Pistolet do Rolexa

Piotr "Procent" Łopaciński

Firma Airsoft Surgeon zaprezentowała nowy model pistoletu. Można go zaliczyć do grupy „Colt 1911 i przyjaciele”, przy czym wyraźną inspiracja przy jego tworzeniu, były sportowe Colty, znane z rozgrywek IPSC (wyposażony jest on na przykład w kolimator otwarty, magwella, kompensator podrzutu ).
Jednak najciekawszą rzeczą która się z nim wiąże jest cena – ponad 1800$.

Oczywiście od razu podniosły się w środowisku głosy o wręcz idiotycznie wysokim koszcie zakupu, oraz przeliczniku jakość/cena w tym przypadku. Czy zasadnym jest jednak w ogóle w tym wypadku szukania wymiernych przyczyn tak wysokiej ceny? Oczywiście, że nie, ale niektórym nie przeszkadza to, by pisać, że cena jest przesadzona, ze nie warto, że nie wiadomo za co się płaci tyle pieniędzy. Ludzie chyba pominęli fakt, ze Airsoft Surgeon robi zwykle drogie zabawki dla kolekcjonerów właściwie, średnia cena ich pistoletu to około 800$. Zwykle są to krótkie serie, rarytasy wręcz.
I zgodnie z efektem Veblena, im dobro ekskluzywne, luksusowe jest droższe, tym bardziej rośnie na nie popyt. Mówiąc w skrócie, im taki produkt droższy, tym atrakcyjniejszy.

To raczej nie jest replika, którą ktoś wrzuci do kabury i pojedzie z tym na strzelanie (oczywiście nie znaczy to, że tak nie można zrobić). Jedynym praktycznym zastosowaniem takiej repliki dla mnie jest np. airsoftowe IPSC. Mimo tego wszystkiego, nie uważam by kupienie takiej repliki było idiotyzmem, a kupujący – idiotą.
Ale niektórzy nigdy tego nie zrozumieją. Poza tym wszyscy oburzający się ceną tej repliki, przegapili chyba inną replikę Airsoft Surgeon, która kosztuje jeszcze prawie 1000$ więcej, a nie ma nawet lans kolimatora. Nie mówiąc już o replice M9, za 1800$. Tak więc jak widać żadna nowość i nic wyjątkowego, jeśli o cenę chodzi.
Ale żeby pokrzyczeć o zbędnym lansie i wywalaniu pieniędzy w błoto, to zawsze okazja się znajdzie.

Bohater naszej historii:
http://redwolfairsoft.com/redwolf/airsoft/ProductDetail?prodID=28117
Jego droższy brat:
http://redwolfairsoft.com/redwolf/airsoft/ProductDetail?prodID=20294
I M9 na dokładkę:
http://redwolfairsoft.com/redwolf/airsoft/ProductDetail?prodID=17933


Komentarzy: 2 do wpisu “Pistolet do Rolexa”

  • cziman Says:

    Jaki głupi to kupi? Rozumiem kolekcjonować broń. Wiecie, taką która strzela. Ale jakbym zobaczył gościa który wyjmuje taki oto piękny gnacik, rzuca „zapłaciłem zań 2000 dolarów” a następnie strzela z białej kuleczki, posikałbym się ze śmiechu.

    Tylko dla ludzi którzy nie mogą sobie załatwić prawdziwka. I to i tak słaby substytut.

  • Piotr "Procent" Łopaciński Says:

    Cóż, mnie się zdaje, że z broni kolekcjonerskiej to nikt raczej nie strzela, więc repliki, którą ktoś ma w kolekcji jako jakiś rarytas, też raczej zajeżdżać strzelaniem się nie będzie. Poza tym ja bym powiedział, ze to jest jakaś tam proporcjonalność cen. Rarytasy broni krótkiej, krótkie serie produkcyjne czy też „jedyne egzemplarze” potrafią być dużo droższe niż 2000$, więc airsoftowców choć tak marna cena musi zadowolić.

    Ale podejdę do tematu jeszcze inaczej. Co z osobami, które kupują markowe AEGi i obwieszają je markowymi akcesoriami? Finalna cena jest czasami wyższa niż broni palnej, ale jakoś nikt nie zwraca na to uwagi, ze to strzela z plastikowych kuleczek.

Zostaw odpowiedź

Preview: