Tanie GBB – czy napewno chinski niewypał?

Piotr "Procent" Łopaciński

Na rynek w ubiegłym roku wkroczyły repliki broni długiej, GBB (Gas Blow Back). Nie jest to w airsofcie niczym nowym, wręcz przeciwnie, jest to starszy pomysł od AEGów (stworzonych przez Tokio Marui na początku lat ’90), jednakże to, co zaprezentował Western Arms czy Wei-Tech to zupełnie od podstaw projektowane systemy, które z założenia mają repliki zbliżyć jeszcze bardziej do realnej broni. Parę miesięcy o markowych replikach, na rynku pojawiły się chińskie kopie GBB. Pytanie, czy tak jak w przypadku chińskich elektryków, mogą stanowić tańszą alternatywę dla produktów dobrych firm?

Proporcje cenowe są podobne jak w przypadku AEGów, tzn. za firmowe GBB trzeba zapłacić około 1300-1500 zł (WE, KJW), jednakże są też repliki bazujące na systemie Magna (WA), gdzie oprócz pierwowzoru, mamy wersje rozwojowe, np. WOC ( Western Arms Official Custom Gun czyli replika WA, przerobiona na częściach G&P) w cenie średnio około 3000 zł, czy MTW firmy Inokatsu, niedostępny w Polsce, kosztujący w zależności od wersji 800-1100$. Wszystkie chińskie repliki GBB (np. AGM czy JG) to klony konstrukcji WA, czyli systemu Magna i to jest ich główną wadą. Dlaczego? Zaraz o tym powiem.

Mimo, iż mamy skrajnie niesprzyjającą porę do wykorzystania replik gazowych w działaniu, to na forach nie milkną w żadnym razie dyskusje na ich temat. Generalny wniosek, jaki z nich płynie jest jeden – repliki GBB wymagają o wiele staranniejszej i obszerniejszej konserwacji niż AEGi, a ponadto są od nich bardziej awaryjne. W dodatku oczywiście ich działanie uzależnione jest od warunków atmosferycznych, głównie temperatury.
Jeśli wiec nawet repliki za 3000 zł nie są wolne od awarii, to jak się to ma z chińskimi odpowiednikami, które u nas można znaleźć w cenie 450-600 zł? Nie ma co owijać w bawełnę – ma się tragicznie. O ile Chińczycy nauczyli się robić naprawdę dobre AEGi, to gaziaki im najzwyczajniej w świecie nie wyszły, przynajmniej długie. Były przypadki, że repliki AGM, już przy wystrzeleniu paru pierwszych magazynków, w temperaturze pokojowej prostu się rozpadały. W replice mojego znajomego, uszkodzeniu uległo równolegle parę części, a jest to człowiek bardzo dobrze obeznany z technicznymi aspektami airsoftu. W przypadku replik JG, jakość stoi już na wyższym poziomie, ale i te repliki są dotykane rozlicznymi problemami. Co jest powodem takiego stanu rzeczy?

Po pierwsze w zwykłym AEGu, tłok, nawet aluminiowy, z głowicą itp. waży parędziesiąt gram. Samo suwadło w replice gazowej waży około 200g, paręnaście razy więcej, poza tym pokonuje o wiele dłuższą drogę, niż wspomniany już tłok. Tak wiec wiele elementów we wnętrzu karabinka GBB jest narażonych na przeciążenia przekraczające te, występujące w AEGu. Dlatego też priorytetem są elementy wykonane z materiałów odpornych na pęknięcia. ZnAl, z którego wykonuje się chociażby suwadła w tych replikach, do takowych nie należy.

Po drugie, jak już wspomniałem, skopiowanie akurat systemu Magna niesie za sobą negatywne konsekwencje, gdyż system ten został opracowany, by jak najbardziej przypominać budową ten, z broni palnej. W WE chociażby kosztem realizmu zastosowano rozwiązania, które usprawniają jego działanie w airsofcie, np. dysza i cylinder zamontowany na stałe, połączony stabilnie z lufą. W przypadku Magny dysza i cylinder są elementem suwadła, przez co przy każdym strzale ruszają się, a przy końcu cyklu dysza musi dokładnie trafić w początek komory HU. Jeśli tego nie zrobi to po pierwsze układ będzie nieszczelny przy danym strzale (mniejsza moc), a po drugie dojdzie do uszkodzenia albo komory HU, albo dyszy, tudzież całego czoła „zamka”. Oczywiście od jednego takiego przypadku raczej wiele się nie stanie, ale przy dziesiątkach takich błędów w cyklu, coś w końcu po prostu przestanie pracować poprawnie. Dlatego podstawą poprawnego działania systemu Magna jest bardzo wysoka jakość wykonania i spasowania elementów, nie może być mowy o najmniejszych luzach, bo powodują one nieprawidłowe działanie. Oczywiście w przypadku jakichkolwiek nadlewek, replika może w ogóle nie chcieć oddać strzału, zablokować się bądź zasyfonować. Gdyby Chińczycy skopiowali mechanizm WE czy Tanio Koba, to mieliby większy margines błędu, gdyż wiele elementów układu gazowego jest tam zestawiona na stałe, nie jest ruchoma, przez co zapewnia większą stabilność pracy.

Czy wobec tego chińskie repliki GBB są do niczego i nie warto ich kupować? W żadnym wypadku nie, gdyż maja one bardzo jedno, dobre zastosowanie i przewagę w tym nad drogimi replikami. Niestety, system Magna ma ta przypadłość, że nawet drogie repliki WOC mają swoje słabe punkty, np. coc king handle, czy to nieszczęsne suwadło. Najlepiej jest te elementy wymienić jak najszybciej, a często są one bardzo drogie. Chińskie GBB są wiec świetną bazą do przeróbek i wstawiania do nich z miejsca o wiele lepszych części. Dzięki temu, za cenę WOC możemy stworzyć replikę na o wiele lepszych podzespołach. Po drugie jest to świetne rozwiązanie dla rekonstruktorów, którzy często nie potrzebują sprawnych replik, a jedynie takich, które jak najwierniej będą oddawać palne odpowiedniki. Wtedy kupując taki produkt, rekonstruktor zainwestuje tylko w modyfikacje zewnętrzne, co będzie o tyle korzystniejsze, iż do gazowych replik, w zależności od systemu, pasuje wiele elementów od oryginalnej broni.

Nie ma co się łudzić, za paręset złotych nie dostaniemy dobrej, gazowej repliki długiej. Jakiej konfiguracji byśmy nie użyli, to wydamy na nią grubo ponad 1000 zł, jeśli chcemy by działa (najtańsze markowe GBB to SCAR WE za około 1050 zł). Jeśli chcemy replikę dobrą do airsoftu i gotową do strzelana bez wymiany podzespołów, a do tego relatywnie niezawodną to wybierzemy WE lub KJW, jeśli zależy nam natomiast na realizmie, pójdziemy w stronę systemu Magna i tutaj staniemy przed wyborem, czy kupić replikę WOC, w której i tak pewne elementy są dość nietrwałe, czy wydać 1000$ na naprawdę dobrą replikę Inokatsu czy Inokatsu/Ra-Tech, a może kupić tanią, chińską replikę i za różnicę w cenie, przerobić ja po swojemu, zewnętrznie i wewnętrznie. Pochłonie to przede wszystkim na pewno nasz czas i nieco pracy, ale efekty mogą być bardzo dobre i za mniejsze pieniądze niż WOC, możemy mieć lepszego, customowego gaziaka.


Komentarzy: 6 do wpisu “Tanie GBB – czy napewno chinski niewypał?”

Zostaw odpowiedź

Preview: