasne, tylko jak  ma wyglądać w praktyce? To bardzo proste. Trzeba wprowadzić w plan treningowy jakiś element powodujący śmiech czy żarty. Często będzie to kosztem efektywności ćwiczeń. Dla przykładu, ćwicząc PMC, można zaaranżować szkolenie z zakresu ochrony osobistej. Co w tym innowacyjnego i ciekawego?  Otóż,  to, że można zrobić to wzorując się strojem np. na pracownikach BORu. Chodzi o image typowego „borowika”, ubranego w garnitur, z czarnymi okularami na oczach. Gwarantuje, że grupa elegancko ubranych znajomych, którzy zazwyczaj widują się w stroju „polowym” wzbudzi ogólną radość i na pewno będzie ciekawym urozmaiceniem.  To tylko przykład, ale tego typu unowocześnień może być mnóstwo, ograniczeniem jest tylko wyobraźnia i zdrowy rozsądek.

Kolejnym rozwiązaniem jest zmiana dotychczasowego profilu działania.
Ekipy często skupiają się na szkoleniu  tylko w jednym kierunku. Warto czasem od niego odejść, na rzecz kilku, czasem również mniej efektywnych treningów.
Kolejny raz wesprę się przykładem, bardzo prostym przykładem. Skupiając się od dłuższego czasu na taktyce zielonej, dla odmiany „liźnijmy” czegoś z CQB.
Forma odmiany może być najróżniejsza, obok dosyć powszechnego CQB mogą być to zajęcia z związane z alpinistyka miejską, działaniami wodnymi, walką wręcz czy nawet strzelaniem z broni ostrej. Tak jak napisałem wcześniej, wszystko zależy od naszej kreatywności.

Kiedy brakuje nam środków finansowych na realizację powyższych pomysłów, można urozmaicić sobie treningi w jeszcze inny, moim zdaniem najprostszy sposób. Określając go jednym słowem: afterparty.
Imprezy przy ognisku, mocno zakrapiane alkoholem bardzo skutecznie odprężają, są jednak kierowane tylko do grona pełnoletnich maniaków, a to jest pewne ograniczenie. Niemniej jednak sposób sam w sobie jest skuteczny i pozwala na odpoczynek od monotonnych szkoleń. Jego działanie motywacyjne nie jest skomplikowane, jeżeli ktoś chce zrezygnować z jednego z treningu ze względu na monotonie jego przebiegu, to przyjdzie ze względu na ów afterparty.
Dla uniknięcia nieporozumień nie mówię tu o sytuacji, kiedy ktoś regularnie pojawia się na treningach z powodu wieczornej „popijawy” . Chodzi tu o jednorazowe wahanie.

Skuteczność moich pomysłów może być różna. Wszystko, zależy od charakteru członków grupy. Były to bowiem tylko przykłady mające na celu uzmysłowienie problemu. A problem jest. Często zapominamy, ze obok ciężkiego treningu i zbliżania się do skrajnego profesjonalizmu ważny jest również fun, który powinniśmy z tego wszystkiego czerpać.


Komentarzy: 4 do wpisu “Nuda, monotonia i brak zaangażowania. Co robić?”

Zostaw odpowiedź

Preview: