NSR – WP na rezerwowo
Od tego roku, w Polsce powstają Narodowe Siły Rezerwy (spotykana też nazwa Narodowe Siły Rezerwowe).
W prasie i TV multum jest porównań do Gwardii Narodowej w USA. Analogia jak najbardziej trafna, a sam pomysł wg mnie, świetny. To bardzo dobry element uzupełniający profesjonalnej zawodowej armii. Czymże więc NSR ma być?
W 2010 roku MON ma zamiar zrekrutować 10 000 osób do służby w ramach NSR, rok później drugie tyle. Ostatecznie stan osobowy w tej służbie ma wynieść 20 000 żołnierzy.
Maja to być ochotnicy, dotychczasowi rezerwiści po odbyciu służby zasadniczej oraz byli żołnierze zawodowi. Planuje się także oczywiście przeszkolenia przygotowawcze dla osób, które chciałby w NSR działać, jednak pobór ich już nie objął, lub na przykład z uwagi na studia służby nie odbyli.
Nie będzie to osobna formacja, w sensie nie będzie tworzyła nowych jednostek organizacyjnych, związków taktycznych. Ochotnicy będą przydzielani do już istniejących jednostek ( i tym różni się nasze rozwiązanie od amerykańskiego). Podstawą powstania zobowiązania będzie kontrakt podpisywany z MONem na okres od 2 do 6 lat.
Jakie NSR będzie mieć zadania? Przede wszystkim doraźna pomoc w czasie oraz po klęskach żywiołowych, w sytuacji zagrożenia terrorystycznego, akcjach poszukiwawczych czy porządkowych itp.
Gdy zaistnieje jedna z wymienionych okoliczności, to rezerwista będzie miał obowiązek natychmiastowego stawienia się w swej jednostce. W okresie wykonywania zadań przydzielonych będzie otrzymywał zapłatę odpowiadające temu, co dostaje żołnierz zawodowy proporcjonalnie do stopnia.
Dodatkowo do miesiąca w roku, żołnierze NSR spędzą na szkoleniu, za które też będą mieli płacone (ok. 80 zł za dzień). Ponadto pracodawcy takich osób również będą otrzymywać rekompensatę pieniężną za brak pracownika. Jak możemy przeczytać w Gazecie Wyborczej, chętnych nie powinno brakować .
Wojskowe Biuro Badań Społecznych przeprowadziło ankietę w której 73% byłych żołnierzy zawodowych oraz 53% rezerwistów wykazało chęć, do służby w NSR.
Jest także w końcu szansa, przy okazji tego przedsięwzięcia na wykorzystanie w strukturach obronnych kraju, organizacji takich Z.S. Strzelec O.S.W. Od dawna toczono na ten temat dyskusje i prowadzono nawet programy szkoleniowe takie jak GSR, lecz nie udało się długi czas realnie włączyć organizacji, której niektóre jednostki maja ogromny potencjał i już spore doświadczenie oraz wyszkolenie, w system obronności RP. Tak wiec jak na razie plan jest dobry, ciekawe jak z wykonaniem.
Źródła:
Wyborcza.pl
news.money.pl





13 stycznia 2010 o godz. 15:35
Wszystko bardzo ładnie i pięknie. Ale który pracodawca wypuści swojego pracownika na miesięczne szkolenie. Każdy wie jak wojsko płaci – mało. Brak kasy na wszystko. Dla nas ludzi pracujących to nie jest żadne rozwiązanie.
13 stycznia 2010 o godz. 19:19
Po pierwsze nigdzie nie jest napisane, ze to jest miesięczne szkolenie, nie wiem skąd takie domniemanie. Po drugie czy będzie płacone kiepsko? Jest mowa: „Za każdy dzień 1/30 dwuipółkrotnego przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw.”, więc raczej nie tak ubogo.
13 stycznia 2010 o godz. 19:31
Szymek, może Tobie nie pasuje, ale wiesz ilu ludzi chętnie da sobie rękę uciąć dla takiej szansy? Zwykle podczas klęsk żywiołowych całe koszary były opróżniane. Obecnie mamy armię zawodową i nie ma komu pomagać w takich sytuacjach. Jeśli NSR będzie jednostką o wysokiej zdolności mobilizacji i przemieszczania to według mnie strzał w 10.
13 stycznia 2010 o godz. 20:05
… tym bardziej, że np. w stanach funkcjonuje to bardzo dobrze…
5 maja 2010 o godz. 10:50
a ja powiem tak, szkolenia owszem będą ale kilka razy po kilka dni to i płatne będzie też w ratach,
druga rzecz to pracodawca może zwolnić w każdym czasie takiego pracownika bo ma wyjście awaryjne ( likwidacja stanowiska – później wystarczy nazwać je inaczej ) i to by było na tyle.