Kiedy w końcu zginą amerykańscy żołnierze?

Piotr "Procent" Łopaciński

Z rosyjskich półek znika gra CoD: Modern Warfare 2, donosi Onet.pl.
Wróci wkrótce, w ocenzurowanej wersji. Bez misji „No Russian”. Dlaczego? Albowiem jej celem (a właściwie środkiem, bo cel jest zapewne „szczytny”) jest rzeź bezbronnych osób na lotnisku, przeprowadzonej przez terrorystów (niby najemników), a w role jednego z nich wciela się gracz.
Czy to przesada ze strony twórców gry, czy może Rosjanie poczuli się urażeni i stosują środki nieadekwatne do celów?

Nie będę się długo nad tym rozwodził. Napiszę od razu moje zdanie. Rosjanie zrobili bardzo dobrze, a twórcy gry zdecydowanie posunęli się za daleko.
To oczywiste nie pierwszy przypadek w historii gier, gdy zawiera ona tak kontrowersyjne narodowo czy etnicznie treści, ale to nie znaczy, ze ma się to stawać regułą.
Kontrowersyjna część gry nie ma jakiegokolwiek umotywowania w rzeczywistości, nie mogę sobie wyobrazić czym musieli się kierować twórcy, by ja stworzyć, skąd czerpać inspiracje. Chyba tylko z jakichś chorych stereotypów na temat Rosjan, nienawiści do tego narodu, bądź po prostu próby ekstremalnie prymitywnego, głupiego i nieśmieszonego żartu.

Analizując wszystkie inne znane tytuły FPP czy symulatorów pola walki, można stwierdzić, ze ogólnie Rosjanie z grami, maja jak Niemcy z filmami.

Nasi zachodni sąsiedzi właściwie zawsze są skazani na oglądanie swoich armii podczas WWII, jako tych złych, brutalnych, nieludzkich (prócz tak nielicznych dzieł jak „Stalingrad


Komentarzy: 5 do wpisu “Kiedy w końcu zginą amerykańscy żołnierze?”

  • P3n1o Says:

    „Powstaje więc pytanie, czy będzie nam dane kiedyś zobaczyć grę, która przerwie ten nudny o monotonny łańcuch?”

    Otóż…tak! Właśnie powstaje druga część znakomitego FPSa Red Orchestra 2, gdzie podobno ma pojawić się kampania, w której pokierujemy żołnierzem wehrmachtu. Nie chciałem robić autoreklamy, ale zwrócić uwagę na to iż ta gra spotkała się z dużym pierwiastkiem sprzeciwu. Gra nadal jest w fazie produkcji, a szerokie grono zawiązało już zdecydowane ugrupowania mające wyeliminować tą grę z półek sklepowych, w tym ze sklepów z Polski. Wydawcy i producenci idą najprostszą drogą, nie należy się temu dziwić, wymienione przez Ciebie dogmaty są ogólnie przyjęte i przez większość ludzi uznawane za te właściwe, wszelkie przekroczenie tej granicy spotyka się z niezrozumieniem i natychmiastową separacją. Tak samo nasuwa się skojarzenie dlaczego nigdy nie graliśmy Australijczykami, czy też Indyjczykami? Moda i utarte schematy…

    Bardzo dobrze czyta się Twoje teksty, powodzenia w dalszej twórczości!

  • Procent Says:

    Dzięki za dobre słowo. Ja rynku gier nie śledzę zbyt bacznie bo i w gry nie gram tyle co kiedyś, raczej w parę ulubionych tytułów, okazyjnie. Ale w takich kwestiach rynku zbytnio śledzić nie trzeba, bo wyjście każdej gry odbiegającej od tego z góry założonego kryterium (jak sam piszesz), odbija się szerokim echem w mediach. I o ile uważam, ze w tym przypadku twórcy CoD, mówiąc kolokwialnie „przegięli pałę”, to w wielu przypadkach stosowana jest właściwie niczym nie uzasadniona cenzura.

  • Konrad Pochodaj Says:

    Popieram pod każdym względem, ile można oglądać filmy o dzielnych amerykanach? ile można grac dzielnymi amerykańskimi komandosami? Jeszcze niedawno jedynym słusznym krajem było ZSRR, dziś USA, ciekaw jestem na co przyjdzie moda jutro…

  • knypek3 Says:

    Jak grałem w tą misję to się trochę zdziwiłem. Ale bez przesady, żeby od razu grę zmieniać?

  • Piotr "Procent" Łopaciński Says:

    A Ty byś się nie zbulwersował, jakby w jakiejś grze wykorzystano jakąś polska lokacje i Polaków do takiej misji? Miło by Ci było strzelać do swoich bezbronnych rodaków?